Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wimbledon MD

    IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.14, 13:54
    Cztery nasze dziewczyny wystapią w tym roku w turnieju głównym, ale na przejście I rundy trudno liczyć w więcej niz jednym przypadku. Ula Radwańska zagra z Angie Kerber, Paula Kania z Na Li, a Kasia Piter z Andreą Petkovic. Cudem będzie, jeśli któraś z tej trójki zamelduje się w II rundzie. Tylko Aga Radwańska, jako rozstawiona, ma w I rundzie rywalkę znacznie łatwiejszą. W dalszej perspektywie Agnieszka może oczekiwać meczu ze Swietą Kuzniecową w III rundzie, z Errani/Makarową/Pironkową w IV oraz z Azarenką/Cibulkową w ćwierćfinale. Czy to jest losowanie dobre, czy złe, okaże się na korcie. Wylosowanie Swiety czy Wiki na ogół wróżyło Agieszce bolesne lanie, ale w tym turnieju, z różnych powodów, może być inaczej.

    Szczęśliwiej na ogół losowali nasi panowie. W I rundzie Łukasz ma Jana-Lennarda Struffa; przyznam, ze nic o tym gościu nie słyszałem. W drugiej musiał już trafić na kogoś rozstawionego - los przydzielił mu takiego, który na trawie akurat jest cienki - Garcię-Lopeza. W trzeciej czeka Łukasza zapewne Milos Raonic, i tu już jest koniec laby. Gorzej losował Michał Przysiężny, który od razu zmierzy się z Lleytonem Hewittem i zapewne odpadnie. Janowicz zagra w pierwszej z Hindusem Devvarmanem, a w II - ze zwycięzcą meczu Hewitt - Przysiężny. Jeśli to przejdzie, w III rundzie ma Bonanzę - spośród wszystkich możliwych do wylosowania rywali (zakres rozstawienia 17-24) dostał mu się ten akurat, który na trawie grać nie umie, Tommy Robredo. Może więc Jurek zaliczyć IV rundę - o ile oczywiście okaże formę przynajmniej taką, jak w RG. W 1/8 finału czeka zapewne Federer - czyli koniec pieśni i spadamy w okolice środka pierwszej setki rankingu.

    www.wimbledon.com/en_GB/scores/draws/ws/index.html
    Obserwuj wątek
      • Gość: ps Re: Wimbledon MD IP: *.tvk.torun.pl 20.06.14, 16:25
        Agnieszka nie ma łatwej drabinki. Pierwsza runda banalna- dla Mitu to będzie debiut na tym szczeblu, normalnie ta zawodniczka grająca w turniejach ITF. Od drugiej rundy zaczną się schody. Dellacqua ma świetny sezon-najlepszy od 2008 roku chyba. Australijka na trawie grać umie i nie można jej lekceważyć. Kuzniecowa Agnieszce nie leży, ale na trawie łatwiej ją ugryźć niż gdzie indziej. Bardziej obawiałbym się de Brito czy wracającej powoli do gry Gajdoszovej-tłuczenie Australijki i Portugalki bardziej pasuje na trawę. Zarówno Jarmila jak i Michelle potrafiły już pokonać Polkę. Czwarta runda-Makarowa lub Pironkowa-obie groźne na trawnikach. O Errani nawet nie wspominam z prostego powodu-ona na kortach trawiastych jest niczym wolny los i zdziwiłbym się, gdyby Garcia z nią nie wygrała, naprawdę. Potem być może Azarenka, która będzie chciała się odgryźć za AO. Każdy wynik możliwy, niestety-od wylotu przed końcem pierwszego tygodnia do ćwiartki albo połówki. Pozostałe dziewczyny raczej na pewno odpadną już po pierwszym meczu. Panowie lepiej, chociaż Michał z Hewittem powalczy może, ale nic więcej. Łukasz na trawie czuł się zawsze świetnie, więc III runda w zasięgu, a jeśli tam jakimś cudem Raonić się doczłapie, to można spróbować się pokusić o niespodziankę, bo Kanadyjczyk na trawie jest beznadziejny. Janowicz to zagadka- Devvarman potrafił go nieźle wymęczyć, a z Lleytonem nigdy nikt nie miał łatwo, więc do meczu z Federerem daleko.
        • Gość: toma55 Re: Wimbledon MD IP: *.9-1.cable.virginm.net 21.06.14, 01:49
          m.wtatennis.com/default.aspx?s=news-display&aid=3918778
          Przypominam ze Aga jest 4 w rankingu I to inne moga sie jej obawiac .
          Kuzi jest ostatnio w formie ale to juz nie to co pare lat temu
          a ostatni ich mecz byl na ziemi - wygrany zreszta ,
          no dobra cudem wiec powiedzmy wyrownany , a teraz trawa gdzie Aga odnosila najwieksze sukcesy .
          Wika moze nawet nie dojsc do cwiartki ...
          Wyobraz sobie ze jestes z tych krajow co ewentualne przeciwniczki Agi ;
          dopiero bys biadolil ... :)
          popatrz na drugą polowke .
          to jakie przeciwniczki bys chcial dla Agniechy w kazdej rundzie ?
          w 3r. Venus , Vesnina ?
          W 4r. Flipkens , Navarro ?

          Niektore rozstawione moga odpasc juz w 1r.

          • Gość: ps Re: Wimbledon MD IP: *.tvk.torun.pl 21.06.14, 13:24
            Po prostu nie wiem, czego mam się po Agnieszce spodziewać. Jeśli chodzi o Szlemy, to w jej przypadku możliwy jest i dobry wynik, i totalna klapa. Naprawdę lepiej kogoś się przesadnie obawiać niż nawet podświadomie nie docenić i potem mieć problemy. Co do zawodniczek, które wymieniłeś. Venus zawsze może błysnąć, ale ona po powrocie nie umie wyjść poza trzecią rundę WS-a, często nie potrafi zamknąć meczu, w którym prowadzi. Wiesninę Polka ogrywa regularnie, Suarez Navarro owszem potrafi być niebezpieczna, ale na trawie nie stanowi aż takiego zagrożenia dla najlepszych-już prędzej na kortach twardych. Flipkens jest od roku kompletnie bez formy i równie dobrze może odpaść z Paszek-zawsze niebezpieczną na kortach trawiastych.
          • Gość: toma55 Re: Wimbledon MD IP: *.centertel.pl 27.06.14, 11:00
            No I Vika odpadla .
            I Stephens , I Stosur ...
            • Gość: ps Re: Wimbledon MD IP: *.tvk.torun.pl 27.06.14, 13:25
              Wika jest nieograna, nierówna jeszcze po tej przerwie. Podejrzewam, że na cykl turniejów w Ameryce północnej już będzie gotowa. Bojana natomiast miała chyba dzień konia, bo tak serwującej i trafiającej właściwie wszystko to ja jej chyba nie widziałem... Aga natomiast ma de Brito na swojej drodze. Obawiam się tego spotkania-portugalski wyjec lubi grać od czasu do czasu dobre mecze tylko po to, by umoczyć z jakimś anonimem w następnym turnieju. Odpadnięcie Azarenki i Kuzniecowej niewiele zmienia w sytuacji Polki, bo wciąż może napotkać groźne rywalki. Wciąż mam w pamięci wpadkę z Tomljanović, dlatego nie wybiegam w przyszłość.
      • Gość: j. Trzymamy kciuki za Paulę! IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.14, 14:28
        Program gier pierwszego dnia na Wimbledon Centre Court przewiduje trzy mecze. W pierwszym zagra obrońca tytułu Andy Murray, w trzecim - nr 1 tego turnieju wg rozstawienia - Novak Djoković. A w drugim? Paula Kania vs Na Li! Nasza dzielna sosnowiczanka, która raczej nieoczekiwanie, po udanych kwalifikacjach, znalazła się w turnieju głównym, została od razu rzucona na bardzo głeboką wodę. Nie dość, że już w pierwszym meczu ma grać z drugą rakietą świata, mistrzynią Roland Garros i AusOpen - to jeszcze mecz ten odbędzie się na najsławniejszym korcie tenisowym globu, w dniu inauguracji turnieju! Łatwo dać się zjeść tremie w takich okolicznościach. Aby Paula się nie dała, trzymajmy za nią kciuki!
        • andy_lt Re: Trzymamy kciuki za Paulę! 22.06.14, 20:02
          Si Senior.!A czy coś Ci wiadomo na temat transmisji z tego meczu.Mecze na korcie centralnym
          zaczynają się o 1pm czasu lokalnego,czyli o 14.00 naszego czasu.Mecz Pauli jako drugi
          zacznie się zapewne nie wcześniej jak o 16.00.Miałbym już możliwość obejrzenia.
          Agnieszka gra na korcie Nr.2 gdzie mecze rozpoczynają się o 11.30 am,czwarty mecz
          w kolejności.Mam nadzieje,że jeden z drugim nie będzie kolidował.
          • Gość: j. Re: Trzymamy kciuki za Paulę! IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.14, 21:25
            andy_lt napisał:

            >... czy coś Ci wiadomo na temat transmisji z tego meczu.

            Gdyby to był jakiś inny Szlem, sprawa byłaby jasna. Eurosport Player zapewnia przekaz z 6-7 kortów naraz i jeśli mecz nie odbywa się na całkem trzeciorzędnej arenie, oglądasz go. Ale prawa do Wimbla, niestety, wykupił Polsat. Więc powiem tylko tyle - o 14.00 ma zacząć się transmisja w Polsat Sport, Polsat Sport Ekstra oraz Polsat Sport News, tak stoi w ramówce. Czy na każdym z tych kanałów transmisja faktycznie będzie i co gdzie pokażą - o to pytaj już Ducha Św., bo nikt ze śmiertelnych tego nie przewidzi.
            • Gość: ps Re: Trzymamy kciuki za Paulę! IP: *.tvk.torun.pl 22.06.14, 22:25
              Ze sportowym Polsatem to akurat nic nie wiadomo. Ja akurat mam dostępne wszystkie te trzy stacje, więc problem braku możliwości obejrzenia jakiegoś meczu polskiego zawodnika odpada. Chociaż nie do końca, bo zdarzało się, że na przykład mecz Agnieszki z Errani na Wimbledonie 2010 puszczono łaskawie z odtworzenia. Jeśli jakiegoś intersującego mnie spotkania nie uświadczę na ekranie telewizora, pozostaje Internet. Co do Pauli, to na wielki wynik raczej nie ma co liczyć, ale warto byłoby powalczyć i zostawić po sobie dobre wrażenie. Myślę, że ugranie 5 gemów będzie sukcesem. W ogóle wszystkie Polki poza Agą mają naprawdę trudne pierwsze rundy-każda trafiła na zawodniczkę z czołowej dwudziestki.
            • spin-sport Re: Trzymamy kciuki za Paulę! 23.06.14, 00:57
              Jak co roku transmisje będą na DSF.

              -----------------------------------------------------------------
              Tenis Włocławek
        • andy_lt Re: Pierwsze rozstawione za burtą 23.06.14, 15:17
          Rozstawione Stosur i Stephens były chyba pierwszymi zawodniczkami,które odpadły
          z tegorocznego Wimbledonu.Australijka przegrała 3:6 4:6 z Belgijką Wickmayer,
          a Amerykanka 2:6 6:7 z Rosjanką Kirilenko.W przypadku Stephens to duża strata
          punktowa.Czarna Perła była w zeszłym roku w ćwierćfinale,Stosur do9szła do trzeciej
          rundy.
          • Gość: ps Re: Pierwsze rozstawione za burtą IP: *.tvk.torun.pl 23.06.14, 16:10
            Porażka Stosur nie dziwi, ona na trawie zawsze spisywała się słabo. Dziewczyna nie czuje się komfortowo na tej nawierzchni i było to dzisiaj widać. Wickmayer bardzo dobrze się spisała i jeśli dojdzie do 3. rundy, to Wozniacki nie musi mieć łatwo, już dwa razy w tym roku z Belgijką przegrała. Przegrana Stephens to spora niespodzianka, aczkolwiek nie aż tak wielka jak na pierwszy rzut oka. Kiri pokazała swój najlepszy tenis od dawna- Rosjanka w dobrej dyspozycji to nie dziewczynka do bicia. Jej niski ranking to w dużej mierze efekt operacji kolana i długiej przerwy. Bardzo mnie cieszy wygrana małej Maszy. Sloane natomiast niby mobilizuje się na te Szlemy, ale ona poza Sereną to nikogo wielkiego tam nie ograła. Jej skalpy to głównie średniaczki albo dziewczyny nie potrafiące wykorzystać szansy. Kiedy na WS-ie Amerykanka spotyka się z kimś lepszym, nie ma nic do powiedzenia.
        • andy_lt Re: Na Li - Kania 7:5 6:2 23.06.14, 19:35
          Gość portalu: j. napisał(a):
          Nie d
          > ość, że już w pierwszym meczu ma grać z drugą rakietą świata, mistrzynią Roland
          > Garros i AusOpen - to jeszcze mecz ten odbędzie się na najsławniejszym korcie
          > tenisowym globu, w dniu inauguracji turnieju! Łatwo dać się zjeść tremie w tak
          > ich okolicznościach.

          Polka rozegrała bardzo dobry mecz.Paula nie przestraszyła się utytułowanej przeciwniczki,
          ani tego,że gra na najsłynniejszym korcie i dała się mocno we znaki Chince,
          szczególnie w pierwszym secie.Polka bardzo dobrze serwowała i zagrała kilka bardzo
          dobrych returnów.Chyba zacznę śledzić jej dalsze poczynania.
          • andy_lt Re: Radwańska - Larcher de Brito 6:2 6:0 27.06.14, 19:46
            Portugalka to wymowny przykład tego do czego prowadzi bezmyślne tłuczenie
            z całej siły.Agnieszka w wielu momentach wykorzystała bezmyślną siłę przeciwniczki.
            Teraz Rosjanka Makarova jak najbardziej do ogrania i ćwierćfinał na wyciągnięcie ręki.
            • Gość: ps Re: Radwańska - Larcher de Brito 6:2 6:0 IP: *.tvk.torun.pl 27.06.14, 21:32
              Jak widać, niepotrzebnie się obawiałem. Agnieszka poza trzema pierwszymi gemami ośmieszyła Portugalkę. Michelle to faktycznie typowy tłuczek, ona wali mocno, ale nie umie kontrolować zagrań. Takie zawodniczki nie mają szans z normalnie grającą Polką. De Brito to moim zdaniem najbardziej przereklamowana tenisistka-kiedy się pojawiła, to dosłownie wszędzie trąbiono, jaki to ona ma talent. Pewnie, chyba do darcia buzi za przeproszeniem. Ona poza pojedynczymi głośnymi zwycięstwami, jednym ćwierćfinałem turnieju WTA i trzema trzecimi rundami Szlemów nie osiągnęła nic. Teraz Makarowa- nie nastawiam się na nic. Rosjanka będzie zdecydowanie najtrudniejszą rywalką z dotychczasowych i lepiej na nią uważać. Cieszy mnie to, że Agnieszka wygrywa szybko i nie przedłuża spotkań. To może mieć znaczenie w drugim tygodniu. Z innej beczki-bardzo szkoda mi Vee-tak świetnie grała i znowu mecz przegrany o włos. Kvitova ma autostradę do półfinału, bo prezentuje zbyt dobrą formę, by Peng, Zahlavova Strycova czy Wozniacki mogły ją zatrzymać. Chyba nawet finał jest możliwy. Wracając do starszej Radwańskiej, mam nadzieję, że zabierze ona ten spokój wraz z solidnością w nadchodzącą fazę zmagań. Widać, że dziewczyna kocha trawę i oby grała jak najdłużej. Byle media z Fibakiem na czele nie pompowały znowu balona-w drabince oprócz Katii Aga ma jeszcze przecież Szafarzovą i wspomnianą Petrę. Dwie ostatnie kompletnie Polce nie leżą.
      • Gość: j. Caro Woźniacka w IV rundzie... IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.14, 23:39
        ... po raz pierwszy od półtora roku!. Nic nie zmyślam. Ostatni występ w IV rundzie Wielkiego Szlema Caroline dała w Melbourne w styczniu 2013 r. Potem już stale odpadała w drugiej - trzeciej. Ten awans, a zwłaszcza łatwość, z jakim go osiągnęła (w 3 meczach straciła łącznie 11 gemów), wskazuje, że Caro budzi się z dwuletniego letargu i może - kto wie - wróci jeszcze do czołówki. Teraz czeka ją przeprawa z Barborą Strycovą, pogromczynią Na Li i finalistką z Birmingham sprzed dwu tygodni. Zobaczymy, jak sobie poradzi.
        • Gość: ps Re: Caro Woźniacka w IV rundzie... IP: *.tvk.torun.pl 28.06.14, 00:09
          Dunka miała bardzo prostą drabinkę, ale i tak nie sądziłem, że pójdzie jej tak łatwo. Jednak takie okazje trzeba umieć wykorzystać, co w przypadku Caro nie było takie oczywiste. Z Czeszką, która umie grać na trawie, powinno być trochę trudniej, ale raczej skończy się dobrze dla Wozniacki. Czeska Basia podobno na Wimbledonie prezentuje się bardzo dobrze, a dziś, z tego co czytałem, jej chimeryczna głowa wytrzymała do końca. Jednak nie sądzę, by udało jej się to po raz kolejny. Dopiero Kvitova będzie poważnym wyzwaniem.
        • andy_lt Re: Powtórka z Dubaju 28.06.14, 21:59
          To już druga porażka Sereny z Alize Cornet w tym roku a piąta w tym sezonie.
          Trzeci szlem w tym roku bez znaczących osiągnięć.Czyżby "zmierzch bogów" ?
          Wygląda na to,że czas zakończyć przygodę z tenisem.
          • Gość: ps Re: Powtórka z Dubaju IP: *.tvk.torun.pl 28.06.14, 22:31
            Serena już z Tatiszwili wyglądała słabo. Albo się powoli kończy, albo jakiś kryzys. Kto by pomyślał, że Amerykanka jak dotąd nie zrobi ani jednego ćwierćfinału wielkoszlemowego- jak na zawodniczkę tej klasy jej tegoroczne wyniki na tym szczeblu są wręcz kompromitujące. Oczywiście sezon jeszcze się nie skończył, ale jeżeli tak dalej pójdzie, to See straci fotel liderki, a patrząc na to, ile ma do obrony, to przy obecnej formie zaryzykowałbym tezę, że jeśli tendencja się utrzyma, to Williamsówna może się pożegnać z Top 4. Ona praktycznie od początku roku sprawia wrażenie zmęczonej, wypalonej, niby chce walczyć, ale nie może. W obecnej sytuacji na faworytki do finału wyrastają Kvitova i Szarapowa. Maria jest szalenie mocna-dzisiaj Riske robiła co mogła, ale Rosjanka nie dała jej szans. W tej chwili to ona gra najlepiej na świecie i nie zdziwię się, jeśli zdobędzie tytuł na trawie. Zatrzymać ją może tylko Petra, ale ona w ostatnich latach jest bardzo chwiejna, więc nie byłbym jej taki pewien.
            • Gość: ps Zahlavova-Strycova Wozniacki 6-2, 7-5 IP: *.tvk.torun.pl 30.06.14, 15:12
              Czeszka po prostu ośmieszyła Dunkę wolejami, slajsami i skrótami. Caro była kompletnie bezradna- poza obroną meczowych nie pokazała właściwie nic. Po raz kolejny okazuje się, że nie trzeba jakieś rywalki z czołówki na Wielkim Szlemie, by Wozniacki odpadła. Ona na Wimbledonie ma chyba ten sam problem, co Agnieszka na USO- nie potrafi przejść 1/8 finału. Naprawdę myślałem, że Barbora nie wytrzyma i zacznie w swoim stylu płakać, przeklinać i rzucać rakietami. Przy meczowych już zaczynała panikować, ale jakimś cudem zamknęła spotkanie. W ogóle ten Londyn należy w pewnym sensie do Czeszek, bo Szafarzova też już ma ćwierćfinał, jeszcze tylko Kvitova nie rozegrała swojego spotkania. Uważam, że naprawdę realne jest, że dwie półfinalistki Wimbledonu to będą Czeszki. Lucie potrafi regularnie ogrywać Agę, więc jeśli ta przejdzie Makarową (co nie będzie łatwe), to otwiera się przed nią szansa na życiowy wynik. A Jędrzej chyba się nieco pospieszył z typowaniem powrotu Dunki do czołówki. Karolina faktycznie zaczyna grać trochę lepiej, ale jej wyniki na najważniejszych turniejach wyglądają słabo. A w Londynie znowu ulewa-biedni zawodnicy. Organizatorzy chyba w ogóle nie myślą, bo znowu będą zaległości i opóźnienia, co może oznaczać, że niektórzy zagrają mecze kilka dni z rzędu-szczególnie dla panów stanowi to problem. Cóż, tradycja ponad wszystko. Przecież nic nie stało na przeszkodzie, by pojedynki rozegrać w niedzielę. A gdzie zdrowy rozsądek?
              • Gość: ps Agnieszka i tragikomedia IP: *.tvk.torun.pl 30.06.14, 22:36
                Spodziewałem się problemów z Makarową, nawet porażki ale nie trzech gemów i seta przegranego do zera. Rosjanka grała bardzo dobrze, ale Polka po prostu fatalnie-nie działało dosłownie nic. Przegrana w takim stylu na trawie powinna spowodować zapalenie się czerwonej lampki u Radwańskiej, o ile na cegle jeszcze może się zdarzyć coś takiego, to na ulubionej nawierzchni w ulubionym turnieju nie. To najgorszy mecz na trawniku Polki, jaki widziałem-jeszcze słabszy niż z Ajlą na RG. Niedługo wypadnięcie-zasłużone-poza Top 5, bo Maria i Petra są na dobrej drodze do wyprzedzenia Polki. Jak tak dalej pójdzie, to będzie problem z utrzymaniem się w Top 8. Jednak może taki spadek skłoniłby Agę do przemyśleń, bo jak na razie to ten sezon najlepszy nie jest. Gdyby nie połówka AO i finał na IW, to wszystko wyglądałoby naprawdę słabo.
                • andy_lt Re: Usatysfakcjonowany? 01.07.14, 09:15
                  Gość portalu: ps napisał(a):

                  > To najgorszy mecz na trawniku Polki, jaki widziałem-jeszcze słabszy niż z Ajlą
                  > na RG. Niedługo wypadnięcie-zasłużone-poza Top 5

                  Rzeczywiście to był słaby mecz w wykonaniu Radwańskiej,ale wygląda na to,że
                  jesteś usatysfakcjonowany.

                  Gdyby nie połówka AO i finał na IW,
                  > to wszystko wyglądałoby naprawdę słabo.

                  Rzeczywiście -"gdyby"
                  • Gość: ps Re: Usatysfakcjonowany? IP: *.tvk.torun.pl 01.07.14, 13:34
                    Jestem załamany i bardzo mi smutno. Ile razy mam powtarzać, że chciałbym, żeby Polka grała jak najlepiej i była jak najwyżej. Dziewczyna ma w tej chwili duży problem-rozumiem, że coś może nie wychodzić, ale nastawienie Agnieszki jest ostatnio fatalne- dobrze grająca przeciwniczka i dziewczyna od razu się poddaje. A przecież potrafi ona walczyć i wygrywać-choćby z Kuzniecową, Janković czy Azarenką, wszystko w tym roku. I nie chodzi o to, że rywalka trafia i gra konsekwentnie -z takimi Agnieszka będzie miała kłopoty chyba do końca kariery. A mimo to dziewczyna udowadniała, że potrafi sobie z nimi dać radę, przynajmniej od czasu do czasu. Moim zdaniem problem tkwi w głowie Radwańskiej. Co do spadku, to Aga wciąż należy do najlepszych zawodniczek, ale w tej chwili nie jest to poziom Top 5. Jest kilka zawodniczek, które mogą ją wyprzedzić-Szarapowa zrobi to lada chwila, Kvitova prawdopodobnie też, bo droga do finału wimbledońskiego stoi otworem. W dalszej perspektywie niebezpiecznie może zbliżyć się też Bouchard, która cały sezon gra skutecznie, a w Wielkich Szlemach wypada bardzo dobrze.
                    • Gość: Hmmm nowy trener Agnieszki? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.14, 18:32
                      ofsajd.onet.pl/newsy/agnieszka-radwanska-spotyka-sie-z-dawidem-celtem/r8vfz
                      • Gość: ps Re: nowy trener Agnieszki? IP: *.tvk.torun.pl 01.07.14, 19:07
                        Jeśli Agnieszka chce coś zmienić, to może warto. Jednak trenowanie z Celtem? Już na kilku portalach znalazłem tę informację, ale na razie to chyba raczej plotka. Sam artykuł jest już przestarzały-o związku Radwańskiej z Dawidem wiadomo już dawno, taka tajemnica poliszynela. Sami zainteresowani nigdzie nie potwierdzili ani nie zaprzeczyli, że są parą. Wracając do meritum-Szarapowa wyleciała, ale po jakim meczu! Świetna walka do końca z obu stron, a połączenie defensywy Niemki z atakiem Rosjanki dało rewelacyjne spotkanie trzymające w napięciu do ostatniej piłki. Ciekaw jestem, czy Angie zdziała coś w ogóle z kanadyjskim robotem-Genie będzie miała więcej sił, a Kerber od ponad dwóch tygodni gra spotkania. Teraz tytuł teoretycznie powinna wygrać Kvitova, ale z nią nic nie wiadomo. Czeszka nie miała jeszcze słabszego spotkania w Londynie, a w większości turniejów takie coś jej się zdarza przynajmniej raz. Wtedy albo się Petrze udaje wymęczyć, albo odpada. Poza tym na Wimbledonie zostały jeszcze choćby Lisicki i Halep-Sabine na trawie to inna zawodniczka, a Simona potrafiła Kvitovą zabiegać niemal na śmierć. Bouchard też może mieć coś do powiedzenia-ona ma szansę na trzeci wielkoszlemowy półfinał w sezonie i związany z tym debiut w Top 10. Kerberątka też nie należy skreślać-gdy Niemka nie marudzi i nie stroi fochów, potrafi być niesamowicie waleczna i groźna. Także mistrzyni Wimbledonu jak najbardziej ma z kim polec. Do tego w półfinale z Szafarzovą nie musi być spacerku. Lucie gra w Londynie turniej życia, co akurat mnie cieszy, bo ta dziewczyna miała i ma spory potencjał. Szkoda tylko, że kosztem Agnieszki, ale tak bywa.
                        • Gość: j. Re: nowy trener Agnieszki? IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.14, 00:00
                          Gość portalu: ps napisał(a):

                          > Ciekaw jestem, czy Angie zdziała coś w ogóle z kanadyjskim robotem

                          Czemu nazywasz Gienię "robotem"?
                          • Gość: ps Re: nowy trener Agnieszki? IP: *.tvk.torun.pl 02.07.14, 01:25
                            To proste-bo gdy patrzę na nią, i jej uderzenia, to mam wrażenie, jakbym oglądał robota. Tenis Kanadyjki jest skuteczny, ale mechaniczny aż do bólu. Nie ma w nim za grosz naturalności, naprawdę-Genie przy wykonywaniu uderzeń sprawia wrażenie, jakby z wysiłkiem popychała piłkę, do tego pokracznie się porusza i ustawia. Nie pamiętam zawodniczki, która grałaby w taki sposób. Owszem, wyniki są ważne, ale dla mnie istnotne jest też, by tenisistka potrafiła przykuć uwagę swoim tenisem, miała to coś. Bouchard moim zdaniem tego nie posiada. Do tego to lansowanie przez WTA może naprawdę irytować. Prawda, że Bouchard ma papiery na wielkie grannie w końcu na razie jako jedyna z tych młodych talentów notuje światowej klasy wyniki, ale mianowanie jej "nową Szarapową" to chyba jednak przesada. Masza w wieku Genie miała wygrany Wimbledon, AO i USO, nie wspominając o "mniejszych turniejach", jak IW czy kobiecy Masters. Do tego Rosjanka potrafiła dosłownie gromić zawodniczki tej klasy co Henin czy Davenport a nawet Serena (tę ostatnią wieku 17 lat!). Rezultaty Genie przy tych wszystkich osiągnięciach wyglądają po prostu śmiesznie. Jedyne, co łaczy te dwie zawodniczki to potencjał marketingowy i fakt, że Kanadyjka również zaczyna podpisywać duże kontrakty i jest poularna w mediach. Poza tym Bouchard już pokazała, że ma chyba jeszcze pstro w głowie. Na pojedynku Pucharu Federacji ze Słowaczkami nie chciała podać rywalce ręki do zdjęcia robionego przed meczem, mówiąc, że nie rozumie, po co ma to robić, skoro nie życzy jej powodzenia. A ostatnio walnęła niezły tekst w stylu, że ona się z nikim nie przyjaźni, bo w tenisie nie ma miejsca na coś takiego. Ciekawe. Może nie wszystkie tenisistki się lubią, ale kilka przykładów dobrych relacji można znaleźć-np. Wozniacki i siostry Radwańskie, Caro z See i Azarenką, Kerber z Agnieszką i Ulą... Na forach Bouchard spotkała naprawdę ostra reprymenda za takie zachowanie-szczególnie w pierwszym przypadku.
                    • Gość: toma55 Re: Usatysfakcjonowany? IP: *.centertel.pl 01.07.14, 19:37
                      Sharapova jeszcze nie teraz , ale bedzie ciasno na pozycjach
                      4-7 .Takze Na Li bedzie zagrozona przez Halep a I Serena straci troche przewagi .
                      Coz , bedzie ciekawie ...
                • Gość: j. Re: Agnieszka i tragikomedia IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.14, 00:35
                  Ja przyznam, że żadnej komedii w tym, co się dzieje z Agą, nie dostrzegam. Już w każdym własciwie turnieju, żeby nie wiem jak dobrze w początkowych rundach grała, przychodzi moment, że nagle gaśnie jak zdmuchnięta świeczka. Narzuca się myśl, że coś nie tak jest z emocjami, że ona się spala. Ale skąd to się wzięło? Kiedyś tak nie miała.

                  Osobną kwestią (a może i powiązaną, czort wie) jest stopniowe fizyczne słabnięcie naszej najlepszej zawodniczki. Już jakiś czas temu zauważyłem, że jej gra jest coraz bardziej anemiczna. Niby gra bardziej ofensywnie, stara się "porozrzucać" rywalkę na korcie, ale przygotowane w ten sposób uderzenia kończące wykonuje tak słabowicie, że one kończące w efekcie nie są, bo przeciwniczka daje radę do nich dobiec. Podobnie jest z serwisem. Średnia prędkość jej pierwszego podania w tym turnieju wynosiła 143 km/h. To jest szokująco mało, nawet jak na nią. W zeszłym roku jej średnia z wszystkich turniejów GS wyniosla 148 kmph i była to druga najniższa średnia w czołówce WTA. Teraz jest jeszcze mizerniej. Trudno jest mi wyjaśnić, co może stać za tak fatalną ewolucją. Gorsze, że sama Aga też tego najwyraźniej nie wie. Nadchodzą chyba chude lata dla Agnieszki, a więc i dla polskiego tenisa w ogóle, bo nastepczyń ani następców nie widać. Oby jeszcze przed trzydziestką potrafiła się z tego otrząsnąć.
                  • Gość: ps Re: Agnieszka i tragikomedia IP: *.tvk.torun.pl 02.07.14, 01:45
                    Czarny humor się kłania. Agnieszka jest po prostu chuda obecnie-zamiast rąk i nóg ma patyczki. Nic dziwnego, że nie ma siły na to, by wytrzymać kilka dłuższych spotkań po kolei. Ona nigdy nie miała kończącego uderzenia, ale-tak jak piszesz, obecnie jej próby mocniejszych zagrań wyglądają po prostu rozpaczliwie i anemicznie. Nic dziwnego, że rywalka jest w stanie dobiec i skończyć bez problemu. Do tego Polce brakuje pewności i koło się niestety zamyka. Możliwe też, że ciało wystawia jej rachunek. Ostatnie dwa sezony Polka spędziła naprawdę intensywnie, dużo grała i biegała po korcie. Jak ktoś gra wiele w defensywie, to musi się liczyć z tym, że zwyczajnie zabraknie paliwa i organizm wraz z umysłem zastrajkuje. Podobny przypadek spotkał Wozniacki, która teraz ledwo mieści się w piętnastce rankingu. W tym roku Agnieszka powinna jeszcze utrzymać się w Top 8, ale w następnym może zanotować pokażny spadek, jeśli dalej będzie to wyglądało tak źle. Mam nadzieję, że znajdzie jakiś sposób, by się wygrzebać z kłopotów-25 lat to nie tak mało, ale też nie aż tak dużo. Przy dobrym zdrowiu dziewczyna może być tenisistką światowej klasy jeszcze przez kilka lat.
                  • andy_lt Re: Za duże przyzwyczajenie 03.07.14, 09:12
                    Wygląda na to,że Radwańska za bardzo przyzwyczaiła Was do wielkoszlemowych
                    (ćwierćfinałów,półfinałów),czy wygranych turniejów.Ludzie to jest tylko człowiek,
                    a wiadomo,że każdemu człowiekowi zdarzają się gorsze i lepsze dni.Nie tylko ona jest
                    największą przegraną tego turnieju,że wspomnę tu o Szarapowej i Kerber,które rozegrały
                    (przedwczesny finał) i obie już odpadły.Do tego towarzystwa dodam Serenę,Nadala,
                    Murraya.Wcześniej czy póżniej czeka to każdą i każdego z touru.
                    Jednak w wypadku Radwańskiej(25lat),to chyba troszkę za wcześniej na takie
                    czarnowidzenie.Jestem przekonany,że ta dziewczyna dostarczy Wam jeszcze dużo
                    powodów do radości reprezentując polski tenis.
                    • Gość: ps Re: Za duże przyzwyczajenie IP: *.tvk.torun.pl 03.07.14, 13:24
                      Prawda-być może przyzwyczajenie też odgrywa swoją rolę. Obyś miał rację. A jak obstawiacie finał? Ja uważam, że mecz o tytuł rozegrają między sobą Kvitova z Halep. Petra ma olbrzymią przewagę nad swoją koleżanką z kortu-liczę, że Lucie powalczy, może urwie seta, ale nic więcej. Szafarzova może być spięta i zdenerwowana stawką meczu niestety. Z kolei Halep poza pojedynkiem z Curenko gra na trawie londyńskiej bardzo dobrze, jest regularna i skuteczna. Bouchard również nie może narzekać na formę, możliwe, że szykuje się zacięta, trzysetowa batalia. W meczu o tytuł faworytką byłaby Kvitova, ale Simona pokazała, że umie rozmontować jej grę i obnażyć jej słabości. Na trawie będzie to trudne, ale nie niemożliwe.
                      • andy_lt Re: Obstawianie 03.07.14, 13:55
                        Gość portalu: ps napisał(a):

                        A jak
                        > obstawiacie finał? Ja uważam, że mecz o tytuł rozegrają między sobą Kvitova z H
                        > alep.

                        A ja obstawiam Safarzowa - Halep ze wskazaniem na Safarzową.
                        • Gość: ps Re: Obstawianie IP: *.tvk.torun.pl 03.07.14, 14:41
                          Prędzej uwierzę w krasnoludki niż w wygraną Lucie. Bardzo dziewczynę lubię, ale ona ma taką głowę, że żadne prowadzenie w jej przypadku bezpieczne nie jest. Petra znajdzie sposób, żeby w razie czego mecz wyciągnąć. Nie jest Kvitova nie do ruszenia, ale na trawie naprawdę trudno ją pokonać, gdy gra cokolwiek. A w Londynie w tym roku tak właśnie sytuacja wygląda.
                          • Gość: ps Finał Bouchard-Kvitova IP: *.tvk.torun.pl 03.07.14, 19:19
                            Oba spotkania półfinałowe były naprawdę słabe. Wygrana Petry do przewidzenia, zwycięstwo Bouchard sensacją może nie jest, ale kto wie, jak to by się potoczyło, gdyby nie to podkręcenie kostki przez Rumunkę. Nie twierdzę, że Halep by wygrała, gdyby nie uraz, w końcu to Kanadyjka ma grę lepszą na trawę. Na pewno jednak by powalczyła bardziej. Przecież dziewczyna po tym incydencie praktycznie wcale nie biegała. Szkoda. W finale stawiam na Kvitovą-jeśli Czeszce nie zechce się czegoś odwalić, to Genie ma raczej małe szanse. Petra serwuje bardzo dobrze, trafia wszystkie ważne piłki, rywalki mają ogromny problem z odbiorem jej leworęcznych podań i nie potrafią dobiec do płaskich uderzeń mistrzyni Wimbledonu z 2011 roku. Praktycznie żadna nie nawiązała z nią walki oprócz Venus. Amerykanka miała po prostu wielkiego pecha-było przecież 7-5, 5-4 i 30-15 dla niej. Ma czego starsza z sióstr Williams żałować. Może to ona grałaby teraz o swój szósty tytuł na Wimbledonie? Nigdy się tego niestety nie dowiemy. Genie moim zdaniem ma papiery na wygrywanie pucharów wielkoszlemowych, ale chyba jeszcze nie teraz. Co ważne, potrafi się odnaleźć właściwie na każdej nawierzchni, chociaż mączka to jej najsłabsze podłoże. To ostatnie w kobiecym tenisie nie jest zbyt częste.
                            • Gość: ps Lekcja w finale IP: *.tvk.torun.pl 05.07.14, 16:50
                              Kvitova rozbiła Genie 6-3, 6-0. Czeszka zagrała bezbłędnie. Nie przepadam za nią, ale dobrze, że ktoś w końcu pokazał Kanadyjce, jak wiele jej brakuje i ile jeszcze musi się dziewczyna uczyć. Dzisiaj Petra swoimi returnami i mocną dokładną grą udowodniła, że Bouchard jest jeszcze bardzo surowa, słabo się porusza. Prawda jest taka, że juniorska mistrzyni Wimbledonu sprzed dwóch lat z dobrze grającymi zawodniczkami z czołowej piątki albo z tenisowymi spryciarami przeważnie okazuje się bezradna, ma raczej mało do powiedzenia. Inna sprawa, że z tak dobrze dysponowaną Kvitovą problem miałyby wszystkie dobre tenisistki. Znając niestabilność podopiecznej Kotyzy, to teraz zapadnie w drzemkę i nie zdziwiłbym się, jakby obudziła się na Azję dopiero. Korty w Kanadzie i USA to nigdy nie były ulubione miejsca mieszkanki Fulnek.
                              • andy_lt Re: Lekcja w finale 05.07.14, 17:12
                                Beznadziejny finał,a to za sprawą Kanadyjki.To już Safarzowa w półfinale pokazała
                                lepszą grę i jej należało się zwycięstwo w pierwszym secie z Kwitową.Tak naprawdę,
                                to Kwitowa też nie zachwyciła poza serwisem,który był podstawą jej zwycięstwa.

                                • Gość: j. Re: Lekcja w finale IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.14, 21:59
                                  andy_lt napisał:

                                  > Tak naprawdę, to Kwitowa też nie zachwyciła poza serwisem,który był podstawą jej zwycięstwa.

                                  Samym serwisem tak wysoko się nie wygra. Przecież Kvitucha wygrala 6 spośród 8 gemów returnowych. Zresztą widać było, że jej return świetnie siedzi. Dobrze też wytrzymywala nieliczne dłuższe wymiany, nawet biegała lepiej niż zazwyczaj, pomimo obwiązanego uda. Bardzo dobry mecz Petry.

                                  Genia zawiodła, nie pomogła rywalce w robieniu widowiska. Sądzę, że Simona lepiej by się sprawiła. Ale młoda Kanadyjka i tak ma powody do dużego zadowolenia po tym turnieju. A priori mało kto wierzył, że do ćwierćfinału dojdzie.
                                  • maksimum Bardzo dobry final. 08.07.14, 01:09
                                    Kvitova nigdy nie zagrala lepiej a Bouchard sppodziewala sie normalnego meczu w ktorym moglaby cos zdzialac,ale Petra frontalnym atakiem zniszczyla marzenia Kanadyjki.
                                    Nikt nigdy w finale nie gral tak dobrze jak Kvitova w tym Wimbledonie.
                                    • andy_lt Re: Najlepszy mecz 08.07.14, 07:53
                                      Twierdzę dalej,że najlepszym meczem tego szlema był mecz Kerber - Szarapowa.
                                      • Gość: ps Re: Najlepszy mecz IP: *.tvk.torun.pl 08.07.14, 14:36
                                        Nic dodać, nic ująć. Ja bym dodał do tego jeszcze mecz Venus z Kvitovą. Wprawdzie tam obie zawodniczki bazowały głownie na serwisie, ale dobrych akcji i wymian też nie brakowało.
                                        • Gość: MACIEJ Re: Najlepszy mecz IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 08.07.14, 17:50
                                          > Nic dodać, nic ująć. Ja bym dodał do tego jeszcze mecz Venus z Kvitovą.

                                          Venus z Kvitova byl dobrym meczem w ktorym Kvitova pokazala moze 80% tego co w finale,a Venus wysiadla kondycyjnie juz w polowie drugiego seta.
                                          Gdyby Venus nie grala singla i debla to mialaby szanse pokonac Kvitova,ale wtedy nie wiadomo kiedy by padla ze zmeczenia,bo ona nie wytrzymuje trudow calego turnieju.

                                          > Wprawdzie tam obie zawodniczki bazowały głownie na serwisie, ale dobrych akcji i wymia
                                          > n też nie brakowało.

                                          Zgadzam sie ze to byl bardzo dobry mecz.
                                          Gdyby Bouchard umiala serwowac jak Venus,to moglby byc ciekawy mecz.
                                          Venus jest duzo wyzsza niz Bouchard,ma wiekszy zasieg rak i dzieki temu lepszy return.
                                      • Gość: MACIEJ Re: Najlepszy mecz IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 08.07.14, 17:42
                                        > Twierdzę dalej,że najlepszym meczem tego szlema był mecz Kerber - Szarapowa.

                                        Kerber z Sharapova NIGDY nie bedzie dobrym meczem,bo obie slabo biegaja.
                                        I ta sama Kerber przegrala gladko w dwoch setach w cwiercfinale z Bouchard.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka