stephen_s
04.04.16, 12:39
Widziałem wczoraj na TVN24 rozmowę z m.in. Andrzejem Urbańskim (PiS albo okolice PiS). Zapytany o to, czy PiS będzie popierał postulat Episkopatu nt. całkowitego zakazu aborcji, facet z rozbrajającą szczerością powiedział, że... PiS nie ma wyboru. Skoro np. premier jest katoliczką, a polski KK mówi, że trzeba zakazać aborcji, to premier musi to zrobić.
Słowem: Kościół każe, rząd musi słuchać (dopóki przynajmniej są w nim katolicy). A rozdział Kościoła od państwa? Co to za dziwny koncept...? :((