malgorzata_swietlik
25.04.06, 21:52
Witam pieknie cale forum, to moj pierwszy post. I smutny...
W Wielki Czwartek, 13-go kwietnia po poludniu zginal moj kochany Kazio.
Szukam, wolam , okolica zatapetowana ogloszeniami, kliniki wet tez, w
schronisku bylam i bede jeszcze, ogloszenie w GW powinno ukazac sie w piatek.
Prosze, miejcie oczy otwarte na wysmuklego, dwuletniego, kastrowanego
burasa...Ubrany byl w ciemnoniebieska obrozke z adresowka, jesli ja zgubil,
musi miec wyrazny slad, bo nosil ja od zawsze.Wzor na futrze ma delikatny,
jeszcze jedna cecha charakterystyczna to dluugi ogon.
Wychodzil z zabezpieczonego ogrodu /pozostale 4 koty nie wylaza!/, a
desperacje mial tak duza, ze przechodzil "do gory nogami" 80cm siatke
zamocowana pod katem prostym na wysokiej furtce. Az do feralnego dnia
grzecznie trzymal sie blisko domu, zwiedzal tylko ogrodki osiedlowych /
zyczliwych/ sasiadow i przybiegal w podskokach na zawolanie.
Nie zdazylam zrobic lepszych zabezpieczen specjalnie dla Niego..., kazda
modyfikacja, wydawaloby sie , nie do zdobycia, wystarczala na 1-2 dni.