Dodaj do ulubionych

balkonowy kot... dlaczego znów ja?...

05.06.07, 10:12
jeszcze wczoraj tak czytałam Grzywkowy wątek i myślałam o nim, że śliczny kot
z niego, że szkoda że nie mieszkam w domu, wzięłabym go na pewno, że to, że
tamto... i tak sobie pomyślałam, że metafizyczne przejścia Pixie z nim miała,
bo wiem jakie to uczucie jak kot, który zawsze ucieka przychodzi nagle, ledwo
dyszy i kładzie się pod nogami i prosi, dosłownie prosi o pomoc... (sama tak
raz miałam).
no i myślenie mi zeszło na to, że dawno w sumie żaden kot mi się nie
przyplątał. może po prostu wiem, że nie mam kasy, że nie mam warunków, że
często wyjeżdżam, że Małej nasiliła się alergia, że nie mogę nic przytargać do
domu....
no to widocznie niepotrzebnie tak myślałam, bo dziś coś przylazło do mnie....
nie wiem czy przyszło czy przyskakało czy przyfrunęło... ponieważ coś, co jest
piękną czarną młodą koteczką (te oczy...) znalazło się jakimś cudem na moim
balkonie....
nie będę pisać szczegółowo jak to było, napiszę tylko tyle - MIESZKAM NA 4-TYM
PIETRZE !!!!!
kotka-skoczka leży na balkonie, jak przychodzę to się mizia, wsunęła całą
michę suchego (nic innego nie mam....) i jest piękna....
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 10:48
      To wprost niesamowite Mamosmile)) Ale tak myślę, że ten czarny kiciuś wiedział
      gdzie ma trafić... Nawet gdybyś mieszkała na X piętrzesmile
    • pinos Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 12:06
      No właśnie Basia ma rację. Kot opatrzności ;o)
      • angieblue26 Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 13:19
        A moze wypadlo z balkonu powyzej ? Nikt nie szuka kota ? smile
        • mama007 Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 13:23
          angieblue26 napisała:

          > A moze wypadlo z balkonu powyzej ? Nikt nie szuka kota ? smile

          wyzej nie ma balkonu. za to sa dwa balkony z boku. co nie zmienia faktu, ze kot
          chodzacy samopas po balkonie na 4tym pietrze wola o pomste do nieba...
          domyslam sie czyj to kot... ten watek rozwinelam tutaj
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=61149
          moj TZ juz sie zastanawia czy ten kot nie mogl mieszkac na strychu (??) i moze
          ktos go dokarmial, a teraz chcial sie dostac do jaskolek (mam 3 gniazda kolo
          balkonu) i wypadl na moj balkon. aleeeee, jak dla mnie to malo realne - daszek
          nad balkonem wystaje dobre kilakdziesiat cm poza moj balkon....
          • annb Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 14:12
            mama007 a ty nie masz osiatkowanego balkonu?
            albo on chudy jak palec albo potrafi sie teleportowac
            • mama007 Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 14:20
              annb napisała:

              > mama007 a ty nie masz osiatkowanego balkonu?
              > albo on chudy jak palec albo potrafi sie teleportowac

              rzecz w tym ze mam !!
              kot siedzial za siatka, na samym brzegu balkonu ZA BARIERKA, ZA SIATKA... w
              pierwszym odruchu nie mialam poejcia co robic, a po drugie balam sie, ze jak
              podejde to sie przestraszy i spadnie.
              ale w koncu podnioslam tego kota kawalek po kawalku, staralam sie za skore na
              karku, nie uciekal, nie miauczal, tak bezwladnie sie ulozyl i czekal. podnioslam
              go do gory gdzie jest troche luzniejsza linka, odchylilam na sile w miejscu
              gdzie sie dalo i przecisnelam tego kota. to mlody kot, ma malenka glowke
              jeszcze, reszta ciala taka chuda, ze bez wiekszych problemow przeszla.

              jak G przyjedzie to sprawdzi linke czy jej za mocno nie naciagnelam i najwyzej
              poprawi. podrapalam sobie lapy, no ale kot jest... i siedzi caly czas na
              balkonie. balkon i okno otwarte non stop, koty na nią nie fukaja, a ta jeszcze
              nawet nosa nie probowala do domu wcisnac... nie wiem dlaczego.
              jedzenie i wode wynioslam na balkon, kuweta zawsze stoi...
              • annb Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 14:30
                mama007 -odpadlam
                ten kot mial duuuuuuuuuuzo szczescia
                wlasciciele ucza go latac czy co?
                i nie dziwie sie ze jest w szoku
                siedzi i milczy i nic....w szoku jest biedna kocina
                • mama007 annb 05.06.07, 14:52
                  uwierz, ze ja prawie dostalam zawalu, zwlaszcza ze o kocie za siatka
                  dowiedzialam sie od szwagra (robi elewacje budynku obok mojego bloku i zadzwonil
                  mnie opieprzyc, ze moj kot siedzi za siatka na balkonie). ja popatrzylam na
                  koty, ktore staly w salonie obok mnie i mowie mu, ze niezly zart. ten sie
                  upieral, ze moja Nocka jest na balkonie za siatka i w koncu mowi 'to wyjdz sobie
                  i zobacz'. ja wychodze, no i na balkonie za siatka KOT.
                  pierwsze skojarzenie - przylecial.... stanelam jak wryta smile juz wiem co to
                  naprawde znaczy...
          • kirke18 Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 14:15
            mama, ja bym nie zrobiła nic, żeby się dowiedzieli sąsiedz, że to ich kot, oni
            nie zasługuja na kota, i ten dzieciak piłujący buzię bleee, nie , to mi nie
            brzmi dobrze, i pisz co tam postanowiłaś smile
            • mama007 Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 14:21
              kirke18 napisała:

              > mama, ja bym nie zrobiła nic, żeby się dowiedzieli sąsiedz, że to ich kot, oni
              > nie zasługuja na kota, i ten dzieciak piłujący buzię bleee, nie , to mi nie
              > brzmi dobrze, i pisz co tam postanowiłaś smile

              na razie stanelo na tym, ze czekam. zobacze czy ktos bedzie szukal a potem, hmm,
              a potem nie wiem jeszcze ;/
    • mierzejka Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 05.06.07, 22:38
      jak jeszcze nie byłam kociarą, parę lat temu, do mnie tez przyszedł kot na
      balkon. mieszkam na ostatnim 5-pietrze. był młody, to i głupi, bo przylazł,
      jak się potem okazało, po wąskiej na 4 cm metalowej osłonie/okapie sąsiedniej
      loggi. przylazł z balkonu oddalonego o jakieś 5 albo i wiecej metrów, po prostu
      koci spiderman. Wtedy nie wiedziałam jeszcze jak sie zachowac, wiec kot zostal
      oddany do ochroniarzy, którzy mieli go oddać właścicielom. po kilku dniach kota
      zobaczyłam na owym sąsiednim balkonie- jak sie wylegiwał na stołku.
      Niektóre koty to mają farta w zyciu, inne niestety nie. Lepiej niech nie
      sprawdzają do której grupy należa.
    • pinkpanther Re: balkonowy kot... dlaczego znów ja?... 10.06.07, 11:07
      i co z kotem-lotnikiem?
    • mama007 zdjęcia 11.06.07, 09:02
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/86fe47d45541e387.html
      tak wygladam

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a495a3022c4e205b.html
      tu sie najlepiej spi w upaly (no comment!!!!!!!!!)

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8668822a00e142a5.html
      moja Nocka (ta wyzej) zaczela znow zachowywac sie jakos kociak i z Mala roznosza
      mi mieszkanie....

      moja corka nazwala kotke Wróbelek. kotka na razie siedzi u mnie, na osiedlu
      glucha cisza. moj TŻ dalej twierdzi, ze kot mogl zeskoczyc z dachu, a do tego
      czasu gdzies siedzial na strychu (nieuzytkowany strych).
      ja dalej nic nie wiem i od myslenia boli mnie juz czaszka.
      czekam bo brak mi pomyslow co robic. kotka potraktowana fiprexem i pratelem.
      jest piekna....
      • marta.kunc Re: zdjęcia 11.06.07, 10:39
        rozbroilo mnie to zdjecie w kuwecie big_grinDDDD
        • muraszka1 Re: zdjęcia 11.06.07, 11:22
          ciesze sie,ze miejskie koty daja sobie rade,
          inteligencja,odwaga to jest to smile
      • kirke18 Re: zdjęcia 11.06.07, 11:37
        co za urocze brunetki big_grin
      • katikot Re: zdjęcia 11.06.07, 12:47
        Słodka, a zdjęcie w kuwecie po prostu boskie!
        • pinkpanther Re: zdjęcia 12.06.07, 12:33
          jaki to jest piękny kot!!
          • mama007 pinkpanther ;) 12.06.07, 12:40
            pinkpanther napisała:

            > jaki to jest piękny kot!!

            chcesz sie dokocic? smile) po sterylce na 90% bedzie szukala domu...
            a sterylka lada dzien jak dobrze pojdzie smile
            • pinkpanther Re: pinkpanther ;) 12.06.07, 23:14
              wyjeżdżam za granicę na dwa miesiące. Myślę że we wrześniu zaczne urabiać grunt
              pod nowego kota (ja o nim marzę ale mojego podrzucam mamie kiedy gdzieś
              wyjeżdżam,a ona mówi, że dwóch nie ździerży...)
              • pinkpanther Re: pinkpanther ;) 12.06.07, 23:15
                tzn dwóch moich, bo ona ma jednego, który sie nie znosi z moim.
    • mama007 jutro sterylka .... 13.06.07, 10:00
      jak dobrze pojdzie, z rana ...
    • mama007 kotka na sterylce ;) 14.06.07, 10:35
      wet mówił, że jest drobnej budowy, ale ma około roku. i śmiał się, że ktoś
      musiał się nieźle zamachnąć, żeby mi kota na 4te piętro podrzucić...
      • barba50 Re: kotka na sterylce ;) 14.06.07, 10:54
        Trzymamy kciuki za kotkę!
        • mama007 Re: kotka na sterylce ;) 14.06.07, 11:10
          barba50 napisała:

          > Trzymamy kciuki za kotkę!

          dzwonił wet, jadę zaraz po kotkę. była w ciąży....
          • pinkpanther Re: kotka na sterylce ;) 16.06.07, 00:44
            0 rany, i co?
            • mama007 Re: kotka na sterylce ;) 16.06.07, 09:04
              kotka juz normlanie funkcjonuje. dobre pare sztuk sterylek juz przeszlam z
              kotami, ale nigdy kot tak szybko nie doszedl do siebie jak ta Mala wink z Nocka
              sie rano tlukly juz...
              a sterylka byla aborcyjna, okazalo sie, ze kotka jest we wczesnej ciazy..
    • mama007 taka piękna jestem :) 19.06.07, 08:09
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4d6bce0b4e2c203f.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/61946afe4ef2e711.html
      • kirke18 Re: taka piękna jestem :) 19.06.07, 09:16
        słodziak smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka