Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      US Open. Radwańska gra z Radwańską

    IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.11, 00:45
    w1ktorchmia.blox.pl/2011/08/Agnieszka-kontra-Ula-Pewna-jest-tylko-kasa-Imago.html
      • Gość: kraj zszedl na psy Re: US Open. Radwańska gra z Radwańską IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.11, 16:21
        Na korcie graja dwie obecnie najlepsze polskie tenisistki, jedna z nich nawet przez zagranicznych ekspertow ( ESPEN ) jest wymieniania w gronie ewentualnych kandydatek do koncowego zwyciestwa ( 2 miejsce US Open series), o czym od wielu dziesiecioleci marza polscy kibice, a w trakcie ich meczu komentujacy na eurosporcie.pl sku...el ( bardzo przepraszam za obraze wszystkich sku...eli) niejaki S. Sikora rozprawia w trakcie meczu Polek o zagranicznych rywalkach bialo - czerwonych i jednej z nich, reprezentujacej dunskie barwy - i to w trakcie meczu Polek - zyczy koncowego zwyciestwa. A wspolkomentatorka milczy. No "noz sam sie w kieszeni otwiera".

        W jakim innym kraju byloby to mozliwe?. W jakim innym kraju taka osoba nie zostalaby z miejsca wywalona z roboty?

        Szkoda tylko polskich sportowcow, tylko ich szkoda, ze graja dla kraju zebrakow, ktorzy u siebie sa do niczego i cenia tylko obce sukcesy i polscy sportowcy tylko marnuja swoje talenty, za granica mieliby lepszych kibicow i duzo wieksze mozliwosci sportowego i nie tylko sportowego rozwoju, a i Polaczki w rodzaju S Sikory wtedy wchodziliby im w zadek, aby dostac swoja porcje wyzebranej jalmuzny i szczyczyc sie przed obcymi ich korzonkami, jakby to mialoby jakiekolwiek znaczenie.

        Przeciez kazdy wie ze w sporcie na arenie miedzynarodowej liczy sie tylko to z jakim krajem sportowiec sam sie utazsami, broniac jego barw, jaki kraj pracuje na jego sukcesy i jakiego kraju historie sportu tworzy i za kogo jest uwazany na calym swiecie.

        Ten kraj zszedl na zebry.
        • Gość: Panie Re: US Open. Radwańska gra z Radwańską IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.08.11, 22:22
          Zmień sobie ścieżkę komentarza i wrzuć na luz.
    Pełna wersja