Eutanazja

03.06.12, 17:06
W watku "Jeszcze Polska nie zglupiala" zeszlismy na ten temat, wiec postanowilam zalozyc osobny watek, zeby zbytnio nie rozciagac tamtego .

Najpierw prosze Azerke o dokladne wyjasnienie jej zdania :

"Uważam, że człowiek zbyt daleko ingerując w prawa Natury - robi błąd, który kiedyś się zemści. Mam na myśli ratowanie słabych i chorych osobników za wszelką cenę, co prowadzi do powielania słabych genów. Społeczeństwo karleje".

bo jak Azerke znam, to chyba jednak nie miala na mysli tego, co wszyscy zrozumielismy.
    • maria421 Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 17:19
      tu kopiuje

      widać, niedostatecznie wyjaśniłam.

      Chodzi mi o niepowielanie słabych genów. Skoro NATURA tak urządziła, że mamy do czynienia z doborem naturalnym - to nie powinniśmy tej naturze przeszkadzać. Nie wiem, czy jest sens ratować za wszelką cenę dziecko (które umiera!!!) które nigdy nie będzie wiedziało o swoim istnieniu. Wbrew temu o co mnie podejrzewają nasi panowie - jestem jak najdalej od "pomocy" w zejściu takim dzieciom, czyli po prostu eutanazji.... ale i również sprzeciwiam się ratowaniu za wszelką cenę. Kościół to nazywa uporczywą terapią i też nie pochwala.

      Jednocześnie chodzi mi o to, aby nie przeszkadzać w agonii ludziom starym, którzy umierają. Taki człowiek okropnie się męczy. Hospicja nie przeszkadzają właśnie, szpitale owszem, przeszkadzają.

      To jak, ciarki mniejsze? Zaznaczam, że eugenika jest dla mnie ohydną ingerencją w naturę.
      Człowiek nie powinien decydować o życiu i śmierci. To jest gestia Boga.
      • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 17:27
        Rozumiem, ze intencja Boga jest powielanie dobrych genow, czy tak?
        k-r

        maria421 napisała:

        > tu kopiuje
        >
        > widać, niedostatecznie wyjaśniłam.
        >
        > Chodzi mi o niepowielanie słabych genów. Skoro NATURA tak urządziła, że mamy do
        > czynienia z doborem naturalnym - to nie powinniśmy tej naturze przeszkadzać. N
        > ie wiem, czy jest sens ratować za wszelką cenę dziecko (które umiera!!!) które
        > nigdy nie będzie wiedziało o swoim istnieniu. Wbrew temu o co mnie podejrzewają
        > nasi panowie - jestem jak najdalej od "pomocy" w zejściu takim dzieciom, czyli
        > po prostu eutanazji.... ale i również sprzeciwiam się ratowaniu za wszelką cen
        > ę. Kościół to nazywa uporczywą terapią i też nie pochwala.
        >
        > Jednocześnie chodzi mi o to, aby nie przeszkadzać w agonii ludziom starym, któr
        > zy umierają. Taki człowiek okropnie się męczy. Hospicja nie przeszkadzają właśn
        > ie, szpitale owszem, przeszkadzają.
        >
        > To jak, ciarki mniejsze? Zaznaczam, że eugenika jest dla mnie ohydną ingerencją
        > w naturę.
        > Człowiek nie powinien decydować o życiu i śmierci. To jest gestia Boga.
        • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 17:56
          koelscher napisał:

          > Rozumiem, ze intencja Boga jest powielanie dobrych genow, czy tak?

          Bóg stworzył mechanizmy NATURY. A więc tak to urządził aby dla naszego gatunku było najkorzystniej. Skoro NATURA eliminuje słabych - znaczy się, ich geny nie są brane pod uwagę w celu przedłużania gatunku.

          Nie wiem, co do "dobre" geny. Wiem, że chodzi o te silne, nie przenoszące chorób, dające szansę na nieśmiertelność życia.

          • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:03
            a000000 napisała:

            > Bóg stworzył mechanizmy NATURY. A więc tak to urządził aby dla naszego gatunku
            > było najkorzystniej. Skoro NATURA eliminuje słabych - znaczy się, ich geny nie
            > są brane pod uwagę w celu przedłużania gatunku.
            >
            > Nie wiem, co do "dobre" geny. Wiem, że chodzi o te silne, nie przenoszące choró
            > b, dające szansę na nieśmiertelność życia.

            Ciebie chyba poięło do końca?
            A powoływanie się przy tych perwersjach na wolę Boga jest bluźnierstwem, które trudno przebić.
          • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:21
            ziemskiego?!
            k-r

            a000000 napisała:
            dające szansę na nieśmiertelność życia.
            • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:35
              koelscher napisał:

              > ziemskiego

              tu nie chodzi o dosłowne jednostkowe życie ziemskie, tylko o życie na ziemi, czyli przetrwanie gatunku.
              • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:50
                Nie ma zadnej mozliwosci przetrwania dla zadnego gatunku (na ziemi), to jest -chyba- rzecza powszechnie wiadoma?

                k-r

                a000000 napisała:

                > koelscher napisał:
                >
                > > ziemskiego
                >
                > tu nie chodzi o dosłowne jednostkowe życie ziemskie, tylko o życie na ziemi, cz
                > yli przetrwanie gatunku.
                • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:02
                  koelscher napisał:

                  > Nie ma zadnej mozliwosci przetrwania dla zadnego gatunku

                  w czasie nieskończonym - nie ma. Ale czasie określonym jako "do końca świata"?
          • zawszekacperek Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:10
            Droga Azerko, jesteś uparta jak koń boży. Parę godzin wcześniej na sąsiednim wątku klarowałem Tobie, że NATURA nie kieruje się rozumem i nie okazuje w jakikolwiek sposób swoim bytom empatii. Zwyczajnie jest bezduszna. NATURA eliminuje także silnych, którzy mają wspaniałe geny. Vide: katastrofy naturalne.
            Mieszanie Boga do funkcjonowania mechanizmu(ów) Natury w kontekście, w którym zapodajesz, jest zwyczajnie śmieszne, jeżeli nie żałosne. Dzielenie genów na "dobre" i "złe" jest podziałem umownym. Choroby śmiertelne nie wynikają li tylko z posiadania "złych" genów. Osobnik z "bardzo dobrymi " genami też może złapać HIV-a i ... zejść.
            Gdyby się trzymać Twojej "wersji wydarzeń" :):):), to Bóg jest bytem zaiste "marnotrawnym". :):):)

            Kacperek
            a000000 napisała:

            Bóg stworzył mechanizmy NATURY. A więc tak to urządził aby dla naszego gatunku
            było najkorzystniej. Skoro NATURA eliminuje słabych - znaczy się, ich geny nie
            są brane pod uwagę w celu przedłużania gatunku.

            Nie wiem, co do "dobre" geny. Wiem, że chodzi o te silne, nie przenoszące choró
            b, dające szansę na nieśmiertelność życia.
            • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:39
              zawszekacperek napisał:

              > Droga Azerko, jesteś uparta jak koń boży.

              nie wiem czy jestem uparta jak koń boży powszechnie osiołkiem zwany. Po prostu mam takie a nie inne poglądy i żaden postępowiec swoim pohukiwaniem czy skazaniem mnie na miano mohera z ciemnogrodu nie wpłynie na ich zmianę.
              Wiem, że natura nie posiada ludzkich cech, nawet to napisałam parę minut wcześniej. Natura jest beznamiętna, działa według programu stworzonego przez Boga.

              Co do eliminacji osobników silnych przez naturę w skutek katastrof naturalnych - pozwolę się nie zgodzić. Ich eliminuje przypadek, nie natura. Nie musieli się znajdować akurat w miejscu katastrofy, to był przypadek.

              > Mieszanie Boga do funkcjonowania mechanizmu(ów) Natury w kontekście, w którym z
              > apodajesz, jest zwyczajnie śmieszne, jeżeli nie żałosne.

              Bóg jest autorem programu wedle którego Natura działa ( i nie tylko natura ale i cała fizyka, chemia, biologia....) Co w tym widzisz śmiesznego?


              Osobnik z "bardzo dobrymi " genami też może złapać H
              > IV-a i ... zejść.

              eeee..... osobnik z bardzo dobrymi genami nie jest tak durnowaty, aby złapać HIV-a. No i nie wiem czy wiesz, ale na HIV jeszcze na świecie nikt nie umarł. Możesz wirusa nosić lata całe - przy odpowiednich lekach nigdy się nie rozwinie AIDS.

              oczywiście, że osobnik z bardzo dobrymi genami może wpaść pod samochód.... to się nazywa : wypadek. Tyle, że my nie o takich zejściach tu mówimy. Mówimy o problemie agonii, w której nie należy przeszkadzać. Rozumiesz? AGONII!!! czyli rozpoczętym procesie umierania.



              • zawszekacperek Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:13
                a000000 napisała:
                > Co do eliminacji osobników silnych przez naturę w skutek katastrof naturalnych
                > - pozwolę się nie zgodzić. Ich eliminuje przypadek, nie natura. Nie musieli si
                > ę znajdować akurat w miejscu katastrofy, to był przypadek.
                Znaczy się, że wg Ciebie Bóg nie ma wpływu na tzw. "przypadek"?
                Czyli mam rozumieć np. że biedota haitańska "nie musieła się znajdować akurat w miejscu katastrofy, to był przypadek".?
                >
                > > Mieszanie Boga do funkcjonowania mechanizmu(ów) Natury w kontekście, w kt
                > órym z
                > > apodajesz, jest zwyczajnie śmieszne, jeżeli nie żałosne.
                >
                > Bóg jest autorem programu wedle którego Natura działa ( i nie tylko natura ale
                > i cała fizyka, chemia, biologia....) Co w tym widzisz śmiesznego?
                Twoją niezborność światopoglądową. Skoro Bóg jest autorem tego programu, to dlaczego w innym wątku np. odmawiasz praw mniejszościom homoseksualnym? Wyręczasz Boga?
                >
                > Osobnik z "bardzo dobrymi " genami też może złapać H
                > > IV-a i ... zejść.
                >
                > eeee..... osobnik z bardzo dobrymi genami nie jest tak durnowaty, aby złapać HI
                > V-a. No i nie wiem czy wiesz, ale na HIV jeszcze na świecie nikt nie umarł. Moż
                > esz wirusa nosić lata całe - przy odpowiednich lekach nigdy się nie rozwinie AI
                > DS.
                Bez komentarza. Chociaż. Opadły mi ręce i ... spodnie. "Słuchaj mała, co ty pleciesz. To zwyczajne kłamstwo przecież (czy jakoś tak :))" Jak możesz kategorycznie twierdzić: No i nie wiem czy wiesz, ale na HIV jeszcze na świecie nikt nie umarł
                >
                > oczywiście, że osobnik z bardzo dobrymi genami może wpaść pod samochód.... to s
                > ię nazywa : wypadek. Tyle, że my nie o takich zejściach tu mówimy. Mówimy o pr
                > oblemie agonii, w której nie należy przeszkadzać. Rozumiesz? AGONII!!! czyli ro
                > zpoczętym procesie umierania.
                Nie każde wpadnięcie pod samochód zwane "wypadkiem" kończy się śmiertelnie. Ofiara takowego wypadku może latami żyć w śpiączce, która de facto oznacza agonię. Czy i takiemu osobnikowi należy wg Ciebie nie pomagać?


                Kacperek
                • maria421 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:30
                  zawszekacperek napisał:


                  > Znaczy się, że wg Ciebie Bóg nie ma wpływu na tzw. "przypadek"?
                  > Czyli mam rozumieć np. że biedota haitańska "nie musieła się znajdować akura
                  > t w miejscu katastrofy, to był przypadek".
                  ?

                  Z biedoty haitanskiej niektorzy , w tym samym trzesieniu ziemi, zgineli bo znajdowali sie akurat w domu, nie na otwartej przestrzeni. Przez przypadek.
                  Przez przypadek niektorzy przezyli nawet w ruinach.

                  > Twoją niezborność światopoglądową. Skoro Bóg jest autorem tego programu, to
                  > dlaczego w innym wątku np. odmawiasz praw mniejszościom homoseksualnym? Wyręcz
                  > asz Boga?


                  Po pierwsze- nikt nie odmawia homoseksualistom ich praw obywatelskich i praw czlowieka!!!
                  To juz chyba dzisiaj trzeci raz pisze.
                  Po drugie- sam bys chyba protestowal gdyby ktos powolal sie na Boga piszac o prawach przyslugujacych malzenstwom, wiec dlaczego wciagasz Boga do dyskusji o prawach zwiazkow homo?

                  > Nie każde wpadnięcie pod samochód zwane "wypadkiem" kończy się śmiertelni
                  > e. Ofiara takowego wypadku może latami żyć w śpiączce, która de facto oznacza a
                  > gonię. Czy i takiemu osobnikowi należy wg Ciebie nie pomagać?

                  >


                  Odpowiem za Azerke, bo pamietam dyskusje z "tamtego forum", chodzilo wtedy o odlaczenie sztucznego karmienia dla Wloszki ktora byla od 17 lat w spiaczce . Azarka i ja bylysmy wtedy przeciw skazaniu jej na smierc glodowa.
      • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:00
        To ma być wyjaśnienie? To jest potwierdzenie tego co już raz napisała, tylko jeszcze dobitniej sformułowała.
        Pisze że jest przeciw eutanazji nawołując do niej - kpiny w biały dzień. Czy ona myśli, że ma tu do czynienia z idiotami?
        To jest dokładnie to samo,jak by powiedziała, że nienawidzi dwóch rzeczy - rasizmu i murzynów w tramwaju.
        • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:04
          ja.nusz napisał:

          > To ma być wyjaśnienie?

          najpierw uściślijmy definicje:

          powiedz mi jaką widzisz różnicę między eutanazją a zaprzestaniem uporczywej terapii.
        • maria421 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:07
          ja.nusz napisał:

          > To ma być wyjaśnienie? To jest potwierdzenie tego co już raz napisała, tylko je
          > szcze dobitniej sformułowała.
          > Pisze że jest przeciw eutanazji nawołując do niej - kpiny w biały dzień. Czy o
          > na myśli, że ma tu do czynienia z idiotami?
          > To jest dokładnie to samo,jak by powiedziała, że nienawidzi dwóch rzeczy - rasi
          > zmu i murzynów w tramwaju.

          Ty rozumiesz znaczenie slowa "eutanazja"? Obawiam sie, ze nie.
          • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:25
            maria421 napisała:
            >
            > Ty rozumiesz znaczenie slowa "eutanazja"? Obawiam sie, ze nie.

            Obawiam się, że to ty masz problem ze skumaniem o co tu wogóle chodzi.
            Eutanazja tłumaczy się np. na j.niemiecki "Sterbehilfe".
            Czym innym jest pozostawienie noworodka (którego geny jakiś tam idiota uznał za zbyt słabe) bez pomocy medycznej?

            Kiedy dziecko przyjdzie na świat, to nie ma najmniejszego znaczenia czy ma wodogłowie, cztery nogi czy coś innego - zasranym obowiązkiem ludzkości (w osobie lekarzy) jest pomoc w przeżyciu.
            Perwersja tej sytuacji polega dodatkowo na tym, że takie Azery nie zgadzają się pod żadnym pozorem na aborcję, ale jak urodzi się wcześniak z małymi szansami przeżycia, to odwracamy się plecami i czekamy aż się wykończy.
            • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:27
              Moze jednak lepiej przeczytac...

              www.slownik-online.pl/kopalinski/25A78697A79C18F2C12565BE0043A0A3.php
              k-r

              ja.nusz napisał:

              > Obawiam się, że to ty masz problem ze skumaniem o co tu wogóle chodzi.
              > Eutanazja tłumaczy się np. na j.niemiecki "Sterbehilfe".
              > Czym innym jest pozostawienie noworodka (którego geny jakiś tam idiota uznał za
              > zbyt słabe) bez pomocy medycznej?
              >
              > Kiedy dziecko przyjdzie na świat, to nie ma najmniejszego znaczenia czy ma wodo
              > głowie, cztery nogi czy coś innego - zasranym obowiązkiem ludzkości (w osobie l
              > ekarzy) jest pomoc w przeżyciu.
              > Perwersja tej sytuacji polega dodatkowo na tym, że takie Azery nie zgadzają się
              > pod żadnym pozorem na aborcję, ale jak urodzi się wcześniak z małymi szansami
              > przeżycia, to odwracamy się plecami i czekamy aż się wykończy.
              • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:35
                koelscher napisał:

                > Moze jednak lepiej przeczytac...
                >
                > rel="nofollow">www.slownik-online.pl/kopalinski/25A78697A79C18F2C12565BE0043A0A3.php
                > k-r

                Ładny link, tylko w tym kontekście trochę bezsensowny.

                Spróbuj obalić fakt, że tłumaczenie PL-DE słowa eutanazja oznacza "Sterbehilfe", to stanę na baczność przed tobą.
                • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:56
                  Wybacz, ale trudno dyskutowac z kim, kto - jak sie mocno wydaje - nie dysponuje podstawowym warsztatem metodologicznym w dziedzinie, o ktorej sie wypowiada (nie, nie mowie o medycynie, lecz o ogolnie pojetej lingwistyce). Co ma, q..a, slownik polsko-niemiecki do faktu, co Ty nazywasz (po polsku) eutanazja?!
                  k-r

                  ja.nusz napisał:

                  > koelscher napisał:
                  >
                  > > Moze jednak lepiej przeczytac...
                  > >
                  > > rel="nofollow">www.slownik-online.pl/kopalinski/25A78697A79C18F2C1256
                  > 5BE0043A0A3.php
                  > > k-r
                  >
                  > Ładny link, tylko w tym kontekście trochę bezsensowny.
                  >
                  > Spróbuj obalić fakt, że tłumaczenie PL-DE słowa eutanazja oznacza "Sterbehilfe"
                  > , to stanę na baczność przed tobą.
            • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:41
              ja.nusz napisał:

              , że takie Azery nie zgadzają się
              > pod żadnym pozorem na aborcję, ale jak urodzi się wcześniak z małymi szansami
              > przeżycia,

              oczywiście, Ty wiesz lepiej, co sądzą takie Azery!!!

              W mojej rodzinie urodził się wcześniak, bez szans na przeżycie. Nie wykształcone płuca, przewód pokarmowy, brak odruchów... jedynie żył.... oczka patrzyły... oczywiście włożono go do inkubatora, otoczono rurami, igłami.... bidulek tylko popiskiwał.... miesiąc tak go męczyli - zmarł. A ja się pytam: w imię czego tego człowieczka nasza postępowa cywilizacja tak umęczyła? Lekarze od razu mówili, że bez szans... rodzice się uparli.

              Nie mieszaj aborcji z eutanazją, bo hadko słuchać.
              • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 18:51
                a000000 napisała:

                > ja.nusz napisał:
                >
                > , że takie Azery nie zgadzają się
                > > pod żadnym pozorem na aborcję, ale jak urodzi się wcześniak z małymi szan
                > sami
                > > przeżycia,
                >
                > oczywiście, Ty wiesz lepiej, co sądzą takie Azery!!!
                >
                > W mojej rodzinie urodził się wcześniak, bez szans na przeżycie. Nie wykształco
                > ne płuca, przewód pokarmowy, brak odruchów... jedynie żył.... oczka patrzyły...
                > oczywiście włożono go do inkubatora, otoczono rurami, igłami.... bidulek tylko
                > popiskiwał.... miesiąc tak go męczyli - zmarł.

                A ja się pytam: w imię czego
                > tego człowieczka nasza postępowa cywilizacja tak umęczyła? Lekarze od razu mówi
                > li, że bez szans... rodzice się uparli.

                Ty jako katoliczka pytasz się "w imię czego" ? Daj się zbadać kobieto.
                A ci rodzice to chyba jakeś świry - uparli się, żeby ratować ich dziecko - czysta perwersja.
                • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:07
                  ja.nusz napisał:

                  > Ty jako katoliczka pytasz się "w imię czego" ? Daj się zbadać kobieto.

                  pytam w imię czego należy męczyć umierającego.

                  Rodzice powinni ufać doświadczeniu lekarza. Skoro mówi, że płuca nie rokują - to wiadomo, że nagle nie wyrosną. Po prostu nie wyrosną, bo jest to dziedzina z życia płodowego. Choćby nie wiem jak rodzice lekarza zmuszali - płuc nie dorobi.
                  W medycynie pewne sprawy są dobrze rozeznane.

                  W czasie gdy dziecko bez szans zajmowało najnowocześniejszy inkubator i zespół lekarzy właściwie to eksperymentujących na życzenie rodziców - wiele innych noworodków zostało pozbawionych szans.
                  Bóg dał ROZUM. Nie tylko emocje.

                  • zawszekacperek Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:28
                    Podobno też czyni cuda.

                    Kacperek

                    a000000 napisała:
                    [...] Bóg dał ROZUM. Nie tylko emocje.
                    • a000000 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:40
                      zawszekacperek napisał:

                      > Podobno też czyni cuda.

                      A owszem. Tylko czy na życzenie? Jeśli Bóg zechce to i Łazarza z martwych wskrzesi, więc się o to nie troskaj.
                • zawszekacperek Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:24
                  Co widzisz w tym dziwnego, że Azerka ma takie a nie inne poglądy? Klasyk napisał:
                  Są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się... klasykom marksizmu.:):):)

                  Kacperek

                  ja.nusz napisał:
                  Ty jako katoliczka pytasz się "w imię czego" ? Daj się zbadać kobieto.
                  A ci rodzice to chyba jakeś świry - uparli się, żeby ratować ich dziecko - czys
                  ta perwersja.
              • jureek Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:10
                a000000 napisała:

                > tego człowieczka nasza postępowa cywilizacja tak umęczyła? Lekarze od razu mówi
                > li, że bez szans... rodzice się uparli.

                Gdy moja mama po reanimacji leżała na OIOM-ie, lekarze też mówili, że nie wiemy z siostrą, co robimy nie zgadzając się na zaprzestanie podtrzymywania życia mamy. Od tego czasu minęło 2 i pół roku, mama ma się dobrze, jak na swój wiek.
                Jura
                • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:13
                  Twoja mama nie byla wczesniakiem bez nalezycie wyksztalconych w zyciu plodowym organow.
                  k-r

                  jureek napisał:

                  > a000000 napisała:
                  >
                  > > tego człowieczka nasza postępowa cywilizacja tak umęczyła? Lekarze od raz
                  > u mówi
                  > > li, że bez szans... rodzice się uparli.
                  >
                  > Gdy moja mama po reanimacji leżała na OIOM-ie, lekarze też mówili, że nie wiemy
                  > z siostrą, co robimy nie zgadzając się na zaprzestanie podtrzymywania życia ma
                  > my. Od tego czasu minęło 2 i pół roku, mama ma się dobrze, jak na swój wiek.
                  > Jura
                  • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:32
                    koelscher napisał:

                    > Twoja mama nie byla wczesniakiem bez nalezycie wyksztalconych w zyciu plodowym
                    > organow.
                    > k-r
                    >
                    Nie jest żadnym odkryciem, że wcześniaki umierają znacznie częściej niż dzieci urodzone "w terminie"
                    Niedorozwój organów u wcześniaków nie jest jednak dla nich wyrokiem śmierci.
                    Przykłady dzieci, które rodziły się w 25 tygodniu ciąży i wcześniej - i mają się dobrze - są najlepszym dowodem na to, że nie należy zbyt wcześnie sięgać po worek na odpady.
                    • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:36
                      Masz racje. Wiodac rzecz ad absurdum, mozna tez "zyc" bez mozgu.
                      k-r

                      ja.nusz napisał:

                      > koelscher napisał:
                      >
                      > > Twoja mama nie byla wczesniakiem bez nalezycie wyksztalconych w zyciu plo
                      > dowym
                      > > organow.
                      > > k-r
                      > >
                      > Nie jest żadnym odkryciem, że wcześniaki umierają znacznie częściej niż dzieci
                      > urodzone "w terminie"
                      > Niedorozwój organów u wcześniaków nie jest jednak dla nich wyrokiem śmierci.
                      > Przykłady dzieci, które rodziły się w 25 tygodniu ciąży i wcześniej - i mają s
                      > ię dobrze - są najlepszym dowodem na to, że nie należy zbyt wcześnie sięgać po
                      > worek na odpady.
                      • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:46
                        koelscher napisał:

                        > Masz racje. Wiodac rzecz ad absurdum, mozna tez "zyc" bez mozgu.
                        > k-r
                        >

                        Mówimy tu o wcześniactwie a nie o poronieniach.
                        • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:51
                          Czyzbys nie slyszal o noworodkach (wcale nie wczesniakach) z niewyksztalconym mozgiem?
                          k-r

                          ja.nusz napisał:

                          > koelscher napisał:
                          >
                          > > Masz racje. Wiodac rzecz ad absurdum, mozna tez "zyc" bez mozgu.
                          > > k-r
                          > >
                          >
                          > Mówimy tu o wcześniactwie a nie o poronieniach.
                          • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:19
                            koelscher napisał:

                            > Czyzbys nie slyszal o noworodkach (wcale nie wczesniakach) z niewyksztalconym m
                            > ozgiem?
                            > k-r

                            Słyszałem o jeszcze innych horrorach - niektóre widziałem na własne oczy.
                            Nie wiem jednak za bardzo do czego zmierzasz. Może też jesteś zwolennikiem - niezdolne przeżyć, to do wora?
                  • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:35
                    koelscher napisał:

                    > Twoja mama nie byla wczesniakiem bez nalezycie wyksztalconych w zyciu plodowym
                    > organow.
                    > k-r

                    Są takie kraje, w których taki noworodek od razu ląduje w klozecie.
                    Tu rozmawiamy o krajach cywilizowanych, gdzie obowiązuje konkretne prawo i zaprzestanie ratowania życia wbrew woli rodziców wcześniaka jest przestępstwem.
                    • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 19:49
                      To twierdzenie jest, sorry, bzdura.
                      k-r

                      ja.nusz napisał:

                      zaprzestanie ratowania życia wbrew woli rodziców wcześniaka jest przestępstwem.
                      • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:15
                        koelscher napisał:

                        > To twierdzenie jest, sorry, bzdura.
                        > k-r
                        >
                        > ja.nusz napisał:
                        >
                        > zaprzestanie ratowania życia wbrew woli rodziców wcześniaka jest przestępstwem.
                        >

                        Udowodnij to!
                        • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:25
                          Nie musze niczego odowadniac. To Ty formulujesz twierdzenie pozytywne, zatem obowiazek dowodu spoczywa na Tobie.
                          k-r

                          ja.nusz napisał:

                          > koelscher napisał:
                          >
                          > > To twierdzenie jest, sorry, bzdura.
                          > > k-r
                          > >
                          > > ja.nusz napisał:
                          > >
                          > > zaprzestanie ratowania życia wbrew woli rodziców wcześniaka jest przestęp
                          > stwem.
                          > >
                          >
                          > Udowodnij to!
                          • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:56
                            koelscher napisał:

                            > Nie musze niczego odowadniac. To Ty formulujesz twierdzenie pozytywne, zatem ob
                            > owiazek dowodu spoczywa na Tobie.
                            > k-r
                            >

                            "Das Sterbenlassen einer Person durch Unterlassen medizinischer Hilfeleistung entgegen Therapiewünschen des Betroffenen erfüllt den Straftatbestand der Tötung oder unterlassenen Hilfeleistung (BVerfG 2 BvR 1451/01)"

                            Wcześniak oczywiście nie może wyrazić swoich "Therapiewünschen" - od tego ma rodziców.
                            • maria421 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 21:50
                              ja.nusz napisał:

                              > "Das Sterbenlassen einer Person durch Unterlassen medizinischer Hilfeleistung e
                              > ntgegen Therapiewünschen des Betroffenen erfüllt den Straftatbestand der Tötung
                              > oder unterlassenen Hilfeleistung (BVerfG 2 BvR 1451/01)"
                              >
                              > Wcześniak oczywiście nie może wyrazić swoich "Therapiewünschen" - od tego ma ro
                              > dziców.

                              Skarbie, Januszku, to, co Ty cytujesz odnosi sie np. do lekarza ktory nie poda tlenu duszacemu sie, nie zatamuje krwotoku, nie podejmie reanimacji, nie podejmie leczenia itp.

                              W sytuacji kiedy pacjent nie ma szans przezycia (np. pacjent w koncowym stadium raka) , oferuje sie pacjentowi tylko opieke paliatywna.
                              I o tym Azerka wyraznie pisala, ale Ty jestes tak zaslepiony emocjami, ze nie czytasz.
                            • koelscher Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 22:01
                              To nie jest paragraf kodeksu karnego, lecz wyrok sadu (sprzed 11 lat), w ktorym notabene chodzilo o cos zupelnie innego. Znamienny jest, ze mowa jest o
                              nicht gerechtfertigtem Abbruch lebenserhaltender Maßnahmen
                              Koniec koncow decyduje lekarz. Nie ma mowy o jakiejkolwiek karalnosci, jesli rezygnacja byla usprawiedliwiona okolicznosciami.
                              k-r

                              ja.nusz napisał:

                              > "Das Sterbenlassen einer Person durch Unterlassen medizinischer Hilfeleistung e
                              > ntgegen Therapiewünschen des Betroffenen erfüllt den Straftatbestand der Tötung
                              > oder unterlassenen Hilfeleistung (BVerfG 2 BvR 1451/01)"
                              >
                              > Wcześniak oczywiście nie może wyrazić swoich "Therapiewünschen" - od tego ma ro
                              > dziców.
                      • maria421 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 20:20
                        Janusz, sprobuj odstawic na bok emocje, sprobuj zamiast epitetow uzywac argumentow.

                        Czy wiesz, ze w Niemczech wykonuje sie aborcje nawet w 7-8 miesiacu , z powodow patologii plodu?

                        de.wikipedia.org/wiki/Schwangerschaftsabbruch_mit_embryopathischer_Indikation
                        Dzieciom, ktore nie maja szansy na przezycie po urodzeniu, nie daje sie czasem nawet szans na urodzenie. Bywa, ze plod jest tak zdeformowany, ze najnowoczesniejsza medycyna nie jest w stanie mu pomoc. I nie mowie tu o dzieciach z syndromem Downa, czy z porazeniem mozgowym, bo te dzieci sa w stanie same oddychac, polykac, wydalac....

                        To sa naprawde bardzo trudne tematy i trudno zajac jednoznaczne stanowisko. Ty uwazasz, ze dziecko bez szans na zycie z wlasnym oddychaniem, trawieniem, czuciem, nalezy utrzymywac przy zyciu. Jak dlugo?
                        Azerka twierdzi, ze lepiej takiemu dziecku dac umrzec. Co nie jest wcale eutanazja!

                        Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, ale nikt nie ma prawa zeby obrazac rozmowce tylko dlatego, ze rozmowca ma inne zdanie.

                        • ja.nusz Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 21:05
                          maria421 napisała:

                          > Janusz, sprobuj odstawic na bok emocje, sprobuj zamiast epitetow uzywac argumen
                          > tow.

                          Emocje odstawić na bok kiedy słyszę o lepszych genach, goszych genach i karleniu społeczeństwa? Może ty tak potrafisz ja nie..
                          Jeżeli taki wcześniak już przyszedł na świat, to trzeba zrobić wszystko, aby spróbować utrzymać go przy życiu - decyzję o terapii lub jej zanichaniu podejmują rodzice.
                          Prawienie w takim przypadku o lepszych i gorszych genach oraz karleniu społeczeństwa uważam za perwersję pierwszego sortu - takie jest moje zdanie - i nie ulegnie ono zmianie nawet jak emocje opadną.
                          • maria421 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 21:37
                            ja.nusz napisał:

                            > Emocje odstawić na bok kiedy słyszę o lepszych genach, goszych genach i karleni
                            > u społeczeństwa? Może ty tak potrafisz ja nie..
                            > Jeżeli taki wcześniak już przyszedł na świat, to trzeba zrobić wszystko, aby sp
                            > róbować utrzymać go przy życiu - decyzję o terapii lub jej zanichaniu podejmują
                            > rodzice.
                            > Prawienie w takim przypadku o lepszych i gorszych genach oraz karleniu społecze
                            > ństwa uważam za perwersję pierwszego sortu - takie jest moje zdanie - i nie ule
                            > gnie ono zmianie nawet jak emocje opadną.

                            Jakbys odstawil emocje na bok, to bys moze zauwazyl, ze nigdzie nie bylo mowy o wczesniakach.
                            Byla mowa o noworodkach urodzonych z takim niedorozwojem narzadow, ze zadna medycyna nie jest w stanie ich zastapic. Czyli o dzieciach niezdolnych do zycia. I czy Ci sie to podoba czy nie, takie kalectwa sa czesto uwarunkowane genetcznie, sa skutkiem zlej kombinacji genow.
                            • jureek Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 21:59
                              maria421 napisała:

                              > Jakbys odstawil emocje na bok, to bys moze zauwazyl, ze nigdzie nie bylo mowy o
                              > wczesniakach.
                              > Byla mowa o noworodkach urodzonych z takim niedorozwojem narzadow, ze zadna med
                              > ycyna nie jest w stanie ich zastapic. Czyli o dzieciach niezdolnych do zycia.
                              > I czy Ci sie to podoba czy nie, takie kalectwa sa czesto uwarunkowane genetczni
                              > e, sa skutkiem zlej kombinacji genow.

                              A jak to się ma do karlenia społeczeństwa?
                              Jura
                              • maria421 Re: Wyjasnienie Azerki 03.06.12, 22:01
                                jureek napisał:

                                > A jak to się ma do karlenia społeczeństwa?
                                > Jura

                                Tez nie wiem.
Pełna wersja