Cleo od niedzieli ma dość rzadką kupkę, jadła suchą Profilum i
puszke animondy mix mięs (podejrzewam ze to może to) a Ramik już od
około akcji z krwią w kale coś też z konsystencją kupki nie
domaga... koty psocą i jedza normalnie a Rami sporo pije wody
dziś byliśmy z rana u weta, określil ze mają zagazowany brzuszek
dostały zastrzyki na poprawe oraz do piątku mamy dawac tabletki na
wzmocnienie wątroby i na wzdecia (tabletki wiekosci słonia

) tak
sobie mysle ze moze byje pokruszyć i podac z gerberem strzykawką lub
pipetą pokombinuje wieczorkiem rano mąż wojował z kotami i
tabletkami -skótkiem tego koty pouciekały za szefe i tyle było z
leczenia)
kurcze martwie sie....
a jesli to nie minie to od poniedziałku bedziemy badać kupki
moje pytanie czy próbki pobiera sie w pojemniczki ludzkie od kału?
czy zawozi 3szt po trzecim dniu przechowujac w lodówce?
ile to kosztuje u Was?
ja to musze zawieść z Gdyni gdzies do Gdańska tylko podobno tam
badają szkoda bo to kawałek drogi bedzie...
jak to było u Was....
;-(