Dodaj do ulubionych

kot w Sylwestra

28.12.05, 14:21
wiem, ze byl juz ten watek, ale nie pamietam czy sie rozwinal. Dla moich
chlopakow urodzonych w lipcu to bedzie pierwszy sylwester. jakie sa Wasze
doswiadczenia? Jak koty reaguja na wybuchy, petardy itp? Moze nalezy
zaopatrzyc sie w jakis srodek uspokajajacy dla kotow?
Obserwuj wątek
    • jolantas1955 Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 14:59
      Moje nie reagują! Nawet oka nie otworzą!
      • joisana Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 15:03
        Dokładnie. Z reguły przesypiają, no z rzadka ciekawski egzemplarz się trafia,
        co to próbuje je "łapać" przez szybę w oknie wink.
        • po.prostu.ona Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 15:06
          U mnie petardy fruwają pod oknami już od tygodnia (uroki sąsiadów bezstresowo
          wychowujących dzieci) uncertain Kot nie zwraca na to uwagi. Pies na szczęscie też nie.
    • dzingiel Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 16:11
      żeby nie było że wszyscy optymistycznie:
      kot może nawet przypłacić sylwestra śmiercią, ale na szczęście to żadkość.
      warto zwrócić uwagę jak reaguje na petardy przedsylwestrowe. i trzymac szafe
      otwartą w pogotowiu smile
      u nas Gigon nie przejmuje się wcale, a Basmin umiera ze strachu.
    • babka71 Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 16:42
      Moja kota ma za przeproszeniem to wszystko gdzieś..., ani raca ani petarda nie
      robią na niej żadnego wrażenia...śpi snem szczęśliwego kota
      • mirmunn Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 17:10
        Z tego, co obserwowałam do tej pory, Maksik ma (odpukać) petardy w głebokim
        poważaniu. Spi albo poluje na wolne kolanasmile))) Oby tak dalej
    • aankaa Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 21:53
      jeżeli masz zamiar wyjść a kota zostawić samego - zostaw uchylone wszelkie
      miejsca (dotychczas) nieodstępne dla zwierza

      no i na (kocią) kolację przygotuj coś specjalnego smile
      • kasia721 Re: kot w Sylwestra 28.12.05, 22:08
        Nasz Zosia śpi smile)). W tym roku Sylwestra spedzamy razem smile))
    • crissy Re: kot w Sylwestra 29.12.05, 10:45
      Kropka sylwester (a przeżył już nie jednego) guzik interesuje. Chanelka też
      urodzona w lipcu więc jeszcze nie wiem. Ale raczej bym nie wypuszczała kota
      wieczorem na dwór. Nie chodzi o hałas, ale żeby nie wszedł np. na jakąś
      petardę-niewypał.
      Pozdrawiam!
      • beali Re: kot w Sylwestra 29.12.05, 12:42
        Największy stres przeżyłam w zeszłym roku ja.Koty za żadne skarby nie chciały przyjść do domu z ogrodu,biegałam,prosiłam,próbowałam złapać,a one jak nigdy chciały byc jak najdłużej na dworze.Nie wiem,czy podobały się im sztuczne ognie,petardy,ale chyba tak,bo inaczej nie umię tego wytłumaczyć.Szalały wokół domu,nie odchodząc jednak nigdzie dalej-mądre dziewczynki.W końcu wyłapałam wszystkie,a one usadowiły się na oknach i podziwiały sztuczne ognie,potem lulu.
        Teraz będzie to pierwszy Sylwester Majuśki,ciekawa jestem,jak zareaguje.
        Jedno wiem,po południu szlaban na wychodzenie,w końcu chcę mieć też przyjemny wieczór,nie tylko panienkiwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka