Dodaj do ulubionych

blagam, ......niech ktos go wezmie..

10.11.05, 18:59
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=30341467&v=2&s=0
Pisalam juz o moim malym nieszczesciu..
Musimy pozbyc sie Benia. Prosze, zastanowcie sie.. Jest naprawde kochany, ale
u nas nie ma dobrego zycia. Jest juz tak zestresowany, ze i ja nie zawsze moge
go dotknac.. I Szafir i moj syncio-bestyja nie daja mu spokoju. Obeszlam dzis
"zakoconych" znajomych, ale nic z tego nie wyszlo. Napisalam do Wyborczej, ale
czekam nadal na odpowiedz (do Rubryki Zwierzeta). ..Moj maz naciska, zeby go
oddac do schroniska, mam z nim powazne klotnie..
Boje sie, ze Ben nie zniesie tego psychicznie (juz nie wspominajac o formie
fizycznej). Prosze, pomozcie mi znalezc mu dom..Nie chce skazywac go na
schronisko.
Moge go dowiezc, moge dac pieniazki na kastracje, moge dac troche jedzonka i
miseczki.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=30341467&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • beali Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 10.11.05, 19:15
      Idusia,wytrzymaj jeszcze trochę,na dom dla kotka trzeba z reguły poczekać,jest ich tak dużo...Nie oddawaj zdrowego kotka do schroniska,bo róznie może byc,szkoda go.Pogadaj z męzem,wytłumacz,że na adopcję potrzeba czasu.Kurczę,jak mnie ci faceci czasem wkurzają,sorry-mój także,żebyś nie pomyslała,że jestem złosliwa,czy chcę być niegrzeczna.
      Kotka nie wezmę,bo zakocona jestem na maxa,mogę tylko trzymac kciuki za dobry dom dla Bena.
      Pozdr.
      • idusia_i Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 10.11.05, 23:47
        Beali, nie, nie pomyslalam wcale, ze jestes zlosliwa. Faceci chyba rzeczywiscie
        maja (nie wszyscy oczywiscie) inny rodzaj wrazliwosci. ..Ech szkoda gadac.
        Czasami zreszta "niewielki" czynnik to punkt zapalny do dlugo przygotowywanej bomby.
        Pozdrowionka

    • umfana Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 10.11.05, 19:56
      Idusia daj info na Zakoconych www.zakoceni.pl/

      i Miau forum.miau.pl/
      • idusia_i Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 10.11.05, 23:56
        umfana, wlasnie rejestruje sie na zakoconych..
        na miau juz jestem.
        Dziekuje.
        Pozdrawiam pa
        • umfana Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 12:48
          Idusiu trzymam za Ciebie kciuki! :o)
          • misia007 Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 13:28
            Jdusiu strasznie mi przykro,że tyle ciosów w zwiazku z kotami na Ciebie spada.
            Spokojnie dom dla Bena się znajdzie,Zawsze się cos znajduje, ale to może trochę
            potrwać.Trzymam kciuki
    • babka71 Idusiu a gdzie Ty mieszkasz? 10.11.05, 21:17
    • mama007 idusia 10.11.05, 21:19
      na pewno nie do schroniska !!!!!
      jak nie bedziesz miala co zrobic i bedziesz w zueplnej kropce to przywiez go do
      mnie. gdzie meiszkasz poza tym? moze akurat niedaleko?
      jak przywieziesz do mnie to cos wymysle, ostatecznie kogos zakoce chwilowo...
      • idusia_i Re: idusia 10.11.05, 23:44
        mama007 jestem z Lodzi.. Juz wlasnie napisalam na priva do babki, ze mam jutro
        do sprawdzenia 3 opcje, 3 szanse dla Benia.. Moze sie uda (?).. Nie bylo mnie
        caly wieczor w domu (wyplakalam zale siostrze..- jak dobrze, ze ja tu tak blisko
        mam) ..No i jak zwykle cos poradzila. Zobaczymy zreszta jutro.

        (Ogladalam Twoje zdjecia. Ale fajnie sie Twoje dwulatkowe szczescie z kociami
        dogaduje..)
      • idusia_i Re: idusia 11.11.05, 22:09
        mama007, ...Krakow jest tak daleko.. Ja juz i do W-wy mam stracha sama jechac..
    • babka71 Idusiu spokojnie jutro co prawda wolny dzień i wy 10.11.05, 21:25
      jeżdzam ale w sobotę już będę i tak sobie pomyślałam, że jeżeli jesteś z
      Warszawy to coś się wymysli napisz do mnie na priva i podaj do siebie telefon ..
      Mama 007 też widzę, kombinuję więc jakos kociotki Ci pomożemy
    • groha Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 00:31
      Rany boskie, serce mi się kraje, gdy Cię czytam Idusiusad Gdyby nie ten mój
      wariatuńcio Frycek, to ja mogłabym wziąć Benka bez zmrużenia oka, bo co to dwa
      koty na nas dwoje w dużym mieszkaniu. A mój mąż uwielbia koty bezgranicznie.
      Ale przecież ta moja cholera, czyli Frycek, nie dałaby żyć Benkowi, jeszcze
      gorzej niż Szafir, więc biedak mógłby trafić, jak z deszczu pod rynnę.
      Wystarczy, że Frotka przechodzi z nim gehennę. Każdego kociaka, który trafia do
      nas na chwilę, muszę izolować, bo Frycek dostaje szału zazdrości i robi się
      nieobliczalny. Jednym słowem - nie odważę się na dokocenie, bo szkoda mi
      każdego kota, który miałby do nas trafić na zawsze. Przy Frycku nie miałby
      żadnych szans.
      Pozostaje mi tylko trzymać kciuki, żeby Benek znalazł dobry, spokojny dom, a
      Tobie - żeby skończyły się wszystkie problemy. Trzymaj się mocno! Pozdrawiamsmile
      • idusia_i Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 22:05
        groha, masz racje.. Ale dziekuje za pomyslenie smile. Benio by chyba zawalu
        dostal.. Nie dosc, ze traci mnie, swojego ludzia, a tu jeszcze konkurencja i to
        taka zazdrosna.. Dzis caly dzien nie poszedl do kuwety, dopiero jak wieczorem
        zanioslam go, do sie zalatwil.. Caly czas chowa sie po katach.. A Szafir ciagle
        chce na rece, ciagle by sie przytulal. ..Zreszta jak do Benia dojde, to tez sie
        poklada i mnie po pietach "caluje".. sad
    • yupii1 Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 11:11
      Hej, witaj, już jakiś czas temu szukałam kotka dla moich znajomych, pisałam
      jakiś czas temu o tym forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=29175401,
      jakoś "ten własciwy" kot do tej pory się nie znalazł. Nie ukrywam że kłopoty
      transportowe były na ogół zaporą i wszystko sie rozmywało. Poczytaj w razie
      pytań pisz.Pozdrawiam
      • boe_ Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 11:55
        wiecie co, jak czytam te rozpaczliwe posty z prosba o zaopiekowanie sie
        kociakiem i ogladam te sliczne kicie to mam bardzo mieszane uczucia...bo z
        jednej strony wzielabym je wszystkie! no bo w koncu jak mam jednego to co
        kolejny by zmienil? a moze moj by sie przy innym troche ucywilizowal? moj maz
        wprawdzie nie chce slyszec o drugim kocie, ale o pierwszym tez nie chcialsmile
        wiem ze predzej czy pozniej do tego dojdziesmile...a z drugiej strony oddycham z
        ulga ze mieszkam 1000 km dalej, bo inaczej zakocilabym sie na smierc, przez to
        forumsmileserce mi sie rwie do kazdego i zaglusza glos rozsadku
        masa usciskow dla ciebie idusiu i glaski dla benka - kot cudny, napewno trafi
        do dobrego domu!
        • idusia_i Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 22:09
          boe, ..ja tez wierze, ze znajdzie dom. Tylko, ze mnie bardzo czas goni. ..A z
          mezem, to juz nie o kota chodzi, tylko o zasade..
          Nie bede zreszta tu sie na niego zalic, bo to nie to forum wink ....sad
          Ben musi odejsc od nas jak najszybciej.
      • idusia_i Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 22:07
        yupii, watek nie dziala! Gdzie mialabym go ewentualnie wiesc???? Coz to za
        znajomi i o jakiego kocia im chodzi?
    • wrexham Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 12:46
      idusiu na pisalam w twoim watku ben i szafir, nie wiem czy widzialas, ale
      gdybys zdecydowala sie na oddanie go do obcych ludzi to na wszelki wypadek i
      dla "spokojnosci" sumienia podpisz z nimi umowe adopcyjna; nie wiem gdzie mozna
      taki formularz znalezc, ale wiem, ze istnieje (moze w zwiazku kynologicznym -
      gdzies na stronce)
      pozdrawiam serdecznie
      marta
      • idusia_i Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 11.11.05, 22:16
        wrexham, czytalam, czytalam. Poszukam sobie tego formularza i podpisze z nowymi
        wlascicielami.. Mam nadzieje, ze jak najszybciej.
        Pozdrawiam
    • idusia_i ??? 11.11.05, 22:14
      Wszystkie 3 opcje nie wypalily.

      ale jest szansa w mojej mamie, choc ta, nigdy nie miala zwierzaka.., a Benio
      jest taki niesmialy.. Ale mysle, ze na 2 tygodnie go wezmie. .., bo w tym czasie
      mam nadzieje, znalezc mu dom. Mama wraca z wycieczki w niedziele, wiec wtedy
      wybiore sie do Torunia z Beniem. Czy on nie straci zupelnie wiary w ludzi.., jak
      tak z rak do rak bedzie przechodzil???? Tak mi go cholernie szkoda..
      • groha Re: ??? 11.11.05, 23:19
        Idusiu, głowa do góry! Niech tylko Benek wreszcie trafi do domu, gdzie jego
        nieśmiałość i delikatność znajdzie zrozumienie i spokój, a będzie szczęśliwy,
        mówię Ci. Wyobraź sobie, że nasza Frotka, która też z tych płochliwo-nieufno-
        nadwrażliwych kotów, przez pierwszy rok swego życia przechodziła z rąk do rąk
        kilka razy. Piękna, szyldkretowa persica, którą każdy się zachwycał, ale
        traktował wyłącznie, jako element dekoracji domu. W ostatnim, w którym ją
        spotkaliśmy, żyła wśród legwanów, egzotycznych ptaków i mnóstwa obcych ludzi,
        którzy mieli jej za złe, że płoszy ptaki, albo siedzi pod łóżkiem zamiast bawić
        gości. Wyobrażasz sobie, co to stworzenie przeszło, prawda? Była w stanie
        notorycznego przerażenia. Niby głodu nie cierpiała, ale psychicznie, to był
        wrak kota. Wystarczy dodać, że do naszego spokojnego domu (bo jeszcze wtedy
        Frycka nie było, hehe) przyzwyczajała się ponad rok, a na kolana przyszła
        dobrowolnie po... 3 latach. Została w niej nieufność do obcych ludzi, ale nie
        do wszystkich. Niektórych kocha od pierwszego rzutu okiem, innych omija wielkim
        łukiem. Jak każdy, normlany kot. Dlatego nie martw się - Benek też dojdzie do
        siebie. Niech tylko znajdzie odrobinę pewności, to odżyje. Mam wrażenie, że Ty
        wtedy też, prawda? Będzie dobrze, ja w to wierzę.
        • beali Re: ??? 11.11.05, 23:27
          Tak ,Benek poradzi sobie,może troszkę stresu go czeka,ale mimo,że to wrazliwe zwierzaki,radzą sobie nie najgorzej na szczęście.Zresztą Ty najlepiej to wiesz.Nie zamartwiaj się,szukaj mu dobrego domu i ciesz się,że Ben jest zdrowy.Masz dość kłopotów,nie dokładaj sobie,tym bardziej,że na pewno będzie dobrze i Ben w spokojnym domu będzie szczęśliwy.
          Pozdrawiam
    • yupii1 Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 12.11.05, 10:05
      Hej, odpisuję. Po pierwsze jesteśmy z Bydgoszczy. Znajomi to moi przyjaciele
      których znam pod lat. Mieszkają w domku, więc kicia na pewno bedzie wychodzić do
      ogrodu. Mają na dokładkę dwa psy - Dorę i Maksa. Psy są przyzwyczajone do kota
      ponieważ mieli już kota Hydrofora, który niestety nie wrócił w zeszłym roku z
      wiosennych wojarzysad Kot potrzebny z dwóch powodów - do kochania i
      przytulaniawink i niestety co roku na zimę w garażu zakładają sobie dom myszy
      (nie oczekują że kot bedzie polował-raczej broń psychologiczna na gryzoniawink)
      Kicia bedzie wykastrowana w odpowiednim czasie, korzystamy z tego samego weta,
      oni, ja i moje "maleństwa" , cóż więcej? - pytaj
    • yupii1 Re: blagam, ......niech ktos go wezmie.. 12.11.05, 10:09
      Podaję jeszcze moje gg jakbyś chciała bezpośredni pogadać - 7148885
    • bluetab70 a może allegro??? 14.11.05, 00:58
      może spróbuj wystawić kotka na allegro za symboliczną złotówkę?
      sporo ludzi tam zagląda w poszukiwaniu zwierzaka

      Kocik jest śliczny, na pewno znajdzie dobry dom...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka