dawno mnie tu nie było,a wracam w lekkiej panice
lecę jutro z kotą samolotem i zaczynam sobie już chyba wymyślać problemy na siłę
wiem, że temat się przewijał i kilka osób o tym pisało, mam więc kilka pytań:
czy jak się odprawia na lotnisku, to kotka bardzo sprawdzają - czy tylko mam paszport koci pokazać i kicie wyciągnąć z torby, żeby kod paskowy z czipa odczytali?
i czy kot bardzo odczuwa zmiany ciśnienia przy starcie?
sama już nie wiem, o czym jeszcze zapomniałam

- szczepienia mam, odpowiednią torbę mam, bilet mam, syrop na uspokojenie mam (ale tylko dla kota

)
poza tym zostawiam w Warszawie kuwetę - trochę używaną, trójkątną Trixie - może ktoś by chciał - na kicie już czeka nowa, ja tej nie dam rady przewieźć - można by ją odebrać na Grochowie koło 11.07