Dodaj do ulubionych

przygotowania

09.12.06, 16:34
Witam
chyba w końcu kupie kota. Toczyłam wewnętrzne boje jaki on ma byc: opcje były
trzy: MCO, syberyjczyk albo brytyjka smile
Chyba syberyjczyk, trzymajcie kciuki - jutro go odbieram i oby nic temu nie
przeszkodziło. Tak jakoś samo się stało i trafił mi się pięciomiesięczny
kocurek akurat tej rasy. Teraz w zasadzie jestem w kropce jak wszystko
przygotować,
Jedno jest pewne - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to bedę czestym
gościem na tym forum. Oczywiście już musiałam napisac, bo ja się bardzo
emocjonuje jutrem i drżę o to, czy aby duży już w sumie chłopiec
zaaklimatyzuje się u mnie w domu.Prosze mi kibicować!
pozdrawiamdagmara
Obserwuj wątek
    • trzydziestoletnia Re: przygotowania 09.12.06, 16:55
      Witam Cie na forum smile Ja tu jestem krotko, pare miesiecy, odkat wzielam na wychowanie czarną wiedzme rasy europejskiej. Bedzie dobrze smile ps. zaluje ze nie wzielam od razu dwoch kotkow, zastanow sie wink
      • fiordilligi Re: przygotowania 09.12.06, 17:17
        Myslalam o tym. Mam nawet wymarzoną kremową brytyjke na swieżo otrzymanych
        zdjęciachz hodowli. Niestety zadecydowały wzgledy finansowe, bo dla mnie zakup
        dwóch rodowodowych kociąt to wydatek niemożliwy.
        • annb Re: przygotowania 09.12.06, 17:19
          fiordilligi -drugi moze byc z adopcji
    • annb Re: przygotowania 09.12.06, 17:18
      fiordilligi -bo to koty nas wybierają smile
      zrob i wklej zdjecie jak juz bedziesz miala kota w domu smile
      a co do planu to
      kuweta , miski, karma od hodowcy na poczatek(niektorzy robią takie paczuszki)
      adres sklepu ze zwirkiem, zwirek->najlepiej taki sam jak u hodowcy, łopatka do
      zwirku
      a pozniej drapak,


      • mist3 Re: przygotowania 09.12.06, 20:19
        Witam smile
        I tradycyjnie polecam kocią biblię:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
        oraz:
        www.vetserwis.pl
    • fiordilligi Re: przygotowania 09.12.06, 21:44
      Witam znów
      Acha i to jest kocurek Nevka smile
      Nigdy nie planowałam Nevki tylko klasycznego syberyjczyka - ale to tak zupełnie
      sie "samo" stało. i chyba będzie taki u mnie smile A teraz drżę bo Pani
      włascicielka nie potwierdziła mi jeszcze ostatecznie jutrzejszego terminu - no
      i ja taka rozbita jestem.
      A tu juz zakupiłam transporterek, kuwetkę i zwykły żwirek. Zakupiłam na wszelki
      wypadek karmę Royal Canin dla juniorów . I nawet łopatkę. Zatankowałam auto,
      nawet wycieraczki zmieniłam żeby nie marnowac czasu w trasie.
      Lekceważę moje dzieci i każę im iść spac .
      No i jeszcze nie wiem do końca że jadęsad
      bez względu na wszystko ja MUSZĘ od jutra mieć KOTA sad((
      Niecierpliwa Fiordilligi
      • annb Re: przygotowania 09.12.06, 21:58
        przypomniałas mi jak swoją gabę odbieralam 7 grudnia zeszłego roku
        do domu wracałam jadąc na dwojce bo prawą ręką trzymałam ją za łapkę
        a łapkę wystawiła przez kratkę kosza-zeby nie bylo zem lekkomylsnie kota bez
        transportera przewozila.
        prało sniegiem na przemian z deszczem=pogoda wredna.
        a teraz to wymarzona pogoda na podroze
        smile

      • fiordilligi Re: przygotowania 09.12.06, 22:14
        JADĘ !!!
        • annb Re: przygotowania 09.12.06, 22:24
          fiordilligi napisała:

          > JADĘ !!!

          smile))))))))))))))))))))))
    • fiordilligi Re: przygotowania 10.12.06, 16:18
      Witam dziś
      Przywiozłam do domu kota. schował się gdzies i cisza jak makiem zasiał. Kuwetki
      nie powąchał nawet. Jest taki wystraszony. O jedzeniu nie ma mowy, chodze na
      palcach. Cisza.... Zegar tyka tak głośno jakoś dziś w domu.
      sad
      przyzwyczai się?
      • ewung Gratulacje! 10.12.06, 16:26
        Witamy wśród zakoconych smile
        Kot napewno się przyzwyczai. To chyba czesty objaw początkowy. Najpierw
        tajemnicze stworzenie brudzi kuwetę i opróżnia miski, czasem słychać jak w nocy
        chrobocze ale go nie widać. A potem nagle zaczyna się mieć kota. I się człowiek
        opędzić od niego nie może (a czasem by chciał)
        Trochę czasu, cieprpliwości i będzie dobrze.
        Zyczę Wam i kotu wsztstkiego najlepszego i dużo frajdy ze wspólnego życia.
        Pozdrawiam
        Ewa i kotki trzy
      • yoma Re: przygotowania 10.12.06, 17:02
        Wyjdzie. Tylko nie wyciągaj go na siłę, gdziekolwiek jest smile
        • fiordilligi Re: przygotowania 10.12.06, 17:28
          Siedzi za telewizorem w kącie pokoju pod ciepłymi rurkami od kaloryferów. Co
          jakiś czas zerka przez otwory w szafce. Najgorzej mi wychodzi okiełznanie
          dzieci. Przed chwila wyrzuciłam je z pokoju i zgasiłam światło. Teraz w
          dziecięcym jest zawodzenie.
          Mysle że ze dwie doby musi sobie w spokoju posiedzieć.
          • yoma Re: przygotowania 10.12.06, 17:48
            Zależy od kota. Myślę, że możesz od czasu do czasu delikatnie wsadzać rękę za
            ten telewizor, niech się przyzwyczaja do zapachu.
            • misia007 Re: przygotowania 10.12.06, 18:21
              Biedny maluch, boi sie i tęskni za mamą.Myslę, ze długo to nie potrwa.
              • fiordilligi Re: przygotowania 10.12.06, 19:55
                Misiu ja tez myslę ż erazem to przetrwamy. Myziam go co jakis czas. Wydaje się,
                że on to lubi. Chyba go już kochamy. Ja na pewno.
                • fiordilligi Re: przygotowania 10.12.06, 20:14
                  Ojeju. Ale on nic nie zjadł, nie pił, nie zrobił nic do kuwetki. w mojej głowie
                  od razu rosną obawy - czy mu to nie zaszkodzi? On wydaje się taki
                  delikatniusi sad
                  • katikot Re: przygotowania 10.12.06, 20:20
                    Spokojnie, na razie kicia jest zestresowany, pewnie dopiero w nocy się pożywi- wszystkie ludzie pójdą spać i nikt i nic nie będzie niepokoiło zwierzawink
                  • misia007 Re: przygotowania 10.12.06, 21:01
                    Będzie dobrze, musi sie poczuc bezpiecznie i wtedy zacznie rozrabiać.Zaproponuj
                    mu jakąs zabawę, myszke na sznurku czy coś w tym stylu.
    • kirke18 Re: przygotowania 11.12.06, 14:26
      I jak tam kocio? A imię już ma? Ja też mam syberyjkę, marzy mi się chłopak
      nevka jako dokocenie... pozdrawiam i powodzenia, będzie dobrze!
      • fiordilligi Re: przygotowania 11.12.06, 18:29
        Witam

        sad(((

        To taki cien kotka, a nie kotek. Siedzi non stop w łazience. Chodze tam i go
        myziam co jakiś czas. Raz już zrobił siusiu do kuwety i taka byłam szcześliwa.
        Ale niestety zsiusiał się potem pod siebie. Połozyłam mu taki podkład
        higieniczny i niestety jest w jednym miejscu mokry i nieładnie pachnie sad
        Teraz zjadł trochę suchej karmy ale tylko jak mu podsuwałam ziarenka.
        Jak będzie z tą kuwetką??? Czy on z niej zrezygnował i juz jej nie będzie
        chciał? Czytałam, ze koty się zrażają czasem.
        Jak go myziam to mruczy i mruzy oczy, w nocy płakał starsznie, ale jak wstałam
        to się schował ( ale z łazienki wyszedł).
        Nie ma imienia, właściwie tylko rodowodowe. Nazwałabym go jakoś, ale nie miałam
        jeszcze okazji go poznac sad
        Jak mu potem doczyścić futerko? I w ogole sama nie wiem - on się chyba boi
        dzieci, chociaz one sa strasznie wyrozumiałe. Generalnie naprawdę zostawiają go
        w spokoju i są bardzo grzeczne.
        • mada.d.n Re: przygotowania 11.12.06, 19:05
          nasza kota pierwszą noc przesiedziała w kartoniku-transporterku pod stołem.
          wyszła dopiero jak poszliśmy spać, nie wiem czy coś zjadła, na pewno nie
          zrobiła siusiu; zaczęła za to ryczeć, bo była samotna, próbowałam ją przytulić,
          troszkę pogłaskałam, ale nie chciała spać z nami na łóżku. cała noc minęła na
          naszym zasypianiu między kolejnymi płakaniami koty. już się śmialiśmy, że chyba
          przyjdzie nam spać na podłodze kolejne noce, ale na szczęście kota nauczyła się
          wchodzić na łóżko i od 2 nocy spała z nami. a z kuwety skorzystała pierwszy raz
          dopiero po 24 godzinach (właściwie obok, ale następne było już trafne smile)


          jeszcze dużo czasu...
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
          • fiordilligi Re: przygotowania 11.12.06, 19:10
            Kuweta stoi w łazience, ale w miejscu raczej wygodnym - dostęp z trzech stron.
            Czy jest szansa , ze się do niej przyzwyczai skoro już raz zrobił tam siku? Czy
            to niedobrze, ze mu się popuściło na posłanie?
            Właśnie mijają 24 godziny jak jest w domu.
            Dochodze do wniosku, że jestem kompletnym laikiem.

            Gdzie stoją u was kuwety?

            A kotek taki wystraszony sad

            Naprawdę zgroza mnie zdejmuje, jak pomyślę, ze jutro musze wlaczyć odkurzacz sad
            • misia007 Re: przygotowania 11.12.06, 19:37
              Co do kuwety spokojnie nauczy sie , jak wszystkie koty.Ja nowego malucha zawsze
              jakis czas trzymam w jednym pokoju razem z kuweta, az sie z nia dobrze "zapozna".
              Dzieci, jesli nie mial kontaktu moze sie bać.Nie martw sie to wszystko minie,
              tylko troche cierpliwości.
              • mist3 Re: przygotowania 11.12.06, 22:11
                Witaj smile
                Kotek powinien mieć dostęp do kuwety w pomieszczeniu, w którym aktualnie
                przebywa. Czyli jeśli jest w pokoju - kuweta powinna być w pokoju. Szczególnie
                jeśli kot jest bardzo bojaźliwy - np. chowa się przed obcymi. W ten sposób
                zabezpieczysz się przed przykrymi niespodziankami. W miarę jak kot się ośmieli,
                możesz mu przesuwać kuwetkę, aż 'dojdzie' ona do właściwego miejsca. Zwracaj na
                to uwagę również w nocy - na początku są 2 opcje - niektóre koty w nocy
                wyruszają na wędrówki po całym domu (wtedy kuwetka może stać w miejscu
                docelowym), dla innych cisza jest podejrzana i nie wystawiają nosa z miejsca
                gdzie czują się bezpiecznie, a już na pewno tam załatwiają swoje potrzeby.
                Poza tym, jeśli chodzi o odkurzacz, to może dałoby się ominąć nim tej jeden
                pokój choć w tym tygodniu?
                Znam ten ból - odkurzałam kilka dni po przyjęciu kota i mimo, że zamknęłam drzwi
                od pokoju, w którym przebywała Kicia, to ona nadal panicznie boi się odkurzacza.
                Nie wiem czy to dlatego, czy też bałaby się nawet jeśli nie odkurzałabym wtedy,
                ale faktem jest, że wystarczy że wyciągnę ścierkę do ścierania kurzu (po tym
                jest odkurzanie) a Kicia pędem biegnie do swojej kryjówki smile
                • fiordilligi Re: przygotowania 12.12.06, 00:00
                  Witam i dzięki za doradzenie - to dla mnie dość cenne. Postaram się zapewnić
                  kotu jak najmniej stresujące warunki, ale to trochę trudne dla takiego laika
                  jak ja. Z odkurzania zrezygnowałam - zamiatam miotłą w dzień jak on śpi w
                  łązience. A teraz siadł na parapecie okna - niesamowite!!!
    • oxygen100 Re: przygotowania 11.12.06, 22:25
      fajnie ze masz kotasmile Przyzwyczai sie spoko. Na pewno bedzie buszowal w nocy,
      obwachiwal wszytsko i sprawdzal. Troche to moze potrwac, ale nic sie nei boj,
      nie takie dzikusy sie przywyczajalysmile
      • fiordilligi Re: przygotowania 11.12.06, 23:55
        Cześć Oxy
        Mój Kot własnie zwiedza duży pokój. Sam wyszedł z łazienki! Siedzimy sobie z M
        w gabineciku i obserwujemy go z ukrycia. Dzieci śpią już i on to czuje, dlatego
        sie odważył.
        Nabrałam nadziei na lepsze
        • oxygen100 Re: przygotowania 12.12.06, 14:20
          Bedzie dobrzesmile kot sie musi przyzwyczaic. Jak bedziesz miala jakies zdjecia to
          koniecznie pokazsmile
          • fiordilligi Re: przygotowania 12.12.06, 14:41
            Hej
            Poniżej link do zdjęcia, ktore nie było robione przeze mnie, tylko w dawnym
            domu - ja go na razie nie fotografuję sad

            www.extrafotka.pl/zdjecia,33606
            • misia007 Re: przygotowania 12.12.06, 14:45
              to chyba nie ten kotek
              • fiordilligi Re: przygotowania 12.12.06, 15:06
                Hm. Ale dlaczego mógłby być nie ten smile))

                • fiordilligi Re: przygotowania 12.12.06, 15:50
                  bo to nie jest kocurek smile)) Nie wiem jak wam go wkleic, bo mnie się na tym
                  linku otwiera mój kocurek smile))Chyba nie będę ryzykować i próbowac jeszcze
                  raz sad
            • fiordilligi Re: przygotowania 12.12.06, 18:09
              Ponowne zdjęcie, ty razem mam nadzieję, że mi nie zrobią kawału, z którego się
              tak dobitnie uśmiał przed chwilą mój mąż uncertain Jak widać nazwa "mój kotek" może
              mieć wiele znaczeń

              foto.onet.pl/6s9mq,4oqggguq6g4g,5v46h,u.html#5v46n
              • misia007 Re: przygotowania 12.12.06, 18:20
                PIękny chlopak, syberyjczyk pelną gęba.A imie jakięs juz posiada?
                • fiordilligi Re: przygotowania 12.12.06, 18:26
                  Bardzo bym chciała go nazwać ale dziś od 5,30 go jeszcze nie widziałam i czasem
                  nie dociera do mnie że mam kota w domu. No i w tym stanie rzeczy imię trudno
                  własciwe nadać .
                  No i mówimy Kot jak nam się przypomni że jest.
                  • annb Re: przygotowania 12.12.06, 18:27
                    fajny kot
                    taki płoszek smile
                    • oxygen100 Re: przygotowania 12.12.06, 20:00
                      sliczny koteksmile) niby niewiniatko a widac ze maly zbojsmile)
                      • trawa11 Re: przygotowania 12.12.06, 22:38
                        Fajnie ,ze masz kotka,juz nas "kociarzy " o jedna wiecej.Musisz sie teraz
                        uzbroic w cierpliwosc,musi troche czasu uplynac aby kot sie oswoil.My wzielismy
                        naszego Maniusia od pani Danuty.Kot dorosly,po przejsciach .Prawie dwanascie
                        godzin przesiedzial w najdalszym kacie pokoju.Nie probowalismy go stamtad
                        wyciagac.Zarowno dla nas ,a szczszegolnie dla niego byla to trudna sytuacja.W
                        koncu w srodku nocy wyszedl i wskoczyl na drzwi ,nie wiem moze myslam ,ze to
                        polka i tam wysoko sie schowa ? Bylismy w szoku ,wiadomo kot spada zawsze na
                        cztery lapy,ale w jego przypadku w gre wchodza tylko trzy.Cale szczescie spadl
                        na lozko,nic mu sie nie stalo.Przez kolejne kilka dni nie chcial nic
                        jesc,probowalismy roznych pokarmow .Ale w koncu zaczal pomalenku zjadac.Z
                        kuweta nie bylo zadnego problemu,sam ja sobie odnalazl.Te pierwsze dni byly
                        bardzo trudne,ale dla nas zrozumiale ,kot poprostu nie mial do nas jeszcze
                        zadnego zaufania,bal sie .W lutym bedzie obchodzil druga rocznice jego
                        zamieszkania u nas.Na dzien dzissiejszy jest jawspanialszym i najukochanszym
                        kotem na swiecie.Twoj zapewne ,bedzie taki sam .Pozdrawiam iduze glaski dla
                        kociaka.od Maniusia.i jego opiekunow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka