Dodaj do ulubionych

wczoraj uciekł mi kot.

14.04.09, 20:32
Jestem załamana. Rudek nigdy nie sposobił się do opuszczenia domu.
Stał co najwyżej w progu i patrzył sobie na podwórko. z resztą nie
dawałam mu sposobności do częstego oglądania podwórka, drzwi zwyle
zamykałam, dbałam żeby coś do łba kotu nie strzeliło. I stało się ,
mąż wszedł do domu niosąc dwa kosze drzewa, nie miał jak zamknąć
drzwi a Rudek błyskawicznie wyskoczył na podwórko, chwilę postał
przy samochodzie, potem zanurkował pod samochód, jak sie schyliłam
zobaczyć gdzie jest, już go pod autem nie było. I nie mam nawet
pojęcia w która pobiegł stronę. Była 23, łaziłam i nawoływałam go
gdzies ze dwie godziny, ale się nie pokazał do tej pory. Najbardziej
mnie martwi, ze kompletnie nie zna otoczenia, nie wychodził z domu,
nie mam pojęcia czy wróci, i jak miałby trafić spowrotem. dziś rano
przedefilowałam okolice, poprosiłam wszystkich sąsiadów, zęby w
razie czego zwrócili na niego uwagę.
No i serce mnie boli co teraz będzie. Jutro rozwieszę ogłoszenia ze
zdjęciem, ale nie wiem czy to coś da. Tylko łzy kapu-kap.
Obserwuj wątek
    • ewik1976 Re: wczoraj uciekł mi kot. 14.04.09, 20:37
      Czy kot jest kastrowany? Jeśli nie to możliwe że udał się na włóczęgę.
      Jak mi kocica uciekła, to porozwieszałam ogłoszenia, zawiadomiłam schronisko i weterynarza. Kotka dość szybko się znalazła właśnie przez ogłoszenie.
      Mam nadzieję że kocisko szybko się znajdzie za co trzymam kciuki.
      • mrowka75 Re: wczoraj uciekł mi kot. 14.04.09, 20:41
        kastrowany niestety
        • r.kruger Re: wczoraj uciekł mi kot. 14.04.09, 20:47
          wiesz że trzymam kciuki!
          wołaj go ode mnie
        • mist3 Re: wczoraj uciekł mi kot. 14.04.09, 20:48
          nie niestety, tylko na szczęście - z wielu powodów.
          Porozwieszaj ogłoszenia w okolicy, sklepach zoologicznych i okolicznych
          lecznicach. Chodź i nawołuj kota po zmierzchu i wczesnym rankiem. Zaczepiaj
          'wszystkowiedzących' sąsiadów - oni są często nieocenionym i niedocenionym
          źródłem informacji.
        • wladziac Re: wczoraj uciekł mi kot. 14.04.09, 20:52
          zaciekawiło go inne życie zewnętrzne i tyle,mam obawy że sam nie
          wróci tylko sama musisz go szukać wieczorami jak jest cicho bo w
          dzień byle dźwiek może spowodować że kociej nie podejdzie,ulubione
          jedzonko koteczka do ręki i w drogę niestety,ogłoszenia też pomagają
          ale musiałby pokazywać się w dzień wsród ludzi,pozostaje mi trzymać
          kciuki za szybkie odnalezienie się koteczka i przesyłam pozytywne
          myśli
    • kasiak37 Re: wczoraj uciekł mi kot. 14.04.09, 21:36
      wiesz moze sam z siebie niespodziewanie wroci...Moja uciekla mi kiedys przez
      nikogo niezauwazona przez okno w kuchni wlasnie do ogrodka.Kastratka.I po 3
      godzinach przylazla sama a ja bylam w szoku ze zza szyby patrza na mnie
      pomaranczowe oczy,nawet nie wiedzialam ze jej nie ma,bylam pewna ze gdzies sobie
      spi.Za jakis czas okazalo sie ze byla sobie pozwiedzac,byla nawet w kuchni u
      sasiadow na ogrodku obok.Trzeba miec nadzieje.
    • gacusia1 Mocno trzymam kciukasy!!! n/t 14.04.09, 23:58

      • mary4 Re: Mocno trzymam kciukasy!!! n/t 15.04.09, 11:39
        jestem z Toba i trzymam kciuki za szczęsliwy powrót...
        martwie się z Tobą
        • nioma Re: Mocno trzymam kciukasy!!! n/t 15.04.09, 11:49
          wiesz, ja jakis czas temu tez tu na forum plakalam, bo uciekla mi
          moja kota ktora cale zycie spedzilw w mieszkaniu.
          zaszyla sie w piwnicy i dzien pozniej wypatrzyl ja robotnik
          remontujacy klatke. Rozwiesilismy ogloszenia m.in na klatce. Pan
          zadzwonil domofonem i zapytal czy to my szukamy czarnego kota, bo
          takie podobne toto siedzi w piwnicy.
          Zycze zeby Twoj Kot jak najszybciej sie znalazl.
          Koniecznie ogloszenia - wszedzie gdzie sie da. Pewnie jest gdzies
          blisko tylko sie boi wyjsc.
          • r.kruger rUDEK JEST W DOMU n/t 15.04.09, 11:56

            • nioma Re: rUDEK JEST W DOMU n/t 15.04.09, 12:34
              ale mam zaskok, nie skojarzyłam w ogole nicka autorki watku z drugim
              watkiem o nodze smile)
              na usprawiedliwienie powiem, ze tak strasznie od rana boli mnie
              glowa, ze chce mi sie plakac
              • br0mba Re: rUDEK JEST W DOMU n/t 16.04.09, 23:16
                dobrze ze sie znalazl
                Nioma a na bole glowy polecam migpriv (na recepte niestety)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka