Dodaj do ulubionych

Jak przekonać męża

06.01.09, 20:50
Ten sam post jest na fotoforum wraz ze zdjęciami. Każda rada na wagę złota.
Przepraszam, ale nie wychodzi mi tu wklejanie zdjęć muszę nad tym jeszcze
popracować, a sprawa raczej pilna. Mam nadzieję, że zrozumiecie to linkowanie.
fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,87894371,89407167.html
Wracaliśmy z imprezy Sylwestrowej. Nagle usłyszeliśmy dzikie miauczenie.
Przyklęknęłam (zawsze tak robię) myśląc, że może tym razem kot podejdzie i da
się pogłaskać. No nie tym razem. Nie podszedł, nie dał się pogłaskać i nie
przestawał miauczeć. Biegł za nami całą drogę, płacząc przeraźliwie. Przy
naszej furtce dał się wreszcie wziąć na ręce. I jest. Oplakatowaliśmy całe
osiedle.
Minął prawie tydzień i nikt się nie odezwał.
Mógłby zostać. Bardzo przypomina mi Tymka. Oczywiście, że ma zupełnie inne
futerko, ale oczy tak samo skośne i przymiluch barankująco-masujący. Kot bez
wątpienia był czyjś: nie wychodzi na dwór, korzysta z kuwety, uwielbia
szczotkowanie, żarcie z puszki i Tytusa. Jest kanapowym leniwcem nie mającym
najmniejszej ochoty na zabawy z Teklą. Woli poleżeć wtulony w Tytusa.
Mąż jest wielce nie zadowolony, chce się go pozbyć. Był nawet pomysł oddania
go rodzinie na wieś. Ale gdzie takiego puchatego kocykowca, który wieje na
góre gdy tylko otwiera się drzwi na balkon.
A może ktoś z was chciałby przygarnąć.Albo proszę o wsparcie w postaci rad jak
przekonać męża. Strasznie oporny jest(i obrażony, nie odzywa się poza
pytaniem:"dzwonił ktoś?!").
Tymczasowo nazwany Tonek - zupełnie nie reaguje.
Obserwuj wątek
    • tralalumpek Re: Jak przekonać męża 06.01.09, 21:03
      kot jest sliczny
      nie wiem o co chodzi twojemu mezowi wiec nie wiem jakich argumentow
      uzyc
      mysmy wzieli od razu dwa koty bo nie ma nic gorszego moim zdaniem
      (naszym zdaniem) niz samotnosc
      patrzac na relacje w mojej kociej rodzinie nie moge pojac jak ktos
      mowi ze kocha koty a jednoczesnie skazuje kota na wiezienie, moze
      nawet w 'zlotej skrzynce ale tak naprawde na izolatke
      nie spotkalam jeszcze kota ktory by sie sam wylizal wkolo oczu czy w
      ucho np a jak widze patrzac na moje koty , jest to dosc wazne
      • titilini Re: Jak przekonać męża 06.01.09, 21:18
        Mój mąż póki co ma jeden argument. Dwa koty to za dużo i ucina wszelkie
        dyskusje. Staram się tłumaczyć i już nie wiem jakie inne argumenty mogą trafić
        do zaciętego facet ( a uciekałam się do róznychwink ). Bo niby już, już trochę
        mięknie, a za chwilę pyta czy już ktoś dzwonił.
        W kwestii dwóch kotów zgadzam się z Tobą bez dwóch zdań i bardzo bym chciała
        Tonka zatrzymać. Już się przyzwyczaiłam, a i Tekla ma urozmaicenie, bo pies to
        jednak nie to samo, a i Leon (kot rodziców) raz od wielkiego dzwonu to też nie
        wystarczające.
        • tralalumpek Re: Jak przekonać męża 06.01.09, 21:24
          koty wygladaja na podobny wiek wiec pasuja do siebie a poza tym
          patrzac na zdjecia - totalna harmonia, pomijajac ze ten rudy jest
          naprawde przesliczny,

          ze wzgledow ekonomicznych jeden czy dwa to nie takie znowu finansowe
          morderstwo

          nie znam meza twojego, nie wiem czy on socjalny czy nie ale moze wez
          go na te wedke, przeciez skoro on poszukal drugiej osoby to chyba
          nie chce kota ktorego lubi skazywac na samotnosc bo ludzie czy pies
          to jednak nie to samo co kocia krew
          • wladziac Re: Jak przekonać męża 06.01.09, 22:01
            może szczerze porozmawiaj z mężem że bardzo pokochałaś kotka i
            będzie Ci przykro go oddać, może da się udobruchać,smutna mina i
            trochę łez,trudno jest radzić bo posiadanie kotka nie może
            spowodować niesnasek w rodzinie,obydwie sprawy są jednakowo
            ważne,koteczek śliczny i też nie chciałabym go oddawać nikomu,cała
            ferajna już zgrana i pięknie to wygląda,a czasami dokocenia są tak
            trudne że właściwie niemożliwe,pozostaje mi trzymać kciuki za
            powodzenie i życzyć rozstrzygnięcia pozytywnego dla kotka i dla
            Ciebie!
    • kadrel Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 00:32
      Bzdury gada ten Twój chłop.
      On po prostu nie ma pojęcia o kotach.
      W jakim sensie za dużo?

      Lokalowo czy finansowo?

      Mam wielu znajomych, którzy w malutkich kawalerkach mają po kilka
      kotów. Chciec to móc.

      W żadnym wypadku nie ustęuj facetowi. Obraź się, odzywaj półgębkiem,
      nie uśmiechaj, miej co wieczór silne bóle głowy dopóki TZ będzie
      chciał pozbyć się kota...
    • annb Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 08:20
      rozumiem ze w twoim malzenstwie pan maz jest odgadania a ty od
      sluchania
      nie wiem jak przekonac
      serio
      sa typy pokroju beton i do nich nic nie dociera
      nawet to ze zona ma prawo zatrzymac kota i ma prawo do mienia
      wlasnego zdania
      • mary4 Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 10:09
        Kurde... ale problem...
        u mnie było inaczej, przebonkiwałam o kocie z miesiąc ale zawsze
        było meza a po co do bloku itd.. uparłam sie na kota i nagle
        wzielismy pierwszego z Ciapkowa (mój atak z nienacka jak wracalismy
        z klniki niepłodnosci... szanse na potomstwo naszczęscie są) miałam
        big doła itd, a pozniej miałam problem bo ciagle sie martwiłam co
        ten jeden kot robi sam bidulek i nawet zakupów po pracy nie moglam
        zrobic, ciagle stresa miałam, a kiedy 2 małe koty po kolei nam
        odeszły z choroby, (ja ze stresem wiecznie)w końcu mój mąż szukajac
        nowego kicia z ogłoszenia usłyszał o 2 kotkach (włascicielka była
        nawiedzona kotów od niej niechciał) wiec rzucił hasło ze jak
        wezniemy 2 to moze sie choć jeden wychowa... a jak dwa to w końcu
        bedzie jeszcze lepiej, ja trosze sie obawiałam demotki mieszkania,
        to moje pierwsze koty były, ale wzielismy 2kocie dziewczynki,
        przezyła jedna Cleopatra (znowu silna robaczyca)i po tym jak sie
        koty dobrze chowaja w dwa i ze ja w końcu sie tak mocno nie martwie
        po moich namowach na tego kota wzielismy rudego kota z dworu z pod
        schodów od garażu (oj ale było namawiana na tego ze wzgledu na to ze
        podwórkowy łazega a nie z domu od ludzi eh...)
        i dało sie nasz pech minął mamy 2 ogony kochane niesamowicie

        moze tez udaj jakiegos stresa ze kot sam w domu i ze towarzystwo mu
        słuzy wink
        trzymam kciuki
        daj znac co wyjdzie z tego
        • titilini Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 16:46
          Wladziac - ja jestem jak największą zwolenniczką szczerych rozmów jako "leku na
          całe zło". No ale do rozmowy trzeba dwojga, a on rozmowy na ten temat ucina.
          Chociaż dziś przy porannej kawce gdy spojrzeliśmy na dwa kocie ogony i psi tyłek
          przy miskach to obydwoje uśmiechaliśmy się i nastrój się jakby ocieplił. To
          chyba dobry znak.
          Kadrel - chodzi głównie o kwestie finansowe. Co będzie, gdy wszystkie zaczną
          naraz chorować i inne czarne scenariusze wterynaryjne mi mój mąż maluje. No i
          może ma racje, ale do tej pory (oprócz szczepień i odrobaczeń) nigdy zbiorowo do
          weta nie jeździliśmy. Ale myślę, że bez znaczenia jest fakt, że ja nie chcę by
          koty wychodziły. Boję się by nie potrącił je samochód jak naszego Tymka.
          Annb - źle rozumiesz. W naszym związku nikt nie jest dyktatorem, panem/panią i
          władcą. Jednak uważam, że byłoby to trochę nie w porządku zmuszać męża do czegoś
          na co nie ma najmniejszej ochoty, bo przecież nie będę izolować go od kotów (lub
          na odwrót). No i na pewno nie jest pokroju beton, bo jednego kota mamy mimo, że
          nie jest miłośnikiem kotów i właśnie dlatego, że nie jest kociarzem dwa koty nie
          chce się zgodzić. Dlatego też poprosiłam o rady w postaci argumentów jakimi
          mogłabym go przekonać (a nie zmusić czy postawić przed faktem dokonanym).
          Mary no właśnie tłumaczę, że we dwójkę kociszczom raźniej. I że gdy Tonka oddamy
          to Tekla będzie strasznie smutna. Mam nadzieję, że zmięknie. I da się uprosić.
          Dziękuję WAM wszystkim, bo wasze wypowiedzi dały mi trochę do myślenia i mam
          nadzieję, że się uda.
          • wladziac Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 16:55
            jejku mam nadzieję na ocieplenie atmosfery domowej,może jednak się
            uda zatrzymać cudnego kociszcza i mąż przywyknie,trzymam kciuki za
            Ciebie i malucha,naprawdę piękne są wszystkie ale razem to cudowne!
            • misia007 Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 17:14
              A może nic nie tłumacz , czekaj, czas tez robi swoje a twój mąż wrogiem
              zwierzaków nie jest.Przyzwyczai się to może zmieni zdanie.Odpowiedni domek
              znależć nie łatwo nawet dla takiej ślicznoty a przywiązac się do takiego aż za
              łatwo!!!My mamy czwórkę ale mój mąż kociolub wielki.
              • mist3 Re: Jak przekonać męża 07.01.09, 22:17
                ja dodam jeszcze w kwestii finansów - jeśli rzeczywiście (odpukać) zdarzy się
                nieszczęście i trzeba by płacić horrendalne sumy za leki, to zobowiązuję się (i
                inne kocie mamy na pewno też) że pomogę.
                Nie jestem krezusem (pensja nauczycielska i kredyt hipoteczny na karku), ale
                parę groszy na koty zawsze wysupłam, choćbym miala nie dojeść i nie ubrać się wink))
                • hania261 Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 09:27
                  W moim przypadku wlasnie czas odegral znaczaca role, maz sie powoli
                  przyzwyczajal do Maksa, chociaz nie bylo latwo bo Maksymilian to dzikus, no i
                  trzeci kot, a nie drugi.
                  Kilka slodkich obrazkow typu wzajemne mycie sie futrzakow, zabawy czy wspolne
                  jedzenie i serce zmieknie smile
              • kena1 Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 10:56
                Ja też pomogę smile Zresztą jakby przejrzeć wątki "pomocowe" na "Kocim
                zakątku", to się przekonasz, że my naprawdę jesteśmy pomocnym
                forum smile
                • kena1 Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 11:00
                  Aaa, dopiero teraz obejrzałam zdjęcia Tonka, wygląda jak mój
                  Karmel smile Obiecuję Ci, że takiej pięknocie na pewno pomogę ile będę
                  mogła, w razie kłopotów chorobowo-finansowych.
                  • anmanika Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 11:17
                    Jaki śliczny rudy chłopczyk. Mam dwa od 10 lat i u weterynarza byłam 2 razy. Z
                    doświadczenia z moim dziecięciem wiem, że wychowanie dzieci polega na szantażu i
                    przekupstwiewink może spróbuj te metodywink
                    • titilini Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 12:50
                      Dziewczyny kochane, dziękuję bardzo za gotowość pomocy. Mam nadzieję, że nie
                      będzie takiej potrzeby, ale sam fakt i świadomość Waszego wsparcie bardzo,
                      bardzo podnosi na duchu.
                      Dobre wieści z frontu. Schodzę późnym wieczorem na dół, a moim oczom maluje się
                      taki obrazek: mąż leży na kanapie z psem w roli poduszki, Tekla leży na nogach,
                      a Tonek głośno mruczy owinięty w okół mężowskiej szyi. Nawet zdjęcie mi się
                      udało ukradkiem zrobić. A dziś rano przy kawie Tonek ociera się o jego nogi, ja
                      od razu atakuję: "zobacz jak cię polubił. no, powiedz że się zgadzasz, że może
                      zostać" Na co padła odpowiedź:"no nie wiem". "Nie wiem" to już nie jest "nie".
                      Krok do przodu. Chyba teraz trochę poczekam i już czuję że będzie dobrze. Od
                      rana mam dobry humor. A po waszych postach jeszcze lepszy. Pozdrawiam WAS
                      kochane bardzo, bardzo mocno i głaski dla waszych kocurzastych.
                      • ashton Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 12:52
                        Okazuje się że Ty nie musisz przekonywać, zwierzaki same go przekonają wink
                      • kena1 Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 14:04
                        Poprosimy o to zdjęcie smile
                        • nowahania Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 18:42
                          Tak, tak prosimy o zdjęcie smile
                          • wladziac Re: Jak przekonać męża 08.01.09, 19:42
                            zaczyna to dobrze wyglądać,czasami potrzeba więcej czasu na podjęcie
                            decyzji bo przecież ten kociak będzie członkiem rodziny,lepsze są
                            dobrze przemyślane decyzje,dalej trzymam kciuki za nowego mieszkańca
                            Waszego domu,pozdrawiam
                      • kadrel Re: Jak przekonać męża 09.01.09, 00:28
                        Nie pytaj męża czy się zgadza, nie komentuj faktu iz kot zdobywa
                        Twego małzonka w swój perfekcyjny, koci sposób.
                        Po prostu zostaw sprawy ich własnemu biegowi.

                        Obserwuj i ciesz się. Bo będzie dobrze.
                        • foxie777 Re: Jak przekonać męża 09.01.09, 01:08
                          Ja tez uwazam, ze czasami lepiej nic nie mowic i sprawa sama sie
                          rozwiaze.My mamy 3 kocia a kto wie czy nie bedzie czwartego.
                          Wyglada na to, ze sprawa juz jest zalatwiona.Gratuluje.
                          pozdr
    • titilini Tonek zostaje 11.01.09, 11:21
      Tonek zostaje z nami. Ma już oficjalną książeczkę swojego kociego zdrowia z
      naszym adresem i umówioną sterylizację.
      Dzięki za dodawanie otuchy!
      Zdjęcia po weekendzie, bo mąż zostawił kabel w pracy i nie mam jak ich
      przetransportować.
      Dziewczyny, ale się cieszę!!!
      • muraszka1 Re: Tonek zostaje 11.01.09, 11:34
        Tonek głaski,jesteś szczęściarz,ciesze sie bardzo smile
      • nowahania Re: Tonek zostaje 11.01.09, 11:36
        Suuuuuuuper smile Gratulujemy dokocenia big_grin
        • wladziac Re: Tonek zostaje 11.01.09, 12:07
          cieszę się razem z Tobą i gratuluję dyplomacji,powodzenia
          • kotapsota Re: Tonek zostaje 11.01.09, 13:17
            Hurra, hurra, huraa!!!!
            Joanna z Misiami
            • misia007 Re: Tonek zostaje 11.01.09, 16:36
              Bardzo się cieszę , pozdrawiam z naszą czwórką!!!!
      • tralalumpek Re: Tonek zostaje 11.01.09, 16:43
        cieszymy sie bardzo ( z mezem), pokazalam mu zdjecia Tonka
        kot jest naprawde slodkii przesliczny
        ja patrzac zimnym okiem osoby z boku twierdze ze pasuje to calej,
        pokazanej na zdjeciach, zwierzecej rodziny
        • mary4 Re: Tonek zostaje 11.01.09, 17:07
          Bardzo sie ciesze!
          gratuluje!
          powiedz prosze jak udało sie tego dokonać?
          a może mąż sam z siebie zdecydował?
          w końcu cuda sie zdarzają
          tak czy siak fajowo!!!
          • vauban Re: Tonek zostaje 11.01.09, 18:44
            ... bo my, faceci, zwykle zupełnie bez charakteru bywamy i można nam wszystko
            wkleić, zwłaszcza, jeśli odpowiednio długo miauczy wink
            Sam mam dziwne przeczucie, że może w domu pojawić się czwarty kot. Dzięki
            małżonce oczywiście wink Ale na razie rzecz jest niepewna, więc nie przesądzajmy...
      • ashton Re: Tonek zostaje 12.01.09, 08:40
        Ale fajnie smile
        • anmanika Re: Tonek zostaje 12.01.09, 11:56
          Gratulujemy Tonkowi i jej pańci uporusmile
      • kena1 Re: Tonek zostaje 12.01.09, 12:21
        Moje gratulacje dla Tonka i jego nowego Domku big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka