rapuntzel Re: Felga jest 03.02.13, 08:07 Taka Felga wystarczy za cztery opony Śliczna jest. Nosek Odpowiedz Link
salimis Re: Felga jest 03.02.13, 08:58 To nie jest zwyczajna Felga to super Felga, nietypowa, trójkolorowa i na dodatek mruczy Odpowiedz Link
kubona Re: Felga jest 03.02.13, 18:44 fajna kicia. buziak w różowy nosek. idę zazdrosnika mojego wytargać za futro, bo się obraził, zę inne koty oglądam Odpowiedz Link
mamaalana1 Re: Felga jest 03.02.13, 20:31 Witam serdecznie Widzę, że i moje kocisko zawitało na tapetę. Powiem może parę słów o kocicy. Nigdy wcześniej z kotami nie miałam do czynienia. Prędzej mój mąż. Fel(g)a pojawiła się u nas można powiedzieć przypadkiem. Mój pierwszy i ukochany pies Nora miała raka oka. Wiedzieliśmy że niedługo odejdzie. Mój mąż wpadł na pomysł, że weźmiemy do domu nowe zwierzę, które choć trochę pomoże uporać nam się po stracie ukochanego psa. Na psa nie byliśmy gotowi, więc wybór padł na kota, jako zwierzę mniej problemowe. A że kolega ze wsi, gdzie koty traktuje się niemalże jak rzecz zapowiedział, że ma bardzo ładnie umaszczone kocięta- mój mąż postanowił wziąć jednego- oczywiście kotkę. Po 2-3 tygodniach pojechaliśmy po malucha. Mieliśmy strasznego pietra, bo nasza suka nie cierpiała kotów- niestety jednego dzikiego kociaka zagryzła na posesji. Przyjechaliśmy i zastaliśmy dzikiego zupełnie kota z kocim katarem. Ale pal licho wzięłam malutką i pojechaliśmy do domu. Ku naszemu zdziwieniu Norka bardzo polubiła kotka, jadły z psiej michy obie. Po 3 tygodniach Norka odeszła. Kocię zostało przeleczone, doprowadzone do porządku. Na początku była tak dzika, że skakała po ścianach i dotkliwie gryzła. Jedynie z psem trzymała sztamę. Po ok. miesiącu mój syn astmatyk ( nigdy w testach nie wyszło uczulenie na sierść) dostał strasznych duszności. Byłam zmuszona szukać w trybie natychmiastowym domku dla kota (byłam pewna że to przez kota). Wzięła ją moja koleżanka z pracy, ale po tygodniu oddała (dzięki Bogu). Miesiąc Fela spędziła u moich rodziców na próbę- przychodziłam z synem i obserwowałam jego reakcję- suma sumarum okazało się, że kot z jego dusznościami nie ma nic wspólnego. Kotka wróciła do nas i w tym roku skończy 4 lata. Jest wychodząca, świetna- kochamy ją. Z nowym psem -owczarkiem szetlandzkim Gayą żyje za pan brat, choć jak w prawdziwym rodzeństwie czasem pióra lecą, ale wiem, że się mocno lubią. Ma troszkę problemów zdrowotnych, ale wiem, że tam na wsi ze swoją astmą (ma ataki) i powracającymi struwitami praktycznie miałaby niewielkie szanse na przeżycie. To chyba tyle. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za głaski dla Feli Odpowiedz Link
karple Re: Felga jest 04.02.13, 15:20 No felga pierwsza klasa!!!! A to na wersja letnia czy zimowa Śliczne futerko!!! Duzo miziaków Odpowiedz Link
olinka20 Re: Felga jest 05.02.13, 21:02 Cudowna Felga i jakie przejscia miała niesamowite w dziecinstwie! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Felga jest 06.02.13, 13:25 Prawdziwa dama - gdzie kolory tam kolory, a białe rękawiczki na łapkach i biały gors trzeba mieć. Odpowiedz Link
mamaalana1 Re: Felga jest 06.02.13, 14:26 Jeszcze raz dziękuję za komplimenta w imieniu Feli Odpowiedz Link
mamaalana1 Re: Felga jest 06.02.13, 16:55 Tak. Tak powiedział lekarz Felka miała ataki dzień w dzień. Teraz od ok. 1,5 roku sporadycznie się zdarzy, ale naprawdę rzadko. Odpowiedz Link
hanka20074 Re: Felga jest 06.02.13, 17:33 Śliczna ta felga. Uwielbiam takie umaszczenie kota/ki Odpowiedz Link