Dodaj do ulubionych

Rude koty a narkoza

15.01.07, 08:39
Czy to prawda, że koty o rudym umaszczeniu gorzej znoszą narkozę? Wiem, że
generalnie dla kotów to ciężkie doświadczenie, ale pani weterynarz twierdzi,
że rude są na to szczególnie wrażliwe. Pytam, bo pod koniec stycznia
kastrujemy Dwukropka i zaczęłam jeszcze bardziej się denerwować.
Obserwuj wątek
    • kena1 Re: Rude koty a narkoza 15.01.07, 08:53
      Rude koty (podobno zresztą jak rudzi ludzie... wiem coś o tym niestety)
      potrafią nietypowo zareagować na różne leki, w tym usypiające. Przy kastrowaniu
      Karmela weterynarz podał możliwie najmniejszą dawkę, obyło się bez
      dodatkowych "atrakcji" na szczęście.
      Ja osobiście, będąc rudą z natury, reaguję na znieczulenia odwrotnie, zawsze u
      dentysty "dostrzykują" mi dawki. Nie wiem, czy dlatego, że wolniej reaguję, czy
      potrzebuję więcej...
      Z uwagi na powyższe podobnież do badań naukowych nie "używa" się rudzielców (i
      ludzi i kotów) smile
      P.S. Aurelia, nie masz nowych zdjęć Dwukropka? Jest absolutnie przepiękny smile
      • aurelia76 Re: Rude koty a narkoza 15.01.07, 09:04
        Dziękuję za informację. Pani weterynarz mówiła, że jeszcze jej sie nie zdarzyło,
        żeby kot się nie obudził, ale ja się boję. A wykastrować go trzeba. Pocieszam
        się, że jakoś to będzie.

        Dokleję trochę nowych zdjęć, bo mam Dwukropka-świątecznego, ale ciągle nie mam
        czasusmile Jutro zabiorę płytę i dokleję, obiecujęsmile
        Dzięki za komplement, powtórzę kocięciusmile
    • dorotek83 Re: Rude koty a narkoza 15.01.07, 09:19
      Mi weterynarz nic na ten temat nie mówił przed zabiegiem, wiedziałam o tym
      wcześniej.
      Kastracja przebiegła wzorowo i kot się pięknie wybudził, następnego nic nie
      pamiętał, że miał zabieg. Szalał jak zwykle.
      Nie ma się czym przejmować, zresztą prawda jest taka, że weci uważają na takie
      koty bardziej.

      Mój kot jest wrażliwy, ale na podawanie tabletki, protestuje potwornie (mały
      gad ostatnio prawie mnie ugryzł).

      Nie przejmuj się, będzie dobrze.
    • joisana Re: Rude koty a narkoza 15.01.07, 11:49
      No właśnie mam te same obawy, Rudolf już powinien iśc pod nóż, a ja odwlekam
      jak mogę, na szczęście jest grzeczny i tylko go roznosi energia i śpiewa po
      nocy wink. Rude i koty i ludzie to nosiciele genów trecesywnych, a wiec
      potencjalnie ze słabym układem immunologicznym, bardziej podatne na choroby i
      nieprzewidziane reakcje na leki. Ale to teoria w czystej postaci, dlatego rok
      temu zadawałam tu an forum takie samo pytanie i okazało się, ze szczęśliwi
      posiadacze rudzielvców wcale nei mieli strasznych doświadczeńw tej materii.
      Myślę, ze dobry wet potrafi dobrać dawkę i w trakcie zabiegu spróbowac
      płytkiego wybudzenia aby mieć pewność, ze bedzie oki, najlepsza byłaby sprawnie
      podana narkoza wziewna, ale na moim terenie o to trudno, wiec zdecyduje się na
      dożylnie podaną przez zaufanego speca. No i stan kocieja przed zabiegiem musi
      być bez zastrzeżeń, moze podac na wszelki wypadek scanomune, aby organizm był
      zmobilizowany do walki w razie tfutfutfu problemów. Powodzenia życzę.
      • aurelia76 Re: Rude koty a narkoza 15.01.07, 12:05
        Dziekismile Właśnie dlatego idę z Dwukropkiem do innej przychodni weterynaryjnej,
        niz chodziłam na początku - nabrałam doświadczeniasmile Mam nadzieję, że będzie ok,
        dzięki za wsparciesmile
    • aurelia76 Zdjęcia Dwukropka 16.01.07, 08:14
      Zgodnie z zapotrzebowaniem dodałam dwa nowe zdjęcia Kropidłasmile I dwa starsze
      ciut takżesmile
      Wszystko do obejrzenia w sygnaturce.
      • kena1 Re: Zdjęcia Dwukropka 16.01.07, 08:33
        Ja chcę więcej!
        Masz jeszcze te kwiatki w doniczkach ze starszych zdjęć? Bo ja musiałam swoje
        eksmitować...
        A tak wracając do tematu rudych, nie każdy weterynarz wie o ich wrażliwości na
        leki, mój nie wiedział... Teraz mamy nową panią doktor, zobaczymy.
        Wiem jedno, najlepiej, żeby mój drugi kot (bez względu na kolor) był już
        wysterylizowany. Nie chcę drugi raz tego przechodzić. Było bez komplikacji, ale
        nastresowałam się jak głupia: a co będzie jak się nie wybudzi, itd.
        • aurelia76 Re: Zdjęcia Dwukropka 16.01.07, 09:53
          Właśnie mam kliszę w aparacie, jak się skończy, to dorzucęsmile Tak to jest, jak
          człowiek nie ma cyfrówkismile

          Kwiatki mam nadal, toczyłam z Kropem bardzo długie dyskusje na temat: kwiatki
          były tu wcześniej i proszę się dostosować. Zrozumiałsmile)) poza tym dostał dla
          siebie pół parapetu i własną roślinkę. Czasem, jak się zapedzi, to jakiś kwiatek
          ląduje na ziemi, ale to rzadkość. Ale nie obgryza liści, nie dłubie w ziemi.
          Może dlatego, że zaraz pierwszego dnia ugryzł jakiegoś kwiatka (nie wiem nawet,
          co to jest) i kwiatek okazał się bardzo niedobrysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka