Dodaj do ulubionych

Byla sobie choinka

10.01.05, 23:04
Pisze troche w imieniu mojej siostry. Gowniara ma lape w gipsie bo zaszalala
nieco w Sylwestra i zaniemogla. Poniewaz imoreza byla u niej kota zostala u
rodzicow przez Swieta. Do domu wrocila wczoraj a dzis rano juz musiala
diablica nabroic. Ale w sumie to nie jej wina. Kota zobaczyla choinke i cos
tam sobie upatrzyla. Jak raz do upolowania jednym skokiem. Niestety w trakcie
skoku zaplataly jej sie lapy w przewody od swiatelek i ....choinka runela jak
dluga. Prawie wszytsko sie potluklo, duzo halasu szkla itp... Biedna kitka
wskoczyla pod stol ale tak niefortunnie ze sciagnela obrus i spadly
swieczniki. To dawaj hyc w bezpieczniejszy kat. Po drodze spanikowana
przydzwonila w stojak do wina. Ten na szczescie zachowal stoicki spokoj i
raczyl byl utrzymac przypisana mu postawe. Kota schowala sie w kat pod oknem
i ze strachu zsikala. Bidulkasad( Kota bala sie i nawet nie prostestowala jak
zostala wyciagnieta z cieplutkiego acz zasikanego gniazda ale nie po to aby
dostac w dupe tylko zeby sie uspokoila. Pozniej sie jednak wyrwala i uciekla.
Pancia probowala nawet sprzatnac ale zagipsowana prawa konczyna nieco
uniemozliwiala wykonywanie precyzyjnych ruchow takich jak machanie mopem (w
stojaku byla woda)Kota w tym czasie co i rusz wygladala zza wegla i
przygladala sie co tez sie dzieje dokola. Urazy chyba w sobie do panstwa nie
nosila bo nie obrazila sie w demonstracyjny sposob. Po kilku godzinach wyszla
i chetnie pomagala w sprzataniu resztek gdy juz kolega malzonek po ciezkiej i
wyczerpujacej pracy do domu powrocil. Bardzo ja interesowaly ruchy szmata po
podlodze. I fajnie mozna polowac na reke. A Wasze choinki maja sie JESZCZE
dobrze???smile)))
Obserwuj wątek
    • marta_i_koty Re: Byla sobie choinka 11.01.05, 00:40
      Ja musiałam swoją choinkę tuż po Swiętach rozebrać, bo Maniek robił wszystko,
      aby pozbawić ja igieł. Cudownie mu to szło, wisiał na niższych gałęziach i tak
      się majtał, a igły spadały... Pochował gdzieś większość bombek wiszacych na
      niższych gałęziach i dziś znalazłam jedną zakitraną w zupełnie innym pokoju pod
      szafką...
      • umfana Re: Byla sobie choinka 11.01.05, 02:26
        Mój kot Talizman był nadzwyczaj spokojnym kocurkiem, ale pewnego razu nie
        wytrzymał...Choinka stała już bardzo długo i postanowił ją sam rozebrać.Uczynił
        to na oczach całej rodzinki.Skoczył na drzewko objął jej łapkami i kilka razy
        rozbujał aż runęło.Dał nauczkę nam wszystkim :o)
    • aniabe13 Re: Byla sobie choinka 11.01.05, 19:16
      Zaraz po Sylwestrze choinka poszła precz. Najświeższa nie była i się z niej
      sypało, kota w tym sypaniu pomagała z zapałem. Przedmioty wiszące na wysokości
      kota Miśka zdjęła osobiście tylko nie powiedziała gdzie chowa. Jedyne co
      znalazłam to bombkę upchniętą pod dywanem.
      • kasikk Re: Byla sobie choinka 12.01.05, 12:32
        moja choinak jest juz tylko wspomnieniem, ale muszę przyznać, że obawy o jej
        żywot były płone - kotersy zdjęły tylko kilka słomianych gwiazdek i na tym ich
        działalność destrukcyjna się zakończyła
        a może ja mam kocie aniołki??
        • josei Re: Byla sobie choinka 16.01.05, 19:42
          Moja choinka jeszcze stoi a to za sprawą rad jakie otrzymałam na tym forum bo
          przywiazałam ja do karnisza. Biedaczka sie sypie ale ma dobre korzenie i jakos
          żyje własnym życiem. W niektórych miejscach brak igiełek bo koty uwielbiaja sie
          pod nia chować i je strzepuja. Oczywiście bombek brak na niżysz gałeziach i te
          co znajde w mieszkaniu w różnych jego pomieszczeniach nie sa już wieszane tylko
          chowane do kartoników. Jedyne co ma nadal ogromne powodzenie to ziemia i
          korzenie które mały kot notorycznie wykopuje i obgryza.
    • yanga Re: Byla sobie choinka 16.01.05, 21:12
      Moje były przegrzeczne, a choinka stała tyle, ile powinna, czyli do Trzech
      Króli. Oświadczenie MacDaemonów w sprawie niesłusznych posądzeń zamieściłam na
      wątku Pieransa "Choinka".
    • kocibrzuch Re: Byla sobie choinka 16.01.05, 21:54
      Zadziwiające, ale w tym roku skończyło się tylko na ściągnięci łańcucha i jednej bańki.
      A przecież chora nie jest, bryka zdrowo, a drzewko oszczędziła?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka