Dodaj do ulubionych

Ssanie dużego kotka....

01.11.05, 22:29
Mój kotek ma 7 miesięcy, a więc podlotek już z niegosmile Znaleźliśmy go jak
miał około 2 miesiące i był biedną zagubioną sierotką.... od samego początku
próbował nas ssać - kładł się na plecki, "rozjeżdzały" mu się łapki, głośno
mruczał i chwytał w pyszczek kawałek naszego ubrania. Słyszałam, ze to może
być objaw choroby sierocej. teraz ma 7 miesięcy i wciąż to robi. Budzi nas
tym np kilka razy w nocy. Przytulamy go i okazujemy duzo czułości ale kotkowi
ochota na "ciumkanie" (nazywamy go od tego - Ciumkacz) nie przechodzi.

Czy macie doświadczenia jak kotka tego oduczyć? Przeciez kocia mama tez po
jakims czasie "odtrąca" kotki i nie pozwala się ssać. Próbowalismy się
zachowywac jak kocie mamysmile, staramy się w tym czasie odwracac jego uwage ale
nic nie pomaga.....
Obserwuj wątek
    • lidia1001 Re: Ssanie dużego kotka.... 02.11.05, 09:09
      Nasza Zuza też tak robi- przychodzi, wtula się w rekaw, "cmocka" i "depce". A
      ma już trzy lata. Wzięliśmy ja ze schroniska jak miała ok 8 m-cy i pewnie
      wcześniej nie miała okazji się przytulać i pewnie stąd to się wzięło. Ale nam
      to nie przeszkadza i nawet nie miałabym sumienia jej tego pozbawiać, mimo, że
      nie ma już delikatnych pazurków jak mały kociaczek.
    • joisana Re: Ssanie dużego kotka.... 02.11.05, 09:19
      Dokładnie coś w rodzaju choroby sierocej. Albo został za wcześnie zabrany od
      matki, albo było mu tak źle, że obecną sytuację kojarzy z obecnością mamy-jest
      mu dobrze to ssie wink. Kot mojej Mamy z wczesnej młodości, ssał przez całe
      swoje życie, długie zresztą, bo do krainy wiecznych łowów odszedł mając koło
      20! I nic się nie dało z tym zrobić, ssał rogi kołder, ubrań, palce domowników.
      Wydaje mi się, że jak już trafiła się Wam taka sierotka, to należy to
      przeczekać, może jednak minie, a jak nie, to trudno, ale nie wolno odtrącać, to
      dopiero może sprawić, że straci poczucie bezpieczeństwa. Dlatego, odwracanie
      uwagi jak najbardziej, karcenie czy odtrącanie-w żadnym wypadku.
      • hispana Re: Ssanie dużego kotka.... 02.11.05, 09:40
        moja kicia ma roczek - od samego poczatku kiedy chce sie jej spac "ciamka" moje
        wlosy - moze robi do rzadziej niz dawniej ale odruch jej nie minal. Tez byla
        sierotka.
        • h8red Hmmm 02.11.05, 10:04
          My mamy Bieską ze schroniska ale nie "ciamka". Straszna przylepa to fakt. Jak
          jej się chce "na ręce" to nie daje żyć, tak miauczy big_grin
    • oxygen100 Re: Ssanie dużego kotka.... 02.11.05, 13:29
      Coco pociamkiwala przez moment ale juz dawno z tego wyrosla. Sama z siebie.
    • groha Re: Ssanie dużego kotka.... 02.11.05, 14:24
      A dlaczego chcecie go tego oduczyć? Skoro ciumka, to widać mu to potrzebne do
      szczęściasmile Biedak, najwidoczniej nie naciumkał się wystarczająco w
      dzieciństwie, więc mu pozostał odruch ssania, który włącza mu się, jak zaworek
      bezpieczeństwasmile Niestety, nic nie zastąpi prawdziwego maminego sutka, od
      którego kot zbyt wcześnie został oderwany, stąd potem poszukiwania jego
      namiastki. Czasem przez długie, kocie lata. Bo prawdziwą kocią matką nigdy się
      w pełni nie będzie, choćby się bardzo, bardzo starało. Nie to futerko,
      ciepełko, zapach, no i do ssania nie to, co potrzeba... smile) Przy całej naszej
      miłości i zaangażowaniu, dla kociego dziecka zawsze jesteśmy tylko rodziną
      zastępczą. Wiec niech sobie ssie, jeśli czuje, że musi. Mój Fryc, gdy tylko
      poczuje się śpiący, to natychmiast odczuwa taką potrzebę. Od dwóch latsmile
    • umfana Re: Ssanie dużego kotka.... 02.11.05, 15:49
      Mój Talizman ciumkał przez całe swoje życie... Moje Kociepanny też piorą mi
      brzuch... Funia preferuje ssanie mojej szyi przy jednoczesny przebieraniu
      pazurkami po niej...
      Czyste sado-maso ;o)))
      PS
      To jest choroba sieroca... sad
      --
      ▐►●◄▌
    • miss_dronio USPOKAJAM! 02.11.05, 22:58
      Moi Mili! Oczywiście nie zamierzam krzywdzić mojego ciumkacza. Kochamy go z
      męzem ponad zycie jak i pozostałą piątke naszych kocich szczęść. Ciumkanie
      trochę nam przeszkadza bo kotek budzi nas kilka razy w nocy i bardzo ślini
      pościelsmile Po za tym myśleliśmy czy takie "odstawienie od ciumkania" to nie jest
      naturalny etap w rozwoju kotkasmile

      Obiecuję, że nie bedziemy go krzywdzić, na siłę usiłując go od tego oduczycsmile))

      Pzdr.
      • groha Re: USPOKAJAM! 02.11.05, 23:53
        smile)) Dobra, dobra, z trudem, ale Ci wierzymy smile)))
        • gebo13 Re: USPOKAJAM! 03.11.05, 00:05
          Moja koteczka też miała tą chorobę.Wskakiwała na kolana,jak siadłam przy kompie
          i używała sobie w ciamkaniu i mieszaniu łapkami-z pazurkami.
          Po roku miała 3 młode. One ją ciamkały,a mamusia w powietrzu łapkami
          przebierała. W życiu takiej zadowolonej koteczki nie widziałam! Młode póżniej
          do miseczki biegły,a mamusia się rozkładała do karmienia.Oczywiście kociątka
          korzystały z każdej propozycji.
          Teraz tego już nie robi,a nawet na kolana nie chętnie wskakuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka