Dodaj do ulubionych

po sterylizacji

13.10.04, 14:15
właśnie mam za sobą pierwsza noc z kicią po sterylizacji. Zasikała całe
łóżko, pierwsze siusiu po operacji zrobiła do kuwety, a le w nocy siusiała
pod siebie. Nie chce pić, jestem przerażona, boję się, że się odwodni, więc
co jakiś czas wlewam jej wodę do pyszczka strzykawką. Kicia cały czas leży,
ale nie śpi, bo ma otwarte oczka i nie wydaje z siebie żadnych odgłosów. Czy
to normalne? Proszę, pomóżcie, bo chce mi się wyć z rozpaczy.
Obserwuj wątek
    • brenya Re: po sterylizacji 13.10.04, 14:37
      Kiedy nasza przyjechala po sterylizacji byla niemal jak roslinka - rozdziawiona
      buzia, slina. Mimo to chciala normalnie wskakiwac na kanape, jakby w obledzie,
      i oczywiscie bolalo ja to bardzo i wtedy plakala otepienczo z bolu. Pod wieczor
      uspokoila sie i ukryla pod szafa - tam przespala cala noc. Nie zalozylam jej na
      ta noc kolnierza bo i tak nie bylaby w stanie siegac do rany - byla
      polprzytomna. Co pol godziny wstawalam i szlam do przedpokoju podsluchac czy
      kicia oddycha. Rano podstawilam jej miske z woda, ale nie chciala pic. Moczylam
      jej tylko pyszczek od czasu do czasu.

      Drugiego dnia pod wieczor juz bylo dobrze. A trzeciego juz normalnie chodzila i
      przyszla do lozka spac.

      Takze, glowa do gory, na pewno bedzie dobrze - te pierwsze dni naprawde
      wygladaja strasznie, ale to naprawde przejdzie.
      • avag Re: po sterylizacji 13.10.04, 15:00
        Kici puściło znieczulenie i boli ją. Ale jeśli wszystko zostało zrobione dobrze
        powinno niedługo minąc. Moja tylko raz zesikała sie na łóżko. Przez tydzień
        była bardzo spokojna, głównie spała, podtykaj jej wode, ważne żeby piła, jak
        nie zje to nic takiego ale pic musi. Dużo ją przytulaj (ale raczej nie podnoś)
        i głaskaj, ona teraz tego potrzebuje.
    • kitana Re: po sterylizacji 13.10.04, 14:58
      witam Cię serdeczniesmile)
      moja koteczka była w zeszły piątek na tym samym zabiegu. Dopiero w sobotę
      wieczorem troszeczkę doszła do siebie. Przez ten cały czas nie piła i nie
      jadła, aż do wieczora. Moczu nie trzymała i nie miała orientacji w terenie,
      dlatego np. zamiast do kuwety trafiała do miski z praniem itp. W niedzielę
      wyglądała już normalnie. Jadła, piła, wiedziała gdzie się znajduje itd. Nie
      wiem kiedy Twój pupil miał sterylizację. Czy odbierając kotkę od weta nikt Ci
      nie powiedział, co może z nią się dziać i w jakim przypadku należy "biec" do
      lecznicy? Mój weterynarz dokładnie wszystko opowiedział, a na pierwszej
      kontroli byłam u niego już w poniedziałek. Jeśli bardzo boisz się o koteczkę i
      myślisz, że dzieje się z nią coś złego to idź do lecznicy. Będziesz
      spokojniejszasmile
      Trzymaj się cieplutkosmile Chyba właściciele gorzej "przechodzą" sterylizację, niż
      ich zwierzakiwink
      • josei Re: po sterylizacji 24.10.04, 22:48
        W piątek sterylizacja a w poniedziałek u wet.?Mój weterynarz kazał mi
        przyjechać następnego dnia po zabiegu na zastrzyk i tak przez pięć dni.Kicia za
        każdym razem obadana dokładnie.Ale mam inny problem bo w wakacje podrzucili mi
        drugą mała kicie i te dwie sie non stop gonia, gryzą i wogule miłość i
        zabawa.Bardzo mnie to cieszy ale zastanawiam sie cały czas co bedzie jak tą
        moja mała wysterylizuje.Przecież nie wytłumacze starszej że mała jest chora i
        nie bedzie sie bawić.A co jak bede w pracy?Macie jakieś pomysły?
    • aankaa kicia po sterylizacji 13.10.04, 20:25
      swojej (zamiast kołnierza) przygotowałam kilka zmian "body" - obcięte rękawy z
      bluz, koszulek itp szat. ściągacz robił za golfik, były wycięte dziurki na
      łapki. po każdej wizycie w kuwecie była przebierana. dzięki temu nie miała
      problemów z ułożeniem się w wygodnej pozycji, zaliczaniem miski i nie
      wylizywała brzuszka
      • basioonya Re: kicia po sterylizacji 13.10.04, 20:44
        Moja też nosi kaftanik, dostała od weta, więc nie ma jej co przeszkadzać w
        jedzeniu. Martwi mnie tylko jedna rzecz, wet zakazał dotykać się do kaftanika,
        a ona go sobie zasiusiała. Boję się go jej zdjąć, żeby jej nie bolało.
        Jest już dobę po operacji i nadal nie chce pić i jeść, cały czas drzemie, budzi
        się, przenosi w inne miejsce i nadal śpi. Czy to normalne?
        • aankaa Re: kicia po sterylizacji 13.10.04, 21:09
          nie wiem jaki kaftan (i za ile) dostała Twoja kicia. Jak już napisałam - moja
          była przebierana po każdej wizycie w kuwecie i NIC jej się nie stało (a minęło
          już kilka lat, więc nawet "przewlekłe" by się przypętało)

          kaftan zdejmij delikatnie, przecież go nie przykleił !

          jak już wyżej inni pisali, mocz koci pyszczek w wodzie, smaruj mokrym palcem.
          Byle się nie odwodniła. A że śpi tyle czasu ... to chyba nienormalne.
          Na Twoim miejscu poszłabym do innego veta

          a propos - czy kazał Ci przyjść na 2-3 dzień na zastrzyk ? (profilaktycznie
          antybiotyk)
    • aniabe13 Re: po sterylizacji 13.10.04, 22:36
      Do weta!!! Natychmiast!! Tylko innego. Miałam to samo, okazało się że kicia ma
      bardzo wysoką gorączkę, błąd przy podawaniu znieczulenia i narkozy. Sprawdź
      uszy jeśli bardzo gorące natychmiast do weta, dostanie coś w rodzaju kroplówki
      i leki na zbicie i przeciwbólowe. Niech się nie męczy bidula. Brudny kaftan
      zdjąć, zrobić body z rękawów, grubych rajstop tyle żeby zakryć ranę. Obejrzyj
      tylne łapki czy nie spuchnięte, jeśli tak to na pewno błąd w podaniu zastrzyku
      i kicię bardzi boli. Może jest pomoc wyjazdowa, zadzwoń żeby chorej nie wozić.
    • avag Re: po sterylizacji 14.10.04, 07:53
      Jeśli kaftaniki z rękawów itp. nie za bardzo zdaje egzamin, w każdej przychodni
      weterynaryjnej kupisz przystosowany do tego kaftanik. ja swojej kupiłam i
      miałam spokój, nie wyłaziła z niego i nic nie zasikała, kosztował 17 zł, tylko
      kup dobry rozmiar.
      • basioonya Re: po sterylizacji 14.10.04, 09:34
        Wczoraj w nocy byłyśmy u weta, okazało się, że bunt kici powodowany jest
        kaftanikiem. Taki niezależny kot nie będzie nosił nic na sobie i koniec. A jak
        już musi w kaftaniku, to bunt i nie je. I tak właśnie było z Nadią. W domu
        zdjęłam jej kaftanik, od razu poleciała do miski. Dziś rano jadła i piła już
        bez problemów,a siusiu poszła do kuwetki w łazience, a nie do tej, co jej
        wstawiłam do pokoju, żeby miała bliżej. Wydaje mi się, że już wszystko dobrze.
        Dziękuję Wam bardzo za pomoc.
      • basioonya Re: po sterylizacji 14.10.04, 09:34
        Wczoraj w nocy byłyśmy u weta, okazało się, że bunt kici powodowany jest
        kaftanikiem. Taki niezależny kot nie będzie nosił nic na sobie i koniec. A jak
        już musi w kaftaniku, to bunt i nie je. I tak właśnie było z Nadią. W domu
        zdjęłam jej kaftanik, od razu poleciała do miski. Dziś rano jadła i piła już
        bez problemów,a siusiu poszła do kuwetki w łazience, a nie do tej, co jej
        wstawiłam do pokoju, żeby miała bliżej. Wydaje mi się, że już wszystko dobrze.
        Dziękuję Wam bardzo za pomoc.
        • brenya Re: po sterylizacji 14.10.04, 10:00
          To by sie zgadzalo smile Nasza, gdy przed operacja na probe zalozylisy jej
          kaftanik odstawiala taki teatrzyk (mdlenie, przewracanie sie na plecy i
          ogola "absolutna niemozliwosc poruszania sie"), ze turlalismy sie ze smiechu i
          zrezygnowalismy z kaftanika, na rzecz kolnierza. Kicia przyzwyczaila sie bardzo
          szybko.
    • basia553 Re: po sterylizacji 14.10.04, 10:08
      Ciesze sie, ze Nadja juz dochodzi do siebie. I ja w styczniu, jak moja Bombela
      byla sterylizowana, bardziej to przezywalam jak ona. A jak trzeciego dnia
      zaczela wskakiwac na szafke, to dzwonilam do weta cala przerazona. Kotki
      nieslychanie szybko dochodza do siebie. I co juz kiedys tu pisalam: w
      Niemczech, a w kazdym razie w moim miescie i okolicy, dawno juz zrezygnowano z
      kaftaniköw. Pozdrawiam wszystkie kotki tego forum!!
      Ach, gdyby one tu mogly czasami cos napisac!smile)))
    • aniabe13 Re: po sterylizacji 14.10.04, 10:24
      Całe szczęście, że to tylko kaftan kici zaszkodził... uf...dbaj o futrzaka,
      teraz kota szybciutko dojdzie do siebie. Jeszcze jedno, kota na pewno dostała
      antybiotyk, oglądaj jej skórę jakiś czas po tym. Moja miesiąc po sterylizacji
      dostała grzybicy, typowo poantybiotykowej, bardzo łagodnie i mało ale jednak.
      Nowa pani wet, która kotę leczyła z tej grzybicy mówiła, że warto przy
      antybiotyku, tak jak ludziom dać kotu śmietanki ukwaszonej, jogurciku.
      Osłonowo. Pogłaszcz kicię od nas.
      • basioonya Re: po sterylizacji 14.10.04, 18:47
        Niestety, nie mogę zrezygnować z kaftanika, bo mam jeszcze drugą kotę, małą i
        boję się, żeby nie była "usłużna" i nie zdjęła Nadii opatrunku. Dziś biegałyśmy
        chwilę bez kaftana i Nadia była okazem zdrowia, ale przy ubieraniu znów chora,
        paraliż i warczenie. Teraz to już sie z tego śmieje, bo wiem, że symuluje. Co
        do antybiotyku, to podaję jej lakcid, bo to hrabianka i kwaśna śmietanka oraz
        jogurt kłują jaśniepannę w ząbki. Będę informować na bierząco o postępach
        w "zdrowieniu" Nadki. Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i
        porady smile i przesyłam "udrapania" od Nadii.
    • basioonya Re: po sterylizacji 16.10.04, 13:15
      Jak na razie z Nadią wszystko super, załatwia się normalnie, wskakuje na kanapę
      (ulubione miejsce do spania), ma jeszcze lekkiego focha na kaftanik, ale
      wytrzyma te kilka dni smile
      • aniabe13 Re: po sterylizacji 16.10.04, 15:47
        Pogłaszcz Nadię ode mnie i Miśki, cieszę się że już wszystko ok. Teraz już
        macie "z górki". Ciekawe czy jej się trochę charakter zmieni. Moja się
        rozleniwiła do kwadratu i żerta jest okropnie. Sterylizację miała 4 sierpnia
        więc niedawno.
        • kasikk Re: po sterylizacji 17.10.04, 15:55
          Maluśka mizia Nadię w uszka
          na pocieszenie
          wszystko bedzie dobrze smile)
          ja też miałam jakis durny kaftanik na sobie
          na dodatek moi ludzie nazwali mnie "kaftanowiec"
          pfff... z chorego sie nasmiewać!!
          okropni są
          ale jak tu ich nie kochać...?
          • basioonya Re: po sterylizacji 17.10.04, 20:36
            Dziś niestety znów byłyśmy u weta, bo rana zaczęła lekko krwawić. OKazało się,
            że musiała sobie to lizać ( w nocy nie jestem w stanie jej upilnować), więc to
            normalne, że rana krwawi. Lekarz powiedział, że wszystko ładnie się goi i mam
            się nie martwić. Jaaasneee....
            A poza tym w nocy znów nasikała mi do łóżka sad. Czy to się nigdy nie skończy???
    • basioonya Re: po sterylizacji 21.10.04, 10:30
      No, i dziś ściągamy szwy! Szybko minęło.
      • aniabe13 Re: po sterylizacji 21.10.04, 10:48
        Mam nadzieję,że wszystko już ok. Już miałam pytać co z kicią.Jak wrócisz od
        weta daj znać. Jeszcze jedno gdzie kota ma szew na brzuchu czy z boku? Moja
        miała z boku.
        • basioonya Re: po sterylizacji 21.10.04, 20:44
          Wszystko ok, już nie ma szwów. Szew był na brzuchu. Blizna będzie minimalna,
          kota miała szczęście, zszyli ją lepiej niż mnie smile
          • aniabe13 Re: po sterylizacji 21.10.04, 22:22
            Cieszę się, że wszystko dobrze. Pozdrowienia dla obu. Mruknięcia od Miśki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka