Dodaj do ulubionych

Kot a robótki ręczne :)

08.02.08, 18:36
...czyli głupawka kotofilna

Jest maszyna, jest nić -
zamierzam bowiem szyć.
Zobaczyło to kocię -
O nowej marzy psocie.

Kocie oko się świci -
Korci je szpulka nici.
Już wysuwa się łapa
Porwać, i gryźć, i drapać!

Ja w maszyny terkocie
Wołam "zostaw to, kocie!"
A kotek pod maszyną
Już pół szpulki odwinął...

Powiedzcie, jak tu szyć,
Gdy w szycie wda się kić?
Może by na czas szycia
Kicia wsadzić do kicia?
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Kot a robótki ręczne :) 08.02.08, 18:49
      Śliczne, koniecznie na czas szycia
      kicia wsadzić do kicia lub
      zrezygnować z szycia.
    • annb Re: Kot a robótki ręczne :) 08.02.08, 19:35
      moja srebrnowłosa kota
      kiedy zbliża się robota
      siada cicho obok pani
      nie przeszkadza ani ani
      łapkę na instrukcji trzyma
      bardzo grzeczna ta kocina

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7362d77984218847.html
      • misia007 Re: Kot a robótki ręczne :) 08.02.08, 19:55
        Moze kota zastraszona, oszukana, przekupiona???
        bo normalna zdrowa kicia na ogół nie znosi szycia!!!
        • annb Re: Kot a robótki ręczne :) 09.02.08, 19:22

          oczywiście przekupiona
          popatrz
          ona rozłożona
          na futerku tym beżowym
          na stoliku położonym
    • basia_2804 Re: Kot a robótki ręczne :) 08.02.08, 21:52
      Hej a czemu kici nie dać kawałka nici?
      Wszak to kicia pomocnik jest do szycia...
      Nie przeganiaj, tylko dawaj kici kilka szpulek nici...
      Kicia uszyje po swojemu, tylko chroń kicię by w upojeniu
      nie zżarła kicia to jest to szycia...
      Fajny wątek smile
      • wiesia.and.company Re: Ho ho ho ho! No no!?Ależ zdolne grono kociarek 10.02.08, 01:40
        Podziwiam! (bez rymu)
        • br0mba Re: Ho ho ho ho! No no!?Ależ zdolne grono kociare 10.02.08, 02:04
          Jeżeli chodzi o ręczne robótki...
          Tu Funciak jest sprytniutki
          Jak tylko wyciągam szpulki
          od razu leci w kulki
          nici mi poniewiera
          szydelko chce zabierac
          taki z niej zbój malutki

          a tak serio to nie ma mowy zebym cos zostawila na moim "warsztacie" (za czasow
          tylko Grucha tak bylo, nie musialam nic chowac bo on nie byl zainteresowany) bo
          rano juz nie znajde
          ostatnio zginal mi tulow od miska smile) wyciagnelam go wczoraj spod lozka smile
          dlatego chowam wszystko do pudla, mam nadzieje ze sie nie nauczy otwierac smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka