Dodaj do ulubionych

Cztery małe Burasy...

29.10.06, 17:56
ktoś wystawił (?), porzucił - pod sklepem (zamkniętym - niedziela)....A pogoda
u nas paskudna, zimno, deszcz...Maluchy maja nie więcej jak dwa miesiące, co
dziwne- nie mają pcheł, jeden miał kleszcza...W pudełku było sianko, takie
łąkowe, nie trawnikowe i tak się zastanawiam: kiedyś wywożono niechciane koty
na wieś...Czyżby tym razem było odwrotnie???
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Cztery małe Burasy... 29.10.06, 17:59
      Masz ci los, czy te maluchy sa u Ciebie?
      • pixie65 Re: Cztery małe Burasy... 29.10.06, 18:40
        Maluchy zostały "upchnięte" u mojej koleżanki...Niech się Dziewczyna wdraża, bo
        warunki ma niezłe (lokalowe, z finansami gorzej ale to moja działka...)Ja mam
        domeczek (18 m kw.) wychodząco-przychodzący i w dodatku "szpitalną izbę przyjęć"
        smile)) Ostatnio nawet zastanawiałam się skąd taki jeden, który "juz tu nie
        mieszka" wiedział, że trzeba do mnie przyjść? Po kuracji wyprowadził się....
        • misia007 Re: Cztery małe Burasy... 29.10.06, 19:11
          Rzuciłas ją odrazu na głeboką wode, przy czworce wdrozy sie piorunem
          • pixie65 Re: Cztery małe Burasy... 29.10.06, 20:50
            No co Ty, Misiu....Ciocia pixie trzyma rękę na pulsie! I nie tylko...Burasy
            zostały wymyte...płynem do...higieny intymnej, wysmarowane gentamycyną (niestety
            mamy dwa zaropiałe oczka), nakarmione gerberkami, wymasowane i położone z ciepłą
            butlą do pudła...Szybko się jednak okazało, że ludzkie ręce to jest to co Koty
            lubią najbardzej:najmłodsze Dziecko koleżanki robiło za kocią mamusię
            (przytulanie i ogrzewanie)a koleżanka karmiła Dziecko...(tak na oko 11-letnie)bo
            Dziecko miało rączki zajęte...smile))
            • misia007 Re: Cztery małe Burasy... 30.10.06, 12:55
              No proszę w pewnych okolicznosciach dzieci są przydatne.Pixie a nie masz tam
              panny whiskasowej, poszukiwana jast usilnie w watku adopcja.
              • pixie65 Misiu... 30.10.06, 13:04
                no,niestety (?) tak jak w tytule wątku...Same Burasy...Z wczorajszych, nieco
                chaotycznych oględzin wynika NA PEWNO, że jest jedna przecudnej urody Kocia
                Panienka, ale fotki będę miała dopiero pod koniec tygodnia...może w
                środę...Dziewczynka jest bura, ale przy pysiu i okolice uszu ma lekko rudawe,
                kremowe...Poza tym one są takie jakby bengalskie-nie pręgowane tylko
                nakrapiane, ale to jeszcze całkiem maluchy, nawet oczy maja nie do końca
                wybarwione...więc jeszcze będą się zmieniać. Doskonale zorienowały się do czego
                służy żwirek w ...podstawce pod donicę, i są absolutnie słodkie...
                • misia007 Re: Misiu... 30.10.06, 13:17
                  Burasy niedlugo będą prawdziwą rzadkością, tak twierdzi Sumińska ale to juz
                  widać na podwórkach.Kiedyś burych bylo najwięcej a teraz przynajmnie u mnie
                  zostały wyparte przez czarne.Ja tam jednak dwa własne burasy mam i wrazie co
                  będe się pysznić.Co do maluchów to zawsze mnie zastanawialo, ze przyniesione z
                  podworka odrazu załapuja do czego słuzy kuweta.Podobno standartowe wyposazenie
                  kota to kuweta, pilot do telewizora i lasagne.
                  • pixie65 Re: Misiu...:-))))) 30.10.06, 13:28
                    dobre! A czy sam pilot, bez telewizora może być???? O lasgne pomyślę albo
                    zamówię pizzę...Pozdrawiam!
                    • barba50 W ramach wyposażania mogę upieć ... 30.10.06, 13:43
                      jabłecznik. Wszystkie koty się zajadająsmile))
                      Tu np Wikcia:
                      img169.imageshack.us/img169/7794/wikciaiciastokq8.jpg
                      • pixie65 Re: W ramach wyposażania mogę upieć ...:-))) 30.10.06, 13:50
                        Barba...ja tam może się nie znam, ale ciasteczko na fotce wygląda mi raczej
                        na...serniczek? smile))Maluchy wczoraj były na gerberku i tym co udało się kupić
                        za ostatnie grosze, a dzisiaj u mnie szczęśliwie Matki Boskiej Pieniężnej...Oby
                        tylko zdrowe były...tfu, tfu,tfu...
                        • pixie65 Re: W ramach wyposażania mogę upieć ...:-))) 30.10.06, 13:50
                          Aaaaaaaaaaaaaaa i nieustające, oczywiście, kciuki i pazurki dla Pepusia!
                          • misia007 Re: W ramach wyposażania mogę upieć ...:-))) 30.10.06, 14:08
                            Tez optuję za serniczkiem, no i nie dziwota,ze kotom smakuje.Mój Czarek juz
                            degustuje na etapie robienia i cierpliwie czeka na widwłki od miksera do
                            wylizania.Gdyby to moja teścviowa zobaczyła, to już nigdy by nic u nas nie
                            spróbowała. A ta wikcia to mi wygląda na Wiesiową.Za Pepka nieustająco.
                            • barba50 Bo to jest Wikcia Wiesiowa:))) 30.10.06, 14:43
                              A ciasto sama piekłam. To był jabłecznik, tyle że z polewą jogurtową wg przepisu
                              z Galerii Potraw fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50340256.html
                              Oprócz Wikci ciasto próbowała Grosia, no w ogóle trzeba było ciasto przykryć, bo
                              opędzić się trudno było.
                              A za kciuki i pazurki dziękujemysmile))
                              • misia007 Re: Bo to jest Wikcia Wiesiowa:))) 30.10.06, 14:56
                                No to wszystko jasne, diabeł tkwił w polewie.
                                • wiesia.and.company Re:Basiu, możesz dać jeszcze zdjęć? Ja nie mam jak 30.10.06, 15:44
                                  A Filipka musiałam przepędzić ze stołu, talerz osłaniałam grubą gazetą.
                                  Te moje to wiedzą, co dobre. Barba50 piekła, pyszne, wilgotne jak trzeba, nic
                                  dziwnego że prawdziwi smakosze rzucali się na wyprzódki.
                                  Mniam, mniam, potem ja mogłam podjeść. Hej, hej!
                                  Wiesia + 8
                                  A za Pepka to wiadomo, trzymamy... Miluś ostatnio trzyma za karczek Filipka,
                                  coś mi to wygląda nadto jednoznacznie... żeby Frugunia nie ucierpiała, to
                                  decyzja zapadła. Ciach!
                                  • pixie65 BURASY pierwsze foty.. 05.11.06, 17:40
                                    są tutaj:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=51579847
                                    O kciuki specjalne prosimy tym razem, bo to takie...BURASY...
                                    • misia007 Re: BURASY pierwsze foty.. 05.11.06, 18:20
                                      Pixie sa cudowne, ta bura grupka zwaliła mnie z nóg, i na drugiej fotce ten
                                      maluch, troche jakby zawstydzonyi jeszcze ten rezolutek przy korku.Jakbym
                                      złapała tego, co je wtym kartonie ....
                                      Za domki trzymam oczywiście.
                                    • barba50 Re: BURASY pierwsze foty.. 05.11.06, 18:48
                                      pixie65 napisała:

                                      > O kciuki specjalne prosimy tym razem, bo to takie...BURASY...

                                      Pixie - ja dlatego nie mogę oglądać nawet takich zdjęć!!!
                                      Burasy są najpiękniejsze i najfajniejsze pod słońcemsmile))
                                      Niestety zakocenie burasami /+łaciata Ksika/ jest zupełne.
                                      Mogę tak jak Misia trzymać kciuki. No niemożliwe, żeby takie słodziaki nie
                                      znalazły ciepłych domków...
                                      • pixie65 Re: BURASY pierwsze foty.. 05.11.06, 19:28
                                        Noooooooooo, ja do Burasów też nic nie mam...ale niestety zdjęcia nie oddają
                                        nawet w małym stopniu ich urody. Każdy kociej jest inny, zwłaszcza lekko rudawa
                                        Dziewczynka...Trudno zrobić i m porządne zdjęcia bo ...wychodzą z kadru zbyt
                                        szybko. Z setki zdjęć, jakie wczoraj zrobiłam większość jest nieostrych...
                                        Misiu...w sumie dobrze, że "ten, co ich w tym kartonie" porzucił karton w
                                        mieście, na osiedlu, a nie np. w lesie...W ubiegłą niedzielę było już dosyć
                                        zimno,w nocy nie miałyby ŻADNYCH szans....
                                        • misia007 Re: BURASY pierwsze foty.. 05.11.06, 19:35
                                          Pixie juz ty go nie broń, sama napisałas , ze była niedziela wieczór i sklep był
                                          zamkniety.A jakby przelatywal jakiś pies?.No chyba, ze siedzial w krzakach i
                                          obserwował czy ratunek nadchodzi.Powaznie to pewnie, ze dobrze trafiły i domki
                                          tez sie znajdą.
                                          • pixie65 Re: BURASY pierwsze foty.. 05.11.06, 19:49
                                            No to kciuki i pazury za Burasy! smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka