Dziękuję za miłe przywitanie w poprzednim wątku

Moja Kicia ma już 2 miesiące i 1 tydzień i rośnie jak na drożdżach.
Martwi mnie jedno - jej dieta jest bardzo monotonna, a jakiekolwiek
urozmaicenia spotykają się z natychmiastowym sprzeciwem i bojkotem miski.
Kotek jada praktycznie tylko kurczaka i wołowinę, uwielbia też tuńczyka, ale
wiem że ryb kotek za często jadać nie powinien, więc staram się mu ograniczać
ten przysmak.
Nie ruszy serka białego, wątróbka też niekoniecznie.
Kupiłam mu mokrą karmę Animonda (czy jakoś tak) - ale jak dałam do miski -
popatrzyła z wyrzutem.
Na początku dostała Whiskasa, który wrzucała z siebie z ogromnym smakiem - ale
po lekturze forum zrezygnowałam z tego (choć jeszcze parę saszetek w szafie mam).
Trawka kocia służy jedynie do zabawy.
Ma suchą karmę RC i jeszcze resztki Whiskasa (uwielbia 'jogurtowe poduszeczki'
whiskasa). Witaminowe chrupki przyjmuje jedynie jak je drobno pokruszę.
Czy to nie za monotonna dieta? Jak kota przekonać do tradycyjnych (często
wspominanych na forum) kocich przysmaków?