kapitan_marchewa
02.08.11, 17:31
Kto jeszcze uważa, że gra na uczuciach innych i jednoczesne odwoływanie się do najwyższych wartości, deprecjonując przy tym innych, i to dla własnych niskich pobudek, jest trochę be?
Tu już kampania wyborcza, ups, to się nazywa podobno kampania informacyjna, czyli katastrofa i pamięć ma służyć NAM, czy stojącym za tym spotem(informacyjnym):
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HYzou5KjkOU