Gość: znawca tenisa
IP: *.chello.pl
28.05.10, 14:42
ATP podejmuje nikomu niezrozumiałe decyzje dotyczące doboru nawierzchni bo
zatwierdza decyzje organizatorów, jak na przykład Deco Turf, co odbija się na
jakości gry. kiedyś nawierzchnie były bardziej sprawiedliwe i oddawały
pierwszeństwo zawodnikom ofensywnym, teraz nawierzchnie wypaczają obraz
tenisowej gry.
ale przede wszystkim ATP dokonuje całkowicie niezrozumiałych decyzji doboru
piłek do i tak często kiepskich nawierzchni preferujących TĘPY odskok piłki,
wyhamowujących, czy też "podbijających" top spinowo piłki ale nie oddających
perfekcyjnie rotacji, nawierzchnie te nie oddają intencji tenisistów. wiadomo
że jedną z najlepszych nawierzchni na świecie jest Roland Garros POD WARUNKIEM
zapodania na niej SZYBKICH ZWROTNYCH I DROBNYCH piłek które są po pierwsze :
małe
po drugie
lekkie
po trzecie
twarde
po czwarte
sprężyste
co się okazuje?
ATP od wielu lat zatwierdza oficjalne piłki turniejowe na kortach wszelkiej
maści które są miękkie, flakowate, mało sprężyste, wielkie, włochate, często
ciężkawe i nie nadają się do ofensywnej gry. wyjątek w tamtym roku właśnie
stanowiło Roland Garros. mimo beznadziejnych warunków panujących w tamtym roku
w Monte Carlo i takich sobie w niektórych innych turniejach poprzedzających
Roland Garros, na RG zastosowano optymalne piłki do gry na tej nawierzchni -
dające równe szanse wszystkim, i oddające inicjatywę aktywnie grającym,
różnorodnym technicznie zawodnikom, przez co mieliśmy bardzo wyrównany i
zacięty turniej od 1 rundy i nikt nie był faworytem. w pierwszych rundach mógł
odpaść zarówno Nadal, jak i Federer. dlaczego? dlatego że przy dynamicznych i
lekkich małych piłkach tenisiści mogą używać dowolnej techniki do gry, i każda
się "opłaca". rok temu Santoro i Rochus grali ofensywny i dynamiczny tenis na
kortach ziemnych w Paryżu. oczywiście takie warunki gry oddają pole do popisu
zawodnikom lubiącym atakować czego odzwierciedlenie widzieliśmy w
ubiegłorocznych półfinałach.
niestety w tym roku żenująca decyzja ATP znowu wypaczyła wyniki tego turnieju.
tępe, wielkie, włochate piłki ledwo mieszczące się w 1 ręce Rafaela Nadala, są
tak toporne, że nikt nie może z nich zaatakować. mecz Kubota z Ouanną to chyba
był szczyt dynamiki w tym turnieju. jaka tenisistka nie gra, jaki tenisista
nie spróbuje uderzyć, piłka leci albo w siatę, albo półbalonikiem spada tępo
jak kapeć na środek kortu. wszystkie zagrania wypadają podobnie, nie ma
różnorodnej gry, tempo jest wolne, i preferuje przebijaczy z kortów ziemnych.
trudno oprzeć się wrażeniu że te piłki zostały dobrane idealnie dla Rafaela
Nadala, ale Nadala dodajmy ustawionego metr za linią i grającego w defensywie
na środek kortu. dziś mecz Zeballos - Nadal ukazał że goście grający z całej
siły pompują uderzenia w tempie 100 km na godzinę na środek kortu i nie mają
żadnej siły rażenia. niestety tak wyglądał tenis przez kilka ostatnich lat
kiedy to w czołówce mieliśmy takich tenisistów jak mieliśmy.
wcale nie zdziwiłbym się jak by do ćwierćfinału odpadł każdy ofensywnie
grający tenisista. Soderling jest pewnym wyjątkiem, po on ma drewnianą
technikę i jemu takie wolniejsze piłki leżą przy brakach technicznych.
od wielu lat sympatycy tenisa pytają, czemu Roddick gra lifciki, czemu w
czołówce jest Murray defensywny, czemu Nadal był nr.1, czemu Djokovic gra
topspin i głaszcze piłkę, czemu Woźniacka czy prosto waląca jak cep Safina są
na pierwszych miejscach. oto odpowiedź, toporne wielkie miękkie ciapy piłki,
które nie nadają się do gry ofensywnej, i które preferują topornych tenisistów
walących z linii końcowej, którzy grają albo prosty przerzut albo prosty drwal.
im takie piłki są bardziej toporne tym mniej możesz z nich zrobić, a im grasz
bardziej prosty tenis, od strony technicznej tym lepiej Ci wszystko wychodzi.
graj top spin na środek, albo wal prosto przed siebie jak drwal, i wszystko
wejdzie. ale spróbuj coś wykombinować, grać kombinacyjny tenis różnorodny
technicznie, nawet jak nie popełnisz błędu - efektu nie będzie żadnego bo
piłka taka odbija się zawsze tak samo.
ATP jest organizacją komercyjną, niestety nie zależy jej na jakości
rozgrywanego tenisa. od wielu lat warunki gry sprzyjają Murrayom, Nadalom, w
tegorocznym RG każdy Henman, Rios, Sampras odpadli by w pierwszej rundzie, tu
nie ma miejsca na technikę, rękę i nadgarstek, jest miejsce na debilne
przebieranie nogami i przerzucanie piłki na drugą stronę.
małe piłki dają zarówno większe szanse tenisistom takim jak Santoro, jak i
Dent, Mahut, Ferrero, czy Roddick, natomiast wielkie i miękkie piłki preferują
bombardierów zza linii końcowej, którzy pompują uderzenia z ogromną rotacją
czyli jednostronnie grających jak Nadal, czy Federer, który obok Nadala używa
w swoich uderzeniach najwięcej rotacji tylko inaczej granej.
coś to wasze forum ostatnio jakieś takie zniewieściałe