Dodaj do ulubionych

kazda rada mi sie przyda

22.10.04, 10:58
Witajcie!

Ja, zagorzala milosniczka psow, ktora do tej pory lubila kotki tylko na
zdjeciach badz jesli trzymaly sie z daleka (bo gryza i drapia), zostalam
wczoraj nowa wlascicielka kota 13-stolatka. Jak narazie jest OK, ale mam cala
mase pytan...

Pierwsze - wiem, ze koty miaucza na rozne sposoby, w zaleznosci od tego, co
chca wyrazic (juz rozrozniam trzy rozne miaukniecia mojego kota). Moje
pytanie: czy kazdy kot mialczy po swojemu, czy tez jest jakas regula? wink
Otoz moj wydaje takie krotkie mialkniecie patrzac mi w oczy i rozwierajac
przy tym szeroko mordke (pyszczek?) - nie mam pojecia, co to ma znaczyc!
Zwykle w owej chwili siedzi, patrzy niby przyjaznie (czasem nawet pomrukuje),
ale samo miaukniecie jest jakos tak niepokojace - szczegolnie te piekne,
dlugie, ostre zeby... wink
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 11:30
      Rzeczywiscie koty miaucza na rozne sposoby ale kazde prawie miaukniecie oznacza
      jedno. DAJ MI JESC!!!!!!! smile)))Ewentualnie POBAW SIE ZE MNA (ale pozniej daj
      jesc!!)lub czasami NIE DOTYKAJ MNIE (chyba ze dasz mi jesc) smile)
      • lol21ndm Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 12:55
        smile

        Jedzenie mial, wiec racej nie o to chodzilo. wink
        Za to w nocy chyba z osiem razy miauczal, bo chcial wejsc do sypialni
        (powiedziano mi, by nie wpuszczac az sie przyzwyczai do reszty mieszkania), a
        my do niego. wink
        Dzieki w kazdym razie. smile)

        OK, pytanie drugie:

        Ile duzy, 13-letni kot je? Facetka ze schroniska mowila, ze je cztery razy
        dziennie po calej torebce jedzenia (wiecie o co mi chodzi - takie gotowe
        torebki z mokra karma). Troche mi sie to duzo wydaje, ale chetnie poslucham
        Waszej opinii.
        • kasikk Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 14:22
          to, że miał jeść, nic zupełnie nie oznacza ;>
          a znam kotę, która miauczy tak sobie, bo akurat przechodzisz, albo żeby się
          zamknąć i ściszyć telewizor, bo ona śpi właśnie

          a kot je tyle ile chce, ale myślę, że pani powiedziała ci dobrze
          na dużego kota to ok.
          patrząc po moich... wink) (nie są grubi)
        • oxygen100 Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 15:16
          To ze kot ma jedzenie to naprawde nic nie znaczysmile)) Przeciez z reki i ludzkie
          smakuje znacznie lepiejsmile)) Moja kotka tez koncertowala pod sypialnia dopoki
          zamykalismy przed nia drzwi. Teraz jak juz sa otwarte koncerty sie skonczylysmile)
          Koty sa towarzyskie na ogol i wola byc tam gdzie ich panstwo (byle ich nie
          dotykac, chociaz podziwiac moznasmile) Moja ma roczek i zjada dwie saszetki
          dziennie + sucha karme ad libitum + to co uda sie wyzebrac smile) Jak jest
          znudzona to jeczy
        • kocibrzuch Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 15:31
          lol21ndm napisała:

          > (powiedziano mi, by nie wpuszczac az sie przyzwyczai do reszty mieszkania), a
          > my do niego. wink

          to ciekawe, bo kot się najłatwiej przywyczaja w sypialni i do sypialni wink

          > Ile duzy, 13-letni kot je? Facetka ze schroniska mowila, ze je cztery razy
          > dziennie po calej torebce jedzenia (wiecie o co mi chodzi - takie gotowe
          > torebki z mokra karma). Troche mi sie to duzo wydaje, ale chetnie poslucham
          > Waszej opinii.

          nie jestem zwolennikiem saszetek, ani odnośnie samego kota, ani mojej kieszeni;
          warto rzucić okiem na to forum
        • quba jak można ??????????? 22.10.04, 17:46
          zamknąć sie przed koteczkiem w sypialni ?
          a fe !
          to przeciez TAM jest lóżko na ktorym spi pani i pan
          i na lozku są mieciutkie poduszki i cieple kolderki albo moza nawet
          pierzynka !!!
          no jak to tak mozna sie tam zamknąc przed kociaczkiem ???
          bardzo brzydko !
          • kocibrzuch Re: jak można ??????????? 22.10.04, 20:47
            Otóż to. Bardzo nieładnie smile
    • basioonya Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 14:31
      Co do jedzenia, to są różne szkoły. Jedno jest pewne, kot to nie pies i je
      tyle, ile mu trzeba, a nie rzuca się i nie je na zapas. Ja mam dwie kotki,
      jedna 1,5 roku, druga 6 miesięcy i dziennie obie zjadały 1,5- 2 saszetki z
      mokrą karmą. Oprócz tego mają cały czas miseczkę z suchą karmą, więc wydaje mi
      się, że 4 saszetki to może być trochę za wiele. Jeżeli kot jest kastratem, nie
      powinnaś dawać mu whiskasa itp., wymaga on trochę innej diety, moja
      sterylizowana kotka dostaje saszetki Winston, można kupić w sklepach z karmą
      dla zwierząt, ale jednak staram sie unikać saszetek i sama im gotuję. Surowe
      mięso (pierś z kurczaka, wołowina, cielęcina) z gotowanym ryżem, groszkiem,
      marchewką, a nawet brokułami, kotom bardzo smakuje.
      Pozdrawiam.
      • weekenda Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 15:21
        basioonya napisała:

        > Co do jedzenia, to są różne szkoły. Jedno jest pewne, kot to nie pies i je
        > tyle, ile mu trzeba, a nie rzuca się i nie je na zapas.

        Ojojoj !!! nie zgadzam się z tym absolutnie !!! mój Rudek zje wszystko co
        będzie stało w jego zasięgu - niestety ! Dopóki była tylko Kicia, to jadła dwa
        razy dziennie po saszetce i stało sobie w miseczce suche jedzonko. Czasami
        podchodziła i chrupała i już. Odkąd jest Rudek nie ma mowy aby coś stało w
        miseczce - wszystko jest pochłaniane natychmiast ! ile by tego nie było !

        pierwszy raz zdarzył mi się taki kot i dlatego - otrożnie !!! Napisałabym tak:
        są koty, które jedzą tyle ile im potrzeba ale zdarzają się również takie, które
        wymiotą wszystko bez opamiętania !!! także - uwaga !!!

        Teraz oba mają projekt pt "odchudzanie" i daję im po saszetce dziennie i jest
        OK.

        smile
        • skibi.i Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 16:04
          Właśnie, właśnie. Ja mam dwa odkurzacze. 11-letni kocurek jest w stanie
          wciągnąć każdą ilość chrupek, a 2-letnia panienka najchętniej jadłaby bez
          przerwy.
          • weekenda Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 16:13
            witaj w "klubie" ! wink pewnie jest nas więcej !

            i pewnie Twoje też żebrzą bez względu na to czy właśnie zjadły, czy zjadły
            jakiś czas temu, czy to my własnie jemy itd. coooo ? wink)

            gdybym zostawiała dowolna ilość jedzenia to miałabym w domu dwa Garfieldy !!! w
            tym jednego prawie takiego samego bo rudy smile))
    • lol21ndm Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 17:30
      Dziekuje wszystkim, ktorzy wpowiedzieli sie do tej pory, i rowniez
      pozdrawiam. smile

      Co do sypialni, to chodzilo o to, ze spi w niej czterolatek. Kotek zas jest z
      tych bardziej assertywnych - jak cos chce, to nie postapi...
    • lol21ndm Pytanie trzecie... 22.10.04, 17:32
      Od razu pytanie trzecie - moze troche naiwne... ale naprawde nie wiem.

      Kot jak siada na moich kolanach, to przebiera delikatnie lapkami, wpijajac w
      tym samym czasie pazurki. Troche to boli... Czy tak byc musi?
      • kocibrzuch Re: Pytanie trzecie... 22.10.04, 20:54
        Pytanie wcale nie jest głupie. Ja wyczaiłem kiedyś tam o co chodzi z tym ugniataniem, jak widziałem szczeniaczki mojej suni.
        Wątek na ten temat już był
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=14013316&a=14325266
        To forum jest "kopalnią informacji" zresztą. Kilof, łopatę i do roboty wink
        • lol21ndm Re: Pytanie trzecie... 22.10.04, 23:51
          Dzieki! Lece kopac... wink
    • quba Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 17:47
      jesli Ci opiekunka ze schroniska powiedzial ze on je 4 saszetki karmy to nie
      zmieniaj tego tylko tak go raczej karm

      pozdrowka
      • oxygen100 Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 18:47
        Jak kot tak Cie ugniata to powinnas sie cieszyc!!!! To ze strony kota dowod
        zaufania i znak ze kotu jest dobrze. To jakis atawizm a mlodosci i wspomnienie
        dziecinstwa. Koty tak wlasnie pobudzaja gruczoly mleczne matki smile)))
        • skibi.i Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 21:53
          Atawizm atawizmem, ale jak kocurek ugniatając wbija w noge pazurki to nie jest
          fajnie. Ja w takiej sytuacji biorę łapkę i delikatnie odczepiam. Po dwóch,
          trzech razach kocurek przestaje.A tak w ogóle to gratuluję - kot ci zaufał i
          czuje się z toba szczęśliwy, inaczej tak by nie robił.
          • lol21ndm Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 23:46
            Dziekuje. (Wyczul dobrego czlowieka? wink )

            Co do zaufania, to mialam planowany wyjazd z synem w przyszly weekend. Ale
            chyba go skasuje, bo to by znaczylo trzydniowy hotelik dla kota... Nie chce
            zaufania nadwyrezyc. big_grin
          • josei Re: kazda rada mi sie przyda 23.10.04, 22:10
            No własnie przy okazji moze ja sie coś dowiem.Moja 6 miesieczna kicia tez mnie
            tak "ugniata" ale odczepianie wcale jej nie zniecheca.Mruczy do tego i sie
            kładzie na mnie, wkłada swój nos w moje oczy i łapki i jest to UROCZE I
            KOCHANEsmile ale czy musi to robić od 4 nad ranem przez kilka godzin bo zwalanie
            jej z łózka nie powoduje obrazy i zniechecenia jak u mojej starszej kici. Co
            robić pomózcie!Chce sie w końcu wyspaćsmile)))))))))
        • lol21ndm Re: kazda rada mi sie przyda 22.10.04, 23:50
          oxygen100 napisała:

          > Jak kot tak Cie ugniata to powinnas sie cieszyc!!!! To ze strony kota dowod
          > zaufania i znak ze kotu jest dobrze. To jakis atawizm a mlodosci i
          wspomnienie
          > dziecinstwa. Koty tak wlasnie pobudzaja gruczoly mleczne matki smile)))


          Rozumiem. Czyli troche jak kiedys z moim psem. Bral taki smieszny kapec (niby
          morda psa czy miska) i ugniatal tak samo w tym samym czasie ssac jedno z uszu
          kapcia... Robil tak przez wiele lat (i co smieszne wybral od poczatku tylko
          jeden z kapci... drugiego nie ruszal). Ale dosc o psie, bo to forum o kotach
          przeciez. big_grin

          Kot chyba OK - dzis juz mi nawet wisial przez ramie (facetka mowila, ze tak
          bardzo lubi... ponoc jeszcze lubi lizac ludzkie uszy, ale widac mam czyste...).
          Zeby nie te pazury, to by bylo calkiem milutko. wink
          • deadeasy pazurki 23.10.04, 01:22
            Czy kotek bedzie wychodzil na dwor? Jesli nie to moze przytnij same czubeczki
            pazurkow. Fakt, ze moje sa przyzwyczajone od malego do pedicure: biore cazki i
            ciach! same koncowki (tak gdzies 2mm) zeby nie kluly.... Sage troche sie
            wyrywal na poczatku - bo on to z tych "niedotyklaskich" - ale w koncu dal za
            wygrana i pozwala mi na drobne "manipulacje". Cebulka to zawodowy "ugniatacz"
            wiec nie bylo mowy o pazurach wink
            • lol21ndm Re: pazurki 23.10.04, 12:09
              deadeasy napisała:

              > Czy kotek bedzie wychodzil na dwor?

              Bedzie, ale dopiero gdzies za 2-3 tygodnie. Musi sie ponoc do nas najpierw
              przyzwyczaic....

              Natomiast co do pazurkow, to bym powiedziala, ze to raczej pazury... wink
              Tez myslalam o przycinaniu (kiedys przycinalam moim papuzkom falistym), ale
              chwilowo wciaz sie boje robic mu cokolwiek na sile. (- Tym bardziej, ze to
              kawal kota!...)

              Dzis zaczal zaczepiac mnie pazurami, gdy ide. Czyzby sie nudzil? Czy chodzi mu
              o cos innego? Pobawilam sie z nim troche rybka na sznurku - bardzo sie na nia
              rzucal, ale po 10 minutach mu sie znudzilo i wrocil do swoich zajec...
    • lol21ndm Pytanie czwarte i piate... 24.10.04, 00:16
      4. Po pieknych dwoch dniach robienia nr 1 i nr 2 w kuwete w lazience kocio
      nagle zrobil siusiu przy drzwiach glownych wejsciowych... Dodam, ze kuweta byla
      czysta, i miala swiezutki piasek... Dlaczego tak sie dzieje? Przeciez nie
      postawie kuwety za drzwiami wejsciowymi (po prostu technicznie sie nie da - nie
      biorac pod uwage innych argumentow)!

      5. Kotkowi leci z pyska. Jakby woda (ale pewnie slina). Poczatkowo myslalam, ze
      to takie pojedyncze krople, jak przy katarze czasem - i myslalam, ze to z nosa.
      Wrazenie jest takie, jakby dopiero napil sie wody i pojedyncza kropla mu sie
      przyczepila przy okazji do wargi. Ale gdy ta spadnie, to po chwili pojawia sie
      inna. Czytalam w poradniku dla kotow (a wlasciwie w poradniku o kotach), ze
      koty slinia sie z byle przyczyny, i ze jesli to jest duzo, to biegiem do weta.
      Ale to nie duzo, i nie czesto (tj. wczoraj rano zauwazylam raz, i dzis po
      poludniu drugi raz). Wlasnie poczatkowo myslalam, ze moze faktycznie sie napil
      dopieo co wody, ale jak wytarlam, to po chwili znow mordka byla mokra... Mam
      sie martwic? (Dodam, ze kot mial latem problemy z watroba).
    • lol21ndm pytanie... kolejne ;) 26.10.04, 23:17
      Kocio lubi siadac mi na kolanach, i dawac sie glaskac, drapac, etc. Czasem lubi
      sie tez wdrapywac mi sie na ramie i sobie zwisac...
      Dzis jednak po raz pierwszy, gdy go glaskalam, a on zaczal mi lizac reke,
      ugryzl mnie. Nie bylo to mocne ugryzienie (tj. sladu nawet nie ma), ale
      zabolalo. Mam sie obrazic? wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka