od krakowskiej fundacji Stawiamy na Łapy wielką pakę żwirku i żarełka dla kotów.
Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to że mój rozpaczliwy apel o pomoc zatoczył szeroki krąg - i ktokolwiek za tym stoi, bardzo, bardzo serdecznie mu dziękuję.
Jesteśmy właśnie z Jaremką w CZD na gastroenterologii i na razie wykluczono, co podejrxewano. Miał być refluks - nie ma refluksu. Miały być wady anatomiczne - nie ma wad anatomicznych. Czeka nas jeszcze jedno badanie i jeśli wyjdzie OK, no to nauka jedzenia buźką jak normalny człowiek.
Na tym pieruńsko drogim mleku na razie zostaje, ale będziemy zgłoszeni do programu leczenia żywieniowego i jak to się przewałkuje przez papierologię i biurokrację, będziemy je mieli darmo z dostawą pod drzwi i opieką pielęgniarską
Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz. Bardzo.