Uwielbiam krówki, nieba bym im przychyliła, blat stołu oddała, żebym mogła im zdjęcie zrobić! I są! Dwójeczka.

Mizia nie chciała, Tola nie mogła, więc jest parka. Może i w pewnej odległości od siebie, może pary nie tworzą, ale stadko domowe - tak. I ten pysio z grymasem, i ten pysio, co wygląda jak zafrasowany mrówkojad - uwielbiam! I nawet z tyłu po ogonie odróżniam!