wadera3 Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 15:28 Skarżypyta Basia podjęła się pomocy przy obcinaniu Edziowych pazurków, które właściwie już były szponami. Edzia jest nieufna, niedotykalska, więc mój Pan Małżonek, Misiem zwany, nie kwalifikuje się do pomocy, bo ma za mientkie serce. A Edzię trzeba trzymać mocno, stanowczo i nie wsłuchiwać się w jej żale, które wypłakuje donośnym głosem. Takoż nie słuchając płaczów, ucapiłam Edzię za kark i poniosłam w Basiowe objęcia, tyle, że Edzia w silnym stresie siusia pod siebie, a ja nie wzięłam tego pod uwagę. No i Edzia zdecydowanie oblała Basię, kanapę i kawał podłogi. Jednak nie dałyśmy się i Edzia, zawinięta w koc musiała udostępnić po kolei wszystkie kosmate łapki. Zabieg się udał, ja mam tylko dwa małe ślady po pazurkach, Basia wcale. Tyle, że olana musiała wrócić do domu. Nie powiem, proponowałam różne warianty zadośćuczynienia(a to , że pojedzie bez spodni, a to, że dam Jej inne, a to, że spódnicę, zaś Basiowe spodnie upiorę) ale Basia była nieugięta. Edzia jednak nie aż tak się zestresowała, bo poszła spać na łóżko, patrząc na mnie spode łba. Gdyby poczuła się bardziej sponiewierana i upokorzona, spałaby za kanapą. Dzięki Basiu za pomoc. Odpowiedz Link
barba50 Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 17:53 Dobrze, że się udało i że delikwentka przeżyła. Polecam się na przyszłość. A taką ochotę miałam wymiziać i wytarmosić. Może kiedyś? Odpowiedz Link
wadera3 Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 21:11 Edzia jest u nas prawie cztery lata, nikt na nią nigdy się nawet nie skrzywił, a o mizianiu mowy nie ma i chyba nie będzie. Nawet jak prosi wzrokiem o czesanie(bo bardzo lubi) to i tak przy gwałtowniejszym ruchu zgrzebła daje dyla. Odpowiedz Link
wladziac Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 21:20 mój Filemonek też potrafi się zsiusiać pod siebie w stresie,każdy zabieg uwłaczający godności kota jest stresujący,np dopyszczne podanie pasty odkłaczającej ,na szczęście sam zjada tabletki z trawą i problem się rozwiązał,mój strachajło też podlał syna w czasie podawania tabletki więc już żaden zabieg nie odbywa się na kolanach człowieka Odpowiedz Link
zew-is Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 17:17 Czyli Basia przeszła chrzest bojowy Tak na marginesie to Edzia ma bardzo pojemny pęcherz Odpowiedz Link
zielistka00 Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 17:44 Następna delikwentka z baniaczkiem Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 21:28 Basiu, ciesz się, że obsiusiała. Moja Czarna Pantera, jak się zdenerwuje, to dostaje rozwolnienia. Tak więc... Odpowiedz Link
wadera3 Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 21:32 Sie nie przechwalaj, Edzia jadąc do weta zawsze robi kupę w transporterze. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Edzia mnie obsiusiała 13.12.15, 21:57 A Kluska dodatkowo rzyga i szcza, w podrozy znaczy sie Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Edzia mnie obsiusiała 14.12.15, 00:54 Kicia też. A potem jeszcze raz przy badaniu. Problem taki, że czasem musimy wracać autobusem Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Edzia mnie obsiusiała 14.12.15, 15:07 No... to się nazywa stres. Grosia raz ze strachu na korytarzu na wycieraczkę i podczas obcinania pazurków na stół weta i weta. Hm... jak ja jestem mocno zdenerwowana, ale tak okropnie, to też mi się włącza psychosomatyka: rzygam i miewam biegunki... Kot mniejszy.. Odpowiedz Link
jottka Re: Edzia mnie obsiusiała 14.12.15, 23:16 i teraz wadera powinna wyciągnąć logiczny wniosek, że jak zaprasza wiesię, to powinna BARDZO uważać, żeby jej czymś nie zdenerwować Odpowiedz Link
wadera3 Re: Edzia mnie obsiusiała 14.12.15, 23:35 Biorę pod uwagę i staram się być miła jak Wiesia wpada Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Edzia mnie obsiusiała 15.12.15, 13:55 Potwierdzam Nawet Edzia strzela na mnie ostrożnym oczkiem i nie ucieka ze swojej miejscówki. To ja się wycofuję Bo gdybyśmy tak obie się zestresowały, oj Odpowiedz Link