Dodaj do ulubionych

Pomocy......

01.09.06, 23:00
POmocy...poradźcie proszę!
nie mam pojęcia co to...głaskałam mojego sierciucha jak zwykle i pod łapką
wyczułam coś dziwnego: a mianowicie- jasne, koloru jasnego drewna, inny kolor
nie przychodzi mi namyśl, w kształce jakby pazura, ale pazurem nie było, po
naduszeniu wychodziło większe..polalam wodą utlenioną, i nacisnęłam, część
wyszła i chyba coś zostało...
co to mogło być?
najpierw myślałam, że to kleszcz, ale Mysza wychodzi ewentualnie na balkon
teraz się zastanawiam, czy dobrze zrobiłam, że zaczęłam przy tym sama grzebać...
czy mam isć z tym jutro do weterynarza?
wiem, że już późno, ale może ktoś mi odpowie
z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam

ps. przyznam, że jestem zlekka spanikowana
Obserwuj wątek
    • mama007 nie panikuj, tylko gon do weta! i napisz co to!n/t 02.09.06, 09:10

    • kawka74 Re: Pomocy...... 02.09.06, 10:32
      Myślę, że trzeba to pokazać weterynarzowi. On oceni to lepiej i w razie czego
      od razu pomoże.
    • kotbehemot6 Re: Pomocy...... 02.09.06, 11:07
      a może jakaś drzazga?? a kici to nie bolało? ... W każdym razie nie zawadzi jak
      zobaczy wet
    • smillaaraq Re: Pomocy...... 02.09.06, 20:28
      spokojnie. Jesli coś zostało, to wet to wyciągnie i będzie wiadomo, co to za
      cholerstwo. Idż do weta jutro i wszystko się wyjaśni. I nie denerwuj się,
      trzeba lekarzowi to pokazać, ale to raczej nie jest nic baaardzo groźnego smile

      Będziemy czekać na wieści smile
      • mama007 byłaś? n/t 03.09.06, 09:22

        • deepblue Re: byłaś? n/t 03.09.06, 19:57
          uf........

          byłam u weta, wczoraj czyli w sobote raniutko...(panika 100%, serio)
          i już wszystko opowiadam, bo może się komuś przydać
          jak pokazałam co co odpadło 9z mojego opisu: jasny brąz, jak pazurek..., tyle że
          miękkie) to nie wiedział co to, ale : jak obejrzał, (pod łapką , tak na
          brzuszku...) i zobaczył czerwoną kropkę to, to co usłyszałam to mnie zlekka
          zamurowało. Otóż- koty mają ukryty, niejako zapasowy sutek, który się uaktywnia,
          gdy kotka urodzi sporo maluchów. I czasem, ale to czasem wydziela się
          wydzielina(tu zapomianiałam nazwy) i wyglada to tak, jak u Myszy. Sęk w tym, że
          Mysza jest wystrerylizowana..Dostałam masc i mam smarować 3 razy dziennie.

          a tak poza tym : jesteście Kochani smile)) i dzięki za wsparcie
          pozdrawiam serdecznie
          m
          • smillaaraq Re: byłaś? n/t 03.09.06, 20:34
            o matko i córko! że co?
            no kosmos po prostu.
            Ale czy to znaczy, że ona może mieć coś z hormonami? Jak dawno była
            sterylizacja?

            Nic, najważniejsze, że wszystko jest ok i Myszy nic nie grozi big_grin

            smil
            • beali Re: byłaś? n/t 04.09.06, 09:54
              OOo,pierwsze słyszę;-O Dobrze,że napisałaś o tym nieaktywnym sutku.
              Warto w razie czego wiedzieć,szczególnie mając kocie dziewuszki.
              Dlaczego uaktywnił się skoro kicia po sterylce-mówił coś wet??
          • weekenda Re: byłaś? n/t 04.09.06, 14:33
            od razu napiszę: SORRY jeśli kogoś urażę itd... i też zaznaczę, że nie kpię z
            Twojej koty Deepblue żadne takie!!! ale skoro wysterylizowana kicia może mieć
            dodatkowy, zapasowy sutek to może wysterylizowanemu kociakowi może wyrosnąć
            hmmmmm dodatkowy, zapasowy fiutek??? sprawdzę moich chłopaków...

            zawsze twierdziłam, że koty są nieobliczalne...

            wink
            • deepblue Re: byłaś? n/t 04.09.06, 17:59
              oj...ja napisałam co zdiagnozował WET. Gdybym była albo biologiem, albo
              weterynarzem to bym polemizowała...Też jest to dla mnie zupełny kosmos, nie
              przecze że nie..
              Aczkolwiek porównywanie wydzieliny z sutka, (który ma każda kotka- sprawdziałam
              sobie w ksiązce dla wetów, a który faktycznie uaktywnia się gdy kotka ma bardzo
              duży miot) do wyrastania dodatkowej części ciała jest dla mnie daleko idącą
              ...nadinterpretacją...
              Mysza byłą wystrerylizowana zaraz po pierwszej rui, bo do niej byłam
              przeciwniczką sterelizacji..Ale Mysza znosiła to źle (domownicy jeszcze gorzej).

              pozdrawiam serdecznie
              • smillaaraq Re: byłaś? n/t 04.09.06, 23:57
                deeep wink
                mnie po prostu zatkało, nigdzie się nie spotkałam z taką teorią, ale nie piłam
                do Ciebie, jeno zadziwienie swoje wyrazić mi przyszło wink
                szczerze mówiąc, prędzej podejrzewałabym pasożyty - bo one ewidentnie potrafią
                się zalęgać i rozmnażać w tkankach miękkich (mięsniach znaczy, pod skórą).
                I tylko z tego względu (podejrzenia robalowego) poddaję Ci pod rozwagę
                konsultację z innym wetem.
                A przy okazji, poobserwuj koopale Myszowe, co? żadnych luźnych? Albo apetytu
                nie ma większego?

                uściski,

                smil
                • deepblue Re: byłaś? n/t 05.09.06, 16:49
                  przyznam, że ja też najpierw myślałam (teraz możesz się śmiać ze mnie..smile), że
                  jej się jakaś glizda za przeproszeniem zalęgła, albo cóś smile), i chciałam to
                  "coś" pincetą wyciągnąc, serio...jak na to patrze, przy smarowaniu maścią to mam
                  wrażenie że cos tak wystaje....zrobiłabym fotkę, ale nie wiem jak umieścić

                  a co de weta...od bardoz długiego czasu korzystam z ich pomocy..hm...
                  kurka wodna - sama nie wiem
                  luźna koopa? przed cała historię z moim odkryciem, parę razy bardziej luźna niź
                  zwykle się zdażyła, ostatnio nie ja sprzątałam, więc podniosę alert w domu...

                  pozdrawiam serdecznie smile)
                  • smillaaraq Re: byłaś? n/t 05.09.06, 17:54
                    wiesz, pasożyty wędrują po organizmie, można je znaleźć w róznych tkankach.
                    Rozumiem Twoje wątpliwości, ale proszę, skonsultuj to z drugim lekarzem.
                    Przecież nic nie ryzykujesz.

                    smile

                    smil
                    • deepblue Re: byłaś? n/t 05.09.06, 19:53
                      posmaruje jej to jeszcze przez dwa dni i ide do innego weta
                      dzięki serdecznie smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka