Dodaj do ulubionych

Czy to normalne?

14.10.04, 11:10
Jakiś czas temu zamieszkał z nami mały czarno-biały kocurek - przytulny,
ułożony do mieszkania w domu, albo taką miał naturę. Założenie było takie, że
szukamy byłego właściciela ( nie znalazł się)albo nowego domku. Za opiekę
(łącznie z wet u którego wizytę zniósł bardzo dzielnie i pogodnie, nie to co
Rudzielec) odpłacał się przytulaniem, gruchaniem. Nawet Rudy zaakceptował
kurdupla. Kotek był strasznie wygłodzony i nasze panisko pozwalało wcinać
maluchowi dodatkowo ze swojej miski. Grandzili po całym mieszkaniu. Przyszedł
moment, że zawieźliśmy Bębenka do nowego domu. Wiemy, że maluch ma tam
dobrze - dom, ogródek, spokojne dziewczynki (oficjalne opiekunku kotka),
którym aż skrzyły się oczy gdy przyjechaliśmy. Mały natychmiast wdrapał się
im na ręce, a potem pokazowo skorzystał z kuwety. Zadzierając ogonek zwiedzał
cały dom. Pomimo tego, że wiemy, że kotek znalazł dobrych opiekunów, gdzie
nigdy nie będzie głodny i samotny jest nam troche dziwno. Niki chodzi po
mieszkaniu pogruchając i zaglądając we wszystkie kąty. Ja ciągle myślę o
maluchu... Dzisiaj w nocy Rudzielec jak nigdy spał wtulony w moje ręce
domagając się głaskania. Parę dni, a Czarna Znajdka tak nam namieszała....
Obserwuj wątek
    • kasikk Re: Czy to normalne? 14.10.04, 11:14
      oj utrapieńcu... chyba musisz zrobić to, co my...
      po 2 latach wzięliśmy kociątko
      dla towarzystwa naszemu kotu i nam
      i teraz nie umiem sobie wyobrazić, jak to było bez tej ferajny...
      każdy potrzebuje towarzystwa
      kiss - to na pociechę wink
    • hakdil Re: Czy to normalne? 14.10.04, 11:28
      Normalne,normalne,po prostu tesknicie za MaŁym!Ale Malemu jest dobrze u nowych
      włascicieli,wiec głowa do góry!Ja juz tak pokochalam mojego Leosia,ze po pracy
      pedze do domu z jezykiem na brodzie,by za dlugo nie siedzial sam!Ale staram sie
      oczywiscie nie przeginac w druga strone,bo wiadomo...
      Mąż mój opowiadal,jak to pojechal do swoich przyjaciol,ktorzy maja psa-DOGA(oj
      duzy!),nocowal u nich.No i patrzy,a wlascicielka zabiera posciel z sypialni i
      podąża do innego pokoju,a za nia jej mąż,mój pyta sie,dlaczego nie spią w
      sypalni,a ona,ze tam spi pies i nie chce go stamtad przeganiac(czytaj:"boimy
      sie go ruszyc,bo jeszcze zebami o nas zachaczysmile)
      No i tak tez mozna przegiac.Ale nie wiem,czemu o tym pisze,aha,bo ja nie
      przeginamsmile))
      A wracajac do Twego wątku,moze jeszcze napatoczy Wam sie jakas Mala zguba i
      wtedy bedzie czas dla Was na przygarniecie kociaka.
      Ps.moj pierwszy kot dlugo snil mi po tym,jak odszedl do Krainy Wiecznych
      Łowów,mojej Mamie tez,tak bylysmy do niego przywiazane i tak bardzo byl
      zwiazany z nasza rodziną!!!!
    • sliwka1977 Re: Czy to normalne? 14.10.04, 14:02
      No tak, to nic innego jak trzeba sobie "sprawić" drugiego kotka! My
      zdecydowaliśmy sie na Tytusa jak Bilbo miał 5 lat. Teraz to sobie nie wyobrażam
      życia bez dwóch kociambrów. Mamy taki ubaw jak walczą czy śpią przytulone.
      Cudeńka nasze.
    • lady68 Re: Czy to normalne? 14.10.04, 14:51
      cos w tym jest, jak wiesz mamy nasza gryzolde, z która a propo jest coraz
      lepiejsmilesmiletaki przytulak że szkoda gadaćsmile chyba powoli zaczynamy się jej uczyć
      i wiemy kiedy przestać ja głaskać, czy ma dobry czy zły dzień. dzisiaj nie
      chciała mojego męża wypuścić z domu do pracy, łapała go za nogawke i tak
      zawodziła że musiał zostać i dopieścić koteczkasmile że nawet zaccęlismy się
      zastanawiać nad drugim! gdyby nie te finanse! tak podobają nam się maine coony,
      och gdyby nie ta cena!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka