idusia_i
10.11.05, 18:59
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=30341467&v=2&s=0
Pisalam juz o moim malym nieszczesciu..
Musimy pozbyc sie Benia. Prosze, zastanowcie sie.. Jest naprawde kochany, ale
u nas nie ma dobrego zycia. Jest juz tak zestresowany, ze i ja nie zawsze moge
go dotknac.. I Szafir i moj syncio-bestyja nie daja mu spokoju. Obeszlam dzis
"zakoconych" znajomych, ale nic z tego nie wyszlo. Napisalam do Wyborczej, ale
czekam nadal na odpowiedz (do Rubryki Zwierzeta). ..Moj maz naciska, zeby go
oddac do schroniska, mam z nim powazne klotnie..
Boje sie, ze Ben nie zniesie tego psychicznie (juz nie wspominajac o formie
fizycznej). Prosze, pomozcie mi znalezc mu dom..Nie chce skazywac go na
schronisko.
Moge go dowiezc, moge dac pieniazki na kastracje, moge dac troche jedzonka i
miseczki.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=30341467&v=2&s=0