Moze ktos moze mi powiedziec jak kot reaguje na
przeprowadzke?Moj ma rok i mieszkalismy 11 miesiecy
jego kociego zycia w 13-metrowym pokoiku.Teraz sie
przeprowadzamy do normalnego mieszkania.Pafnuc jest
wykastrowany,chociaz nigdy nie znaczyl(pokoik byl tak
maly,ze caly oznaczyl pyszczkiem).Teraz troche sie
boje,ze bedzie mu sie ciezko zaadaptowac.Czy nie bedzie
chcial uciec(mieszkanie na I pietrze)?Czy sie szybko
przyzwyczai?Zajecia zaczna sie w pazdzierniku,wiec
licze na to,ze na poczatek nie bedzie zostawal sam i
nie oszaleje.Jesli ktos sie przeprowadzal z kotem,to
moze sie ze mna podzieli wrazeniami.Dodam tylko,ze
Pafnuc to troche rozpuszczony jedynak