Nieeee, nic z tych rzeczy o których myślicie.
Żwirek testuje moja kotka. Zawsze kiedy go uzupełniam lub sypię go po umyciu kuwety natychmiast do niej wchodzi, grzebie mały dołek, kuca i ...nic. Wstaje, ogląda dołek i kopie w drugim miejscu, kuca i znowu nic. Robi tak ze trzy, cztery razy, potem spogląda na mnie swoimi zielonymi oczętami, które krzyczą - panoczku, może być!