Pranie kota

26.01.15, 16:23
Wiem, ze zasadniczo jest odradzane, ale Szablonek ma problemy z myciem sie, a ostatnio cierpi na biegunke i jest caly ufaflany i sobie z tym nie radzi. Poza tym ma koltuny, ale z tym to nie wiem, czy pranie bedzie wystarczajacym rozwiazaniem, choc wolalabym uniknac ponownego golenia go.

Do rzeczy: przegladalam sklad szamponow dla kotow w sklepie i prawde mowiac, zadna rewelacja. Wyczodzi mi na to, ze rownie dobrze moge go umyc ludzkim szamponem; zastanawialam sie tez, czy najlepsze z tego wszystkiego nie bedzie roslinne mydlo (Alep, w kostce).
Co o tym myslicie?
    • yvi1 Re: Pranie kota 26.01.15, 17:16
      Hej,ja kupilam szampon dla niemowlat.Bez perfumow itd,jak Kotecek mial brudna pupe to wzielam dwie czy kropelki,ciepla woda i juz.Nie bylo zadnych sensacji,pupa czysta i pachnaca.Teraz Kotecek sam przychodzi zeby mu umyc tyleczek.Jak ma brudno to chodzi i miauczy zalosnie i gdy idziemy do lazienki,to nie ucieka.Daje sobie wszystko zrobic i nawet ostatnio mnie polizal po rece smile.
      • mysiulek08 Re: Pranie kota 26.01.15, 17:20
        My tak mamy z Leia/Miki, ma ostatnio jakies problemy i od czasu do czasu lazi z ufajdanym pupskiem (choc w kuwecie sladow rozwolnienia brak), wtedy miaukoli, zaczepia i prowadzi do 'siebie', wskakuje na stol i czeka az sie jej to brudne pupsko umyje. A potem jaka radocha jest, jak jej nic nie smierdzi smile
      • margo.4 Re: Pranie kota 26.01.15, 19:28
        Nie mam zdania na temat mycia kotow bo moja nie myje . Z tego co wiem kotow nie nalezy prac to a jedynie szczotkowac. Co tez robie codziennie i to nie dlatego , ze jestem taka sumienna . Poprostu moja kota rano wchodzi razem ze mna do lazienki i czeka na czesanie big_grin Inna sprawa gdy pupa brudna - . wsadzilabym kuper pod kran i wymylabym ale bez szamponu big_grin
    • mysiulek08 Re: Pranie kota 26.01.15, 17:18
      Jak Kicia.Yoda zbyt intesywnie wytarza sie w piachu na dworze, to 'myje' ja gabka zmaczana w wodzie z odrobina lacydu, najdelikatniejszy dostepny lokalnie srodek.

      Mydla Alep nie znam, ale jesli jest na naturalnej bazie to lepsze rozwiazanie.
      Co zas do koltunow, to mycie/kapanie nie pomoze, tylko wycinka niestety. Wielokrotnie sprawdzone na Luku/Grubsonie. Nie wygalam tylko wycinam, Grubson da sie podejsc, gorzej z Chesterem, lazi taki z wiszacymi u dupska koltunami i nic nie mozna zrobic poza wizyta u weta, narkoza i wygoleniem.

      Musisz Szablonowi fundowac cala kapiel? Nie wystarczy dobre umycie okolic pupska? Zawsze to mniejszy stres.
      • bebe.lapin Re: Pranie kota 26.01.15, 17:23
        Oczywiscie, glownie poopke, ale caly taki nieswiezy jest, no bo sam sie nie myje za bardzo.

        Kurcze, szkoda z tymi koltunami, on tez sie nie da wzia pod pache i zoperowac nozyczkami, trzebaby pod narkoza, a po ostatnim goleniu ponad pol roku mu futro nie odrastalo i taki rozowiutki biegal.

        Heh, nie mowiaco tym, ze znowu po pobraniu krwi na plaster na lapie na futrze i jak ja to niby mam usunac?!
        • wladziac Re: Pranie kota 26.01.15, 17:52
          plaster usuwa się odcinając od futra razem z futrem,nie ma innej metody bo można uszkodzić cebulki włosowe no i ten stres biednego kota
        • mysiulek08 Re: Pranie kota 26.01.15, 17:57
          to moze go precierac mokra gabka? zawsze to lepsze niz calosciowe moczenie kota, taki zmoczony moze sam podejmie probe mycia? Kicia.Yoda po codziennym naszym 'myciu' sama starannie robi poprawki przez ponad pol godziny
    • aankaa Re: Pranie kota 26.01.15, 18:10
      ja bym najpierw "zaatakowała" kota wacikiem zmoczonym w ciepłej wodzie albo chusteczkami dla niemowląt
    • kubona Re: Pranie kota 26.01.15, 20:45
      ja piorę co jakiś czas, bo lubi siedzieć pod samochodem sąsiada. takim cieknącym, wciąż naprawianym..... wiec jak mi wraca taki śmierdzący, zatłuszczony to biorę kotecka stawiam pod prysznicem i myję tym co mi pod rękę wpadnie, ostatnio ludzkim jakimś. potem ogromny ręcznik, kotek zawiniety, i mruczy. potem jak juz mu się uda wyplatać z ręcznika a jest jeszcze cierpliwy to go suszymy suszarką, jak nie to pozwalamy zniknąć w jakimś domowym kącie aż sam wyschnie, czyli do wieczora zazwyczaj. nie ma wtedy mowy o nocnych spacerach., ma spać w domu. pod prysznicem stoi spokojnie, choć łypie okiem i stara się jednak wymknąć. niedawno wymyślił, ze jak wbije we mnie pazury to mu się uda, no zapomniał kotecek ze to ja go kąpałam..... a mi się żadne zwierzę nie wymknie.
      po tych zabiegach, bo potem czesanie w nagrodę się zdarza futro jaśnie pana lśniące, błyszczące i pachnące kotem. aaaa, ostatnio to nawet pies po kąpieli psa wylizywał, chyba sie kot poskarżył, ze tyle roboty mu dołożyliśmy. psa tez piore, z nim gorzej bo się trzęsie jak galareta az mi go szkoda, ale też stoi.
      po kąpieli zwierzę aktualnie prane unika mnie przez jakiś czas, do czasu az wyjmę puszkę karmy w nagrodę.....
    • emigrantkaaa Re: Pranie kota 27.01.15, 01:14
      Koty można kąpać raz na jakiś czas, byle nie za często. Trzeba przy tym przestrzegać pewnych zasad. Należy używać wyłącznie szamponów przeznaczonych dla kotów, a przed kąpielą kota wyczesać i usunąć kołtuny. Więcej o tym, jak wykąpać kota tutaj i tutaj.

      Moja koteńka jest kąpana raz w roku, o proszę:

      https://zmniejszacz.pl/zdjecie/214/1714619_M5.JPG
      • bebe.lapin Re: Pranie kota 27.01.15, 01:23
        > , a przed kąpielą kota wyczesać i usunąć kołtuny

        tja, gdyby zycie bylo takie proste... wink o obcinniu pazurow bez narkozy tez wole nie myslecbig_grin (choc ostatnio zadziwiajaco dobrze znosi wizyty u weta i rozne manipulacje, ktorym jest poddawany).

        Co do tych specjalnych szamponow, to wlasnie niby takie super, a w skladzie na pierwszym miejscu SLS... nie stosuje dla siebie gdyz strasznie wysusza mi skore, wiec mam opory w nakladaniu tego na kota.
        • emigrantkaaa Re: Pranie kota 27.01.15, 02:57
          > mam opory w nakladaniu tego na kota.

          Niepotrzebnie, szampony dla kotów są dla nich odpowiednie i bezpieczne.

          > o obcinniu pazurow bez narkozy tez wole nie myslecbig_grin

          Rozważ kupno kagańca dla kota. Kaganiec wykonany jest z materiału, zakrywa kotu oczy i uniemożliwia gryzienie, co czyni obcinanie pazurków łatwiejszym dla opiekuna i mniej stresującym dla kota. Mam taki kaganiec, wygląda tak:

          https://tinyurl.com/lsp5n24
          • wiesia.and.company Re: Pranie kota 29.01.15, 20:06
            Przy długich włosach i podszerstku łatwo jest kota przeziębić. Sierść gęsta schnie ok.36 godzin. Wydaje się, jakby już była sucha, a pod spodem przy skórze ciągle jest wilgotna. Dlatego lepiej nie kąpać.
            Ja tylko przecieram zwilżonym ręcznikiem frotte, wymieniam ręcznik i znów przecieram. Dla kota to przyjemność, jak głaskanie, a przecież jest skutecznym myciem - koty myją się tylko swoim szorstkim językiem, a efekty są wyśmienite. Czyli można.
            Kołtuny u mnie miewa Filipek. Ma niesamowicie gęstą i twardą sierść. Wyczesuję go szczotką drucianą i właściwie sama mu te kołtuny robię. Potem usiłuję mu rozczesywać furminatorem (ha ha ha, nawet przy krótkiej sierści, a gęstej, to się nie sprawdza), potem szarpię te kołtuny i szarpię coraz energiczniej, a Filipek się opędza, aż w końcu niezadowolony ucieka. I na całe szczęście, sierść kota rośnie, więc i te kołtuny przesuwają się od skóry coraz dalej. Wtedy mogę zaczepić szczotką i zsuwać je dalej. Czasem to trwa dwa dni, czasem trzy. A czasem sama przesuwam paznokciami taki skłębiony, zbity kołtun coraz dalej i dalej od skóry - przy takim zabiegu Filipek jest spokojny, bo go nie szarpię. Sklejone przy pupie włosy dają się łatwiej zdjąć grzebieniem, czasem gdy Filipek śpi udaje mi się go znienacka przystrzyc przy pupie. Kot śpiący lepiej współpracuje wink
Pełna wersja