Reklamy

24.02.12, 13:36
Wiecie co mam dość, reklamy są coraz durniejsze, matko jak boli mnie ich słuchanie, oglądanie. Ostanio jak widzę laske z ewidentnym zezem i wytrzeszczem zebisk bo uśmiechem nazwać tego nie moge, to mam mdłości, nie pytajcie co reklamuje bo nie wiem, jak widze jej twarz musze wyjsc z pomieszczenia, lub nerwowo szukam pilota by zmienc kanał
    • tetika Re: Reklamy 24.02.12, 13:47
      ja dostaje bialej goraczki na te "uwąsione" pyski od mleka, barszczu i jogurtu.....
      wogole nie trawie reklam, chyba ze chce mi sie siusiu albo glodna jestem big_grin
      • ladyhawke12 Re: Reklamy 24.02.12, 14:00
        Teti a wtedy gdy wcinasz smakowity obiad reklama leku na gazy, zylaki w d....ie, i watrobowe coś, i chamy jedne, na wszystkich kanałach w tym samym czasie nadaja.
        • old.bear Re: Reklamy 24.02.12, 14:27
          No właśnie, najczęściej te cholerne reklamy są w tym samym czasie sad Brrrrrrrr ....
          • kapitan_marchewa Re: Reklamy 24.02.12, 14:44
            Seksistowskie są fajne.
            Np parę niczego sobie lasek się wygina i mruczy, że od stycznia daje za darmo.
            A to reklama banku chyba, czy też jakiegoś teleoperatora smile
            • old.bear Re: Reklamy 24.02.12, 14:48
              Łeeeeeeeeee, za darmo ? To już ani chybi przeterminowane wink big_grin
              • tojabogdan a najgorsze jest to, że 24.02.12, 15:29
                że tych reklam jest aż tyle.
                W niektórych krajach reklemy w tzw. telewizji publicznej, czyli takiej, za którą płaci się abonament są mocno ograniczona, wolno je pokazywać tylko w niektórych godzinach, nigdy po 20:00. I nigdy w niedzielę ani w święta. A w tv prywatnych też ogranicza się czas ich trwania, określa czas ich trwania, nie może on przekraczać 20% całego programu, maksymalnie 12 minut w godzinę.
                U nas, gdy włączę telegazetę programu pierwszego TVP, widzę zachęty do kontaktów z gorącymi sąsiadkami, itp. Przerwy spowodowane reklamą są nieznoście długie, częste, przed wiadomościami, w ich trakcie, a dodatku jeszcze istnieją przerwy na reklamę w trakcie ich trwania!
                Obłęd!
                W wielu krajach jest sporo reklam naprawdę dowcipnych, często tematycznie związanych z seksem albo z innymi prawdziwie chodliwymi tematami.
                Ostatnio u nas często pokazywana jest reklama usług pogrzebowych, dwie panie konwersują na ten temat. Albo zaparcia, wspomniane hemoroidy, łupież itp.
                • tetika Re: a najgorsze jest to, że 24.02.12, 15:55
                  zdrowa kupka pieska wypada mi czesto w porze posilku i naprawde mi w gardle staje to co jem akurat.
                  szalu dostawalam jak musialam przebrnac przez blok reklamowy po dzienniku i przed wiadomosciami sportowymi i przed pogoda to samo.czesto wylaczalam zdajac sie na to co jutro sama zobacze za oknem.
                  wiecie co? naprawde moglabym doplacic te kilkanascie zlotych miesiecznie zeby miec jedna reklame 12 minutowa na godzine.
                  a po drugie tak naprawde sluchacie tego co oni reklamuja? potem zwracacie uwage w sklepie na ten reklamowany towar?
                  owszem jakies zawiadomienie ze cos tam nowego , ale nie nachalnie.....i bez kupek , gazow i innych lupiezy...
                  • ladyhawke12 Re: a najgorsze jest to, że 24.02.12, 16:26
                    Teti zapomniałam o reklamie srodków na sraczke, zawsze ale to zawsze jak jem obiad lub kolacje. jesli chodzi o zwracanie uwagi, to mnie odstrecza jesli już, bo reklama wywołujaca mdlości raczej nie działa dobrze. Poza tym czesto wyłaczam dzwiek, i to juz przy napisie reklama. ostanio musze przyznac ze nie moge sie przemoc i ogladam tylko pogode w TV
                • kapitan_marchewa Re: a najgorsze jest to, że 24.02.12, 18:03
                  Bogdan, to TELEGAZETA jeszcze istnieje????
            • pieknamery100 Re: Reklamy 24.02.12, 17:37
              Albo Krzyś Ibisz jako Tarzan łał!!!! Albo ten od Old Spice, podobno faceci go nienawidzą
              • dzidzia_bojowa Re: Reklamy 24.02.12, 20:27
                Jest taka jedna reklama puszczana w TVN24 rano. Nie wiem dlaczego nie spotkałam jej nigdzie indziej.



                No, może poza YouTube.

                W każdym razie reklama ta jest tak denna, tak, denna, że brak mi słów na opisanie własnych wrażeń po jej obejrzeniu.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Reklamy 24.02.12, 20:31
      ależ kto Wam każe oglądać telewizję na obiad???

      od 17 listopada telewizora nie włączyłam ANI RAZU
      i żyję z tym znakomicie big_grin
      • tetika Re: Reklamy 24.02.12, 21:00
        zepsul ci sie ?big_grin
          • dzidzia_bojowa Re: Reklamy 24.02.12, 21:24
            big_grinbig_grinbig_grin
            • old.bear Re: Reklamy 24.02.12, 21:50
              big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
              Doooobre wink
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Reklamy 24.02.12, 21:55
            ooućććć... big_grin
            i ja ślepnę na stare lata, ale żeby aż tak, to jeszcze nie, na szczęście big_grin
            • tojabogdan Re: Reklamy 24.02.12, 22:21
              jak ktoś mocno napalony, działa na ślepo, miłość też jest ślepa, podobno


              pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

              > ooućććć... big_grin
              > i ja ślepnę na stare lata, ale żeby aż tak, to jeszcze nie, na szczęście big_grin
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Reklamy 24.02.12, 22:25
                no ale akurat coś takiego, jak paniusia w reklamie, to spokojnie na macanego da się robić, ocy przy tym mało potrzebne big_grin
          • tygrysgreen Re: Reklamy 26.02.12, 16:34
            buahahaha1
            na szczęście Panze ma rację, to się na macanego trafia ;>
            • tojabogdan na macanego? 26.02.12, 18:15
              To niepewne, zwłaszcza przy silnym podnieceniu.
              Byle nie trafić na jeża lub dziką świnię.
              • tojabogdan czy ti jest już powód do marudzenia? 26.02.12, 19:16
                • tygrysgreen Re: czy ti jest już powód do marudzenia? 27.02.12, 08:27
                  czy ten pan udziela lekcji gry?
Pełna wersja