Dodaj do ulubionych

Wątek futurystyczny

18.10.04, 23:09
Wątek w kturym kobiety rąbie masaż, a maszyna durza daje po wietsze.
Gdzie kobiety w łóżkach skandują wiersze. Gdzie pociągi rzygając dostając rymy
do 400HP.
Butonierki zamieniłem na bombonierki i jestem terrorystą!!!!

Proszę niebo mi dać żółte i zlikwidować obowiązek mocowania podeszew. Gołemi
stopami lepiej widać. I jeszcze pół litra (miast absyntu denaturat pije
dziśiaj "awangarda).
Pozdrawiam.
p.s. Jasieński w przeciwieństwie do Staffa i Tetmajera też nie żyje.
Obserwuj wątek
    • latajacy_rosomak Re: Wątek tufurystyczny 18.10.04, 23:30
      Staff - dobry stuff, lecz jeśli o Tetmajera chodzi to Przerwa dobra jest, ale
      między zębami.
      • neochuan Re: Wątek tufurystyczny 18.10.04, 23:33
        Boyę się. Żeleński.
        na ogłoszenia! s.tym.
        • latajacy_rosomak Re: Wątek tufurystyczny 18.10.04, 23:35
          Krzyczę.
          Podpisano: Munch.

          Jak go kradli to nawet nie pisnął!
          • zamek Skand Iński 18.10.04, 23:39
            Bruno Leśne
          • pawel-strzalka Re: Wątek tufurystyczny 18.10.04, 23:39
            a Ziembiewicz dalej chodzi i zapładnia, cóż, taka jego dola, a może taka jego
            Dolly?
          • b00g13 Re: Wątek tufurystyczny 18.10.04, 23:44
            nastrojowo depcząc nasturcje
            widziałem
            poetę
            pod butami
            skarwysyn mi je pokrwawił
        • zamek o Tade Uszu, co się 18.10.04, 23:44
          Bał haust?
    • szprota i jeszcze 18.10.04, 23:40
      błękit wykradzion żółcieniom w posoce liści (kurhany dymiące jak zawsze o tej
      porze roku). dam ci skrzek kotów dających swoimi ogonami świadectwo trzepakom i
      w piwnicach.
      potem podeszwy nadadzą się do smakowania wyżłobień.
    • latajacy_rosomak jak zobaczyłem tytuł wątku 18.10.04, 23:47
      to pomyślałem, że może jakieś Majaki będą, a tu tylko obłok i to nawet bez
      spodni.
      • b00g13 Re: jak zobaczyłem tytuł wątku 18.10.04, 23:49
        Taki jeden co widział spodnie spadające z nieba skończył z gaciami na twarzy.
        Ja zawsze wierzyłem że syfilityków biorą do nieba.
        tylko ubranie na ziemię spada.
        jak wyciśnięte wrzody.
        • szprota a syfilitycy 18.10.04, 23:55
          tak naprawdę do nieba biorą się sami
          • neochuan Re: a syfilitycy 18.10.04, 23:58
            szprota napisała:

            > tak naprawdę do nieba biorą się sami
            raczej cwórkami, albo chodź w dwójkę!
            --
            g.
            • szprota biorą się wzajem 19.10.04, 00:03
              i wtedy są w bie.
              • b00g13 Re: biorą się wzajem 19.10.04, 00:07
                syfilitycy do nieba szli
                bo im członki gniły latem
                więc czwórkami szli w te dni
                i tyle.
                latem.
                nic poza tem.
                • szprota latem 19.10.04, 00:14
                  zatem:
                  zad złakniony batu już go nie dozna?
      • pawel-strzalka nie myśl 18.10.04, 23:51
        przestaw sie na trawienie, Majaki poszły na piffo ale one chadzają w spodniach
        na wszelkie okazje chadzające, poza tym razem z obłokami noszą spódnice na
        zmianę
    • pawel-strzalka Słowacki 19.10.04, 00:04
      otóż wielkim poetą był, niezaprzeczalnie, chodził co tydzien na wieczorki
      poetyckie aż wybuchło powstanie wtedy wstąpił do straży pożarnej, chciał tylko
      ugasić pragnienie, pragnienie miłości i to wiąże go z Szopenem, chociaż nic
      między nimi nie wskazywało, wskazywał za to wskaźnik którego używała Skłodowska-
      Curie, razem z mężem Piotrem, ale nie tym Piotrm carem co miał carycę
      Katarzynę pod sobą, pod sobą miał całą Rosję, aż przyszedł jelcyn i wypił
      wszystko, wszystko albo nic, a jeszcze lepiej to wasz prezydent nasz premier, a
      premier nazywał się Oleksy i go posądzili więc sie zrzekł, ale nie do rzeki, bo
      to byl Niemen, a nad Niemnem orzeszkowa siedziała i jej mąż Orzeszek, pewnie
      włoski był bo innych nie znali, znali za to ziemniaki bo im Bona przywiozła, a
      teraz bona to tylko margaryna, tak się człowiek zmienia przez lata, chociaz
      lato bylo niczego sobie tamtego roku to nie można wyrokowac wyroku, zrobi to
      sąd niezawisły który zawisł na drzewie, a tym drzewem byla Lipa, pod nią siadał
      Kochanowski, kochał sie bardzo w urszulce, lecz to miłosć zakazana była, tak
      jak owoc w raju, o rajuuu o czym ja tu? Słowacki wielkim poetą był!
    • b00g13 Na drzwiach poniosą 19.10.04, 00:39
      Na drzwiach poniosą
      Mumie i wielkich poetów pył
      bo taczki zużył Jasieński
      ze swoją gromadką gdy żył.

      Alkohol rozbłyska jak cyc
      w dywan zwijanej nastolatki
      I nie wierzę już w nic
      tylko w sutki jej wystające z klatki.

      Na ulice w kleopatrzym rydwanie!
      Zakrzyknąłem widząc jej wzrok
      bo było w nim nieme błaganie
      by pójść z nią dywan krok w krok.

      Podnieśli panowie na ręce
      to tych uniesień mają szyk
      i głową na przód panienkę
      przedarli przez dwój szyb.

      Szkło rozprasło się w bruk
      przechodzień wyszczerzył zęby
      a my najpiękniejszą ze sztuk
      wyrżnęliśmy w fundamenty.

      padli pokotem panowie poeci
      pani leżała roniąc mdłe łzy
      a gdzieś nam w górze księżyc świecił
      i romantyczni byliśmy jak psy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka