Dodaj do ulubionych

SZPROTOKÓŁ (I) Z DN.13.11.2003 W PABIANICACH

    • brite sprzed chwili (praca) 30.01.06, 18:01
      stażystka: W ubikacji nie ma prądu
      niżej podpisany: a co, poszłaś się tam popieścić?
      stażystka: ale ja nie mogę bez prądu
      niżej podpisany: ja ci mówię - olej.
      • keridwen Re: sprzed chwili (praca) 30.01.06, 18:06
        biedna.
        jak mogles? (;
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.4.02.2006 W ZAPIECKU NAJEŻKACH 05.02.06, 19:28
      Obecni: Zamek, SzproHuanny, Kotredy, Sapery, Michael00
      powered by należycie nierówne i fałszujące wykonanie stu lat dla jubikotlatki
      oraz tradycyjny już nagi tors Arica podczas ostatniego kawałka

      Huann: -Ale koło gospodyń wiejskich jest zapaskowe!

      Zamek: -Jestem dzisiaj nie w formie.
      Szprota (pocieszająco): -Rozkręcisz się.
      H8red: -Jak naprawa rowerów.

      Zamek: -Jam nie z Wolin.
      Huann: -Ani z soli.

      Aric (w typowym dla siebie strumieniu świadomości): -Soccer jest w Stanach
      bardziej popularną grą niż futbol amerykański.

      Szprota: -A co to takie ładne?
      Huann: -A nie zauważyłem. Widzisz, jak ja patrzę!
      Szprota: -A ja nie mówię o lachonach, tylko o piosence.
      Huann: -A widzisz, jak ja słucham!

      HuaZamek: -Czy cool-ice'y* mają zimne nóżki?

      Huann: -Nie taki lachon cienki, jak się maluje.

      Huann: -Czy choinki to evergreeny?

      Aric (do publiki): -Nikt mnie nie słucha.
      Paulina** (z publiki): -Ja cię słucham.
      Aric: -O. Paulina mnie słucha. Paulina z Moherem.
      Paulina**: -Z jakim Moherem! Pierdol się!***

      --
      *wym. kulisy :P
      -
      **prując mordę
      --
      *** To pisałem ja, Jarząbek. A ŁOM to nagrał kawałek "Nie ufajcie Jarząbkowi"
                                   [JARZąBEK,
      PRZYZNAć SIę, KTOż TY ZACZ!]
      • szprota +pani Jeżowa Aricowa oczywiście! [nt] 05.02.06, 19:38

    • szprota SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 09.02.06, 01:55
      Szprota: -To ja oddzwonię do pana.
      klient: -Ale ja mam telefon w orange.
      Szprota: -No trudno. Jakoś się dodzwonię.
    • szprota Z ROZMÓW SZPROHUANNA KIEDYŚ 09.02.06, 02:07
      Huann: -To jest WhiteSnake?
      Szprota: -Nie, to jest Black Crowes.

      Szprota: -Matka Boska Jasnorzewska!
      Huann: -To się nazywa ubóstwić poezję.
      • szprohuann a także 09.02.06, 14:59
        rozróżniamy 3 volkswageny: golf, pulower i volkswagen sweterek w serek.
        • dziad_borowy Aaaaa 09.02.06, 15:13
          a volkswagen polo z guziczkiem tu i owdzie to pies?
          Dzierżżż!!!
          • huann racja! /nisówaka 09.02.06, 15:18

    • szprota SZPROTKANIE Z DN. 10.02.06 W AKWARIUM 11.02.06, 12:59
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard
      Szprotkanie urozmaiciła permanentna maltretacja kotów, spożywanie k-pustki z
      grzybami w ramach akcji dokarmiania Huann oraz niegra w parbacje*.

      Huann: -Na złość barszczykowi odmrożę sobie uszka.

      Aard: -Czy w niedzielę palmową jest awantura o bazie?

      Huann (zaglądając Kotangensowi do pyska): -On ma cztery kły!
      Aard (surowo): -Nie mówi się: kły, tylko: knęły.

      Mag.gie (zupełnie ni pri cziom, z wielkim poczuciem winy): -Boże! Jak ja dawno
      nie myślałam o Plastusiu!

      Huann: -Kim Wild była oscar żona.

      --
      *parbacje - scrabble w siemensowskim t9
    • huann małyszOKÓŁ OLIMPIJSKI Z DN. 12.02.2006 W TVP1 12.02.06, 20:02
      obecni (w odsłuchu): m.in. Pan Szaranowicz i Pan Tajner

      Pan T.:
      [o skoku jednego z Włochów]:
      -uciekły mu narty więc musiał na nie poczekać

      [o Japończyku Kasai]:
      -spadły narty Kasajowi więc musiał je wyciągnąć


      Pan Sz.:
      [o osobach wypatrzonych przez oko kamery w publiczności przed skokiem Fina
      Hautamaekiego]:
      -a oto żona Janne Ahonnena albo Matiego Hautamaekiego, chodziaż Hautamaeki nie
      ma?...[po chwili pełnej napięcia ciszy] -HAUTAMAEKIII!!!

      [o austriackim skoczku Morgensternie]:
      -bardzo fajna otwarta osobowość - chłopak którego nie da się lubić!

      [o sytuacji w punktacji]:
      -będą wszyscy bardzo blisko co zapewni widowisko.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.11.02.2006 - AARDOM, ~PARAPETING 12.02.06, 22:01
      Obecni: Mag.giAard, SzproHuann, Alicja, CallB, Marta, Regis
      iobożeznowubymzapomniałaMajkel00

      Z LOWECYLU A HUANN NAPLUTŁTU:
      -Czy Skłodowska-Curie się radowała?
      -Ooo, kotki dwo, szarebure, oooby do wiosny.
      -Czy wysforować się to zejść na psy?
      -Gdzie diabeł mówi dobranoc, tam babę pościele.
      -W wojsku indonezyjskim jest tsunami.

      Huann: -My o króliku.
      Mag.gie: -Trzynastokilowym.
      Alicja: -A kto go zabiera?
      Huann: -Można go podręczyć i będzie wtedy bagażem podręcznym.

      Aard (idąc do wc): -Przejdźmy od słów do szczynów.

      Aard: -Volkswagen polio.
      Huann: -I kot w szkorbutach.

      CallB (komentując sposób gry w rzutki prezentowany przez Aarda): -Aard ma
      tendencję do dziewiętnastek.
      Aard (obronnie): -Wszyscy przez to przechodziliśmy, ty też, więc nie pierdol.
      Szprota (zjadliwie): -Niektóre nie.
      CallB: -To zależy, ile razy się wchodziło do tej samej wody.
      Szprota: -I po kim.
      Huann: -Po kisielu!

      Huann: -Rakietka odrzuciła kapsułkę.
      Aard: -W pink pączku.

      Huann: -Kurczak to jest ssak, bo ma cycki.
      CallB: -Spróbuj go wydoić, może da ptasie mleczko.

      Szprotkanie urozmaiciła gra w rzutki przeważnie do tarczy ze szczególnym
      uwzględnieniem brawurowych rzutów Alicji, nagła podw00jna wizyta Majkela
      rozdającego walentykowe kartki Młodzieży Wszechpolskiej i esemesowanie o
      ciastach do Maginiaka.
      • zamek miło się czytało 13.02.06, 04:09
        :/
        • szprota a, bo szprotokły są właśnie po to 14.02.06, 00:29
          a za listę obecności nie czuję się odpowiedzialna.
          • zamek wiem, w esesmanie 14.02.06, 00:32
            czytałem, dziękuję :)
        • aard A ja dodam (elektrodam) 14.02.06, 11:47
          że lista obecności była skompletowana pod dyktando zupełnie nietypowych
          okoliczności (zlot organizacyjny pewnego wyjazdu przystrojony w psuedogórskie
          przytegesy), a szprotokół był skutkiem ubocznym wśród tejże listy Szprociej -
          niezwykle miłej i oczekiwanej, to fakt - obecności ;)

          A tak całkiem serio: Mistrzu, nichże Ci z powodu rzekomego pominięcia przykro
          nie będzie, proszę. Gdybym organizował szprotkanie na pewno nie mogłoby Ciebie
          zabraknąć, a że o zupełnie co innego chodziło, więc jakoś nie przyszło mi -
          biję się w pierś - do głowy (ach ta morfologia!) rozszerzyć listy, na co
          zresztą nie bez wpływu pozostał ogólny zakaz imprez w aarddomie organizacji, o
          którym - mam nadzieję wszelkie Utopce doskonale wiedzą, i zeń kameralność
          przymusowa wynikająca.

          Podpisano: aard , któremu bardzo przykro, że Mistrza niechcący zasmucił.
          • zamek jak słoneczko 14.02.06, 12:29
            jaśniutkie
            :)))
            Pozdrawiusiam!
            • aard :))) / jeno :))) 14.02.06, 14:07

    • huann MAŁYSZOKÓŁ Z DN.5.03.2006 W TVP1 05.03.06, 15:51
      obecny (w odsłuchu): Pan Snopek.

      Pan Snopek [o fińskim trenerze]:
      -wczorajsze problemy żołądkowe nie pozwoliły mu zająć miejsca w gnieździe
      trenerskim, ale dziś już wypuszcza do boju swych skoczków!

      Huann [w myślach]:
      -dobry to trener co własnego gniazda nie kala :>

      --
      mało Szarana w odsłuchu :/
    • pawel-strzalka SZPROTOKół Z KINA W ZESZłY łYKęD 09.03.06, 22:09
      klient na infolinii: -proszę dać mi w ostatnim rzędzie od tyłu
    • szprohuann SZPROTOKÓŁ Z DNIA KOBIET W GNIEŹDZIE PIRATÓW 09.03.06, 22:51
      Obecni:
      Barracudna 7110, Barracuda7110, SzproHuann, Gray.

      Powered by:
      Przychodzi zakrwawiona kangurzyca do lekarza. Lekarz pyta: co się stało? A
      kangurzyca na to: gówniarze torbę wyrwali. [Gray}


      SzproHuann: -Jak to fajnie wysępić wątrobę po prometejsku.

      Huann: -No i gdzie tu jest dziób?
      Szprota: -Gdzie ty chcesz mieć w gnieździe piratów dziób?
      Huann: -No jak to? a kukułka?
      Szprota: -Gniazdo pirackich czterech kukółek a bocianin paul klee.

      Szprota (na widok strojących się muzyków): -Nie strój zdobi człowieka.
      Huann: -Lecz jego instrument. Dobra reklama prezerwatyw.

      Huann: -...I wtedy nastąpiła zamiana wodnika w winnika...

      Huann: -Czy świnka to morska choroba? i czy obfitness klub to klub dla puszystych?

      SzproHuann: -Kamera obskurna chata a wuja nie ma.

      Huann: -Ali, kebaba i czterdziestu rozbójników!
      Gray: -Sezamku, otwórz się.

      z cyklu: a Gray&Huann powiedzieli:
      -Jakbym pracował w McDonlad's, to bym miał buł gar.
      -Stuła z powyłamywanymi frędzlami.
      -Nauka dudów w miech, by na dudach w miech grać!
      • aard a czy faktycznie 21.03.06, 10:03
        było dwóch Barracudów? Ja bym chciał to zobaczyć na ilutrowanym!
        • aard Hę? /hę! 29.03.06, 14:30

          • szprota HE cyryliczne 29.03.06, 14:37
            Był Barracuda i była Barracudna, a nie zilustrowałam, bo na komórkowy aparat
            było ciemno w chuj.
            • huann bo najciemniej jest w gniezdzie 29.03.06, 23:12
              latarnikow! dzierrrrz!!!!
            • aard Ach tak! 26.04.06, 19:52
              No to pora trochę pożałować, że byłem w tym czasie na URLopie w Katalonii ;)
    • uerbe Notatka służbowa z drugiego śniadania 17.03.06, 22:55
      Magda: z wami to nie można rozmawiać!
      Sowa: jak to... z nami można o wszystkim rozmawiać
      uer: warto rozmawiać
      Sowa: no... nawet Najsztub pyta czy warto
      uer: Pospieszalski chyba
      Sowa: to warto rozmawiać?
      uer: pod warunkiem, że nie chodzi o rozmowy niedokończone
    • huann małySZOKÓŁ Z DN. 18.03.2006 W PLANICACH 18.03.06, 13:42
      obecni (w odsłuchu): Pan Szaran, Pan Tajner.

      powered by:
      -Ci kibice norwescy to potrafią rozruszać miasto! tylko gdzie oni mieszczą tyle
      tych płynów... [Pan Szaran refleksyjny]

      Pan Szaran [ze zdumieniem i podziwem w głosie o stanowisku komentatorskim]:
      -stara budowla! już kilkanaście lat w tym samym miejscu!

      Pan Tajner: -sam bym też się przeleciał...
      • jakub_janda a ja mam sezonovą kulę 18.03.06, 13:44
        Jaaaaane? :P
        • janne_ahonen no ładnie ładnie 21.03.06, 13:09
          tak żeś skakał na Letalnicy, że aż kule dostałeś. A mnie w zeszłym roku wynieśli :P
          Przy okazji zasłyszany na rozbiegu Chruściokół Ełrosportowy:
          "Południe to najgorszy okres dla tego mamuta"
    • aard SZPROTOKÓŁ ZPAMIĘCIOWY Z MARCA 2006 W KATALONII 21.03.06, 10:01
      Obecni: Mag.giaard, Pisanki (sztuk dwie) i Szymczaki (sztuk takoż dwie)
      Motto: Mañana! (cyklicznie by all na widok poczynań miejscowych)
      powered by: Hiszpania w budowie (do obejrzenia z czasem na szprotokoła
      ilustrowanych być może)

      aard (podczas poszukiwania skał we mgle i narastającej dupówie): - Zaczyna mżyć!
      Mag.gie (z oburzeniem): - Zaczynasz żyć? Dopiero teraz??!!

      Konieczne didaskalium: w Muzeum S.Dalego było tyle zboczonych grafik, że
      Mag.giaard niemal non-stop świntuszył nie poświęcając należytej uwagi
      eksponatom i wychodząc nie do końca przeświadczony o wielkości tego, co ujrzały
      jego oczu czworo. Przeto w drodze do Muzeum Picassa...
      Mag.gie (stanowczo): - Dzisiaj skoncentrujemy się na wystawie.
      aard: -Tak, ja wystawię, a ty się skoncentrujesz! :p

      Zdaje się, że jeszcze nieco było, ale pamięć już nie ta. Jak się kiedy
      efpięciuje, to dorzucimy.
      • aard No, było jeszcze coś 29.04.06, 16:00
        ale jak to opisać?

        Spróbuję: najpierw dowcip.
        Siedzą dwa imadła na drzewie i przelatuje wektor. Imadła nic. Po chwili
        przelatuje drugi wektor, liniowo niezależny z tym pierwszym. Imadła nic. Za
        chwilę przelatuje trzeci wektor, liniowo niezależny z dwoma poprzednimi. Imadła
        popatrzyły i jedno mówi: "Ty, one muszą tu gdzieś mieć swoją bazę".

        Dowcip opowiadałem w samochodzie, w obecności Mag.gie, Marty i Arka (jedynego
        śmigającego matematykę w tym gronie). Arek się lekko zaśmiał, Mag.gie
        uśmiechnęła, a przysypiająca Marta spytała, o co chodzi, bo ona nie rozumie.

        Arek zaczął tłumaczyć, że w n-wymiarowej przestrzeni n wektorów zawsze tworzy
        bazę, Marta skumała i powiedziała, żeby powtórzyć końcówkę dowcipu. Więc Arek
        powiedział, jak wektory przelatywały koło tych imadeł i co jedno z nich
        powiedziało. A Marta: "Jakich imadeł?!"

        Powszechny rotfl - aż miałem problemy z prowadzeniem (się) :DDD
        aA
        Rd

        PS. Wiem, ze nieśmieszne. Musiałem :pp
    • szprota SZPROTOKOLĄTKO Z 22.03.2006 W ODHUANII 23.03.06, 20:45
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard
      powered by Akcja Dokarmiania Huann (i szczegółowy opis hiszpańskich korków
      znalezionych w torbie przyjechanego z Londynu Polaka mającego rzeczy Mag.gie...
      chyba coś pokręciłam!)

      [w trakcie rozmów o powodach, dla których śmierć papieża podano do wiadomości 2
      kwietnia]
      Aard: -Prymas Aprilis.

      [podczas omawiania remontu w aardomie]
      Aard: -Mamy człowieka, który siedzi cały dzień i nawet nic nie zje, bo mówi, że
      się jego żona obrazi, jak nie będzie potem chciał obiadu.
      Szprota: -Ten pan ma taką samą żonę jak ja mamę... [po chwili namysłu] Może to
      mój tata?
    • szprota SZPROTOKół Z DN.4.04.06 W ZAPIECKU 05.04.06, 21:32
      Obecni: SzproHuann, Ueridwen_lachoniasty, Cassani, Zamek, Majkel00
      motnęło: "A wczoraj Majkel powiedział "Ha!" na GG!" (c) Szprota

      Zamek (cierpiąc podczas koncerta Szymusia Pejskiego, który co wtorek straszy w
      Zapiecku): -Czy ten człowiek mógłby śpiewać przez usta?
      Szprota (rozsądnie): -Gdyby mógł, to by śpiewał.
      Zamek: -Aha, to jest człowiek o trzech nosach i magnetofonem w dupie.

      Huann: -Żegnajcie nam dziś dostojne stare hiszpańskie dziewczyny, rzeko, merci,
      nie ma za co. Piosenka pracownika sanepidu: żegnaj nam dostojny stary torcie.
      Zamek: -Żegnaj nam, dostojne stare prącie.
      Huann: -Jak stare, to już raczej nie dostojne!

      Huann: -Ja to mógłbym być ministrem schabu.
      Zamek: -Zawsze lepiej niż ministrem fajansu.

      Huann: -Papierki lakmusowe i lakfakultatywne.

              [dzieło zbiorowe Huanna i Zamka]
          Gdzie ta heyah, przy niej ten plus
          [...tu nastąpiły wydarzenia z pamiętnika młodego
          Alzheimera, który jest odpowiedzialny nb za to, że
          większość pościelów zaczyna się od słów "do you
          remember"...
          Szprota: -Pamiętasz, co było tutaj?
          Zamek: -Nie, ale pamiętam dobrze trzeci wers.
          Szprota: -Jaki był?
          Zamek (stropiony, po chwili): -...nie pamiętam!]
          Gdzie te wszystkie mixy z tamtych lat
          Gdzie ten roaming na szeroki świat!

      Szprotkanie urozmaiciły:
      -podziwianie lachoniastej Keri
      -czytanie ulotki nt viagry, którą nie wiedzieć czemu Uer wręczył Szprocie
      -psucie koncertu Szymusia i jego gitarzysty, których roboczo nazwaliśmy "Ten i
      Tamten" albo "Ktoś i Coś" albo "Pic i Nic"
      -niesłyszenie Majkela produkującego opowieści o mającej być Kotbert tudzież
      piłowaniu paznokci pilnikiem (!)
      • keridwen Re: SZPROTOKół Z DN.4.04.06 W ZAPIECKU 05.04.06, 23:44
        no prosze, kurcze...

        jeszcze mnie tu od lachorow wyzywaja...

        uer!
      • zamek JAKTO?! 06.04.06, 01:01
        Przecież Majkel opowiadał o tym, jak był w Nowym Jorku!
        • keridwen nie! 06.04.06, 14:38
          mowil cos o maginiak i tuszynku!
          • uerbe i że 06.04.06, 21:20
            dziesięć złotych
          • yavorius Re: nie! 07.04.06, 09:09
            keridwen napisała:
            > mowil cos o maginiak i tuszynku!

            Czy chodziło Ci o: Marciniak?
            • cassani Re: nie! 07.04.06, 09:24
              może o: marianczyk?
              • keridwen Re: nie! 07.04.06, 13:02
                a moze to marta.night byla...

                hm...
      • szprota ps 11.04.06, 00:23
        Huann: -Ostatnio jadąc na rikszy złamałem widelec.
        Zamek [pouczająco]: -No bo albo się je, albo dzie!
    • szprota SZPROTOKół Z DN.7.04.06 W STEREO 08.04.06, 17:51
      Obecni: Szprota, Huann, Mag.gie, Aard i Brite

      motnęło: "Czy żabot to rechot?" (c) Brite oraz "Widziałam Gretkowską w
      zwierciadle!" (c) Szprota
      Aard [próbuje od dłuższego czasu przypomnieć sobie, skąd zna słyszany motyw
      muzyczny] (wyraz mąk na obliczu)
      Brite: -To jest jakas melodia z lat 70-tych.
      Aard [natychmiast sobie po tym przypomniawszy]: -Matko, dzięki! Strasznie mnie
      to męczyło!
      Szprota: -Dlaczego mówisz do Brite'a "matko"?
      Huann: -Taki mu rym częstochowski wyszedł.

      Aard: -Tajner przez Pufner. Tacy trenerzy.
      Mag.gie: -Ale trenerzy czego?
      Aard: -Skoków. Na boki.
      Szprota: -Mają długie skoki. Jak zające.
      Mag.gie [z nagła uradowana]: -O, jaki świąteczny tekścik!

      == subwątek: urzekła mnie historia twojej żółtej ciżemki ==
      Szprota: -Mam świeczkę o zapachu sandałowym.
      Huann: -Sędzia kalosz takie lubi, chyba że jest trampem.
      Szprota: -I złapie kapcia.
      Huann: -Wtedy w jego organizmie będzie pełno pantofelków. Najgorzej jakby miał
      adidasy. Ale właściwie para półbutów to cały but.
      • szprota ps 10.04.06, 23:10
        Huann [zagajając]: -A wiecie, że Winiary wypuściło nową kostkę?
    • szprota SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 08.04.06, 18:20
      Ania: -Tu będzie dużo ustawień, więc proszę o przygotowanie jakiejś WIĘKSZEJ kartki.

      Kasia:
      [do pani z nokią]: -Nie, loga operatora całkowicie nie da się usunąć, można je
      tylko zastąpić innym obrazkiem. To może niech pani wybierze jakąś inną tapetę,
      żeby logo nie zasłaniało zwierzątku oczek?

      [po dłuższej chwwli słuchania klienta]: -Wszystko to bardzo ładne, ale podam
      panu numer do odpowiedniego biura obsługi, tam są konsultanci, którym pan opowie
      tę historię jeszcze raz i oni panu pomogą.

      [do pana z siemensem]: -Prześlę panu MMSa testowego, to całkiem ładny obrazek,
      może pan go sobie ustawić jako logo.
    • szprota SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 10.04.06, 20:16
      ...podczas ofiarnego szkolenia z transmisji faksów zaserwowanych nam przez Olę i
      Bartka, a była to niedziela i wszystkim odbijała palma

      [podczas rozmowy o tym, że niedzielę poprzedzającą święta zwie się "brudną
      niedzielą" (co niezmiernie rozbawiło kółka dalekie od różańcowych) i że podczas
      niej nie obowiązuje trzecie przykazanie o świętowaniu dnia świętego]
      Kasia: -Chodzi o to, żeby twoja mama albo przyszła żona była usprawiedliwiona,
      że zasuwa w kuchni albo sprząta w niedzielę.
      Bartek (zdziwiony): -Przecież ma na to cały tydzień.

      Anetka (rozmawiając przez telefon, dociekliwie): -Ale jakie chcesz ogórki? Zielone?

      [podczas przeglądania regulaminu pracy i odkrywania, ile dni urlopu przypada na
      zgon jakiego członka rodziny była omawiana m. in. kwestia wirtualnej adopcji
      Murzynka, któremu przydarzyłoby się nieszczęście]
      Wasiu (otrząsnąwszy się z nęcącej wizji wybicia wszystkich członków swojej
      rodziny i pozyskania kilkunastu dni tak przecież potrzebnego urlopu): -Nie
      umiera się tylko dla kasy!

      Kicia (z niezrozumiałą satysfakcją): -A ja mam szybszy komputer!
      Wasiu (jw): -A mój jest dokładniejszy!

      PS faksy stawiały bierny opór, jak Gandhi, zatem kol. Wasiu po skończonym
      szkoleniu wygenerował mejla o tytule "Dobra wiadomość!" i przesłał członkom timu.
      Treścią mejla był napis: "DOSZEDłEM. POZDRAWIAM. FAKS."
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z ODHUANII W NIEDZIELę PALMOWą 10.04.06, 20:25
      ...podczas losowo wybranego filmu, którym był "Nikt nie woła" K. Kutza
      (faktycznie pojawiła się krowa! kurwahuculska mieszanka odzwierzęca!) plotła
      głównie Huann

      -Bardzo posągowa ta aktorka. Wygląda jak góra od syrenki.

      [bohater film zaklął]
      -Wzburzyła się w nim psia krew.

      [aktor]: -Czy kurczęta nas lubią?
      Huann (oburzony): -Oczywiście! Inaczej by do nas nie ćwierkały, nie byłyby do
      nas takie puszyste i takie żółciutkie by do nas nie były!

      [o Tuwimie, który się Huannowi skojarzył, bo była ławeczka]
      Szprota: -A on wtedy żył?
      Huann: -Wtedy to już chyba tak...
      Szprota: -Już to na pewno, ale czy jeszcze?
      Huann: -Może był w trakcie.

      -Dzieci powstają ogniem i mieczem. Chłopcy biorą się z placu broni, a
      dziewczynki z zapałkami.

      [bohater filmu znów zaklął]
      -On brzydko mówi. Powinien zdecydowanie przejść na motylą nogę.
      • szprota ps 10.04.06, 23:08
        PS a później Huann wziął biografię Morrisona zatytułowaną "Nikt nie wyjdzie stąd
        żywy" i poszedł z nią do wanny. Ale w przeciwieństwie do Morrisona z niej wyszedł.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 15.04.2006 W MANSAARDZIE 16.04.06, 15:20
      W szprotkaniu udział wzięli: Szprota, Huann, Aard, Zamek, Rosomak, Kotbert, H8red

      motnęło: "Dzisiaj jest jeszcze większy piątek, bo jesteśmy wczorajsi!" © Aard

      powered by Rozmowy Kontrolowane z Misiem ;]

      Huann: -Stare minogi nie rdzewieją. Ciekawe, czy mają płaskostopie.

      Zamek: -Miałem kolegę, który nazywał się samiec. Ale potem zmienił nazwisko.
      Szprota: -Ale ożenił się w międzyczasie?
      Rosomak: -Z samicą? Czy został drag queen?
      Aard: -God save the drag queen.

      [podczas zadziwiania się różnorodnością plejlisty Aardowej - grzmiało akurat
      "Meet the Flinstones" B52's]
      Huann (refleksyjnie jakoś): -To jest melodia z epoki lodowcowej.
      Aard: -Albo sprzed. Albo po.
      Huann: -Ale to w Ameryce było.
      Rosomak: -Afrykańskiej czy europejskiej? Bośmy grali w jaskółko i krzyżyk.

      Aard: -Czy głodnym wieprzowiny chlew na myśli?

      Huann: -A w pustyni i w puszczy spotkali żyrafę?
      Zamek: -Nie, nie było ich stać.
      Rosomak: -Wielka żyrafa koralowa.
      Huann: -To nad oceanem Indyjskim. A krisznowcy prowadzą indioktrynację.

      Aard: -Jajecznica na przodku.

      Huann: -A w Chinach jest podobno Burkina Faso.
      Szprota&Rosomak: -Po bretońsku.

      Huann: -Czy krowy grają w róg byk?

      Rosomak (przyglądając się czekoladowej kindersiupryzie): -Kiedyś były większe
      jajka. A nie, to ja miałem większe.

      Huann (patetycznie): -Nie czas żałować rozlanego mleka, gdy wylano dziecko z
      kąpielą.
      Rosomak: -Raczej ogórki.
      Huann: -Ale to z ZUPEłnie innej beczki. Kiedyś było gorzej, znajdowano dzieci w
      kapuście.
      Rosomak: -Dobre główkujesz!

      Rosomak (rozkazująco): -Janie - Apokalipsa!

      szprotkanie spointował Aard:
      "Pamiętam takie czasy, kiedy wchodziłem rano pod prysznic i w trakcie tych
      dziesięciu minut* przychodziły mi do głowy trzy pomysły do wrzucenia na WSa. A
      teraz co...? Nie mam, kurwa, prysznica!"
      • szprota *przypis 16.04.06, 15:24
        ...da się wziąć prysznic w dziesięć minut?!
        • aard ^zapis^ 26.04.06, 10:19
          tak, jeśli nie jest zbyt mocno przykręcony.
          • szprota błąd, Aardzie! 26.04.06, 16:05
            aard napisał:

            > tak, jeśli nie jest zbyt mocno przykręcony.

            winno być:

            > tak, jeśli nie jest zbyt mocno przykręconA.

            nigdy nie brałam prysznic rodzaju męskiego!
            • huann to tak jak z Brodzik /niDark 26.04.06, 16:12
            • aard o, toya przepraszam! 26.04.06, 19:42
              ale ja nie mam prysznic, bo nie wzięłam z Retkinii ://
              • szprota i wielka szkoda 26.04.06, 21:27
                że sobie pozwolę na podróż sentymentalną, wszak spod tej samej prysznic ratował
                cię kiedyś Aric podczas szczególnie udanego hołmingu.
                • aard ja też żałuję. 29.04.06, 16:02
                  Wszak spod tejże samej prysznic codziennie wychodziłem czysty. A teraz nie mogę
                  wyjść spod wanny :/
                  • dziad_borowy I ja również żałuję. 02.05.06, 19:59
                    I moja raciczka, ktora krecilem mydla dookola pod tymze prysznicem tez.
                    Dzierżżż!!
                    • aard ojojoj! 04.05.06, 18:47
                      to już poważna sprawa. Raciczce się nie odmawia. Trza pomyśleć o tej prysznic
                      zadem, a Dziad niech pomyśli o zgęstnieniu w okolicach mansaardy.
    • szprota NOTATKI SŁUŻBOWE SPOMIĘDZY 24.04.06, 21:15
      Szprota: -Widziałam się ostatnio z Izą.
      Zamek (z godnością): -A, dziękuję bardzo!

      Huann: -Gdzie kucharek sześć...
      Szprota: -...tam siedmiu braci śpiących!
    • yavorius PENETROKÓŁ SPRZED CHWILI 26.04.06, 09:23
      "Penetrować to my, a nie nas" (Radek)
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.28.04.2006 W ZAPIECKU 30.04.06, 02:43
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, KUerbidweny, Brite, Moostank
      motnęło:
      Poprzez miedze, poprzez łąki riders of the storm on the yellow submarine
      powered by yellow submarine i koncert onion

      Moostank: -Muszę pomedytować.
      Huann: -Też bym coś zjadł.

      Moostank: -I co, oglądaliście film o dwóch kolesiach, co są wielce okej?
      Huann: -Tak, był bardzo rzyciowy.

      Aard: -Mam zlew w stylu Ludwika XVI.

      [dzieło zbiorowe]
      John Goodman jest bogiem, Gary Oldman patriarchą rodu, Paul Newman ojcem, a
      Nicole Kidman dzieckiem.

      Moostank: -Wypruwam właśnie z siebie flaki.
      Huann: -Nie mów mi nic o jedzeniu! ...dobra, ja tak nażarty.

      Moostank [do Matica podczas ostatniego seta]: -Ale zróbmy jakieś jaja!
      Huann: -No, Wielkanoc niedawno była!
      Mag.gie [ze zdziwieniem]: -Kiedy?
      Huann: -Jakoś za dnia.

      szprotkanie urozmaiciły różnorakie sesje jpg i karaoke:
      U Maksyma w Gdyni
      yellow submarine
      sypał zielonymi
      yellow submarine
      Boney M. zagrało
      yellow submarine
      potem odjechało
      yellow submarine
    • szprota Szprotokół z akwarium dn.8.05.2006 09.05.06, 00:45
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard


      powered by permanentne karaoke z udziałem yellow submarine

      motto:
      JA MOŻE LOKALIZOWAĆ CIEBIE BEZ OGRANICZEŃ
      © usługa radar w sieci era

      Huann: -A skąd się biorą krakowiaczki? Matka Polka je rodzi w polonezie?
      Szprota: -Zjadając przy tym oberki.
      Huann: -Od mazurka.

      Huann [uśpiwszy rujczącą się Kotę swoją grą na gitarze]: -To była kołysanka albo
      kołynarta.



      Aard: -Może do Jarka zadzwonimy?
      Szprota: -Po co ci dojarka, masz tu mleko.



      Aard (do natrętnego Kotangensa): -Spierdalaj, ty chuju!
      Mag.gie (z ulgą): -No nareszcie! Bo już zaczynałam być zazdrosna! ...to znaczy o
      to, że ci siedział na kolanach.



      Szprota: -Szprota psuje się od głowy.
      Huann: -Główka psuje się od kapusty, a ząbki od czosnku.



      Aard: -A czy żreback to rzyga?



      Aard: -Jak twierdzą kibice, Legia jest niehonorowa.

      Z PAMIĘTNIKA MŁODEGO ALZHEIMERA: DZIEŃ OTRZĘSIN PARKINSONA czyli Ahuannpedział!
      Na Wojtusia z popielnika na potęgę posępnego czerepu mruga.
      Ekskomunikat duszpasterski.
      Rozszumiały się świerzby płaczące.
      A czy dyskdżokej to ujeżdżacz rencista?

      [podczas przystrajania kotów świecidełkiem choinkowym i ogólnym ubawie ze
      zdezorientowanych tym kotów]
      Aard: -Jest chwila przerwy, to mogę zapalić bez obawy, że się zatchnę.
      Huann: -Przy gholeniu.


      Mag.gie: -Ja mam ruję!
      Huann [niewyraźnie]: -A ja mamrotę.

      Aard: -W kosmosie to i na świnie polecę!

      Mag.gie: -Oglądałeś Mumio?
      Aard: -Jak ty do mnie mówisz?!
      Szprota: -Właśnie! Wcale nie jest taki stary.
      Huann; -Kiedyś to modne były piramidy.
      Aard: -W Egipcie. A w Krakowie modne były dzwony.
      Huann: -Zygmunta. A potem wymyślono kwadrofonię i mu postawiono cztery kolumny.
      Aard: -A później się okazało, że jestjeszcze piąta!

      Szprotkanie urozmaiciły:
      -wtranżalanie dwóch picc
      -sadystyczne zabawy młodych wielbicieli kotów
      -mamrowanie Mag.gie empatyzującej z kiciami
      -oraz przestrajanie Szprociej gitary nabytej za ruble
      • huann Re: Szprotokół z akwarium dn.8.05.2006 09.05.06, 00:49
        Szprota napisała wszystko dobrze oprócz:

        > A czy dyskdżokej to ujeżdżacz rencista? [że to niby Huann powiedział. a to
        powiedział Aard, ale śmieszne!]
        • szprota a bo to Aard zaszprotokołował 09.05.06, 13:48
          i nie napisał autora. widać dla niego było oczywiste, że to on, a dla mnie, że
          to ty.
      • lolik2 co to znaczy 09.05.06, 07:43
        mamrowanie? <hmm>
        • szprota nobo 09.05.06, 13:46
          Maggiestwierdziłamamruję.
        • aard mamrować 09.05.06, 18:46
          to przypływie pożądania zwracać się do kogoś "kiciu".
          • szprota okurweczkamaciczka! [nt] 09.05.06, 18:54

      • latajacy_rosomak Re: Szprotokół z akwarium dn.8.05.2006 09.05.06, 08:46
        > Mag.gie: -Oglądałeś Mumio?
        > Aard: -Jak ty do mnie mówisz?!
        > Szprota: -Właśnie! Wcale nie jest taki stary.
        > Huann; -Kiedyś to modne były piramidy.
        > Aard: -W Egipcie. A w Krakowie modne były dzwony.
        > Huann: -Zygmunta. A potem wymyślono kwadrofonię i mu postawiono cztery
        kolumny.
        > Aard: -A później się okazało, że jestjeszcze piąta!

        No bardzo ładne. I nie moje.
        • szprota nb 09.05.06, 13:49
          ilustracje już som!
          • latajacy_rosomak a propos 10.05.06, 19:47
            Huann wszedł na rikszę i wyszedł ładnie na zdjęciu. To naprawdę ładne zdjęcie. 5
            miesięcy ślęczenia ze światłomierzem i mamy efekckty, ha!
            • szprota mehem 10.05.06, 19:50
              może je na skan i przesłać do Szproty, co?
              • huann poproszę /JAJUŻMAMDOSYĆTEGOKOMPADZIIIIIŚ !!! :(((( 10.05.06, 20:00

      • aard Jeszcze cóś 09.05.06, 18:45
        to o piątej kolumnie, to Huann
        • szprota atoci 09.05.06, 18:48
          mam zaniki koncentracji najwidoczniej.
          • aard nic to! 09.05.06, 19:02
            Nie wspomniałbym o tym, gdyby on nie był tak miły i wskazał, gdzie w dRUgą
            stronę wahnęło fuko.
    • aard GDZIE JEST KURWA SZPROTOKÓŁ?! /wpracy? 14.05.06, 19:23

      • huann będzie /w kórtce! 14.05.06, 19:24

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka