finneznam
16.09.03, 10:34
Zaintrygowany co Szprota ma napisane na podstawce o kawę, mierzysz tam:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=7922081&a=7948213
Albo zmierzasz tu:
Wielce nie znoszę ja, kiedy coś nie przydaje się po raz drugi (bateria), trzeci (obrączka (*)), czwarty (klawiatura posłuszeństwa odmawiająca choć trzy razy po
łup! z piąchy działała), piąty (przekłuty kłapociesznie balonik który działa tylko do czterech palców dziury zatykających), szósty (kompakt po którym przejechało
się pięć razy widelcem), siódmy (flet który sześć razy wleciał do garnka ze spaghetti), ósmy (dzień tygodnia, zwłaszcza sobota) i tak dalej.
Re-Cyckilling ja lubię, znaczy się (czy jak się to tam nazywa).
(*) Obrączka jest przydatna dwakroć, bo może iść na właściwy palec (1) lewej lub (2) prawej dłoni. Trzeciej opcji nie uma.
Zaintrygowany co Szprota ma napisane na podstawce o kawę, zainteresowałem się co ja mam na swojej podstawce.
Wielkie nic. A dlaczego? A dlatego:
WNIOSEK PATENTOWY [tu moje imię, nazwisko, miejsce, data].
OPIS PATENTU:
Mam starą dyskietkę, której zepsuł się bufor? sektor? i która nie działa. Nie chcę jej wyrzucać.
PROCEDURA:
1. odginam blaszkę wierzchnią, która może służyć jako minikapelusik. Ewentualnie: element toru przeszkód dla chomika karłowatego w użytku domowym;
2. wyskakujący wtem element przypominający rozerwaną agrafkę wykorzystuję -po przygięciu końców- jako dłubacz w nosie jednocześnie dwudziurkowy.
Ewentualnie domontowuję go do toru przeszkód rzeczonego w punkcie 1) wyżej - przez co chomik karłowaty ma więcej uciech, o ile jest samiczką;
3. w dalszej kolejności otrzymuję dwie czarne płytki z plastiku, jedną z dziurką, drugą bez, obie od wewnątrz wyściełane kołem materiału przypominającym
materiał podpaskowy a więc chłonący wilgoć; które to płytki świetnie rozmiarem a kolistością wpisaną w kwadrat pasują na podstawki pod standardowy kubek
do kawy - a których jedynym felerem jest to, że nic na nich nie napisano. Ale po co pisać skoro elementu rozrywkowy dostarcza tor przeszkód opisany w pkt. 1)
i / lub 2) powyżej;
4. ostatnim odzyskanym elementem jest kółko ciemne - jakoby miniatura płyty winylowej - tyle że z drugim kółkiem w środku, o promieniu dużo mniejszym od
promienia pierwszego kółka oraz jasnego oraz z metalu. Chwytając za kółko numer dwa dowolnymi palcy, podnosimy cały element przed oczy, tak by cienkie
kółko numer 1 chroniło nasz narząd wzroku i obserwujemy zaćmienie słońca.
ODPOWIEDŹ URZĘDU LENIA PATENTOWEGO [Nr ref., miejsce, data, imię, nazwisko, funkcja]
Uprzejmie informujemy, że z powodu małej ilości zaćmień słońca patent znajdzie zastosowania i wrzuć se facet sianka.
Albo wracasz do źródła: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=8001380