Gość: n
IP: 157.158.10.*
09.06.10, 11:30
w 2009 w Londynie grał Bułgar Dymitrow, przegrał co prawda 7/6, 7/6
z Simonem, ale pokazał naprawdę obiecujący tenis - świetnie się
poruszał, zagrał parę kapitalnych piłek. W tym samym Londynie w
2010 w meczu z b. przeciętnym Bogdanowicem całkiem inny Bułgar.
Zmężnoiał przez rok. trudno było go poznać, ale na korcie zmienił
się w nieżle serwujące drewno. Przynajmniej w tym meczu, ale sądząc
po braku wyników i spadku w rankingu, pewnie podobnie było często.
Konia z rzędem temu, kto odlądając ten mecz nazwałby go następcą
Federera, chyba że nastąpi kolejna metamorfoza, co wydaje się
wątpliwe. Szkoda, podobnie jak kilku młodych dziewczyn, które
pokazały coś obiecującego, a teraz zapadły się pod ziemię. Gdzie są
mlode przyszłe gwiazdy, w pieluchach ??