Dodaj do ulubionych

monotonna dieta

12.09.05, 20:33
Dziękuję za miłe przywitanie w poprzednim wątku smile
Moja Kicia ma już 2 miesiące i 1 tydzień i rośnie jak na drożdżach.
Martwi mnie jedno - jej dieta jest bardzo monotonna, a jakiekolwiek
urozmaicenia spotykają się z natychmiastowym sprzeciwem i bojkotem miski.
Kotek jada praktycznie tylko kurczaka i wołowinę, uwielbia też tuńczyka, ale
wiem że ryb kotek za często jadać nie powinien, więc staram się mu ograniczać
ten przysmak.
Nie ruszy serka białego, wątróbka też niekoniecznie.
Kupiłam mu mokrą karmę Animonda (czy jakoś tak) - ale jak dałam do miski -
popatrzyła z wyrzutem.
Na początku dostała Whiskasa, który wrzucała z siebie z ogromnym smakiem - ale
po lekturze forum zrezygnowałam z tego (choć jeszcze parę saszetek w szafie mam).
Trawka kocia służy jedynie do zabawy.
Ma suchą karmę RC i jeszcze resztki Whiskasa (uwielbia 'jogurtowe poduszeczki'
whiskasa). Witaminowe chrupki przyjmuje jedynie jak je drobno pokruszę.
Czy to nie za monotonna dieta? Jak kota przekonać do tradycyjnych (często
wspominanych na forum) kocich przysmaków?
Obserwuj wątek
    • groha Re: monotonna dieta 13.09.05, 00:06
      Mist, Ty się tak nie przejmuj tym, co tu wszyscy wypisujemy o dietach własnych
      kotów, bo oszalejeszsmile)) A poważnie mówiąc, to jeśli Kicia chętnie je kurczaka
      i wołowinkę, dojada RC dla juniorków, wciskasz jej witaminki, to czym się
      martwisz? Ma wszystkie potrzebne składniki odżywcze, rośnie, jak na drożdżach,
      nie marudzi przy jedzeniu, więc jest dobrze! Trawkę też nauczy się jeść, gdy
      trochę dorośnie. Wiesz, czasem mi się zdaje, że to my, ludzie, robimy ze swoich
      pupili wybrednych smakoszy, bo nam reklama kocich frykasów nieco uderza do
      głowysmile) Dlatego patrz tylko, by Kicia miała kompletne pożywienie i zostaw jej
      to, co lubi. W końcu dzikie koty kiedyś jadły wyłącznie surowe mięso i nie
      narzekały na monotonię. Być może ja też jestem trochę pierwotna w tym
      względzie, bo pamiętam czasy, gdy nie było żadnych kocich przysmaków w
      sklepach, a przecież koty w domach były i wcale nie były mniej zdrowe, niż
      teraz. Przez całą dekadę lat 80-tych jadły tylko mięso na kartki i w
      odróżnieniu od nas - nie protestowałysmile)
      Życzę Ci, by z Kicią nadal nie było żadnych problemów. Niech rośnie zdrowosmile
      • aniabe13 Re: monotonna dieta 13.09.05, 10:05
        Groha ma rację, nie popadajmy w przesadę, jeśli kot jest zdrowy, widocznie mu
        dieta służy. Poza tym z wiekiem i u kotów zmieniają się guta kulinarne. Niech
        się kotek zdrowo chowa!
    • lidia1001 Re: monotonna dieta 13.09.05, 13:40
      Moja Zuzka jada głównie suche jedzonko- bardzo lubi RC i Purinę. Próbowałam
      jej dawać saszetki, ale tylko wylizuje galaretkę. Jeżeli chodzi o pasztecik,
      czy mus, to dobry był tylko zaraz po otwarciu puszeczki- później już go jeść
      nie mozna. Dla niej powinny być specjalne naparstkowe porcje- około 1 łyżeczki
      do herbaty, może wtedy zjadałaby wszystko. A tak poza tym, to na tej samej
      zasadzie tuńczyka w sosie własnym, bardzo malutki kęsik mięska surowego i już
      ma dosyć. Woli dojeść suchym. Ale jest w całkiem dobrej formie- ma ładne
      lśniące futerko, nie jest "przepasiona", zachowuje się normalnie, więc nie ma
      powodów do niepokoju. Tak więc nie masz się czym martwić. Najwidoczniej Twojej
      koteczce wystarcza taka dieta. Pozdrawiam
      • mist3 Re: monotonna dieta 13.09.05, 20:36
        Dziękuję Wam za odpowiedzi smile
        Wiem, ze jestem panikara - ale wynika to również z egoistycznych pobudek -
        gdybym czegoś nie dopilnowała, to pewnie wyrzuty sumienia by mnie zabiły.
        Kocia rośnie rzeczywiście - jak zrzucę zdjęcia na komputer to Wam pokażę.
        A teraz kotek położył się w kuwecie (??!!)
        • wiesia.and.company Re: monotonna dieta 14.09.05, 11:23
          No i znów całkowicie się zgadzam z grohą.
          Nie masz się co martwić, je, już Ci pokazała, co lubi - i tak dostaje.
          Możesz się jeszcze popytać co by wrzuciła na ruszt: podstaw to, podstaw tamto
          - nerki wołowe, wątrobę wołową, serce wołowe lub cielęce, serki białe różnych
          firm (moje nie chcą Wiejskiego, musi być Danone waniliowy, ostatecznie mus
          Danone brzoskwiniowy - i nie wszystkie tak lubią). Acha, Bobo-vita ze słoików,
          Gerbera, czasem Whiskas z saszetki, czasem Gourmet puszkowy - to są takie
          przerywniki, czasem muszę się podzielić gotowanym kurczakiem, fasolką
          szparagową, pasztetem na wagę (akceptują tylko dwóch producentów). Podtykam pod
          nos, żeby się na mnie nie obraziły, a poza tym - jak tu jeść kiedy siedem par
          oczu wpatrzonych w to, co na widelcu... Niech zobaczą, że okropne. A jak
          trafione - to dobrze, mamy kolejny przysmaczek dla urozmaicenia. Czasem
          wyjadały małej Grosi mleko z kleikiem ryżowym Bobo Vity. Albo taki sos z
          gulaszu, bronić muszę, żeby coś sama mieć.
          Pozdrawiam
          • mist3 Re: monotonna dieta 14.09.05, 21:32
            Moja Kicia do talerza nie zagląda w ogóle - jako że jej terytorium to na razie
            tylko mój pokój i pokój siostry - do przedpokoju wypuszcza się tylko jak jest
            baaardzo odważna. W związku z tym jada tylko to co dostanie na miseczkę i nie ma
            mowy o wybieraniu z talerza czegokolwiek.
            Serek biały wypróbowałam - jest be. To samo bobo-vita. Gerbera naturalnie proste
            'indyk' zajada ze smakiem. Poza tym surowe mięsko, podgotowane mięsko, itd. Za
            tuńczyka da się pokroić. No i wczoraj wielkie wydarzenie - Kicia zjadła żółtko
            gotowane !!!
            Dzięki raz jeszcze za wszystkie rady smile
            • vilanelle Re: monotonna dieta 20.09.05, 10:02
              Moj Jefalump w ogole malo co moze jesc: tak zeby jednoczesnie lubila i jej nie
              szkodzilo na skore ani zoladek, to tylko Felix i to bez wolowinki (najlepiej
              kurczakowy, ale bron boze w pomidorach, no i tylko w zelu, pasztet odpada) i
              sucha purina darling. Tez sie troche niepokoilam, ale pani weterynarz mnie
              uspokoila, ze kot moze cale zycie na jednej karmie jechac bez szkody dla
              zdrowia.
              pozdrawiamy
              vilanelle i jefak-niejadek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka