Dodaj do ulubionych

Tunia WSZYSTKIM wymiałkuje dzieki!!!

07.02.05, 17:22
Ma się już dobrze i serdecznie obie dziekujemy za przemiłe słowa otuchy.
W sobote zdjęcie szwów, nic nie wskazuje na powikłania, tym bardziej że
brykanie w głowie, oj brykanie...
Wszystkie kiciulki które mają ten okropny zabieg przed sobą bardzo goraco
pozdrawiamy a do tych które zapomniały juz dawno o operacjach, wymiałkujemy
wielkie dzieki ...za wsparcie i rady.
Obserwuj wątek
    • josei Re: Tunia WSZYSTKIM wymiałkuje dzieki!!! 07.02.05, 17:43
      Moją kinie czeka to jutro. Strasznie się denerwuję bo ona jest taką małą łajzą
      i nie wiem co bym zrobiła gdyby się coś nie powiodło. zcy Twój kotek miał
      cięcie z boku czy na brzuszku bo mój poprzeni miał z boku i szybko zaczął
      szaleć ale Zuzka będzie miała cięcie na brzuszku i nie wiem jak to będzie z
      rehabilitacjąsad
      • tunka_i_ja Re: Tunia WSZYSTKIM wymiałkuje dzieki!!! 07.02.05, 18:41
        Witaj!
        oj to trzymam mocno kciuki aby Twojej kiciulce wszystko sie powiodło.
        Moja Tunia ma cięcie na srodku nie z boku.
        Wiesz , czytałam w NET że można robic szycie ściegiem ukrytym i nicmi
        rozpuszczalnymi. Wówczas nie ma obawy że kotka powyrywa nitki i nie trzeba jej
        pilnować. ma cięcie i nawet jak sobie je polize to nic złego sie nie wydarzy.
        Moja Tunka ma nici rozpuszcalne ale w środku, w brzucholku, tu na zewnątrz
        niestety wet dał jej tradycyjne. I bardzo żałuję ze artkuł o tych
        rozpuszczalnych i ukrytym szwie wyczytałam dopiero po zabiegu bo może gdybym
        wcześniej wiedziała to bym nawet dopłaciła za taki artyzm byleby kotka miała
        komfort.A prawda jest też i taka że i mój komfort także chodzi. Cały czas
        niestety muszę jej poprawiac chustke i obwiązywac na nowo co kosztuje mnie
        sporo wysiłku bo kocia ucieka.
        Dziewczunki trzymajcie sie jutro. Napisz jak bedziesz miała juz czas by
        opowiedziec co i jak.
        • josei Re: Tunia WSZYSTKIM wymiałkuje dzieki!!! 07.02.05, 22:44
          Bezwzględnie. Narazie wysłuhuję kocich wyrzutów że brzuszek pusty a pańcia
          ignoruje płaczliwe dopominanie się jedzonka. Ale co poradze skoro ma być
          naczczo. Musiałam Brawunie karmić ukratkiem żeby malizna nie widziała a i tak
          usłyszała i chyba sie pogniewa na mniesad. Odezwe sie po zabiegu. Buziaki na
          dobranoc od kocichpanienek dla Tunki i dla Ciebie. Ja sie dołączam
          • czarnarebeka Re: Tunia WSZYSTKIM wymiałkuje dzieki!!! 07.02.05, 22:57
            Zyczymy snów pełnych myszek wszystkim operowanym maluszkom! Josei, tzymamy
            kciuki! Tygrys i ja.
            • josei Zuziak juz po 09.02.05, 17:59
              Zuzanka jest już po operacji. Śpi ciągle i widać że każdy ruch sprawia jej
              przykrość i strasznie się męczy bo po przejściu kilku kroków znów zasypia.
              Brawunia nieszczęśliwa bo jej towarzyszka zabaw nie chce charcować. Muszę ich
              pilnować bo wciąż skacze jej na głowę żeby zaczęła się bawić a ona śpi.
              Operacja trwała 2 godz. Myślałam że umrę ze strachu zwłaszcza że operacja
              Brawuni trwała 30 min. Ale mój maluszek miał jakąś nietypową przepuklinkę i
              teraz ma dwa cięcia na brzuszku i do tego wszyty opatrunek który mam zdiąć za
              kilka dni. Pozostałe szwy rozpuszczalne. Strasznie mi jej żal bo ona jest taka
              malutkasad
              • czarnarebeka Re: Zuziak juz po 09.02.05, 19:01
                Biedaczku malutki, zdrowiej, goj się łądnie! Trzymam kciuki, szybko wracaj do
                zabawy!
                • josei Re: Zuziak juz po 09.02.05, 19:44
                  Dzięki. Chyba czytasz w myślach Brawuni bo ta ciągle łazi za Zuziakiem próbuje
                  podgryzać żeby zmusić koleżanke do zabawy a ona warczy bo sie boi i pewnie
                  nadal ja boli. Mam urwanie głowy bo musze wyszukiwać rozrywki dla Brawuni i
                  pilnować Zuzki żeby sobie nic nie zrobiła.Kocie szaleństwo.
                  • czarnarebeka Re: Zuziak juz po 09.02.05, 19:55
                    Hahaha, ja tak mam na codzień smile
                    Polecam gonienie kota z dzikim okrzykiem w stylu- zaraz cię dopadnę!
                    Uciekanie przed kotem z piskiem-tu nalezy uwazac, aby nie wpaść do kuwety.
                    Przykrywanie kota kołdrą i głośnie pytanie- gdzie jest mój kotek?
                    Odkręcanie wody w wannie.
                    Spacer do znajomych, którzy mają chomika/papugę.
                    Uff, samo pisanie przyprawia o sapanie.
              • tunka_i_ja Re: Zuziak juz po 10.02.05, 12:02
                Ojej! dziewczynki cały czas myslałam o WAS.
                Trzymam mocno kciuki żeby mała szybko doszła do siebie.
                Nie denerwuj się, będzie dobrze
                • czarnarebeka Re: Zuziak juz po 10.02.05, 12:10
                  A jak Tunia? Bo to już kilka dni, prawda?
              • annskr Re: Zuziak juz po 10.02.05, 12:19
                Odseparuj na kilka dni chorą koteczkę - zamknij pokój, postaw jej blisko
                kuwetkę i miseczki, niech ma święty spokój tak długo, jak będzie chciała. Moje
                po sterylizacji trzeciego dnia zaczynały się zachowywać normalnie, ale do
                zdjęcia szwów za bardzo bawić się nie powinny. Wetka pakowała je w rękaw z
                ażurowego bandaża z kokardką przy szyjce i otworkami na łapki, lepsze to od
                abażurków. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    • aniabe13 Re: Tunia WSZYSTKIM wymiałkuje dzieki!!! 07.02.05, 22:32
      No to się cieszymy, Miśka i ja.
      Za te, które czeka operacja trzymamy kciuki i łapy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka