Dodaj do ulubionych

Kapselek (*)

05.05.24, 16:59
W tym tygodniu pożegnałam Kapselka, mojego najukochańszego Kota, strażnika terenu, rozbawiacza całej rodziny, wiernego Przyjaciela na czterech łapach. Przegrał z chorobą (kamica dróg żółciowych) ... walczyliśmy, leczyliśmy, w końcu polegliśmy ...14 lat razem .... Na ironię losu dostałam Go od syna na urodziny a 14 lat później również w moje urodziny pożegnałam ... to nie był kot, to był NadKot ... https://images91.fotosik.pl/718/00498390f5b8956c.png
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: Kapselek (*) 05.05.24, 17:57
      Bardzo mi przykro, że już więcej tego wspaniałego chłopca nie zobaczysz, nie przytulisz, nie pogadasz. To jakby się skończył pewien etap życia, bo niby się idzie do przodu, ale nie ma już tej najbliższej istoty, tej buźki, tej niesłychanej bliskości. Współczuję Ci bardzo. Pewne jest tylko, że uciekł od bólu, od tego czego nie powinien doświadczać. To jest jedyne, czym można się pocieszyć (jakoś, bo niewiele to łagodzi, to tylko logika podpowiada, a serce płacze).
      • basia_2804 Re: Kapselek (*) 05.05.24, 18:59
        Wiesiu, dziękuję za ciepłe słowa, to wszystko prawda ... tak, uciekł od bólu, to dla Niego podjęłam tę trudną decyzję, prawda też że nie pogadam (a gadaliśmy sporo wink). Minęło kilka dni a ja nadal potłuczona, ale to minie, musi minąć ...
        • mysiulek08 Re: Kapselek (*) 08.05.24, 00:02
          zlagodnieje ale nie minie...

          od odejscia Miszcza minely 2 lata a ja ciagle go widze,w Grubsonie, w Bursztynie, 'byl' ze mna jak bylam w narkozie..

          Kicie.Yode ciagle slysze 😪
    • mysiulek08 Re: Kapselek (*) 07.05.24, 23:58
      Ogromnie Ci wspolczuje 😪

      14 wspolnych lat to kawal czasu, mial dobre zycie i tego ie trzymaj !

      tak, sa koty i sa Koty nadKoty i z ich odejsciem tracisz kawalek swojej duszy i serca, Miszczu (*) Kicia.Yoda (*)

      lutym Kicia.Yoda (*) zamknela podobny krag, w lutym weszla do domu, 16 lat pozniej nas zostawila 😢
      • basia_2804 Re: Kapselek (*) 08.05.24, 17:02
        dziękuję mysiulku, tak ... masz rację że to złagodnieje ale chyba nie minie ... Pamiętam jak pożegnałam Aslana, odszedł w środę (ryczałam), w czwartek leczyłam kaca, a w piątek wyhaczyłam Grzybka z DT żeby Kapsel nie był sam, teraz nie potrafię ...non stop jestem pytana kiedy wezmę następnego kota, na razie nie, taki kot jak Kapsel zdarza sie chyba raz na milion, więc na razie nie ...
        • mysiulek08 Re: Kapselek (*) 08.05.24, 18:48
          daj sobie czas z nastepnym kotem, przyjdzie taki moment, ze bedziesz wiedziala, ze to ten kot

          w czwartek leczyłam kaca,

          my mamy swoj rytual - po odejsciu i zawiezeniu do kremacji, otwieramy butelke 'bąbelkow' i wspominamy powoli i niespiesznie i dobre i zle chwile, takie nasze wypracowane pozegnanie

          najciezej bylo z Miszczem, odszedl zupelnie nieoczekiwanie i nawet za lape nie moglam potrzymac sad a tyle wspolnych planow mielismy, z Kicia.Yoda bylo odrobine lzej, bo wiedzielismy, ze predzej czy pozniej TA chwila nadejdzie

          dopiero dzisiaj sie zebralam, zeby uporzadkowac 'apteczke' Kici.Yody.... 😥
          jej poslanie przy oknie nadal lezy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka