Dodaj do ulubionych

A propos tematu aborcji

04.04.16, 12:39
Widziałem wczoraj na TVN24 rozmowę z m.in. Andrzejem Urbańskim (PiS albo okolice PiS). Zapytany o to, czy PiS będzie popierał postulat Episkopatu nt. całkowitego zakazu aborcji, facet z rozbrajającą szczerością powiedział, że... PiS nie ma wyboru. Skoro np. premier jest katoliczką, a polski KK mówi, że trzeba zakazać aborcji, to premier musi to zrobić.

Słowem: Kościół każe, rząd musi słuchać (dopóki przynajmniej są w nim katolicy). A rozdział Kościoła od państwa? Co to za dziwny koncept...? :((
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 12:54
      Czytalam gdzies opinie ze PiS splaca kosciolowi dlug za poparcie.

      Moze taraz Polacy juz tesknia za Komorowskim?

      wiadomosci.onet.pl/kraj/msza-sw-w-intencji-b-komorowskiego-ksieza-przepraszaja-za-wiele-niesprawiedliwosci/qtr9yw

      • maria421 "Nie ma tematu" 04.04.16, 14:44
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19864342,jeszcze-w-czwartek-beata-szydlo-popierala-calkowity-zakaz-aborcji.html#Czolka3Img
        Prawdopodobnie PiS sie zorientowal ze zbyt mocne przykrecanie sruby byloby dla niego samego niekorzystne.


    • astra18 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 19:07
      stephen_s napisał:

      > Widziałem wczoraj na TVN24 rozmowę z m.in. Andrzejem Urbańskim (PiS albo okolic
      > e PiS). Zapytany o to, czy PiS będzie popierał postulat Episkopatu nt. całkowit
      > ego zakazu aborcji, facet z rozbrajającą szczerością powiedział, że... PiS nie
      > ma wyboru. Skoro np. premier jest katoliczką, a polski KK mówi, że trzeba zakaz
      > ać aborcji, to premier musi to zrobić.
      >
      > Słowem: Kościół każe, rząd musi słuchać (dopóki przynajmniej są w nim katolicy)
      > . A rozdział Kościoła od państwa? Co to za dziwny koncept...? :((

      Nie wiem gdzie Ty czytałeś czy słyszales że kościół KAŻE, odróżnij to od apelu.
      Ja przed chwila słyszałam panią prof. Płatek, która bez mrugnięcia okiem mówiła o zagrożeniu zycia kobiety w przypadku ciąży pozamacicznej i chyba miała nadzieję że przed telewizorem siedzą debile które nie wiedzą że ZAWSZE taka ciąża kończy się usunięciem dziecka bo nie ma możliwości aby taka ciąża była donoszona i nikomu w projekcie nie przyszło do głowy aby był zapis o ochronie takiej ciąży.
      • maria421 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 19:32
        astra18 napisał:

        > Nie wiem gdzie Ty czytałeś czy słyszales że kościół KAŻE, odróżnij to od apelu.

        Stefan nigdzie nie mowil ze czytal czy slyszal ze kosciol kaze. Tak to zinterpretowal.

        > Ja przed chwila słyszałam panią prof. Płatek, która bez mrugnięcia okiem mówiła
        > o zagrożeniu zycia kobiety w przypadku ciąży pozamacicznej i chyba miała nadzi
        > eję że przed telewizorem siedzą debile które nie wiedzą że ZAWSZE taka ciąża ko
        > ńczy się usunięciem dziecka bo nie ma możliwości aby taka ciąża była donoszona
        > i nikomu w projekcie nie przyszło do głowy aby był zapis o ochronie takiej ciąż
        > y.


        Co to ma wspolnego z tym o co chodzi Stefanowi?
        • astra18 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 19:39
          maria421 napisała:


          > Stefan nigdzie nie mowil ze czytal czy slyszal ze kosciol kaze. Tak to zinterpr
          > etowal.

          Widocznie nadinterpretował.
          >
          > > Ja przed chwila słyszałam panią prof. Płatek, która bez mrugnięcia okiem
          > mówiła
          > > o zagrożeniu zycia kobiety w przypadku ciąży pozamacicznej i chyba miała
          > nadzi
          > > eję że przed telewizorem siedzą debile które nie wiedzą że ZAWSZE taka ci
          > ąża ko
          > > ńczy się usunięciem dziecka bo nie ma możliwości aby taka ciąża była dono
          > szona
          > > i nikomu w projekcie nie przyszło do głowy aby był zapis o ochronie takie
          > j ciąż
          > > y.
          >
          >
          > Co to ma wspolnego z tym o co chodzi Stefanowi?

          Chodzi o dezinformację.
          • astra18 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 19:45
            astra18 napisał:


            > Chodzi o dezinformację.

            Tak jak o tym co - jak zinterpretował Stephen - że Episkopat każe to Pis zrobi, tak jakby nie było wiadomo że jest to projekt obywatelski a nie ustawa będąca w przygotowaniu.
          • maria421 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 19:50
            astra18 napisał:

            > Widocznie nadinterpretował.

            A moze to Szydlo nadinterpretowala skoro zaraz sie przychylila?

            > Chodzi o dezinformację.

            Jestes pewna ze to jest dezinformacja? Przeciez taki wniosek jest calkiem logiczny.
            Moze na przyklad byc ze po wczesnym stwierdzeniu ciazy pozamacicznej lekarz bedzie czekal az embrion sam umrze rozrywajac przy tym jajowod i powodujac krwotok wewnetrzny.
            • astra18 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 20:00
              maria421 napisała:

              > astra18 napisał:
              >
              > > Widocznie nadinterpretował.
              >
              > A moze to Szydlo nadinterpretowala skoro zaraz sie przychylila?

              Wyraziła swoje osobiste zdanie, a co zdecyduje sejm - w przypadku gdy projekt trafi pod obrady - to zupełnie inna historia.
              >
              > > Chodzi o dezinformację.
              >
              > Jestes pewna ze to jest dezinformacja? Przeciez taki wniosek jest calkiem logic
              > zny.

              No to nie wyraże się dla kogo może być logiczny.
              Znasz przypadek urodzenia dziecka z ciąży pozamacicznej? Daj spokój..

              > Moze na przyklad byc ze po wczesnym stwierdzeniu ciazy pozamacicznej lekarz bed
              > zie czekal az embrion sam umrze rozrywajac przy tym jajowod i powodujac krwotok
              > wewnetrzny.

              Ciąża pozamaciczna jest nie do utrzymania i nikt takiego faktu nie podważa.
              No chyba że pani prof.Płatek...
              • maria421 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 20:09
                astra18 napisał:

                > Wyraziła swoje osobiste zdanie, a co zdecyduje sejm - w przypadku gdy projekt t
                > rafi pod obrady - to zupełnie inna historia.

                "Osobiste zdanie" wypowiedziane publicznie....

                > No to nie wyraże się dla kogo może być logiczny.
                > Znasz przypadek urodzenia dziecka z ciąży pozamacicznej? Daj spokój..
                >Ciąża pozamaciczna jest nie do utrzymania i nikt takiego faktu nie podważa.
                > No chyba że pani prof.Płatek...

                Astra, czy Ty czytasz co ja pisze? Czy ja gdzies napisalam ze ciaza pozamaciczna jest do utrzymania?
                Napisalam wyraznie ze moze sie zdarzyc ze lekarz, nie chcac zabijac embriona moze czekac az embrion sam umrze rozrywajac jajowod i powodujac krwotok wewnetrzny.

                • astra18 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 20:17
                  maria421 napisała:

                  > astra18 napisał:

                  > > Wyraziła swoje osobiste zdanie, a co zdecyduje sejm - w przypadku gdy pro
                  > jekt t
                  > > rafi pod obrady - to zupełnie inna historia.
                  >
                  > "Osobiste zdanie" wypowiedziane publicznie....

                  Odpowiedziała na pytanie dziennikarza. Nie wypada?
                  >
                  > > No to nie wyraże się dla kogo może być logiczny.
                  > > Znasz przypadek urodzenia dziecka z ciąży pozamacicznej? Daj spokój..
                  > >Ciąża pozamaciczna jest nie do utrzymania i nikt takiego faktu nie podważa
                  > .
                  > > No chyba że pani prof.Płatek...
                  >
                  > Astra, czy Ty czytasz co ja pisze? Czy ja gdzies napisalam ze ciaza pozamaciczn
                  > a jest do utrzymania?
                  > Napisalam wyraznie ze moze sie zdarzyc ze lekarz, nie chcac zabijac embriona mo
                  > ze czekac az embrion sam umrze rozrywajac jajowod i powodujac krwotok wewnetrzn
                  > y.

                  No to nie wiem jakim idiotą byłby taki lekarz, bo każdy lekarz wie że taka ciąża jest nie do utrzymania, więc nie snuj niestworzonych historii.
                  >
                  • maria421 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 20:28
                    astra18 napisał:

                    > Odpowiedziała na pytanie dziennikarza. Nie wypada?

                    Wypada, ale nie traktowalabym tego jako tylko jej prywatnego zdania.

                    > No to nie wiem jakim idiotą byłby taki lekarz, bo każdy lekarz wie że taka ciąż
                    > a jest nie do utrzymania, więc nie snuj niestworzonych historii.

                    Skoro bedzie mozna zakazac aborcji w przypadkach keidy dziecko nie bedzie zdolne do samodzielnego zycia, to kto wie?
                    • a000000 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 23:04
                      maria421 napisała:

                      > Skoro bedzie mozna zakazac aborcji w przypadkach keidy dziecko nie bedzie zdoln
                      > e do samodzielnego zycia, to kto wie?

                      Wiem, że sytuacje są różne. Wiem, że poglądy są różne. Tyle, że w polskim prawie dziecko poczęte jest osobą mającą prawo dziedziczenia!!!!
                      U moich znajomych właśnie przerabiamy sytuację: umarł właściciel mieszkania, bezdzietnie, żona stareńka pozostała. Więc mieszkanie dziedziczy żona i pozostała rodzina zmarłego: bracia i siostra. Rodzeństwo się zrzeka na rzecz bratowej. Sąd woła dzieci rodzeństwa. Zrzekają się. Sąd woła WNUKI rodzeństwa. I teraz zaczyna się cyrk. Jeden z wnuków w okolicy tygodnia śmierci prawdopodobnie był poczęty. Matka twierdzi, że jest późniejszy. Ale sąd orzeka jego prawo do dziedziczenia. CZYLI: odziedziczył majątek gdy był zygotą. Mógł być zygotą zdeformowaną - a jednak prawo obywatelskie posiadał. A z drugiej strony taka zygota nie jest osobą ludzką i można ją bezkarnie zabić. Czy to nie wariactwo?

                      To nie jest prawda, że zaśniad czy ciąża pozamaciczna na być chroniona. Jest to bezpośrednie zagrożenie życia matki i nie ma dyskusji, w kościele również.

                      A na koniec - na własne uszy słyszałam, że rząd nic nie wie o tym, jakoby miał się zajmować zmianą ustawy.
                      Kto więc wsadza trupa do szafy?

                      • maria421 Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 09:14
                        a000000 napisała:

                        > Wiem, że sytuacje są różne. Wiem, że poglądy są różne. Tyle, że w polskim praw
                        > ie dziecko poczęte jest osobą mającą prawo dziedziczenia!!!!

                        I bardzo dobrze ze tak jest.

                        Moje poglady znasz, bo juz czesto na ten temat rozmawialysmy, jeszcze na "tamtym forum".
                        Jestem przeciwna aborcji na zyczenie, jestem przeciwna latwej aborcji, ale biore pod uwage ze moga byc rozne sytucje w ktorym aborcja jest koniecznoscia. Dlatego uwazam ze obecne prawo jest wystarczajaco restrykcyjne i nie trzeba go zmieniac.

                        > czenia. CZYLI: odziedziczył majątek gdy był zygotą. Mógł być zygotą zdeformowan
                        > ą - a jednak prawo obywatelskie posiadał. A z drugiej strony taka zygota nie j
                        > est osobą ludzką i można ją bezkarnie zabić. Czy to nie wariactwo?

                        Wariactwem jest tez to, ze nie ma obowiazku pochowku takiego "obywatela zygoty", ze zaden ksiadz pogrzebu nie odprawi.

                        > To nie jest prawda, że zaśniad czy ciąża pozamaciczna na być chroniona. Jest to
                        > bezpośrednie zagrożenie życia matki i nie ma dyskusji, w kościele również.

                        To wobec tego co z innym zagrozeniem dla zycia matki? Co z kobieta chora na raka ktora zajdzie w ciaze, nie pozamaciczna lecz normalna? Czy nie nalezy dac jej mozliwosci wyboru?

                        > A na koniec - na własne uszy słyszałam, że rząd nic nie wie o tym, jakoby miał
                        > się zajmować zmianą ustawy.
                        > Kto więc wsadza trupa do szafy?

                        www.stopaborcji.pl/
                        No i oczywiscie episkopat.

                        • a000000 Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 10:59
                          maria421 napisała:

                          > Wariactwem jest tez to, ze nie ma obowiazku pochowku takiego "obywatela zygoty"
                          > , ze zaden ksiadz pogrzebu nie odprawi.

                          dodajmy, że majętnej zygoty która właśnie co po zmarłym ojcu odziedziczyła wielki majątek, na ten przykład.

                          Przyszedł mi do głowy dziwny casus. Otóż kobieta jest we wczesnej ciąży, umiera jej mąż, nienarodzony po ojcu dziedziczy. Kobieta idzie do lekarza, ten stwierdza ciężką wadę płodu, kobieta decyduje się na aborcję.
                          Co wówczas z majtkiem nienarodzonego? Wszak nie dziedziczy ten, który doprowadził do śmierci....

                          Czy nie nalezy dac jej
                          > mozliwosci wyboru?

                          ależ taka kobieta (jak i każda inna) ma możliwość wyboru. Stosuje antykoncepcję. LEGALNĄ.
                          Jeśli nie stosuje - znaczy że liczy się z możliwością wystąpienia problemu.

                          Właśnie to mi przeszkadza w liberalnym społeczeństwie, że nikt nie jest odpowiedzialny za własne decyzje. Społeczeństwo nie jest uczone odpowiedzialności za własne czyny.

                          > No i oczywiscie episkopat.

                          episkopat jest elementem stałym w tej dyskusji - wiadomo jakie ma zdanie i się tym nie kryje.
                          To dobrze, że episkopat przypomina o zasadzie: nie zbijaj. W naszym społeczeństwie panuje dziwna jakaś reguła, że jeśli kto propozycji nie atakuje, ten sprzyja. A to wcale nie jest tak.
                          Istnieje jeszcze tolerancja dla odmienności. Głoszę SWOJE, ale innym głów nie ucinam.
                          • maria421 Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 11:12
                            a000000 napisała:


                            > Przyszedł mi do głowy dziwny casus. Otóż kobieta jest we wczesnej ciąży, umier
                            > a jej mąż, nienarodzony po ojcu dziedziczy. Kobieta idzie do lekarza, ten stwie
                            > rdza ciężką wadę płodu, kobieta decyduje się na aborcję.
                            > Co wówczas z majtkiem nienarodzonego? Wszak nie dziedziczy ten, który doprowadz
                            > ił do śmierci....

                            Po mezu dziedziczy zona (wdowa) wspolnie z dziecmi.
                            Bylby problem gdyby nie mieli slubu.

                            > ależ taka kobieta (jak i każda inna) ma możliwość wyboru. Stosuje antykoncepcję
                            > . LEGALNĄ.
                            > Jeśli nie stosuje - znaczy że liczy się z możliwością wystąpienia problemu.

                            Antykoncepcja jest jeszcze w Polsce legalna, pomimo ze kosciol jest przeciwny.
                            Ale nie ma 100% pewnej antykoncepcji.

                            A co z kobietami zgwalconymi?

                            > Właśnie to mi przeszkadza w liberalnym społeczeństwie, że nikt nie jest odpowie
                            > dzialny za własne decyzje. Społeczeństwo nie jest uczone odpowiedzialności za w
                            > łasne czyny.

                            Nie wiem co masz na mysli. Przeciez kobieta podejmujac decyzje czy chce ryzykowac wlasnym zyciem zeby urodzic dziecko podejmuje wlasnie decyzje za ktora ona sama bierze odpowiedzialnosc.
                            >
                            > episkopat jest elementem stałym w tej dyskusji - wiadomo jakie ma zdanie i się
                            > tym nie kryje.
                            > To dobrze, że episkopat przypomina o zasadzie: nie zbijaj. W naszym społeczeńst
                            > wie panuje dziwna jakaś reguła, że jeśli kto propozycji nie atakuje, ten sprzyj
                            > a. A to wcale nie jest tak.
                            > Istnieje jeszcze tolerancja dla odmienności. Głoszę SWOJE, ale innym głów nie u
                            > cinam.

                            Nie przeszkadza mi zdanie episkopatu, lecz apel o zmiane aktualnej ustawy.
                          • ja.nusz Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 11:13
                            Wszystkie dyskusje ma temat aborcji i tak pozostaną w sferze teorii.
                            Praktyka uczy, że kto chce wyskrobać to i tak wyskrobie.
                  • a000000 Re: A propos tematu aborcji 04.04.16, 23:08
                    maria421 napisała:

                    > Napisalam wyraznie ze moze sie zdarzyc ze lekarz, nie chcac zabijac embriona moze czekac az >embrion sam umrze rozrywajac jajowod i powodujac krwotok wewnetrzny.

                    no to chyba lekarz - idiota. Bo zaraz potem idzie pod sąd za doprowadzenie do zagrożenia zycia kobiety.
                    Każdy lekarz wie, że ciąża pozamaciczna to wielkie zagrożenie dla życia kobiety.
                    • maria421 Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 09:22
                      a000000 napisała:

                      > no to chyba lekarz - idiota. Bo zaraz potem idzie pod sąd za doprowadzenie do z
                      > agrożenia zycia kobiety.
                      > Każdy lekarz wie, że ciąża pozamaciczna to wielkie zagrożenie dla życia kobiety
                      > .

                      Ale nie jest to jedyny przypadek kiedy ciaza jest wielkim zagrozeniem dla zycia kobiety, choc moze nie tak bezposrednim.
                      • a000000 Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 11:05
                        maria421 napisała:

                        > Ale nie jest to jedyny przypadek kiedy ciaza jest wielkim zagrozeniem dla zycia
                        > kobiety, choc moze nie tak bezposrednim.

                        ale o zagrożeniu powinni medycy decydować, nie osoby się nie znające. Kobieta powinna być zdiagnozowana przez konsylium, poinformowana o wnioskach, i wówczas kobieta powinna podjąć decyzję.
                        • maria421 Re: A propos tematu aborcji 05.04.16, 11:29
                          a000000 napisała:

                          > ale o zagrożeniu powinni medycy decydować, nie osoby się nie znające. Kobieta p
                          > owinna być zdiagnozowana przez konsylium, poinformowana o wnioskach, i wówczas
                          > kobieta powinna podjąć decyzję.

                          Oczywiscie ze kobieta sama nie moze sobie stawiac diagnoz czy prognoz medycznych. Chyby ze sama jest lekarzem. Ale ostateczna decyzja musi do niej nalezec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka