24.07.09, 03:58
mamy b.spokojnego kociaka - kotka o imieniu horacy i zeby mu nie bylo smutno
wzielismy - dokocilismy kotke - rozyczke - wczoraj.
horacy jak juz wspomnialam jest b spokojnym kociakiem
nieskorym do wojen
a kotka non stop go atakuje, prubuje zdominowac, wygania z pokoju do kuchni
fakt nie sa ze soba nawet 24h ale przerazenie mnie ogarnia gdyz horacy czyli
kot rezydent np lezy sobie grzecznie nie bardzo zwraca uwage na to co wokol
sie dzieje natomiast kotka wygina grzbiet, obniza glowe i atakuje naskakujac
na niego, nie ma prychania tylko to co napisalam
obojgu przy tym b.chodza ogony
dotychczas spalam z horacy w lozku i bylo fajnie
dzis w nocy sie przebudzilam a obok mnie spi rozyczka - nowy kot
niestety nie ma sily zeby zawolac horacego nie chce przyjsc a jak probuje
skutecznie nowa kotka mu to uniemozliwia,
wzielam horacego do lozka ale sam uciekl, a ona pojawila sie w jego miejsce
smutno mi jak a to patrze gdyz b zwiazalam sie emocjonalnie z horacym
jest szansa ze sie dotra?
gdyz zal patrzec jak ona sie zneca nad horacym do ktorego b.b. sie
przywiazalam gdyz jest duuuuzym lelochem i nie moge patrzec jak ona go tak
traktuje
sa to moje pierwsze koty tzn dwa naraz
czy wszystkie kotki tak sie zachowuja ze napadaja naswoich potencjalnych
partnerow?
dodam iz sa to kociaki maja po 2,5 miesiaca
Obserwuj wątek
    • anina-1 Re: dokocenie 24.07.09, 07:39
      Spokojnie, napewno się zaakceptują smile Trzeba dać im czas.
      Miałam niedawno ten sam problem. Tak się baliśmy o drugiego kota, że nie chcieliśmy ich zostawiać samych w domu. Nigdy nie widzieliśmy tak agresywnej kotki - dosłownie rzucała się na niego. Trwało to kilka dni (może ze 4) później była faza ignorowania, a teraz już są najlepszymi przyjaciółmi smile Po prostu muszą ustalić hierarchię i pokazać kto rządzi. Teraz bywa też, że się gryzą i warczą w zabawie ale my to ignorujemy. Jest im to potrzebne do ustalenie kto jest ważniejszy smile

      Tu jest opisany podobny problem smile
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,98057014,98057014,dokocilem_sie.html
    • kirke18 Re: dokocenie 24.07.09, 08:23
      Spokojnie, to są dzieciaki kocie, młodziutkie. Ich pierwsza przede
      wszystkim działalność to zabawa. Będą się lać, uprawiać zapasy,
      gonić i czaić na siebie, nawet jak podrosną. Dopóki krew się nie
      leje należy im pozwolić na ustalenie wzajemnych stosunków. Należy je
      głaskać naprzemiennie, aby przenosić zapachy- kot
      rozpoznaje "obcego" po jego zapachu. Jak będą podobnie pachnieć-
      będą dla siebie znajome. Trzeba się z nimi bawić, tak, aby oba np.
      skakały za piórkiem, piłeczką itp. Karmić równocześnie i obserowować
      czy jeden drugiego nie odgania od miski- jeśli tak rozstawiać
      miseczki w większej odległości, a nawet tak, by się nie widziały.
      Podobnie z kuwetami, jeśli są dwie, a jeśli jedna obserwować czy
      któryś z kotów nie czai się na drugiego w trakcie załatwiania.
      Zobacz tu
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=89550&highlight=axla+iedek
      moje dokocenie było spokojniejsze, ale teraz koty się tłuką bez
      większych strat.
      Daj im czas, obserwuj, nie ingeruj za mocno. Powodzenia.
      • wladziac Re: dokocenie 24.07.09, 08:30
        cierpliwości i daj im czas na dokładne zapoznanie się ze sobą,będzie
        dobrze bo to jeszcze młodziaki to zaraz przyjdzie im ochota na
        wspólną zabawę,powodzenia i pisz o dalszym ciągu zdarzeń
    • mama_pisarka Re: dokocenie 25.07.09, 20:23
      sprawy miedzy kotkami troche sie zalagodzily jednak
      horacy kot rezydent zaczal obsikiwac mieszkanie
      wiec zapach extra smile
      zastanawiam sie tylko czy znaczy swoje terytorium
      czy tez nowa partnerka tak go zestresowala gdyz kotka jest strasznie dominujaca
      i dlatego zaczal podsikiwac?
      dodam ze kotki maja wspolna kuwete
      nie wiem czy dobrze zrobilam biorac drugiego kota a wlasciwie kotke

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka