Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NIE dla ATP!

    IP: *.chello.pl 28.05.10, 14:42
    ATP podejmuje nikomu niezrozumiałe decyzje dotyczące doboru nawierzchni bo
    zatwierdza decyzje organizatorów, jak na przykład Deco Turf, co odbija się na
    jakości gry. kiedyś nawierzchnie były bardziej sprawiedliwe i oddawały
    pierwszeństwo zawodnikom ofensywnym, teraz nawierzchnie wypaczają obraz
    tenisowej gry.

    ale przede wszystkim ATP dokonuje całkowicie niezrozumiałych decyzji doboru
    piłek do i tak często kiepskich nawierzchni preferujących TĘPY odskok piłki,
    wyhamowujących, czy też "podbijających" top spinowo piłki ale nie oddających
    perfekcyjnie rotacji, nawierzchnie te nie oddają intencji tenisistów. wiadomo
    że jedną z najlepszych nawierzchni na świecie jest Roland Garros POD WARUNKIEM
    zapodania na niej SZYBKICH ZWROTNYCH I DROBNYCH piłek które są po pierwsze :

    małe

    po drugie

    lekkie

    po trzecie

    twarde

    po czwarte

    sprężyste



    co się okazuje?

    ATP od wielu lat zatwierdza oficjalne piłki turniejowe na kortach wszelkiej
    maści które są miękkie, flakowate, mało sprężyste, wielkie, włochate, często
    ciężkawe i nie nadają się do ofensywnej gry. wyjątek w tamtym roku właśnie
    stanowiło Roland Garros. mimo beznadziejnych warunków panujących w tamtym roku
    w Monte Carlo i takich sobie w niektórych innych turniejach poprzedzających
    Roland Garros, na RG zastosowano optymalne piłki do gry na tej nawierzchni -
    dające równe szanse wszystkim, i oddające inicjatywę aktywnie grającym,
    różnorodnym technicznie zawodnikom, przez co mieliśmy bardzo wyrównany i
    zacięty turniej od 1 rundy i nikt nie był faworytem. w pierwszych rundach mógł
    odpaść zarówno Nadal, jak i Federer. dlaczego? dlatego że przy dynamicznych i
    lekkich małych piłkach tenisiści mogą używać dowolnej techniki do gry, i każda
    się "opłaca". rok temu Santoro i Rochus grali ofensywny i dynamiczny tenis na
    kortach ziemnych w Paryżu. oczywiście takie warunki gry oddają pole do popisu
    zawodnikom lubiącym atakować czego odzwierciedlenie widzieliśmy w
    ubiegłorocznych półfinałach.

    niestety w tym roku żenująca decyzja ATP znowu wypaczyła wyniki tego turnieju.
    tępe, wielkie, włochate piłki ledwo mieszczące się w 1 ręce Rafaela Nadala, są
    tak toporne, że nikt nie może z nich zaatakować. mecz Kubota z Ouanną to chyba
    był szczyt dynamiki w tym turnieju. jaka tenisistka nie gra, jaki tenisista
    nie spróbuje uderzyć, piłka leci albo w siatę, albo półbalonikiem spada tępo
    jak kapeć na środek kortu. wszystkie zagrania wypadają podobnie, nie ma
    różnorodnej gry, tempo jest wolne, i preferuje przebijaczy z kortów ziemnych.
    trudno oprzeć się wrażeniu że te piłki zostały dobrane idealnie dla Rafaela
    Nadala, ale Nadala dodajmy ustawionego metr za linią i grającego w defensywie
    na środek kortu. dziś mecz Zeballos - Nadal ukazał że goście grający z całej
    siły pompują uderzenia w tempie 100 km na godzinę na środek kortu i nie mają
    żadnej siły rażenia. niestety tak wyglądał tenis przez kilka ostatnich lat
    kiedy to w czołówce mieliśmy takich tenisistów jak mieliśmy.

    wcale nie zdziwiłbym się jak by do ćwierćfinału odpadł każdy ofensywnie
    grający tenisista. Soderling jest pewnym wyjątkiem, po on ma drewnianą
    technikę i jemu takie wolniejsze piłki leżą przy brakach technicznych.

    od wielu lat sympatycy tenisa pytają, czemu Roddick gra lifciki, czemu w
    czołówce jest Murray defensywny, czemu Nadal był nr.1, czemu Djokovic gra
    topspin i głaszcze piłkę, czemu Woźniacka czy prosto waląca jak cep Safina są
    na pierwszych miejscach. oto odpowiedź, toporne wielkie miękkie ciapy piłki,
    które nie nadają się do gry ofensywnej, i które preferują topornych tenisistów
    walących z linii końcowej, którzy grają albo prosty przerzut albo prosty drwal.

    im takie piłki są bardziej toporne tym mniej możesz z nich zrobić, a im grasz
    bardziej prosty tenis, od strony technicznej tym lepiej Ci wszystko wychodzi.
    graj top spin na środek, albo wal prosto przed siebie jak drwal, i wszystko
    wejdzie. ale spróbuj coś wykombinować, grać kombinacyjny tenis różnorodny
    technicznie, nawet jak nie popełnisz błędu - efektu nie będzie żadnego bo
    piłka taka odbija się zawsze tak samo.

    ATP jest organizacją komercyjną, niestety nie zależy jej na jakości
    rozgrywanego tenisa. od wielu lat warunki gry sprzyjają Murrayom, Nadalom, w
    tegorocznym RG każdy Henman, Rios, Sampras odpadli by w pierwszej rundzie, tu
    nie ma miejsca na technikę, rękę i nadgarstek, jest miejsce na debilne
    przebieranie nogami i przerzucanie piłki na drugą stronę.

    małe piłki dają zarówno większe szanse tenisistom takim jak Santoro, jak i
    Dent, Mahut, Ferrero, czy Roddick, natomiast wielkie i miękkie piłki preferują
    bombardierów zza linii końcowej, którzy pompują uderzenia z ogromną rotacją
    czyli jednostronnie grających jak Nadal, czy Federer, który obok Nadala używa
    w swoich uderzeniach najwięcej rotacji tylko inaczej granej.

    coś to wasze forum ostatnio jakieś takie zniewieściałe
    Obserwuj wątek
      • Gość: j. ATP IP: *.chello.pl 28.05.10, 15:39
        ATP nie wybiera piłek do turniejów wielkoszlemowych.
        • Gość: MACIEJ ITF aprobuje pilki. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.10, 16:00
          a organizator turnieju wybiera jaka chce.

          en.wikipedia.org/wiki/Tennis_ball
          A jak to sie dzieje,ze Jedrzej nie umie dac prawidlowej odpowiedzi na
          proste pytanie?
          • Gość: aRad Re: ITF aprobuje pilki. IP: *.phlapa.east.verizon.net 28.05.10, 16:21
            Jedrzej dal prawidlowa odpowiedz, pilki wybiera tournament,
            zatwierdza IFT. 2 oddzielne organizacje, czyz nie?
            Z pewnymi rzeczami sie jednak nie zgodze, gra Nadala a Federera to
            zupelnie inny styl, rodzaj odbicia, inna praca calym cialem. Byc
            moze te pilki sa dobre dla Nadala, ale wtedy napewno nie dla
            Federera. Za to Roddick ze swoim stylem gry to w ogole nie wiem, jak
            wygral juz dwa mecze, chyba tylko sila woli...
            Sytuacji z pilkami napewno nie poprawia deszczowa pogoda w Paryzu.
            Ciezki, mokry kort i wilgoc w powietrzu jeszcze je zwalniaja i
            pozbawiaja lekkosci.
            • maksimum Re: ITF aprobuje pilki. 28.05.10, 16:56
              Gość portalu: aRad napisał(a):

              > Jedrzej dal prawidlowa odpowiedz, pilki wybiera tournament,
              > zatwierdza IFT.

              Jedrzej nie dal ZADNEJ odpowiedzi.
              Ja dalem prawidlowa odpowiedz,a ty nawet nie umiesz napisac ITF.
              Dlugo w Stanach jestes?


              • Gość: j. Re: ITF aprobuje pilki. IP: *.chello.pl 28.05.10, 17:47
                maksimum napisał:

                > Jedrzej nie dal ZADNEJ odpowiedzi. Ja dalem prawidlowa odpowiedz

                Faktycznie nie dałem żadnej odpowiedzi i ty też nie dałeś żadnej odpowiedzi, bo nie było żadnego pytania. "Znawca" wygłosił tyradę przeciw ATP, obwiniając tę organizację o niewłaściwe piłki na RG w tym roku. Ja na to zwróciłem uwagę, że swe pretensje kieruje pod niewłaściwym adresem. ATP zatwierdza piłki do turniejów ATP World Tour oraz do challengerów, ale nie do turniejów wielkoszlemowych. Nie wiem o co ci chodzi.
                • maksimum Re: ITF aprobuje pilki. 28.05.10, 18:32
                  Gość portalu: j. napisał(a):

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > > Jedrzej nie dal ZADNEJ odpowiedzi. Ja dalem prawidlowa
                  odpowiedz

                  >
                  > Faktycznie nie dałem żadnej odpowiedzi i ty też nie dałeś żadnej
                  >odpowiedzi,

                  Ja dalem jedyna prawidlowa odpowiedz,ze to ITF zatwierdza pilki a
                  turniej wybiera jakimi pilkami grac.

                  > bo
                  > nie było żadnego pytania. "Znawca" wygłosił tyradę przeciw ATP,
                  >obwiniając tę organizację o niewłaściwe piłki na RG w tym roku.

                  I wydaje mnie sie,ze znawca grubo przesadzil,bo Federer sie
                  wypowiadal,ze pilki sa bouncy.
                  Ogladalem tez mecz Fish-Ljubicic i obaj stali 5 metrow za koncowa
                  linia.
                  Teraz leci mecz Wozniacki-Dulgheru i baloniki odbijaja sie bardzo
                  wysoko.

                  > Ja na to zwróciłem uwagę, że
                  > swe pretensje kieruje pod niewłaściwym adresem. ATP zatwierdza
                  piłki do turniejów ATP World Tour oraz do challengerów, ale nie do
                  turniejów wielkoszlemowych.
                  > Nie wiem o co ci chodzi.

                  Chodzi o to,ze ATP pilek nie zatwierdza.
                  • maksimum Bryka o to,ze Fernando przegral z Ukraincem 28.05.10, 18:46
                    i temu sa winne pilki!
                    • Gość: internauta odpadł Gasquet, Gonzalez, i bliski odpadnięcia był IP: *.chello.pl 29.05.10, 01:56
                      Tsonga, więc jak to jest? a Nadal gra dalej?

                      to coś tu nie gra.

                      przecież to jakiś w ogóle prowincjonalny turniej jest, jak Gonzalez odpada w 2
                      rundzie.

                      co prawda Radwańska też odpadła, ale to dzięki temu że Szwedowa to świetna
                      zawodniczka a Radwańska taka słaba.

                      to jakieś żarty w ogóle są.

                      Gonzalez zobaczył takie piłki i powiedział - pierdolę to, nie będę w takich
                      warunkach grał. decyzja zrozumiała. brawo Gonzalez.

                      co do Federera oczywiście piłki sprzed roku jak najbardziej bardziej odpowiadają
                      Federerowi, niż te w tym roku. ale Federer ze wszystkich tenisistów grających
                      stylem technicznym i wszechstronnym używa najbardziej rotacyjnych obszernych
                      uderzeń i nie bawi się tak w detale, gra podobnie monstrualnie jak Nadal. więc z
                      takich tenisistów jak Gonzalez, Blake, Federer, Haas, Lopez, Fognini, Tsonga,
                      Stepanek, itd itp Federer najlepiej na takich piłkach wyjdzie względem rywali -
                      chociażby też Soderlinga, natomiast jeszcze lepiej wychodzi na tym Nadal.

                      jeśli zamiarem organizatorów jest Federer - finał - Nadal zwycięstwo - to jak
                      najbardziej do tego planu takie piłki pasują.

                      problem w tym że duże piłki jakimi grali tenisiści ostatnie kilka lat w tourze,
                      pasują Federerowi i Nadalowi bardziej niż innym tenisistom poza takimi jak po
                      części Verdasco, Ferrer, Monaco, Robredo, kiedyś Puerta, Canas itp.

                      a mniejsze zwrotne piłki pasują bardziej prawie wszystkim. dzięki takim zmianom
                      zyskuje i Federer i Nadal, i Murray, i Djokovic, a inni albo muszą znowu
                      zmieniać do nich grę, i się dostosowywać, albo ich styl przegra z lepiej
                      dostosowanym stylem gry Federera, czy Nadala stosujących wielkie rotacje i
                      grających mało detaliczny monumentalny tenis rozrysowany tylko na wielkie
                      przestrzenie, zza linii końcowej.

                      tenisiści agresywni są z gry zupełnie wyłączeni, a to nie sprzyja jakości
                      tenisa, i tyle. jeśli Woźniacka, czy Nadal wygrają taki turniej to tylko dzięki
                      temu, że piłki ograniczają grę większości zawodników, a kuriozum jest to że
                      według powszechnej opinii - prosty tenis będzie "lepszy". rozumiesz o co chodzi.

                      z Gonzalezem to w ogóle jest chamstwo nie do zaakceptowania. Gonzalez powiedział
                      w wywiadzie, że specjalnie przygotowywał się do agresywniejszej gry niż do tej
                      pory, a oni w tym momencie wprowadzają piłki z których nie da się skutecznie
                      uderzyć. kpina po prostu Macieju, kpina z tenisa to jest, a chyba nikt nie
                      wierzy że Gonzalez nie był w stanie wygrać z jakimś kiepskim ruskiem. nie wiem
                      ile płacą tenisistom za to żeby nie wywlekali takich spraw na światło dzienne,
                      ale muszą niezłe czerpać tego profity.

                      • maksimum Re: odpadł Gasquet, Gonzalez, i bliski odpadnięci 29.05.10, 05:42
                        Gość portalu: internauta napisał(a):

                        > Tsonga, więc jak to jest? a Nadal gra dalej?

                        Nadal gra i gra calkiem niezle.
                        Tsonga gra slabo i odpadnie lada chwila.


                        > przecież to jakiś w ogóle prowincjonalny turniej jest, jak Gonzalez
                        >odpada w 2 rundzie.

                        Dolgopolov jest wbrew pozorom dobrym zawodnikiem.Jest nieslychanie
                        szybki i silny.Brak mu troche obycia wsrod najlepszych ale ma dopiero
                        22 lata.

                        > co prawda Radwańska też odpadła, ale to dzięki temu że Szwedowa to
                        >świetna zawodniczka a Radwańska taka słaba.

                        Radwanska jest zupelnie bez formy,podobnie jak Wozniacki ale Dulgheru
                        nie umiala tego wykorzystac.

                        > Gonzalez zobaczył takie piłki i powiedział - pierdolę to, nie będę
                        >w takich warunkach grał. decyzja zrozumiała. brawo Gonzalez.

                        Jak dla mnie te pilki sa dobre,bo wysokie kozly sprzyjaja szybkiej
                        grze.Niestety nie ma tu miejsca na finezje.

                        > takich tenisistów jak Gonzalez, Blake, Federer, Haas, Lopez,
                        >Fognini, Tsonga, Stepanek,

                        No tak,to nie sa pilki dla nich.
                        Federer da sobie z tym rade,ale to sa pilki stworzone dla Soderlinga!

                        > jeśli Woźniacka, czy Nadal wygrają taki turniej

                        Wozniacka jest bez formy i jakich pilek bys jej nie dostarczyl,to jej
                        nie pomoze.

                        Ja mysle,ze Berdych wyleczy Murraya i Tsonge a Soderling Federera.
                        • Gość: tenisista Re: odpadł Gasquet, Gonzalez, i bliski odpadnięci IP: *.chello.pl 29.05.10, 13:57
                          no trudno żeby pompujący z całej siły Nadal z idealnymi do jego cepowatego
                          tenisa piłkami jeszcze grał niecałkiem nieźle. dla niego piłki, dla niego
                          turniej. on lubi jak ma piłkę bardziej mięksiejszą od pluszowych zabawek z
                          którymi śpią dziewczynki w nocy, i walić w nie z całej siły topspinem
                          bezpiecznym zagrywanym od dołu z uchwytem nie mającym nic wspólnego z tenisem.
                          widziałeś uchwyt rakiety Nadala?

                          Tsonga nie może inaczej grać, dlatego że piłki się nie słuchają ataku, widziałeś
                          jak grał Dent z Soderlingiem? piłka bouncowa i zaokrąglone każde zagranie, gość
                          idzie ostro na wolej a wychodzi podbitka i piłka się okrąglutko odbija od ziemi
                          na rakietę przeciwnika. nie do gry są te piłki.

                          nie znam Dolgopolova, to jest dość interesujący zawodnik jeśli chodzi o chęć do
                          gry natomiast chyba technicznie to jest cienki. możliwe że zagrał z Gonzalezem
                          bardzo dobrze, a Gonzalez jak zwykle go zlekceważył, ale nie mógł go zlekceważyć
                          w 3 secie, kiedy wiedział już jak gra. widocznie Gonzalez olał turniej. to że
                          odpada Roddick nie jest niespodzianką, bo ta nawierzchnia leży takim
                          Gabashvilim, czy Querreyom grającymi defensywny tenis z wielkimi ramionami i
                          mocny serw. ale na Gonzaleza stawia wielu specjalistów, na przykład Wilander
                          wielokrotnie się wypowiadał że należy mu się ten turniej i jest stworzony do
                          jego wygrania, dlatego jak Gonzalez przegrywa to znaczy że turniej źle dobrał piłki.

                          Woźniacka jest bez formy ale piłki preferują jej grę, dlatego nie zdziwię się
                          jak wygra.

                          Soderling lubi te piłki bo wbrew pozorom Soderling uderza bardzo płynnie z
                          zasięgu ramion a nie z siłowych ostrych typowych dla zawodników ofensywnych
                          techniczych zagrań wymagających większej precyzji. Soderling robi płynny ruch i
                          wkładając swoje 50% siły piłka się go słucha, i właśnie takim Querreyom,
                          Soderlingom, Berdychom to leży bardziej.

                          Berdych Murraya nie wyleczy, bo Murray może biegać z takimi piłkami 20 h, a
                          Berdych też nie będzie miał z czego trzepnąć, więc Murray będzie odbijał w
                          nieskończoność i będzie tak jak w meczu z Ryśkiem.

                      • Gość: Młot na znafców Uszczelka to flak IP: *.chello.pl 29.05.10, 06:30
                        Rysio Uszczelka może i ładnie grać potrafi, ale to flak jest bez kondychy. Zawsze będzie już na Wielkich Szlemach tak wyglądać: w I rundzie dwa pierwsze sety dla Rysia, w trzecim - kicha, a dwa ostatnie na czterech. Et alors, adieu monsieur Richard! Tak było teraz przeciw Szkotowi, a wcześniej z Jużnym w Melbourne. To jest wyczynowy sport, a nie popisy u cioci Kloci na majówce, tu trzeba wiadro potu na treningu wylać, jak Murray, wtedy przyjdą wyniki.

                        > Gonzalez zobaczył takie piłki i powiedział - pierdolę

                        Ten Gonzalez to musi już mnóstwo dziecek mieć, on nic tylko pierdoli. A to piłki nie takie, a to nawierzchnia, a to Rafa za szybko biega... No cóż, dobrze, że chociaż pieprzyć umie.
                        • Gość: polityk Rysiek jest cienki kondycyjnie IP: *.chello.pl 29.05.10, 13:45
                          ale na niektórych turniejach mu kondycja nie jest potrzebna, jeśli by leciał w
                          3, 4 sety. problem polega na tym, że jeśli piłki są nie do szybkiego wygrywania
                          punktów - chyba że ktoś ma zasięg jak Ljubicic, Soderling, czy Del Potro, to
                          mecz staje się męczący, szybko i technicznie wygrywać się nie da, i im mecz
                          cięższy tym gorzej dla Ryśka. kondycyjnie on zawsze był flak, ale nadrabiał
                          ograniczoną ruchliwością, i graniem z niepoprawnych pozycji genialnych piłek.
                          ale nie da się ich grać, grając sobie z takimi flakami piłkami.

                          Gonzalez zna się na rzeczy, i dlatego często przegrywa. dobry tenisista to taki
                          który gra tylko w warunkach pozwalających na dobrą grę. skoro najważniejszy
                          turniej na ziemi, robi piłki pod Nadala, to kto będzie się w to bawił.
        • Gość: wolny człowiek Re: ATP IP: *.chello.pl 29.05.10, 01:38
          słuchaj, powinieneś od dawna wiedzieć, że kto jak kto, ale na tenisie to ja się
          znam lepiej od Ciebie. więc chcesz powiedzieć, że ATP NIE MA WPŁYWU na to jak na
          turniejach od ATP TOUR do GRAND SLAMS nie ma wpływu na dobór piłek rozgrywanych
          w turnieju? to kto zatwierdza warunki gry dla tenisistów? ITF to jakaś
          niezależna organizacja? człowieku, chodzi o to że od lat ATP wstawia dziwne
          piłki do gry, którymi grają dobrze zawodnicy jak Nadal, Murray, i inni
          przerzucacze, Djokovic, i wszyscy grają mega lifta na środek kortu, albo
          głaszczą piłeczkę jak Hewitt z linii końcowej, każdy zawodnik uderza tak samo a
          żaden atak się nie opłaca. co promuje taki tenis? tenisiści narzekają, byli
          tenisiści narzekają, media narzekają, komentatorzy narzekają, a organizatorzy i
          władze ATP i ITF zatwierdzają beznadziejne piłki które promują tępy przerzut z
          głębi kortu, i teraz posadź tenisistę klasy Samprasa, czy Agassiego, Krajicka
          czy masz Tsongę, Lopeza, Gasqueta, i Denta i oni są bezradni bo na
          nawierzchniach nieco szybszych muszą grać tylko takimi miękkimi flakami które
          albo są miękkie jak flak mega ultra, albo są nieco cięższym i bardziej
          kauczukowym flakiem który odbija się wyżej i ma większą rotację, i tak odbija
          się tępo i nie nadaje się do żadnych zagrań wysokiej klasy. detal uderzenia
          schodzi na plan dalszy liczy się cepowanie zza linii końcowej, i po co? po to
          tylko żeby zwierzak Nadal, drewniak Djokovic, czy przebijacz Murray mógł
          zgarniać kolejny tytuł, a Ferrer eliminował Blakea w klasyfikacjach, a zawodnik
          grający wolejem był poza pierwszą setką. turniej wielkoszlemowy liczy się tylko
          ATP, bo WTA to są siostry Williams, Belgijki, i pytanie czy mają formę, czy ktoś
          wykorzysta ich złe przygotowanie do turnieju, kto ogląda WTA z ludzi którzy
          oglądają tenisa? WTA to oglądają ludzie oglądający rzutki, albo jazdę konną, i
          golfa. na turniej wielkoszlemowy przychodzi się oglądać najważniejsze rozgrywki
          męskie na danej nawierzchni w roku, a nie komedię pomyłek w wykonaniu pań. w
          turnieju o szybkiej nawierzchni można mydlić oczy że wolne większe i miękkie
          piłeczki mają służyć zwalnianiu gry, ale w przypadku kortów ziemnych kiedy w
          tamtym roku turniej był najbardziej udanym turniejem RG może od kilkudziesięciu
          lat jeśli chodzi o poziom gry, zmieniać znowu piłki na flaki, to jeśli nie służy
          to jakości gry, to komu to służy? odpowiedź jest prosta. korupcja w ATP.

          • Gość: krzysiek Re: ATP IP: *.icpnet.pl 29.05.10, 20:22
            obawiam się, że znowu internet w psychiatryku podłączyli i nam się
            obłąkany tenisista pojawił, chyba kurację powinni inną zastosować bo
            poprawy nijakiej nie widać
            • Gość: MACIEJ Lubie popatrzec jak Rycho uszczela IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.05.10, 22:03
              wali te swoje backhandy z nieprawdopodobnych sytuacji i wspina sie przy
              tym na czubki palcow.To jest geniusz kunsztu,albo kunszt geniusza.
            • Gość: ekonomista lepiej powiedz jaki jest wpływ piłek na wyniki IP: *.chello.pl 30.05.10, 13:01
              meczów i styl gry, dobrze?

              bo do tematu nie odniosłeś się merytorycznie.

              ATP odpowiada za nawierzchnie oraz piłki które są dobierane do rozgrywania
              turniejów.

              nawierzchnie wspierają tenisistów którzy w ostatnich latach odnoszą najlepsze
              wyniki, piłki premiują tenisistów walących z linii końcowej czy się ze mną
              zgodzisz?

              może więc napisz teraz, jaki tenis premiują piłki

              większe, cięższe, gruboskórne, i do tego w przedziale średnia miękkość - duża
              miękkość?

              bo ja Ci mówię że takie piłki uśredniają style tenisowej gry i zatracają
              właściwości uderzeń oraz osłabiają kontrolę piłki na rakiecie. piłka bouncowa
              jak napisał Maciej, jest piłką która grana z dużą rotacją o właściwościach jakie
              zaznaczyłem wcześniej przejdzie dość prosto nad siatką, bez żadnej techniki,
              wystarczy mały lift. trzeba jednak grać większość piłek od dołu do góry z
              podkręceniem. zyskują tenisiści grający monumentalne topspiny i wielkie rotacje,
              świdry, i rogaliki, i kręcący hiszpański tenis w powietrzu. z tych piłek trudno
              grać ofensywny wolej, ofensywne zagrania płaskie, drivy, i wszelkie techniczne
              sztuczki, dlatego że piłka taka jest oporna i im większa tym mniej można z niej
              zrobić.

              granie takimi piłkami pomaga tenisistom grającym prosty tenis przypominający
              ping pong.

              zastosowanie takich piłek na nawierzchni ziemnej, z natury dość miękkiej, i
              stosunkowo wolnej, powoduje że mamy do czynienia z mocowaniem się z piłką albo
              graniem lifcików i obronnych baloników a wygrywa kto? proszę zobaczyć albo sami
              lifciarze w 4 rundzie, albo ci którzy mają 2 metry i dość bezpiecznie
              wykorzystują atut warunków fizycznych.

              rola niezależnego obserwatora i komentatora ale zwłaszcza zawodowego, powinna
              polegać na czym, też pewnie nie wiesz?

              może na obserwowaniu rzeczywistości i posłusznym akceptowaniu wydarzeń?

              oczywiście że nie, powinna polegać na ostrej krytyce, oraz wyjaśniania przyczyn
              dla których coś wygląda tak a nie inaczej, oraz odróżnianiu tego co dobre, od
              tego co złe. zgadza się?

              jeśli ATP zatwierdza piłki sprzyjające topornemu stylowi gry, i robi to w sposób
              niezrozumiały od wielu lat, to znaczy się że działa na szkodę jakości tenisa, i
              za eliminowaniem techniki ze "statystyki". zgadza się?

              efektem działań ATP jest promowanie koksu, i siłowni na tenisowych kortach,
              czyli zawodników pracujących mięśniami, nogami i treningami a nie nadgarstkami i
              szarymi komórkami. efekt widać - mięśniak Nadal!

              nigdy Nadal nic by nie ugrał, gdyby grał w latach 90tych, rakietami z lat
              90tych, na szybszych nawierzchniach, i szybszymi piłkami.

              można sprawić żeby piłki były wolniejsze, i zarazem parametrami idealnie
              dopasowywały się do rakiety, trzeba zrobić piłkę o odpowiedniej miękkości
              włosia, i dość plastyczną - mającą większy parametr odkształceń - zachowując
              wszystkie techniczne właściwości najbardziej zwrotnych piłek - poprzez mniejsze
              rozmiary i nieco mniejszą wagę. można też manewrować w inny sposób, ważne żeby
              piłki nie były wielkości pomarańczy, i żeby nie premiowały żadnego ze stylów
              gry, w sposób tak oczywisty.

              Roland Garros w tamtym roku był turniejem który podobał się wszystkim
              obserwatorom, poza fanami Nadala. uznano turniej za najbardziej sprawiedliwy -
              wyrównujący szanse największej ilości zawodników. było to zagwarantowane dzięki
              bardzo zwrotnym manewrowym dynamicznym piłkom, oraz średnio szybkiej, naturalnej
              nawierzchni, raczej zaliczającej się do wolniejszych w przekroju wszystkich
              stosowanych w całym roku. turniej był uznany za jeden z najlepszych przynajmniej
              w ostatnich 10-20 latach.

              komu mogło więc zależeć, żeby niemal optymalne zrównoważenie sił w tak udanym
              turnieju zastąpić powrotem do Roland Garros z najgorszych lat, i zrobić z niego
              wielkoszlemowe Monte Carlo? kto mógł wpaść na pomysł, i z jakich niby to
              powodów, żeby w turnieju Roland Garros w tym roku tenis był bardziej oporny, niż
              w tegorocznym Monte Carlo rozgrywanym nad morzem?

              komu zależy żeby tenis z dyscypliny jaką znaliśmy przez ostatnie 20 lat niech
              będzie, zamienił się w ping pong zza linii końcowej z drastycznie ograniczoną
              ilością skutecznych środków do gry?

              jak się mają na tle takiej manipulacji piłkami wyniki poszczególnych tenisistów
              i rankingi, ale przede wszystkim, jak się ma wizerunek "dobrego" i "skutecznego"
              tenisisty? dobrym i skutecznym tenisistą staje się przebijak zza linii końcowej,
              albo drwal serwisowy grający proste trajektorie piłeczek z zamachów wykonywanych
              wielkimi ramionami. do takich piłek oczywiście można się przyzwyczaić,
              przyzwyczaiłby się do nich i Gonzalez, i Blake, i Agassi, spokojnie poradzi
              sobie z nimi Nalbandian, Federer, czy Almagro, nawet Tsonga czy Gasquet się
              przyzwyczają, ale taki tenis to ograniczanie ilości możliwych środków i wyparcie
              większości skutecznych technik gry z tenisa, a potem się ludzie dziwią czemu oni
              wszyscy grają pod górę i kręcą lifciki w nieskńczoność a piłka po zagraniu
              każdego tenisisty wygląda niemal tak samo.

              były inne piłki w tamtym roku? były.
              były inne wyniki w tamtym roku? były.
              były inaczej wyglądające mecze w tamtym roku? były.
              czy piłki mają decydujące znaczenie wraz z doborem nawierzchni na obraz gry,
              oraz kto jest faworytem w danych warunkach?
              czy piłki mają wpływ na wyniki?

              to oczywiste.

              więc pytam się, komu mogło zależeć, żeby po latach grania podobnie topornymi
              piłkami, po jednym odmiennym turnieju, wrócić po roku do jeszcze bardziej
              topornych piłek? czy chcesz może powiedzieć że to przypadek?


              • Gość: krzysiek Re: lepiej powiedz jaki jest wpływ piłek na wynik IP: *.icpnet.pl 30.05.10, 16:03
                w cały twoim bardzo długim wywodzie jest jeden podstawowy błąd,
                zakładasz że to przeczytam, tak się składa że wystarczająco dużo się
                ciebie naczytałem żeby wiedzieć że jesteś mentalnie
                zdezorganizowany, pozostaje więc nie czytać i czekać aż znow u
                czubków wyłączą internet
                • maksimum RG musi sie roznic od Wimbledonu. 30.05.10, 17:15
                  Nie moze byc tak,zeby ten sam zawodnik wygrywal obydwa turnieje.
                  Trzeba tak zmienic RG,zeby ten co wygrywa Wimbledon tu nie wygral.
                  • Gość: seksulog Re: RG musi sie roznic od Wimbledonu. IP: *.chello.pl 30.05.10, 21:07
                    Macieju, nie chodzi o to który wygrywa - chodzi o to żeby nie robić piłek pod
                    zwycięstwa konkretnych zawodników ponieważ to sprzyja podejrzeniom o szemrane
                    interesy, ustawiane turnieje, i korupcję w ATP czy innych tenisowych federacjach.

                    czyli punktem wyjścia do zastosowania nawierzchni i piłki w turnieju tenisowym
                    powinno być - stworzyć idealną nawierzchnię i dobrać do niej idealne piłki do
                    różnorodnej gry - pozwalając na jak największą różnorodność i swobodę zagrań,
                    bez względy na preferowany przez zawodnika styl gry. od zawsze wiadomo że
                    mniejsze piłki sprzyjają większej różnorodności i drobiazgowości tenisowych
                    środków i technikom, duże sprzyjają zawodnikom grającym przede wszystkim prostą
                    techniką, top spinem, a do tego albo prosto siłowo, albo też dość prosto -
                    defensywnie.

                    zasada od lat jest znana taka, że jak turniej jest na szybkiej nawierzchni gdzie
                    piłka odbija się nisko i ślizga stosuje się piłki kozłujące trochę wyżej, nieco
                    wolniejsze, najczęściej nieco większe.

                    kiedy nawierzchnia jest naturalna i wolna czyli mączka stosuje się piłki nieco
                    mniejsze, i o twardszym odskoku.

                    znanym ideałem piłki jest piłka o właściwościach dość szybkiego lotu, niezbyt
                    ostrego odskoku, czyli odbijająca się średnio wysoko i całkiem miękko, ale
                    mająca mniejszą średnicę i dość giętka czyli elastyczna, stosunkowo miękka. po
                    takiej piłce nie ma mega odskoków piłek, za to można z nimi dużo więcej
                    wykombinować trajektorią lotu w powietrzu, ale potrzeba do tego lepszej techniki
                    i kontroli podczas uderzeń technicznych, a nie siłowych, ponieważ grając siłowo
                    łatwiej takie piłki mimo stosunkowej miękkości wywalić w aut, nie mając
                    odpowiedniej techniki.

                    piłki zastosowane w RG tamtego roku idealnie dobrano do nawierzchni przez co
                    turniej był taką perełką wielkiego szlema. dla mnie nie ma znaczenia kto
                    wygrywał, ale to jaki był poziom całego turnieju. z przyjemnością oglądało się
                    zawodników takich jak Starace, Haas, a nawet Murray grał bardziej ofensywnie niż
                    to robi zazwyczaj, świetne mecze rozgrywał chociażby Acasuso z Federerem,
                    świetnie grał i Soderling, i Del Potro, i Kohlschreiber, i właściwie wszyscy
                    zawodnicy grali lepiej ponieważ piłki dawały im większą swobodę gry i nie
                    ograniczały ich potencjału tak jak piłki dzisiejsze. wtedy kiedy ktoś gra bardzo
                    dobrze niewiele mnie interesuje kto wygrywa, ważne żeby gra była na wysokim
                    poziomie.

                    w tym roku mamy nudne mecze w których mężczyźni grają mało wyraziście, a jedyny
                    efekt osiągają zawodnicy rąbiący sierpowatymi uderzeniami jak Verdasco czy
                    Nadal, albo tacy którzy grają obszerne zamachy z rotacją jak Gabashvili czy
                    Berdych.

                    tymi piłkami gra się dobrze zawodnikom bez techniki, za to uderzającym mocno i
                    pod górę, albo szeroko z topspinem mając 2 m wzrostu, ponieważ piłka ma odwrotne
                    właściwości niż powinna mieć. żeby ją kontrolować trzeba grać środkiem rakiety
                    dość przewidywalne kierunki zagrań, za to piłka dość wysoko odskakuje po koźle
                    za to innych rotacji praktycznie nie oddaje wcale.

                    to jest piłka na siermiężny tenis, traci na tym jakość tenisa zarówno Haasa,
                    Federera, Gasqueta, Tsongi, Gonzaleza, jak i Verdasco, Soderlinga czy Nadala.
                    tylko że jednym to bardziej przeszkadza, a innym dużo mniej dlatego efekt
                    sprzyja w efekcie ostatnim określonym zawodnikom.

                    komentatorzy tenisa i sami tenisiści powinni walczyć o to żeby wyniki i turnieje
                    ATP odzwierciedlały tenisowy kunszt techniczny tenisistów i oddawały spektrum
                    tenisowych stylów, tym bardziej jeśli rozgrywa się to na turnieju
                    wielkoszlemowym. a nie zastanawiać się czy dana tendencyjna i niesprawiedliwa
                    nawierzchnia + piłki faworyzują takich czy innych tenisistów.

                    dlatego nie warto krytykować ATP za to jakim tenisistom sprzyja, bo równie
                    naganne jest sprzyjanie Nadalowi, jak i Federerowi, ale trzeba krytykować za to
                    jakim stylom tenisowym i umiejętnościom gry w tenisa a więc jakim TYPOM
                    zawodników i jakim cechom sprzyja ostatecznie ich wieloletni dobór nawierzchni i
                    sprzętu do gry. każdy kto chce wysokiej jakości tenisa, chce żeby warunki
                    sprzyjały tenisistom technicznym obojętne jakiej indywidualnej techniki się
                    imają, a nie jednostronnie wspierały dany typ tenisisty, a do tego typ tenisisty
                    biegacza i przebijacza który wiele może nadrobić nogami, czego nie potrafi rękami.

                    ano wygląda na to, że organizacja zwana ATP, ma jakiś interes w tym, żeby przy
                    stosunkowo wolnych nawierzchniach preferować bardzo ograniczające techniczne
                    środki wyrazu, piłki do tenisa. zatwierdza piłki coraz większe, coraz
                    wolniejsze, które zmuszają tenisistów do głaskania piłki albo walenia zawijasem
                    od dołu, piłki nie opierają się jeszcze tylko zawodnikom mającym po 2 metry,
                    serwującym z wysokości 2 pięter, którzy wykorzystują również w wymianach swoje
                    zasięgi bez specjalnego uszczerbku na ich grze, pod warunkiem że zostają
                    wycofani za linią końcową i nie kombinują za bardzo z jednostajnymi uderzeniami.
                    wysoki odskok piłki pozwala tym tenisistom odbierać większość zagrań, dobre
                    warunki fizyczne dochodzić w porę do wolnych i niezbyt ofensywnych akcji
                    przeciwnika, reszta pompuje 100% energii w rotację i pracuje ciężko mięśniami, i
                    nogami i to koniec bajki.

                    jeśli piłki nie sprzyjają podwyższaniu jakości gry, a ograniczają tą grę to
                    wtedy właśnie wiemy że są robione po to żeby ktoś konkretny to wygrał no bo nie
                    posądzam koneserów tenisa o taki wyidealizowany obraz dyscypliny nawet mający
                    obrazować jedynie grę na kortach ziemnych.

                    jeśli się daje piłki z którymi można więcej zrobić to wtedy nikogo się nie
                    faworyzuje, faworyzuje się tenis. jeśli się daje piłki z którymi niewiele można
                    zrobić, tenis się penalizuje.
                    • Gość: MACIEJ Re: RG musi sie roznic od Wimbledonu. IP: *.nycmny.east.verizon.net 30.05.10, 23:51
                      "Tennis balls must conform to certain criteria for size, weight,
                      deformation, and bounce criteria to be approved for regulation play.
                      The International Tennis Federation (ITF) defines the official
                      diameter as 65.41-68.58 mm (2.575-2.700 inches). Balls must weigh
                      between 56.0g and 59.4g (1.975-2.095 ounces)."

                      en.wikipedia.org/wiki/Tennis_ball
                      Dopuszczalna roznica w wiekosci i wadze to okolo 5-6% wiec dla
                      amatora mogloby sie wydawac nieistotne.
                      Ale pamietasz co sie stalo,jak pilki ping-pongowe zmniejszono o 5-6%
                      z 40mm do 38 mm??
                      Nie dalo sie ping-ponga ogladac,bo byl za szybki dla widza!
                      Ja osobiscie lubie pilki 38mm i mam ich kilka w domu bo nimi mozna
                      rzeczywiscie grac szybki ping-pong.

                      I nie chwal tak Murray'a bo Berdych go zniszczyl zgodnie z moimi
                      przepowiadaniami.
                      Murray to jest wielki dzieciak od biegania,ktoremu ktos dowcipny dal
                      rakiete do reki.
                      • Gość: j. Re: RG musi sie roznic od Wimbledonu. IP: *.chello.pl 31.05.10, 00:42
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > "Tennis balls must conform to certain criteria for size, weight, deformation, and bounce criteria to be approved for regulation play. The International Tennis Federation (ITF) defines the official diameter as 65.41-68.58 mm (2.575-2.700 inches). Balls must weigh between 56.0g and 59.4g (1.975-2.095 ounces)."
                        en.wikipedia.org/wiki/Tennis_ball

                         
                        Te dane dotyczą piłek używanych do gry na wolnych i średnio szybkich nawierzchniach, czyli piłek Typu 1 i 2. Piłki Typu 3, używane do gry na szybkich nawierzchniach (trawa, szybsze odmiany dywanu) mają średnicę wyspecyfikowaną jako 70-73 mm, są więc o dalsze 6-7 proc. większe. Ciężar mają mieć ten sam (56-59.4 g).

                        Wiki to nie jest najbardziej miarodajne źródło wiedzy, już ci nieraz mówiłem - a kiedyś nawet zademonstrowałem...:)
                      • Gość: profesor zwyczajny Re: RG musi sie roznic od Wimbledonu. IP: *.chello.pl 31.05.10, 00:50
                        jak to dla amatora mogłoby się to wydawać nie istotne? weź przestań, jak ja
                        byłem mały to od razu odróżniałem piłki dobre od kiepskich. najlepiej mi się
                        grało niedużymi piłeczkami ponieważ się słuchały a te duże to takie balony
                        proszę Ciebie.

                        nawet w tv jest to drastyczna różnica w obrazie. kiedyś taki Sampras, czy Agassi
                        to mieścili 3 piłki w łapie a nawet 4, a na 1 zaciskali rękę i zakrywali nią
                        piłkę. teraz tenisista ledwo łapie 1 piłkę w łapkę, i ledwo mieści w pięści. w
                        grze jest to różnica zasadnicza i wie to też amator. piłki drobniejsze są
                        zwinne. nawet jak się odbijają niżej, co nie jest żadną regułą, można nimi
                        świetnie przyspieszać i manewrować do końca uderzeniem, grają bardziej jak
                        pociski, ale też masz nieograniczoną skalę gry na przykład wolejem, takimi
                        piłkami tylko zagrasz np ofensywny slajs.

                        piłki dość sztywne ciężkawe, z grubym włosiem i wielkie dobre są do nie
                        popełniania błędów (wachlarz możliwych wersji odbicia ograniczony) więc są dla
                        juniorów i amatorów właśnie. bardzo komfortowo nimi się gra topspin z głębi
                        kortu jeszcze z główką 100 wzwyż Babolatem Rafaela Nadala. piłeczka skacze aż
                        miło, i dzieci się jarają grą proszę Ciebie. ładnie wychodzą uderzenia po
                        klasycznym crossie granym topspinem, czy małe crossy, kick service i taka
                        Nadalowa gra. zagraj tym woleja, zagraj płaski winner z returnu nawet i pójdzie
                        ale piłka odbija się wyżej, nie ma tej kąśliwości zagrania, rotacja balonikowa
                        jest i to koniec pieśni.

                        różnica między piłką pingpongową a piłką tenisową jest zasadnicza, a polega ona
                        na naciągu rakiety. naciąg rakiety tenisowej jest pewnego rodzaju sprężyną,
                        cięciwą, katapultą. im masz bardziej balonikową piłkę, im jest ona grubsza, i
                        cięższa tym sprawia większy opór rakiecie, większy jest opór powietrza, większy
                        opór podłoża, piłka taka może podskoczyć wysoko jak jest z odpowiednim
                        ciśnieniem i elastycznością tworzywa, ale uderzenie wyprowadzane z rakiety jest
                        ograniczone.

                        jeśli chodzi o piłki pingpongowe to różnica jest taka, że piłka pingpongowa
                        praktycznie nie ma czegoś takiego jak elastyczność, a rakietka do pingla nie ma
                        czegoś takiego jak naciąg. jest guma, którą się kręci piłkę poprzez tarcie, nie
                        ma żadnego 'sprężynowania' czyli kontrolowania uderzenia za pomocą tej
                        "elastyczności" odbicia. duże piłki osłabiają kontrolę piłki poprzez
                        ograniczanie właśnie tej elastyczności. poza tym jako większe są mniej zwrotne.

                        spróbuj sobie pojeździć rowerem, i potem przesiądź się na motor. grubość opony
                        nawet górskiego rowerka nie przeszkadza w robieniu skrajnych manewrów na
                        minimalnym odcinku drogi. powierzchnia opony ma się rozumieć. na motorze
                        jedziesz w sumie przed siebie, a zrobić zakręt to możesz na odcinku dopiero
                        kilka razy dłuższym niż rowerkiem. wynika to z przekroju oponki. w ping pongu
                        też zauważysz tą różnicę. spróbuj grać rakietą do pingponga piłką tenisową. da
                        się, ale wszystkie zagrania będą ograniczone do tępego przerzutu topspinem
                        granego od dołu. natomiast piłką pingpongową możesz zagrać lekko tysiące razy
                        więcej różnych wariantów.

                        tak samo jest z różnicą na korcie ziemnym, między mniejszą piłką, a większą
                        piłką, jak między piłką tenisową na stole pingpongowym a piłką pingpongową na
                        stole pingpongowym, tylko w nieco mniejszej skali. uderzenia czuć na rakiecie,
                        dużo trudniej grać woleja - piłka większa, i cięższa na rakiecie. odskok piłki
                        dużo bardziej przewidywalny, zmusza do grania rotacyjnego. w sumie grę należy
                        uznać raczej pompowaniem aniżeli uderzaniem bo uderzyć z tego praktycznie nie
                        sposób. średnica piłki jest za duża na wielkość główki rakiety do jakichś
                        ekwilibrystycznych manewrów i zagrań trudnych i zaawansowanych technicznie.
                        oczywiście robiąc poprawkę na piłkę możesz zagrać bardzo czysto środkiem rakiety
                        jakieś uderzenie, i przejdzie ale zawsze z zaokrągloną rotacją, i dość
                        przewidywalnym odskokiem po zetknięciu z nawierzchnią. również na stole
                        pingpongowym możesz zagrać rakietką od pingponga i piłką tenisową, i też Ci
                        wyjdzie podkręcony serwis, albo pociągnięcie od dołu ale piłka poza tym że
                        przejdzie nie odda swoimi rozmiarami typu zagrania.

                        ja grałem piłkami pingpongowymi "Andrzej Grubba" więc pewnie to były te grube
                        piłki. lubiłem grać po taśmie i celować w kanty stołu, ja "ścinałem" a reszta
                        się broniła. nawet mi się podobało.

                        moim zdaniem tenis stołowy jednak daje mniej wariantów niż kiedyś przynajmniej
                        tenis ziemny, w sumie więcej zależy od automatyzmu niż od pomysłu. tera to wolę
                        tenis stołowy bo więcej zależy od ręki rakietki i piłki, niż od nóg.

                        nie lubiłem grać nigdy tymi takimi "chopami" czyli gumkami kropkowanymi. kiedyś
                        to się bawiłem w zmiany rakietek, gumek itp, bo wspominałem Ci że kiedyś w
                        Warszawie byłem notowany w jakimś rankingu? ale odpadałem w pierwszych rundach
                        bo ja nigdy nie grałem na punkty. tamci grali te swoje treningi a ja zdobywałem
                        kilka niekonwencjonalnych punktów i tak w efekcie najczęściej przegrywałem no i
                        było ok.

                        Murray się opierdala na korcie bo wie że jak by zaatakował z jego techniką
                        takimi piłkami to by pizdnął piłką w trybuny i jeszcze wybił jakiejś pani oko.

                        • Gość: MACIEJ Re: RG musi sie roznic od Wimbledonu. IP: *.nycmny.east.verizon.net 31.05.10, 02:56
                          Murray moglby skrzywdzic sporo osob na trybunach,bo on zupelnie
                          refleksu nie ma i dlatego nogami nadrabia.

                          A pilki sa takie:

                          tennis.about.com/od/racquetsballsstringing/a/newballstandard.htm

                          tennis.about.com/od/racquetsballsstringing/a/24typesballs.htm
                          Jesli Ci chodzi o pilki dla juniorow ,to chyba pisales o Spongebob
                          tennis balls:

                          www.amazon.com/Wilson-SpongeBob-SquarePants-Tennis-Balls/dp/B000EVM0BW

                          One sa wolne,zaaaaaaaaaawsze masz czas dobiec do nich,dlatego sa
                          dobre dla tandemu Woz-Rad.

                          Ja bylem amatorem w ping-ponga i tenisa,ale z syna moze wyrosna
                          ludzie,bo juz w obu tych dyscyplinach rozwala doroslych.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka