Gabinety wet

06.11.14, 11:54
Zastanowiło mnie coś ostatnio.
Poszłam z Kociem do wet, bo zbliża się szczepienie, trzeba więc kociarstwo odrobaczyć. Chciałam żeby pani podała mu tabletkę (sama nawet nie śmiałam próbować), bo te zakraplacze jednak drogo wychodzą. Pani bardzo sprytnie dała mu tabletkę, ale nie wsadzając do pysia, tylko mieszając ze smakołykiem - a że był rybny, to Kocio zeżarł. smile Doszkolona przez obserwację, wzięłam już spokojniej porcję dla Fruzi.
Poprosiłam jeszcze o ogólne oględziny Kocia, dawno nie byliśmy, a poza tym nowa wet, może coś wychwyci.

I przyszło do płacenia. Miesiąc temu, jak Fruzia zaczęła rujkę, za wizytę zapłaciłam 20 zł. A teraz pani powiedziała 40. I twierdziła, że zawsze tak było, była zdziwiona moim zdziwieniem... No a mi w oczach stał paragon z tamtej wizyty. Rozumiałabym, gdyby powiedziała, że była promocja dla nowych klientów, że ceny wzrosły - ale nie, że zawsze tak było!

Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej byłam pewna swojego. Ale cóż, nie będę się wykłócać, zaszczepię Kocia i miejmy nadzieję, że następny raz pokażę się tam (albo gdzieś indziej) z Fruźką na szczepienia.

Ale mam do Was pytanie: czy znacie gabinet weterynaryjny, gdzie jest dostępny cennik? Albo w poczekalni wet, albo na stronie inetowej? Bo ja zawsze muszę się pytać o ceny w momencie, kiedy już trzeba coś robić. Jak parę razy przeszłam po osiedlowych gabinetach, by zapytać o ceny wizyt, to patrzyli na mnie niechętnie raczej i często słyszałam, że "mniej więcej tyle, ale to zależy". Dociskałam, i otrzymywałam kwotę OGÓLNEJ PODSTAWOWEJ wizyty, ale widziałam że nie jestem za bardzo lubiana. wink Bo też często pytano mnie": "A co się dzieje?" Ja mówię, że nic, że pytam na zaś, żeby wiedzieć. gdzie przyjść - nie spotykało się to ze zrozumieniem.

Cennik na stronie lub w przychodni załatwiłby tę sprawę, a przy okazji nie byłoby właśnie takich sytuacji, jakiej doświadczyłam. W końcu oczywiście, zdrowie zwierzaka itede, ale mam prawo wiedzieć, ile to kosztuje. Przecież nie chcę się targować, tylko wiedzieć!

Jakie macie doświadczenia?
    • aankaa Re: Gabinety wet 06.11.14, 12:42
      u mojego nie ma, wiem tylko, że w nocy jest 2x drożej a wizyta domowa kosztuje +100
      • salimis Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:06
        Ale miesiąc temu też odrobaczałaś ?
        Bo jeśli nie to masz policzoną wizytę + dwie tabletki na odrobaczenie.. Jeśli kot dostał Milbemax to jest on drogi aczkolwiek ma większe spektrum działania.
        • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:11
          Nie, nie odrobaczałam.

          Mnie chodzi o to, że nie ma podanych cen na stronach, że dowiaduję się o nich chwilę przed wizytą. I potem, jak jest jakaś niejasność, to nie ma do czego się odnieść.

          No nie wiem, moim zdaniem powinno być inaczej.
          • salimis Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:21
            Ceny nigdy nie będą porównywalne gdyż wiele zależy między innymi od ilości personelu w lecznicy wink
            Poza tym zawsze wet może powiedzieć ze dany lek podrożał od ostatniego razu..
            Jeśli chodzi o cenniki to nigdzie nie widziałam aby takowe wisiały aczkolwiek pocztą pantoflową lub przez forum miau w dziale weci polecani, najszybciej tego się dowiesz wink
            • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:24
              salimis napisała:


              > Poza tym zawsze wet może powiedzieć ze dany lek podrożał od ostatniego razu..
              >
              No i właśnie o to mi chodzi. I dlatego uważam, że jednak cenniki - nawet orientacyjne, nawet z zastrzeżeniami., powinny się pojawić.

              Mnie nie chodzi o to, by oszczędzać na kotach, ale by nie przepłacać i nie dać się skubać. Bo niestety i tak już prawie goła jestem.

              O, nawet sygnaturka mi się dopasowała big_grin
              • salimis Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:49
                Tak już jest niestety. Podam ci taki przykład.
                W zeszłym roku chyba robiłam test Felv Fiv. W hurtowni niedostępnej dla normalnego śmiertelnika kosztował coś ok. 15-20 złotych zaś wet skasował stówę. Gdy mu powiedziałam że drogi (nie przyznając się iż wiem ile to kosztuje) powiedział mi że powinnam się cieszyć że mi V-atu nie naliczył.Łaskawca wink
                I chociaż mam do niego kawałek, wolę chodzić gdzie indziej bo ten kasuje jak za zboże.
                • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:54
                  salimis napisała:

                  > Tak już jest niestety.
                  Podam ci taki przykład.
                  > W zeszłym roku chyba robiłam test Felv Fiv. W hurtowni niedostępnej dla normaln
                  > ego śmiertelnika kosztował coś ok. 15-20 złotych zaś wet skasował stówę. Gdy mu
                  > powiedziałam że drogi (nie przyznając się iż wiem ile to kosztuje) powiedział
                  > mi że powinnam się cieszyć że mi V-atu nie naliczył.Łaskawca wink
                  > I chociaż mam do niego kawałek, wolę chodzić gdzie indziej bo ten kasuje jak za
                  > zboże.
                  >

                  Nieźle. Ale co o cenach leków mamy wiedzieć, skoro ceny wizyt są tak modyfikowane? Denerwuje mnie to, zwłaszcza że w ostatnim tygodniu zostałam podskubana z wielu stron... I niby oczywiście wszystko legalnie... ale boli. Zwłaszcza że niektóre z tych podskubań to zapisy "małym druczkiem". I czuję się jak frajerka, co nie jest fajne wink Ale u weta nie spodziewałam się takich rzeczy i wciąz mnie to złości. Nie cena, tylko fakt że taka sytuacja zaistniała...

                  No przykre to, uważam. sad
                  • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 13:55

                    > salimis napisała:
                    >

                    > Gdy mu
                    > > powiedziałam że drogi (nie przyznając się iż wiem ile to kosztuje) powie
                    > dział
                    > > mi że powinnam się cieszyć że mi V-atu nie naliczył.Łaskawca wink


                    Ale czyli w takim razie paragonu nie dostałaś, skoro cena bez VAT?
                    • salimis Re: Gabinety wet 06.11.14, 14:06
                      Wiesz co, nie pamiętam już ale on jest rozpieprzony jak paczka dropsów i gdy nie poprosisz sama to on zapomina.
                      Ot inny przykład z tej samej lecznicy. Trafiłam na inną wetkę, kupowałam jakiś środek i ta dzwoni do niego ile kosztuje bo chyba była nowa dostawa z nową ceną No i on podaje jej przez telefon cenę + V-at. Coś mi nie pasowało, wzięłam telefon i na kalkulatorze policzyłam. V-at był zawyżony Pokazałam wetce i sama kazałam jej przeliczyć. Wyszło na moje a ona mi na to że to dlatego że on liczy w pamięci. Oczywiście zapłaciłam tyle ile powinnam.
                      • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 14:07
                        Ewidentnie wychodzi na moje, że ceny powinny być jawne. I że nie są.
                        • mysiulek08 Re: Gabinety wet 06.11.14, 15:32
                          U nas chyba prawem uregulowane podawanie cen do publicznej wiadomosci, choc nie zawsze kazdy sie stosuje, glownie net szwankuje w tym temacie.

                          W przypadku wetow jak dotad widzielismy wywieszone cenniki z podstawowymi uslugami (konsultacja, sterylka, szczepienie, odrobaczenie itp) O bardziej zaawansowane juz trzeba pytac i z reguly dostaje sie mniej wiecej wiazaca odpowiedz. Chociaz np przy wypadku Lei/Miki konowal podal cene operacji ale juz nie wspomnial, ze wyjecie gwozdzia z lapy po zarosnieciu stawu jest platne osobno.

                          Ceny sa generalnie wysokie i zaleza od dzielnicy, im bardziej snobistyczna tym wiadomo drozej. "Nasza' kastratorka bierze za ciachniecie 15000 peso, trafiaja sie akcje sterylizacji za 9900 peso, ale juz na takiej Vitacurze (dzielnica bardzo ęą) koszt dochodzi do 65000-90000 peso.

                          Testy fiv/felv to juz zdzierstwo w bialy dzien. Test plytkowy kosztuje w 'hurtowni' 5000 peso, kupic moze kazdy, ale cale opakowanie 10szt i nie zawsze sa od reki. Wet kasuje 20000-25000 oddajac probke krwi do laboratorium. Robiac testy Kici.Yodzie i SW bylismi niedouczeni i placilismy. Ostatnio znalazlam wynik Padme/Kluski i krew mnie znowu zalala. 20000 peso za notke, ze wykonano quick testem czyli plytka. Wtedy pewnie za 3000 peso.
          • mysiulek08 Re: Gabinety wet 06.11.14, 15:37
            A widzisz, to by sie zgadzalo. Wtedy zaplacilas 20zl, teraz 40zl, bo tabletka byla po dyszku.

            Jak Kocio odmawia przyjecia tabletek (Kicia.Yoda moze startowac w olimpiadzie w pluciu tabletka na odleglosc smile), to rozpusc pigulke w odrobinie wody i podaj strzykawka, zadziala, po jak wsuniesz koncowke z boku pycha, to nie ma bata przelknie. Chyba, ze tableta gorzka, to sie zaslini (Padme/Kluska tak robi). Ale sa srodki bezsmakowe. Np febendazol.
            • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 18:54
              mysiulek08 napisała:

              > A widzisz, to by sie zgadzalo. Wtedy zaplacilas 20zl, teraz 40zl, bo tabletka b
              > yla po dyszku.


              Mysiulku, nie. Ja podałam cenę wizyty. Za tabletki zapłaciłam dodatkowo - po 19 zł chyba tabletka, ale nie pamiętam dokładnie.


              > Jak Kocio odmawia przyjecia tabletek (Kicia.Yoda moze startowac w olimpiadzie w
              > pluciu tabletka na odleglosc smile), to rozpusc pigulke w odrobinie wody i podaj
              > strzykawka, zadziala, po jak wsuniesz koncowke z boku pycha, to nie ma bata prz
              > elknie. Chyba, ze tableta gorzka, to sie zaslini (Padme/Kluska tak robi). Ale s
              > a srodki bezsmakowe. Np febendazol.

              Kocio potrafił robić cyrki, ale i ja nie miałam wprawy. Teraz sobie radzimy. big_grin Jeszcze tylko Fruźkę trzeba wychować wink
              • aankaa Re: Gabinety wet 06.11.14, 18:58
                jeśli masz paragony z poprzedniej i tej wizyty - przy następnej pokaż i spytaj, który był prawidłowy
                • panna_beata Re: Gabinety wet 06.11.14, 19:29
                  Bez paragonów wprawdzie, ale się pytałam o tę różnicę i pani twierdziła, że tak na pewno nie było. Wolę nie cisnąć, bo jednak chcę tam chodzić big_grin

                  Przy okazji, znajoma podlinkowała to moje pytanie na fejsie, niestety do grupy zamkniętej, i taka odpowiedź padła od pani, która się przedstawia jako weterynarz:

                  "Ujawnianie cennika np. na stronie lecznicy jest niezgodne z prawem ustalonym przez Izbę Lekarsko-Weterynaryjną. Nasze zdanie, jako konsumentów, nie ma tu nic do rzeczy. Tę kwestię regulują odgórne przepisy, koniec i kropka. Ma to być metoda zapobiegania nieuczciwej konkurencji. Natomiast cennik papierowy jak najbardziej można powiesić sobie np. w poczekalni".

                  I teraz już przestałam cokolwiek rozumieć. I chyba nie zrozumiem. sad
                  • mary_ann Re: Gabinety wet 01.02.15, 19:00
                    Podbijam wątek w związku z pytaniem o ceny testów, które pozwoliłam sobie zadać w oddzielnym wątku.

                    panna_beata napisała:


                    > Przy okazji, znajoma podlinkowała to moje pytanie na fejsie, niestety do grupy
                    > zamkniętej, i taka odpowiedź padła od pani, która się przedstawia jako weteryna
                    > rz:
                    >
                    > "Ujawnianie cennika np. na stronie lecznicy jest niezgodne z prawem ustalonym p
                    > rzez Izbę Lekarsko-Weterynaryjną. Nasze zdanie, jako konsumentów, nie ma tu nic
                    > do rzeczy. Tę kwestię regulują odgórne przepisy, koniec i kropka. Ma to być me
                    > toda zapobiegania nieuczciwej konkurencji. Natomiast cennik papierowy jak najba
                    > rdziej można powiesić sobie np. w poczekalni".
                    >
                    > I teraz już przestałam cokolwiek rozumieć. I chyba nie zrozumiem. sad

                    Ja też nie rozumiem. Ta odpowiedź jest kuriozalna. Jeśli coś jest niezgodne z prawem, to niepodawanie ceny usługi przed jej wykonaniem. I w ogóle niejawność stosowanego cennika, chociażby ze względów podatkowych. Tak mi się wydaje. Czy mógłby wypowiedzieć się jakiś prawnik lub księgowy?

                    Temat mnie jakoś osobiście boli - tyleż finansowo, co moralnie. Mam bowiem takie dziwne oczekiwanie, żeby moje zwierzęta leczyli ludzie godni zaufania - od rzeczy drobnych po wielkie.


                    • panna_beata Re: Gabinety wet 01.02.15, 22:47
                      mary_ann napisała:

                      > Podbijam wątek w związku z pytaniem o ceny testów, które pozwoliłam sobie zadać
                      > w oddzielnym wątku.
                      >
                      > panna_beata napisała:
                      >
                      >
                      > > Przy okazji, znajoma podlinkowała to moje pytanie na fejsie, niestety do
                      > grupy
                      > > zamkniętej, i taka odpowiedź padła od pani, która się przedstawia jako we
                      > teryna
                      > > rz:
                      > >
                      > > "Ujawnianie cennika np. na stronie lecznicy jest niezgodne z prawem ustal
                      > onym p
                      > > rzez Izbę Lekarsko-Weterynaryjną. Nasze zdanie, jako konsumentów, nie ma
                      > tu nic
                      > > do rzeczy. Tę kwestię regulują odgórne przepisy, koniec i kropka. Ma to b
                      > yć me
                      > > toda zapobiegania nieuczciwej konkurencji. Natomiast cennik papierowy jak
                      > najba
                      > > rdziej można powiesić sobie np. w poczekalni".
                      > >
                      > > I teraz już przestałam cokolwiek rozumieć. I chyba nie zrozumiem. sad
                      >
                      > Ja też nie rozumiem. Ta odpowiedź jest kuriozalna. Jeśli coś jest niezgodne z p
                      > rawem, to niepodawanie ceny usługi przed jej wykonaniem. I w ogóle niejawność s
                      > tosowanego cennika, chociażby ze względów podatkowych. Tak mi się wydaje. Czy m
                      > ógłby wypowiedzieć się jakiś prawnik lub księgowy?


                      Cieszę się że podbiłaś wątek, bo też mnie to ciekawi. I dziwi, że temat mało kto podejmuje, chociaż starałam się nim zainteresować różne osoby. Przecież to nie chodzi o oszczędzanie na kotach (i w ogóle zwierzętach), tylko o to, by nas nie oszukiwano.

                      > Temat mnie jakoś osobiście boli - tyleż finansowo, co moralnie. Mam bowiem taki
                      > e dziwne oczekiwanie, żeby moje zwierzęta leczyli ludzie godni zaufania - od rz
                      > eczy drobnych po wielkie.
                      >
                      >
                      • jottka Re: Gabinety wet 02.02.15, 11:23
                        o ile dobrze pamiętam, to w Polsce prawo uchwala parlament, a nie dowolna izba branżowa... z tym, że dziwnie mi to przypomina "kodeks etyczny" (cudzysłów zamierzony) notariuszy, gdzie mniej więcej się oświadcza, że dla każdego notariusza w dowolnym miejscu kraju jedyna etycznie dopuszczalna stawka to ta maksymalna z taryfy opłat. i dzięki temu, twierdzą etyczni notariusze, zapobiegają oni brudnej konkurencji opartej na nagannej rywalizacji ceną, nie zaś jakością usług. tak, wiem, komentować nie będę.

                        należałoby może z tak osobliwą odpowiedzią zgłosić się do organizacji watchdog:

                        siecobywatelska.pl/
                        oni zasadniczo polityków i urzędy prześladują, no ale izba branżowa urzędem publicznym jest, mam wrażenie, można by ich o zdanie zapytać.
                        • panna_beata Re: Gabinety wet 02.02.15, 11:27
                          Może się zwrócę, choć niestety, do strony, gdzie padła odpowiedź, dostępu już nie mam, a screena nie zrobiłam...


                          Ale poinformować się można, prawda? smile
                          • jottka Re: Gabinety wet 02.02.15, 11:34
                            ale ty nie musisz im udowadniać, że taka odpowiedź padła, wystarczy że napiszesz, że nie możesz uzyskać przejrzystej informacji o cenach, a izba branżowa zasłania się prawem stanowionym jakoby przez siebie i to jest kuriozalne. watchdogi nie zajmują się polityką cenową firm prywatnych, natomiast dążą do przejrzystości informacji na poziomie instytucji i urzędów publicznych, a izba branżowa nie jest prywatnym zrzeszeniem, więc ich obyczaje mogą się mieścić w sferze zainteresowań organizacji typu watchdog. napisz maila i zobaczymy, co odpowiedzą.
                            • panna_beata Re: Gabinety wet 02.02.15, 14:39
                              Dzięki za te wskazówki. Spróbuję i dam znać.
Pełna wersja