Dodaj do ulubionych

Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o

30.10.05, 19:47
naszych ukochanych Fredku, Misi i Rysiu z którymi odzsedł kawał naszego życia,
dobrego życia, wzbogaconego ich miłością i przywiązaniem.Pogodziliśmy się z tym
ale ciągle je pamiętamy i bardzo ,bardzo tęsknimy.Pomaga mi wiara,że się
kiedyś spotkamy,że one tam czekają na nas i już się martwie jak je wszystkie
naraz utulić,żeby żadne nie czuło się pominięte.
Jakoś tak musiałam Wam o nich napisać.
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 30.10.05, 20:06
      Hm... Czytając o cmentarzu dla zwierząt pod Łodzią dowiedziałam się, że
      zwierzaczki mają swój Dzień Zmarłych... Ale coż... daty nie pamiętam sad((
    • wrexham a moze by tak przywolac je na chwile na zdjeciach? 30.10.05, 20:18
      jeszcze raz rzucic okiem na przyjaciol razem z innymi ciotkami - bedzie razniej
      choc pewnie troche lzawo, ale coz, taki los, mam nadzieje, ze zasluzymy na to
      zeby sie dostac do miejsca, w ktorym sie teraz grzeja na sloneczku z pelnymi
      brzuchmi, a dookola slychac tylko mruczenie i mruczenie...
      • umfana Talizman 30.10.05, 20:45
        Jest już niestety po drugiej stronie Mostu Tęczowego:
        img72.exs.cx/img72/7163/czar0gy.jpg
        Tylko on jeden tam czeka na mnie... Ale On jest tym ostanim... Pierwszy był
        Rumcajs, piękny syjamek... i cała gromadka ukochanych kotków sad((
    • groha Re: Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 30.10.05, 22:19
      A Kicia Klara, która rządziła domem przez szesnaście naszych młodych,
      szczęśliwych i naprawdę fajnych lat, popatrzy na nas swoimi mądrymi, zielonymi
      oczyskami i jak zwykle zamiauczy z lekką naganą:
      - No, wreszcie! Gdzie się włóczycie tyle czasu, gdy ja wam tu miejsce grzeję?!
    • marta.kunc kurcze grocha.... 30.10.05, 22:37
      ty to zawsze tak napiszesz ze mi lzy ciurkiem leca.......
      bubunia foxik tez biega w niebie.... na przywitanie przyniesie mi drąg jakis
      wiekszy od niej samej....jak zawsze.....
    • groha Re: Piękny wątek, nie uważacie? 30.10.05, 23:09
      I mam nadzieję, że nikt nie uzna tego za egzaltację, obrazę uczuć religijnych,
      ani nie będzie się oburzał. Bo jak można, w tych dniach, gdy grzebiemy w
      ogrodach naszej pamięci, nie wspomnieć o wiernych, kochanych, czworonożnych
      domownikach, z którymi szło się przez życie? To dobra okazja, żeby poświęcić im
      choć jedną myśl, w końcu swoją obecnością dały nam tyle szczerego przywiązania,
      radości i wierności, aż do końca, prawda? Czasem nawet więcej, niż niektórzy
      ludzie. Misiu, dziękuję Ci za ten wąteksmile
      • hakdil Re: Piękny wątek, nie uważacie? 31.10.05, 21:01
        Podpisuje sie z całego serca pod tym,co napisałas!Zawsze bede miec w pamieci i
        w sercu mego Lakiego.Kochany Laki...
        I wiersz piękny.Płakać mi sie zachciało.
        pozdrawiam
    • danusis Re: Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 31.10.05, 09:54
      może trochę odwrócę ten wątek, ale nie mogłam się oprzeć temu, żeby przypomnieć
      ten wiersz, jeden z moich ulubionych:

      Wisława Szymborska

      Kot w pustym domu

      Umrzeć - tego się nie robi kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci.

      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Coś się tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Coś się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go nie ma.

      Do wszystkich szaf się zajrzało.
      Przez półki przebiegło.
      Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech no on tylko wróci,
      niech no się pokaże.
      Już on się dowie,
      że tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało,
      pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.
      O żadnych skoków pisków na początek.
      • misia007 Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 31.10.05, 10:27
        bi.gazeta.pl/o/a/forum/245/9/245987.jpg
        bi.gazeta.pl/o/a/forum/245/9/245989.jpg
        To właśnie Rysiek i Misia, a ja patrząc na ich zdjęcia czuje się jak ten kot,
        z wiersza Szymborskiej.
      • yoma Re: Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 01.11.05, 18:42
        Co jest, że po śmierci Zippera od razu mi to przyszło do głowy w wersji
        odwróconej?

        Umrzeć - tego nie robi się człeku.
        Bo co ma robić człek
        W pustym mieszkaniu.
        Wszystkie się kąty przebiegło.
        Pod szafki zajrzało.
        Co człowiek ma robić innego.
        Chodzić do pracy i czekać.

        (wersja autorska bez konsultacji z oryginałem)
        • misia007 Re: Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 01.11.05, 20:09
          Yoma, puste mieszkanie to już przeszłośc a Zipperek patrzy z góry na Ciebie i
          Marcelinę i się cieszy,że jego miejsce obok Ciebie już nie jest puste.
    • marapi19 Re: Tak mi się dzisiaj wzieło na wspomnienia o 01.11.05, 19:50
      a ja na drugą stronę tęczy przesyłam milusie głaski mojemu ukochanemu Bzikowi.
      żył tylko miesiąc, ale za to jak intensywnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka