boe_
14.11.06, 20:11
witam
dawno nie pisalam bo zaczelam nowa prace ktora pochlania mnie w 100% a po
powrocie padam na pysk
tym bardziej ciesze sie ze moje koty docieraja sie bez wiekszych
problemow..;glownie ganiaja jak wariaci, a zdazylo sie ze furio polizal
gizmowe ucho! wprawdzie zaraz potem mu przylozyl wiec rownowaga w przyrodzie
zachowana

co wiecej, gizmo dostaje od furia przynajmniej dwie wypasione gasienice
dziennie...ja z koleji dostaje je od gizma, a wlasciwie znajduje je w swoim
lozku, wiec wszyscy jestesmy szczesliwi

nie mniej, nie jestem w stanie zapanowac nad rozdzielnoscia misek

juz dawno
porzucilam proby nakarmienia ich odpowiednio karma dla juniora i doroslego
kota, ale konczy sie tak, ze furio wyzera swoje a potem gizmowe i nie jestem
w stanie nad nim zapanowac...apetyt mu wzrosl zima 5 razy i wylazi z niego
przy misce prawdziwa furia

bez przerwy pierwszy, a gizmo sie przed niego
nie wepchnie..jak ja go probuje przegnac to gizmo tez leci bo nie odstepuje
furia na dlugosc ogona

no dom wariatow!

jak wam, wielokotnym, sie to udaje?!