Dodaj do ulubionych

Pobili kota :(

24.07.07, 18:21
Dzikuska. Dziś siedział obolały pod krzakiem, z zakrwawioną gałką oczną.
Byłyśmy z nim i z taką panią u weta, dostał kroplówkę, leki. Sprawiało mu to
ból. Parę dni pewnie u tej pani pobędzie, ale na domek na stałe raczej nie ma
szans sad
Kiciuś ma barwę biszkoptową, jest chłopczykiem.
Sama nie mogę go wziąć - mam 4 koty, mieszkam w bloku. I w tej chwili przebywa
u mnie roczny chrześniak, a kot jest z pewnością chory.
Obserwuj wątek
    • ewa_anna2 Re: Pobili kota :( 24.07.07, 18:22
      Jest jeszcze hipoteza, że może był to wypadek samochodowy, ale kot był daleko od
      ulicy.
    • annb Re: Pobili kota :( 24.07.07, 21:21
      ewa_anna2 - jednym slowem niefajnie
      ale moze to samochod
      a ze droga daleko...kot wie gdzie mu pomoga to przyszedl
    • ewa_anna2 Re: Pobili kota :( 27.07.07, 15:11
      Kotka czeka dziś kastracja!!!!
      Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze, zwłaszcza, że z oczkiem nie
      jest jeszcze zupełnie dobrze (grozi nawet jego utrata).
      Kastracja musi się odbyć jak najszybciej, może wtedy domek tymczasowy stanie
      się stałym.
      Trzymajcie kciuki za kicia i jego kasytację, i za oczko, i za domek.
      • nini6 Re: Pobili kota :( 27.07.07, 15:17
        Trzymam mooooocnoooo!!!!
        • marta.kunc Re: Pobili kota :( 27.07.07, 15:18
          bardzo mocno trzymamsmile
          • misia007 Re: Pobili kota :( 27.07.07, 16:12
            tez trzymam.
            • pixie65 Re: Pobili kota :( 27.07.07, 16:38
              i ja!
    • ewa_anna2 Już po kastracji 27.07.07, 21:00
      Już po kastracji. I po kąpieli. Kiciuś był strasznie brudny i ma grzybicę. Już
      odzyskuje siły po zastrzyku, fuczy (kąpiel). Oczko jako tako, jeszcze grozi mu
      jego utrata. Domek na razie tymczasowy, co dalej - nie wiem...
      Zawsze o jeden kot mniej będzie brał udział w kocim weselu, ostatnio widziałam,
      jak z 10 kocurów napastowało 1 kotkę!!!
      • mgielka83 Re: Już po kastracji 27.07.07, 22:31
        tych co pobili bym wykastrowała chętnie.
        A za małego trzymam kciuki!
        Bidul.
      • annb Re: Już po kastracji 27.07.07, 22:55
        a ludzie sie pytaja glupio-dlaczego mam kastrowac kocura
        no nic
        trzymam kciuki za malego i jego oko
    • bubcia75 Re: Pobili kota :( 28.07.07, 23:34
      Ewo, skąd jesteś, jeżeli masz możliwość, może skonsultuj się z dr Garncarzem
      (okulista), żeby ratować oczko kota.
      To jego strona www.garncarz.pl

      To naprawdę świetny specjalista, jeden z niewielu kocich okulistów w Polsce!
    • ewa_anna2 Re: Pobili kota :( 28.07.07, 23:55
      O oczko dbamy. Kot nie jest u mnie, ale w domu tymczasowym. Ma maść oraz 2
      rodzaje kropelek. Jeszcze trochę dzikusek, myśli o wyjściu na dwór. Może
      resztki testosteronu szaleją?? Prawie całe swoje życie spędził na dworze. Już
      nie ma części zębów (byłyśmy dziś u tej pani i przy okazji obejrzałyśmy
      pyszczek).
      Gabinet weterynaryjny dobrze wyposażony (USG, rentgen...)
      Najbliższa klinika weterynaryjna jest w Lublinie (120 km). Ale u nas istnieje
      możliwość chwilowego przyszycia 3 powieki jako opatrunku.
      Kot jest bardzo chudy, prawie jak te koty z Animal Planet.
      Nie wiem, czy domek znajdzie na stałe. Póki co dobry jest dom tymczasowy,
      dopóki nie wydobrzeje.
      Sama nie mogę przygarnąć - mam 4 koty i mieszkam w bloku. W poniedziałek
      kolejna kontrola.
    • ewa_anna2 Re: Pobili kota :( 03.08.07, 22:30
      Z kotkiem ponoć lepiej, oczko ładnie się goi. Nie było mnie tydzień, więc go
      nie widziałam, ale mama była u tej pani. Losy domku jeszcze się ważą, oby
      został u swojej obecnej opiekunki. Kiciuś ponoć bardzo grzeczny. I w sumie ta
      pani go wykastrowała. Następna kontrola wzroku we wtorek. I trzeba trzymać
      kciuki za domek.

      Ale z tymi oczami to chyba epidemia. Kolejny kotek przez nas dokarmiany jest
      ranny w oko. Od jednej z pań słyszałam, że niektóre dzieci znęcają się nad
      zwierzętami. A kotek jest miziasty, mimo, że bezdomny. Ale jaka jest prawda -
      nie wiadomo. Nie złapało się nikogo za rękę.
      Jakby się dało, to jutro zaniosłybyśmy go do weta.

      Sama mam 4 koty i psa, a mieszkam w bloku, więc możliwości pomocy mam nieco
      ograniczone.
      • beata_wroc Re: Pobili kota :( 04.08.07, 14:17
        napisz koniecznie jak potoczą sie losy kotka
        • ewa_anna2 Re: Pobili kota :( 04.08.07, 15:00
          Biszkoptowy kiciuś nadal jest w domku tymczasowym, ma się coraz lepiej. I może
          w tym tymczasowym domku zostanie??

          Teraz zabrałyśmy tego drugiego - burego do weta. Kicio ma uszkodzoną rogówkę,
          ale może się go jeszcze da wyleczyć i uratować oczko?? Dziś miał kroplówkę
          pełną leków. Na razie parę dni zostanie u nas. Ale na stałe nie może, mam 4
          kotki w domu, w bloku.

          I jeszcze jedno. Wszystkie bezdomne koty, które przewinęły się przez nasz dom
          nie mają przynajmniej kilku zębów.
    • ewa_anna2 Dalsze losy 07.08.07, 12:19
      Z biszkoptowym kocurkiem wszystko chyba ok, dziś idzie do kontroli.
      Uderzone oko jest jeszcze czerwone, ale reaguje na bodźce. Tylko
      potrzebne kciuki, aby domek tymczasowy stał sie domkiem stałym. Są
      spore szanse.

      Gorzej z tym drugim kocurkiem, nazwanym przez nas Piratem. Raczej
      nie będzie widział na oczko. sad
      Jutro kontrola i chyba kastracja. Oj, ciężko jest chwilowo, bo
      jedna z moich kotek - jeszcze niewysterylizowana ma ruję. A kociaki
      nie są planowane. I koty muszą być pozamykane w oddzielnych
      pokojach. Mam nadzieję, że jutrzejsza kastracja będzie możliwa.

      I domek poszukiwany!!! Kiciuś nie może u nas zostać.
    • ewa_anna2 Kastracja 08.08.07, 16:04
      Pirat właśnie ma kastrację. Biedak, cały dzień nic nie jadł. Odbiór
      o 18-stej. Kiciuś jest wspaniały, grzeczny i miziasty. Jeszcze nie
      wiadomo, co z nim się stanie. Na razie jest u nas, póki oczko się
      nie wygoi. Cały czas ma leki i kropelki zapuszczane. Jeśli oczka
      się nie da uratować - nie wiem, jak pół niewidomy kotek poradzi
      sobie na wolności.
      • misia007 Re: Kastracja 08.08.07, 17:43
        Z pewnoscia sobie nie poradzi.Moja Nina nie widzi na jedno oczko wiec wiem jakie
        to stwarza ograniczenia.Wzielam ja wlasnie z powodu oka i dlugo trwalo zanim sie
        oswoila ale na wolnosci podejrzewam juz dawno byloby po niej.
        • ewa_anna2 Re: Kastracja 08.08.07, 20:04
          Kiciuś jest po kastracji, teraz biedak chodzi i się zatacza.
          Kontrola oczka za tydzień i decyzja o dalszym leczeniu. Być może
          czeka przyszycie 3 powieki. U mnie w mieście raczej skomplikowanych
          zabiegów nie wykonuje się. Najbliższe miasta Lublin - Warszawa. Ale
          takie zabiegi (np. przeszczep rogówki) są drogie i wątpię, żeby
          wykonano je za friko. I nie mam samochodu, więc transport kicia
          byłby utrudniony. Kiciuś ze względu na swoje oczko został nazwany
          Piratem. Jest jeszcze nikła nadzieja, że oczko się wygoi, choć
          blizna na oczku zostanie.

          2 kiciuś biszkoptowy (a właściwie pierwszy) ma się dobrze. Oczko
          trochę przebarwione. Jest w domku tymczasowym. Pani trochę marudzi,
          raz chętnie zatrzymałaby go, a drugiego dnia mówi o oddaniu lub
          wypuszczeniu go. Ale jeszcze przez 10 dni z pewnością tam zostanie.
          Z mama chciałybyśmy, żeby tam na stałe został, ale na to nie mamy
          wpływu.
    • ewa_anna2 Nie chcę zapeszać 10.08.07, 10:16
      Ale chyba żle jest z Piratem. Wczoraj wieczorem się pogorszyło, do
      kotka nie da się dotknąć. dziś wybieramy się do weta, chociaż
      termin wizyty miał we wtorek.
      Fuczy na inne koty. Nie wiem, co z nim będzie. U mnie w schronisku
      niechętnie przyjmują koty.
      Biszkoptowy kicius miewa się dobrze, coraz lepiej.
      • annb moze sie poprawi 10.08.07, 12:47
        bede trzymac kciuki za pirata
    • ewa_anna2 Świerzb 11.08.07, 14:47
      Do Pirata świerzb się jeszcze przyplątał sad - uszka.
      Wet powiedział, że leczenie potrwa 4 tygodnie. dostał jakiś
      specyfik douszny.
      Pojawiają się myśli o schronisku, ale tam kiciuś z pewnością nie
      będzie miał zbyt dobrej opieki.
      Jeszcze jedna opcja - podleczę go trochę i może koleżanka weźmie
      go, ma stadninę za miastem.
      Najprawdopodobniej Pirat pozostanie piratem, całkowicie oczka
      wyleczyć się nie da, może częściowo wzrok powróci??
      • misia007 Re: Świerzb 11.08.07, 14:52
        Ta stadnina to chyba dobry pomysl dla Pirata.
    • ewa_anna2 Dziś kontrola 14.08.07, 20:34
      Nie doszło do perforacji gałki ocznej (okropieństwo) i jeżeli
      rogówka się odbuduje, to jest szansa, że kiciuś będzie widział na
      to oczko. Na razie dostał 4 lek dooczny.
      Pirat to prawdziwy pirat. Goni moje koteczki sad
      więc musi być zamknięty w oddzielnym pokoju. Pirat jest
      wykastrowany, 50% kotek wysterylizowana. Pirat gania wszystkie sad
      Musieliśmy ciachnąc Pirata, bo w tym czasie jedna z kotek miała
      ruję. Do spotkania na szczęście nie doszło. Pirat był pewnie zbyt
      obolały, aby interesować się marcującą kotką. Nie ma nawyku
      strzykania moczem, nawet przez te 2-3 dni, co był jeszcze jajeczny
      ani razu nie pstryknął.
      U nas się kuruje, potem zobaczymy. Schronisko, czy może domek
      znajdzie się...

      Pierwszy kiciuś chyba ma się dobrze, w domku (tym)czasowym chyba
      jeszcze jest. Dawno nie widziałam opiekunki.
    • ewa_anna2 Buu... 25.08.07, 18:32
      Z oczkiem Biszkopcika jest wszystko ok, goi się. Ale miał dziś
      robiony rentgen (w jego brzuszku wyczuwało sie guz). Guz jest
      spory, ale wygląda na to, że większych problemów z wycięciem nie
      będzie. Jest wyraźna granica między nerką a guzem (nie wiem, jak to
      poprawnie medycznie napisać). W poniedziałek będzie miał badanie
      krwi, i operacja prawdopodobnie. Okazało się, że Biszkopcik ZOSTAŁ
      PRZEZ KOGOŚ POSTRZELONY!!! Zdjęcie RTG wykazało śrut. Są dwa
      naboje sad
      Dobrze, że ma tymczasowy domek. Mam nadzieję, że będzie to stały
      domek.
      • marta.kunc Re: Buu... 25.08.07, 20:37
        o kurczeuncertain
        moja kofika miala srut w udzie.

        trzymam kciuki za biszkopta i pirata tez.
        • annb Re: Buu... 25.08.07, 20:40
          bo wiekszosc ludzi to potwory..niestety
          • ewa_anna2 Re: Buu... 25.08.07, 22:48
            Czasem są dobre dusze. Spotkałam dziś jedną u weta. Przyszedł pan z
            pieskiem. Piesek miał nogę w gipsie. Pan powiedział, że go znalazł
            obwiązanego sznurkami i z połamaną łapą. Piesek miał szczęście. Oby
            więcej takich ludzi.
    • dradam2 Re: Pobili kota :( 27.08.07, 19:36
      najwiecej kotow (czarnych) we Wloszech. Gdzie uwazane sa za zrodlo zla bedac
      blisko z rzucaniem czarow.

      Koty, czasami, natrafiaja i w Kanadzie na jakiegos devianta umyslowego :

      www.cbc.ca/canada/calgary/story/2007/08/21/mutilated-cats.html

      Pozdrawiam


      dradam 1/2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka