rnicin 13.05.04, 03:19 W przypływie nagłego ataku głupawki o prawie czwartej nad ranem, postanowiłam założyć ten oto idiotyczny wątek, który ma nie służyć niczemu;-) Mam nadzieję, że nie koliduje on zanadto z myślą przewodnią forum? :-P micin (c) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rnicin Łeeee;-/ 13.05.04, 03:21 Po wysłaniu wygląda to znacznie gorzej niż przed...;-/ Odpowiedz Link
rnicin Szprotko;-) 14.05.04, 00:06 A może spróbujesz? Hę? Właśnie się zastanawiam nad różnymi koncepcjami sfalsykikatowania Ciebie;-) Mam nadzieję, że się nie przejęzyczyłam, bo użyłam stanowczo za dużo skomplikowanych słów;-) pzdr micin(c) Odpowiedz Link
rnicin A jednak! 14.05.04, 00:11 się przejęzyczyłam! Awruk! sfalsyfikatowania Ciebie, ofkors;-) stół z powyłamywanymi nogami... król karol kupił królowej karolinie korale koloru koralowego... wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu... chyba już jest lepiej... a może nie? bo pomieszało mi się całkowicie;-/ Odpowiedz Link
szprota Re: A jednak! 14.05.04, 01:03 No i słusznie jednakowoż bardzo dobrze niestety tak ma być! Co ja pieprzę i dlaczedo Zamek mnie kopie? (chodź, skserujemy?) Odpowiedz Link
b00g13 Re: Wątek falsyfikatowy;-) 14.05.04, 01:11 to forum godzinę czwartą lubi i etcetery chodzą na czworaqch lubieżnie. chyba nie wiem Odpowiedz Link
szprota Re: Wątek falsyfikatowy;-) 14.05.04, 01:15 Przecież dopiero siódma i trzecia noc bez smsa :P Odpowiedz Link
parostatek.krawczyka Porady prawne 14.05.04, 10:41 Piątek w naszych tradycjach kulinarnych to dzien poświęcony rybce. Wiekszosci z nas serwują wtedy w domu kanapki z jajkiem (czemu zawsze zapominają je posolić?), konserwę (w której zawartość mikroskopijnych szprotek spadła już dawno poniżej piećdziesięciu procent wagi całości), włóknisty paprykarz (wydarty z innej puszki gdzie spokojnie wydzielal z siebie nieprzyjemny zapach, oraz tluste krople czerwonej substancji niewiadomego pochodzenia;), albo spocony żółty ser. To na śniadanie. Na obiad rzucą nam na talerz jakąś przypaloną (lub niedopieczoną - zależy od umiejętności kulinarnych osoby aktualnie uwiązanej do zlewozmywaka;) kostkę dorsza. Obok niej, z twardej i niesmacznej kiszonej kapusty radośnie wycieka nam w ziemniaczki slony sos, czasami rozmaczając dodatkowo panierkę ze wspomnianej rybki. Nie lubimy takich piątków i takich obiadków. Wymyslamy konferencje, pilne raporty, zebrania. Spędzamy wieczory w pubie. Męczymy się pochłaniając niezliczone piwa, orzeszki ziemne, chipsy, slone paluszki lub jakieś kulinarne ekscesyszefa kuchni. W sobotni poranek mamy ciężką głowę, a kaca potęguje jeszcze, utrzymujący się w domu od dnia poprzedniego, odór smażonej na oleju ryby... Brrrr... Nie mam nic przeciwko jajku. Rybka konserwowa bardzo mi smakuje, a na smażoną zamieniłbym nieraz nawet najpiękniejszy kawałek krwistej wołowinki. Buntuję się tylko przeciwko naszym schematom żywieniowym. Bywa, że najwspanialsza nawet rybka, przyrządzona rękami ukochanej żony i pyszna tak, iż chciałoby się piątej dokładki, podawana regularnie w każdy piątek przestaje nam jednak smakowac. Co robić?... mam nadzieję, że odpowiedź znajdziesz właśnie na tych stronach. Smacznego... ---------------- Przedstawione tu piątkowe udręki kulinarne nie są opisane na podstawie własnych doświadczeń... :) [(c) by Dusiołek] Odpowiedz Link
uerbe Pić! 14.05.04, 10:56 Luźna refleksja z okolic 3am. Jak wyżej. Następny przystanek... Odpowiedz Link
micin Obiecuję sobie solennie 14.05.04, 11:08 nie zakładać więcej wątków 'pod wpływem';-) To uczucie niepewności, kiedy rano włączam komputer, jest nie do zniesienia;-D Ciekawi mnie tylko jedno. Ponieważ w sumie nie wyjaśniałam, o co biega, to czy udało mi się kogoś nabrać i nie zauważył, że to nie jest mój nick? ;-))) Odpowiedz Link
maginiak Ja się nabrałam 14.05.04, 11:24 Ale ja jestem ciągle nabierana, na przykład wczoraj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=7025015&a=12612592 Więc nie wiem sama, czy za nabranie mnie należy Ci się Micinku jeden pełny punkt. Ale pół punktu, to jak znalazł. Gratuluję:-) Odpowiedz Link
woda_w_usta Ba! 14.05.04, 13:03 maginiak napisała: > Ale ja jestem ciągle nabierana... _Ja_ jestem nabierana takoż... Odpowiedz Link
aard Widać przechodziłern koło koparki 24.05.04, 15:46 Bo dałern się nabrać! Brawo Rnicin! :-p Odpowiedz Link