11.12.11, 08:09
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10795272,Wiktoria_i_Wojtek_odnalezieni__W_Gdyni.html
Szukali ich sześć dni.
12-latka przy zatrzymaniu bluzgała policjantom.
"Dzieciaki"...
Jakiś hotel ich przyjął na podstawie legitymacji szkolnej małolaty(wcześniej był "hotel", teraz już "hostel"). Uznali, że 15-latek to brat? Już w czwartek tam byli.
Brak mi słów..
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: Dzieciaki 11.12.11, 09:01
      a mnie nie brak
      tym podobne historie pamiętam jak sama byłam dzieciakiem, nic nowego.
      i Kapitanie to jednak są dzieciaki
      • kapitan_marchewa Re: Dzieciaki 11.12.11, 09:15
        Uważasz, że za tzw komuny dostałabyś pokój w hotelu jako 12-latka? Wspólnie z 15-letnim kolegą?
        Milicja by miała telefon w 3 minuty.
        A teraz tylko kasa się liczy.
        Dlatego nie znaleźli ich już w czwartek.
        Po drugie: jako 12-latka miałabyś czelność bluzgać milicji? Wtedy? Wieki temu?
        • old.bear Re: Dzieciaki 11.12.11, 09:17
          Kapitanie, to wszystko pikuś. Mnie brakło słów na to :
          www.youtube.com/watch?v=IJoSZ4zoPK0
          • ewa9717 Re: Dzieciaki 11.12.11, 09:32
            Kaczy gen się w babie odzywa. Zawsze mnie zdumiewało, że mając komfortową sytuację (współczucie i sympatia wszystkich, nawet przeciwników braci K.) i względny spokój, a nawet jaką taką (jak na osobę jednak związaną z tymi z pierwszych stron gazet) prywatność, baba sama pcha się na afisz, wyzwala mnóstwo ku sobie niechęci i takich tam.
        • tygrysgreen Re: Dzieciaki 11.12.11, 09:28
          ja w ogóle nie miałabym czelności uciec z domu jako 12 latka
          napisałam tyle że to jednak są dzieciaki dosłownie a nie w cudzysłowie.
          a dzieciaki uciekały z domu zawsze. okoliczności się tylko zmieniły ale wiesz, już za Juliusza Cezara starszyzna narzekała na młodzież i że świat schodzi na psy. to też jest stare jak świat.

          bardziej w sumie wstrząsnęła mną historia sprzed kilku lat, gdy GOPR szukał w Tatrach młodej parki, która rzekomo zaginęła. a oni poszli sobie w tango nie mówiąc nic mamie i tacie.
          • kapitan_marchewa Re: Dzieciaki 11.12.11, 10:00
            tygrysgreen napisała:
            już za Juliusza Cezara starszyzna narzekała na młodzież i że świat schodzi na p
            > sy. to też jest stare jak świat.

            Dokładnie tak jest. Stare jak świat.
            Uciekali, uciekają i będą uciekać.
            Ale naprawdę uważasz, że wtedy kiedy byliśmy młodzi, ktokolwiek by nas do hotelu przyjął? 12-latkę z kumplem? Zwinęli by nas w 10 minut.
            Polecam "Szaleństwa Majki Skowron". Tak się kiedyś uciekało i ukrywało..
            A teraz? Zero polotu i fantazji.. Kasa jest to idziemy do hotelu.
            Osobiście to bym spytał tę kobitkę z hotelu jakim prawem ich przenocowała(2 noce) i dlaczego nie powiadomiła policji...
            • dzidzia_bojowa Re: Dzieciaki 11.12.11, 11:32
              Myślałam, że Kapitan na dzieciaki ogólnie będzie marudził i już się ucieszyłam, że też żółć wyleję. A tu narzekanie na właścicieli hostelu. No cóż, kasa misiu, kasa...I brak wyobraźni.


              A tak obok tematu. Wczoraj byłabym obce dziecko wytarmosiła albo przynajmniej obsztorcowała. Siłą się powstrzymałam. Sklep spożywczy, samoobsługowy, średniej wielkości. Mama z czteroletnim nadpobudliwym malcem. Po wejściu do sklepu chłopiec z krzykiem rzucił się galopem między półki, zrzucając niektóre towary, głośno domagając się tego bądź tamtego, wlazł kasjerce obok kasy, przeszkadzał, wciskał klawisze kasy fiskalnej, robił zamęt i bałagan. A co robiła mama w tym czasie? Zachwyconym wzrokiem wodziła za synkiem w duchu gratulując sobie pewnie jakie to ma rezolutne i śmiałe dziecko i nie zrobiła niczego, co choć trochę utemperowałoby bachora. Zapewne myślała, że wszyscy w sklepie podzielają ten zachwyt. Nie znoszę takich małych terrorystów i ich bezrefleksyjnych rodziców!



              • gazeta_mi_placi Re: Dzieciaki 11.12.11, 14:07
                A jak zareagowała Pani kasjerka?
            • tygrysgreen Re: Dzieciaki 11.12.11, 17:01
              też myślałam że na dzieci chcesz ponarzekać.
              to nie był hotel tylko hostel czyli coś jak schronisko PTTK
              nie wiem, czy wtedy za naszych czasów przyjęliby dwoje małolatów, był wtedy obowiązek meldunkowy ale nie wiem czy obsługa miała obowiązek sprawdzać dzieciaki i zgłaszać na milicji. ale pewnie, że ucieczki wyglądały inaczej.
    • gazeta_mi_placi Re: Dzieciaki 11.12.11, 14:06
      Mi ta 12-latka wygląda na dobrze wychowaną panienkę z dobrego domu (i ze zdjęcia i z faktu, że jest prymuską wszędzie doważaną przez rodziców na miejsce), która nareszcie spuściła się ze smyczy.
      Nie wygląda na patologię.
      • kapitan_marchewa Re: Dzieciaki 11.12.11, 16:46
        MISIE?
        Ci tak wygląda?
        A mnie wygląda na jakieś 16-18 lat. Może już wzrok nie ten sad

        PS.
        Zaimek "ja" ma dwie formy celownika: akcentowaną mnie i nieakcentowaną mi. Na początku zdania używa się TYLKO tej pierwszej, np.: „Mnie to daj” (ale „Daj mi to”wink. Formy mi można też użyć na początku zdania składowego, po spójniku, jeśli pada na niego akcent: „Robię tak, jak mi się podoba”.
        To samo dotyczy kilku innych par form zaimkowych: „Nie widzę go”, ale „Jego nie widzę” (także „Widzę jego, a nie ją”wink; „Dużo ci zawdzięczam”, ale „Tobie wszystko zawdzięczam”. We wszystkich cytowanych przykładach form krótszych używa się w pozycji nie akcentowanej, form dłuższych – tylko wtedy, gdy są pod akcentem.
        — Mirosław Bańko, PWN
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka