Witajcie,
Jak w temacie - domu szuka tygrysek 6-8 tygodniwy, który najwyraźniej padł
ofiarą długiego weekendu

Pod osłoną nocy został podrzucony pod drzwi
naszego domu. Ze wstępnych oględzin wynika, że nie jest to kociak piwniczny.
Tygrysek ma ładnie wybarwione pręgi, futerko puchate, wyjątkowo czyste oczy i
nosek; wygląda na to, że szczęśliwie nie zdążył złapać kociego kataru
Co do typu osobowości, to na razie jest z niego straszny mazgaj i bojek, ale
to najprawdopodobniej skutek jego weekendowej przygody
Niektórzy forumowicze wiedzą, że zatrzymać go nie mogę, ale wyjaśniam - mam
pod opieką swoje dwie Potffory oraz wychudzona Kicię ze Szmaragdowymi Oczami
(ta dla odmiany pojawiła się w czasie pielgrzymki BXVI).
Zainteresowanych proszę o kontakt w tym wątku.
Z wyrazami,
smil, Balbina i Mała PI