Dodaj do ulubionych

Kamica nerkowa u kastratów

02.02.03, 18:54
Niedawno został wykastrowany mój prawie 11-miesięczny kocurek.
Weterynarz wykonujący zabieg nastraszył mnie, że kotek na 100% nabawi się
kamicy nerkowej i że to tylko kwestia czasu, kiedy zjawię się z nim (kotkiem,
nie weterynarzem wink) u lekarza, bo "będzie zatkany" (jak malowniczo wyraził
się pan weterynarz).
Ponadto polecił specjalną karmę dla kastratów chroniącą przed powstawaniem
kamieni, ale w żadnym sklepie nie mogę takiej znaleźć. A dla kastrata wszyscy
sprzedawcy polecają tylko i wyłącznie karmę niskokaloryczną.

Czy ktoś spotkał się z kamicą u swojego wykastrowanego kotka (i jeśli tak to
czy stosował jakąś wyspecjalizowaną karmę) czy to tylko gołosłowne groźby
sfrustrowanego weterynarza?

Pozdrawiam, Pat smile
Obserwuj wątek
    • madziasz Re: Kamica nerkowa u kastratów 03.02.03, 10:41

      no dobra - ale dlaczego był w 100% pewien że kot nabawi się kamicy - przecież
      nie każdy kastrat ma problemy z nerkami... a jaką karmę Ci polecił??
      • albertx Re: Kamica nerkowa u kastratów 03.02.03, 11:58
        Kamica to kwestia WODY a nie karmy jak myślę,jeżeli bedziesz miała nowe
        wiadomosci na ten temat napisz koniecznie mojego Pana Kota tez czeka ten
        zabieg,chciałbym wiedzieć co przed nami.Pooozdroooofkiii smile
        • przemek.rozyczka Re: Kamica nerkowa u kastratów 10.10.03, 10:33
          albertx napisał:
          > Kamica to kwestia WODY a nie karmy

          Przykro mi, ale nie. Oczywiście, woda o wysokiej zawartości jonów (szczególnie
          wapnia, fosforu i magnezu), może powodować skłonności do kamicy nerkowej. Nasza
          woda z kranu (przynajmniej teoretycznie) jest dobra. Lepiej jednak podawać
          niskozmineralizowaną wodę mineralną, lub wodę filtrowaną. Prawdziwą przyczyną
          jest jednak całokształt odżywiania i brak hormonów po kastracji, powodujące
          wzrost pH moczu. Po pierwsze, należy "zakwasić" mocz (to właśnie robią diety
          takie jak Royal czy Waltham - zresztą, te firmy chyba się połączyły), po
          drugie, mależy obniżyć zawartość Ca, Mg, P w posiłkach, szczególnie w postaci
          związków (czyli, zero rybki na przykład, uważać z torebkami). Moje koty jedzą
          torebkowe jedzenie, przeplatane jakimś kurczakiem itp. i codzienną obowiązkową
          dawką Urinary Diet.
    • miczur Re: Kamica nerkowa u kastratów 07.05.03, 14:43
      moja kocica ma kamicę i żywi się jedynie specjalistycznym żarciem kupowanym u
      weterynarza. Są różne, my kupujemy Urinary Diet Walthama. Niestety jest taka
      prawidłowość, że jak ona to je, to jest OK, a jak zaczyna jesć inne rzeczy, to
      się od razu blokuje. No ale może ona jest "ciężki przypadek"
      Pozdrawiam kociarzy
      Magda
    • t1602 Re: Kamica nerkowa u kastratów 09.05.03, 14:16
      Moj kot zachorowal, gdy mial prawie piec lat. Tak wiec, to wcale nie jest
      regula, ze one choruja zaraz po tym, jak sie je wykastruje. Niestety, gdy to
      sie juz stanie, kot praktycznie do konca zycie skazany jest na diete. Musi
      jesc specjalna karme firmy Waltham, ktora kupuje sie u weta. To dosyc
      drogie jedzonko, 1,5 kg torba suchej karmy kosztuje ok. 40 zl, saszetki z
      miechem - ok. 4. Ale nie ma wyboru, inaczej choroba wraca i wszystko
      zaczyna sie od poczatku. "My" zyjemy z tym juz drugi rok i ... zaliczylismy
      tylko jedna wpadke. Pozdrawiam kociarstwo smile
    • l2m Re: Kamica nerkowa u kastratów 17.09.03, 10:43
      Karmica nerkowa, niestety, to częste zjawisko u kotów (szczególnie kocurów),
      odżywiających się karmami "z torebki". To nie jest problem jedynie kastratów,
      choc one mają zwiększone ryzyko tej choroby. Ale niekastrowane koty też często
      na to chorują. Skłonność do tej dolegliwości jest częściowo uwarunkowana
      genetycznie; częstotliwość tej cechy wśród kociej populacji jest dość wysoka.
      By uniknąć tej choroby, najlepiej jest nie używać suchej karmy w ogóle, a jeśli
      już, to tej, poleconej przez weterynarza. Jak ona się nazywa, nie pamiętam po
      prostu.
      Jeśli nie znajdziesz potrzebnej karmy w sklepie, to lepiej jest karmić kota
      fizjologicznie normalnym dla niego jedzeniem. To mięso (w tym, oczywiśćie,
      płuco, wymię, wątroba), trochę kaszy (moja kotka uznaje jedynie owsianą, ale
      inne koty mogą mieć odmienne gusta) - to jest szczególnie potrzebne starym,
      małoruchliwym kotom do normalizacji funkcji układu trawiennego, ryba (morska
      koniecznie musi być gotowana ze względu na wysoką zawartość soli; częste
      karmienie kota surową lub smażoną morską rybą też może wywołać karmicę
      nerkową), warzywa (oprócz ziemniaków). Można także po trochu dawać twaróg, ale
      trzeba uważać na stan układu trawiennego, niektóre dorosłe koty nie mogą jeść
      mleko i twaróg w ogóle. Bardzo wskazana jest także niewielka ilość oleju.
      Kotom jest koniecznie potrzebna zieleń, ale nie jako źródło witaminów (koty
      otrzymują potrzebne im witaminy z surowego mięsa; jeśli w kociej diecie mięsa
      jest mało, to należy dawać witaminy), tylko do oczyszczenia żołądka od
      połkniętej sierści.

      Jeśli kot już ma karmicę nerkową, to ma pozostawać na diecie do końca życia.
      Wtedy nie wolno dawać kotom ryby, twarogu, jaj. Należy karmić je gotowanym
      płucem, wymieniem, wątrobą. Z mięsa jako takiego może być tylko gotowana kura.
      To wszystko ma stanowić 1/3 kociego jedzenia. Inne 1/3 ma stanowić gotowany
      ryż, resztę - gotowane warzywa. Wodę należy dawać tylko mineralną.

      Dla kastratów ważna jest także niska zawartość kalorii w wikcie, bo one mają
      dużą skłonność do tycia.

      Ważne. Jeśli występują choc jakieś objawy patologii nerkowej (zatrzymanie
      moczu, krew w moczu, brak apetytu, niezwykła małoruchliwość), należy
      _niezwłocznie, w tym samym dniu_ zwrócić się do weterynarza. Zwłoka, nawet
      przez jeden dzień, może być fatalna.

      Pozdrowienia dla wszystkich kociarzy.
      • astrit Re: Kamica nerkowa u kastratów 10.10.03, 11:15
        l2m napisała:

        >
        > Jeśli nie znajdziesz potrzebnej karmy w sklepie, to lepiej jest karmić kota
        > fizjologicznie normalnym dla niego jedzeniem. To mięso (w tym, oczywiśćie,
        > płuco, wymię, wątroba), trochę kaszy (moja kotka uznaje jedynie owsianą, ale
        > inne koty mogą mieć odmienne gusta) - to jest szczególnie potrzebne starym,
        > małoruchliwym kotom do normalizacji funkcji układu trawiennego, ryba (morska
        > koniecznie musi być gotowana ze względu na wysoką zawartość soli; częste
        > karmienie kota surową lub smażoną morską rybą też może wywołać karmicę
        > nerkową), warzywa (oprócz ziemniaków).

        Akurat karmienie kota podrobami ( płucka, śledziona, wymię) nie jest dobre -
        nie mają dla kota żadnej wartosci odżywczej a śledziona może powodować
        biegunki.Trzeba też uważać z wątrobą - zbyt często podawana może doprowadzić do
        zatrucia witaminą A. Co do karmienia rybą - to owszem, kastratom nalezy
        ograniczyć. Nie trzeba całkiem eliminować z diety, ale podawać żadko. Może byc
        surowa, ale wtedy powinien to byc drobno pokrojony filet.
        Karmy suchej tez nie należy demonizować. Royal, Purina, Hills - to całkiem
        dobre karmy. Praktycznie wszystkie zawierają składniki zakwaszające mocz,
        polecam podawanie kastratom Puriny Urinary ( Urinotherapy). Poza tym sucha
        karma dobrze działa na dziasła i zęby kota, zapobiega powstawaniu kamienia
        nazębnego. Nie warto kupowac tańszej suchej karmy, jesli kot jest żywiony tylko
        gotowcami, bo wtedy faktycznie może mieć kłopoty ze zdrowiem. Specjalistyczna
        karma weterynaryjna jest wskazana jedynie przy konkretnych schorzeniach, w
        innych wypadkach można z czystym sumieniem podawać kotu karmę sklepową.
        Purina/ROYAL to ok. 20 zł/kg.

        ----------------
        Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka
        tym bardziej Puchatka tam nie było
        • l2m zgadzam się z Tobą, ale nie we wszystkim 10.10.03, 14:07
          > ...nie mają dla kota żadnej wartosci odżywczej...

          To jest pewna przesada. _Zmniejszoną_ wartość odżywczą - owszem. A propos dawać
          już choremu na karmicę kotu mięsa nie wolno w ogóle, całe białko zwierzęce ma
          on otrzymywać _wyłącznie_ z podrobów. Dla kotów zdrowych - wcale nie mówiłam o
          karmieniu wyłącznie podrobami, mówiłam o podawaniu różnorodnej karmy.

          > ...a śledziona może powodować
          > biegunki.Trzeba też uważać z wątrobą - zbyt często podawana może doprowadzić
          > do zatrucia witaminą A.

          Z tym się zgadzam w 100%.

          > Karmy suchej tez nie należy demonizować. Royal, Purina, Hills - to całkiem
          > dobre karmy.

          Nie demonizuję w żadnym razie. smile Po prostu mówiłam o tym, że nie pamiętam,
          jakie karmy są dobre. Dzięki, że o tym napisałaś. Ale jednak stoję na
          stanowisku, że _wyłącznie_ sucha karma - to nie najlepsze rozwiązanie.

          A propos, czytałam w jakiejś gazecie, że pewna firma, produkująca karmy dla
          zwierząt, zamierza rozpocząć produkcje suchej karmy także dla ludzi. No to co,
          sprobujemy? smile
          PS a co niektórzy to na tę ludzką karmę wcale nie czekają i przegryzają sobie
          piwo Pedigree Pal. smile
          Pozdr.
          • astrit Re: zgadzam się z Tobą, ale nie we wszystkim 10.10.03, 14:59
            l2m napisała:

            > A propos, czytałam w jakiejś gazecie, że pewna firma, produkująca karmy dla
            > zwierząt, zamierza rozpocząć produkcje suchej karmy także dla ludzi. No to
            co,
            > sprobujemy? smile

            Heh..... a chińskie zupki to pies? Pamiętam, że na wakacjach pod namiotem
            jedliśmy na sucho ten makaronik, bo nic innego nie było wink))
            • l2m a, o tym nie pomyślałam 13.10.03, 17:35
              To ci od ludskiej karmy się spóźnili, ahaha!
    • astrit Re: Kamica nerkowa u kastratów 17.09.03, 12:01
      pat_ napisała:

      > Niedawno został wykastrowany mój prawie 11-miesięczny kocurek.
      > Weterynarz wykonujący zabieg nastraszył mnie, że kotek na 100% nabawi się
      > kamicy nerkowej i że to tylko kwestia czasu, kiedy zjawię się z nim (kotkiem,
      > nie weterynarzem wink) u lekarza, bo "będzie zatkany" (jak malowniczo wyraził
      > się pan weterynarz).

      To nie jest prawda. Kastraty mają zwiększoną skłonność do kamieni nerkowych,
      ale prawidłowa dieta w dużym stopniu rozwiązuje ten problem.
      Nie wiem, co poradził ci wet, ale dla kastratów dobra jest karma ROYAL dla
      kastratów i ROYAL INDOOR, dobrze jest zmieszać ją z PURINĄ URINOTHETAPY.
      Ogranicz podawanie ryb i karmy zawierającej ryby, ogranicz podawanie mokrej
      karmy z saszetek ( od czasu do czasu można dać kotu coś z serii ADVANCED), do
      picia tylko woda - przegotowana lub mineralna niskozmineralizowana. Można dawać
      surowe mięsko.
    • gatta_gatta Re: Kamica nerkowa u kastratów 23.09.03, 22:00

      mojemu kocurkowi przytrafilo sie to jak mial ok. 2 lat. to bylo cos
      okropnego. zaczelo sie od tego, ze zaczal sikac do mojego lozka. dopiero jak
      zauwazylam slady krwi w moczu, to w samochod i na sygnale veta. okazalo sie,
      ze zdazylam w ostatniej chwili. kto byl 'zatkany' od jakiegos czasu. pod pelna
      narkoza zostal 'udrozniony', bo znieczulenie miejscowe na niego nie dzialalo.
      boszzz, jaki byl biedny. mam zal do lekarza, ktory przeprowadzal sterylizacje,
      ze mi nie powiedzial, ze tak sie moze zdarzyc w wyniku nieprawidlowej diety.
      faktycznie, byl to glownie suchy pokarm. od tego czasu (kot ma 9 lat) kupuje
      specjalny suchy pokarm dla kastratow. puszki dla 'normalnych' kotow. no i
      zadnego mleka, bo zawiera magnez, ktory odklada sie i zatyka moczowody.
      przetwory mleczne tak.

      teraz juz wiem (kot ma 9 lat), ze to pierwszy objaw, ze jest cos nie tak.
      zawsze jak jest chory, to gna do mojego lozka.
      ~~~~~
      Pracuj, jakbys nie potrzebowala pieniedzy,
      Kochaj, jakby nikt Cie nigdy nie zranil,
      Tancz, jakby nikt nie patrzyl,
      Zyj, jakby to bylo Niebo na Ziemi
      • kocianna Re: Kamica nerkowa u kastratów 29.01.04, 17:48
        Karmy dla kastratów sa sprzedawane we wszystkich sklepach z artykułami dla
        zwierząt, w małych sklepikach (np na bazarkach) można kupić troszeczkę "na
        próbę", żeby zobaczyć, który producent robi "najsmaczniejszą".
        Niektórzy twierdzą, ze nalezy unikać suchego żarcia, ale puszek dla kastratów
        chyba nie robią, a "normalne" jedzenie w warunkach domowych trudno jest
        odpowiedznio zbilansować. A jeszcze trudniej nakłonić koty, żeby zechciały to
        jeśc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka