Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chamskie zachowanie Chińczyków

    IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.14, 21:14
    Fabio Fognini, jeden z mniej obłudnych i poprawnych politycznie tenisistów, odznaczający się szczerością i bezpośredniością w swoich wypowiedziach oraz zachowaniach pokazał sympatyczny gest rozwrzeszczanej publiczności skośnookiej która pokazuje że komunizm robi z człowieka małpę, bo każdy komunista wierzy zawzięcie w teorię Darwina. zamiast uznać zachowanie sympatycznego Włocha, to jeszcze do tego został ukarany. ja rozumiem że Wimbledon i tego typu staroświeckie śmieszne turnieje, nie są przystosowane do dzisiejszego świata, i nie rozumieją postępowej, nowoczesnej zachodniej kultury. od komunistycznych makaków też nie należy za wiele oczekiwać. ale taka praktyka na innych turniejach, musi budzić pogłębioną i zasmucającą refleksję w jakim kierunku ciągle podąża ITF, WTA, i ATP. skandaliczne decyzje, lewacka feministyczna poprawność polityczna rodem z gender Brukseli, konserwatywne poglądy, zacofanie światopoglądowe, i kulturowe. nic dziwnego że co bardziej ciekawi tenisiści nie chcą się angażować w reprezentowanie trącących socjalistycznym i protekcjonalnym totalitaryzmem rozgrywek, organizowanych przez wyżej wspomniane organizacje.

    odkąd pamiętam nic w tej sprawie się nie zmieniło, zawsze tak było. życzyłbym sobie też zajęcia stanowiska w tej kwestii przez jakiegoś naszego zawodnika. żalicie tu się nad jakimś Misiem, czy podniecacie jakimś tam Janowiczem, a przecież do Fogniniego jeśli chodzi o osobowość nie ma co ich nawet porównywać. a co dopiero mówić o takim Riosie.

    Obserwuj wątek
      • Gość: Ekspert Filozofii Re: chamskie zachowanie Chińczyków IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.14, 22:37
        Ale o co chodzi?
      • Gość: Luka Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.14, 19:53
        Wręcz przeciwnie, ci wszyscy Chińczycy są normalni, ich kultura od wieków miała i ma się dobrze, a gospodarka jeszcze lepiej, . Chińczycy osiągając najwyższy na świecie wzrost gospodarczy, obalili fundamenty teorii ściśle wiążących typ ustroju gospodarczego, a więc stosunków własnościowych i gospodarki z ustrojem politycznym i systemem władzy.
        Zadziwili świat tym że mimo wszystko mogą, chcą i potrafią osiągnąć dużo. Tenisowy świat zadziwił Chuchan Wang notowany na 553 miejscu w rankingu wygrywając z Fogninim, tenisistą z pierwszej dwudziestki. o którym można powiedzieć wiele, ale na pewno nie, że jest sympatyczny. Fakt, że grać potrafi nieźle, niebanalnie i odważnie, ale w tenisie wiele nie osiągnie przez wredny charakter i niegodne sportowca zachowania, a zgodnie z filozofią eksperta, po tej przegranej powinien natychmiast zakończyć karierę.
        Ten cały przewrotny i prowokujący tekst, jawi się jako wytwór umysłu kabotyna, ślepo zafascynowanego innym kabotynem. I chyba lepiej z Darwinem, bo przynajmniej drzewo filogenetyczne nie zdegenerowane, grozą wieją dopiero mutanty niby cywilizowane.
        • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.14, 22:40
          Ty chyba też nie zrozumiałeś tak jak ten powyższy.

          w kulturze liberalnej na której oparta jest zachodnia cywilizacja nie mieści się coś takiego jak brak tolerancji dla gestów, powszechnie uznanych przez społeczeństwo za pożądane i normalne. Polska jeszcze jednak nie przeszła liberalnej oraz kapitalistycznej lekcji, przez co wpadła z deszczu pod rynnę. z jakiejś postkomunistycznej enklawy, wpadła do genderowej socjalistycznej lewackiej Europy, której zaaplikowano jakąś niby antyfaszystowską szczepionkę. Europy którą zalała fala poprawności politycznej, obrony i promocji praw wszystkich przeciw wszystkim, totalitarnej kontroli oraz centralnego planowania. dlatego w Polsce, ciągle wyrok który jest oczywisty dla każdego obiektywnego i bezstronnego obserwatora że swastyka jest symbolem szczęścia ciągle budzi w tym kraju kontrowersje.

          Chiny są przykładem totalitarnego kraju z propagandą informacyjną jak za Stalina, o ogromnych zasobach naturalnych, w tym ludnościowych. mogą sobie poprzez surowce i tanią siłę roboczą wytwarzać PKB taki jak USA, z tą różnicą, że w USA PKB jest drukowany w bankach i odpalany z ropy. a w Chinach do tego celu muszą do pracy zagonić 2 miliardy ludzi. komuniści już dążą do nowego modelu gospodarki opartej na surowcach, bo nie mają nic do powiedzeniach w technologiach. a kto ma najwięcej surowców? Chińczycy, Ruscy, i bliskowschodni Azjaci. o ile nie wpadną na genialny pomysł podatku CO2, albo innej emisji na przykład starożytnie produkowanej energii.

          Luka, za dużo naoglądałeś się chyba Russia Today. rzeczywistość na prawdę wygląda trochę inaczej. nie jest żaden problem w państwie centralnie planowanym, wytworzyć sobie jakiś PKB, i zrobić z 3 miliardów ludzi jakiś kapitał. kapitał nie liczony na pojedynczego obywatela, ale na cały kraj. Rosja też ma trochę $ na koncie, ale w stosunku do tego ile przypadka na pojedynczego łebka, jest bardzo nieefektywna.

          w teorię ewolucji wierzą tylko eugenicy. dlatego w Chinach tak jak w każdym ustroju autorytarnym ta teoria jest witana jak prawda objawiona, z otwartymi ramionami.

          a Fabio Fognini to jeden z najbardziej bezpośrednich, naturalnych i kulturalnych tenisistów nie odtwarzających i nie powielających wyuczonych manier, i taki lider przydałby się ATP. dobrze że chociaż na czele WTA stoi Serena Williams. bardzo sympatyczny! i potrafiący przegrać jeśli mu się coś nie podoba w zachowaniu publiczności, ale w pogodzie tudzież.

          kultura Chin, weź mnie nie rozśmieszaj. czy nie słyszałeś jak bekają przy jedzeniu? taka to kultura, jedzenia, bekania, i pierdzenia. cała kultura Chin która ma jakąś wartość pochodzi z Japonii, ale po drugiej światowej więcej się krzyczy o jej chińskim wydaniu. bo jak Ci zapewne wiadomo, Japonia przyjęła drogę postępu i zachodni kapitalizm, a Chińczycy jeszcze zachowali i przejęli to co z tradycji po Japończykach mogli, i teraz kultura ta uchodzi za chińską. wiele jednak z tego nie przetrwało bo jak zwykle komuniści przyszli i wszystko zniszczyli.

          wszystko to co Chiny osiągnęły, osiągnęły dzięki pomocy USA i zachodu, który sprzedawał im patenty i technologie. Chiny stały się tanim podwykonawcą zachodnich towarów, i dzięki taniej sile roboczej wypracowały ten kapitał. odetnij teraz żółtków tak jak ruskich od rynków kapitałowych, giełdy, i przestań sprzedawać im technologie, oraz nie produkuj u nich swoich marek. gospodarka spadnie w przepaść w ciągu 1 roku. oczywiście, tak jak ruskim i arabom zostaną im jeszcze surowce. tylko jak to się przestanie opłacać USA, baryłka ropy przestanie być punktem odniesienia i inaczej będziemy pozyskiwać paliwo, energię, i tworzywo. czy ruscy i chińczycy mają taką technologię? nie. zachód ją od dawna oczywiście ma. tylko na razie się ona nie opłaca, w geopolityce władz, i koncernów. Chiny są taką potęgą gospodarczą jak Korea Północna militarną. jest to tylko ilość, a nie jakość.

          za te oskarżenia wobec Fabio powinieneś odpowiedzieć chyba przed sądem, ja ci już to zniesławienie chyba wybaczę. Fabio to prawdziwy mężczyzna, a nie tam jakiś jopek. zresztą poczytałbyś jak o tym gentlemanie wypowiadają się kobiety, na przykład Fliavia Pennetta. Flavia ma wysokie wymagania, wielokrotnie o tym mówiła.

          no i nie zrozumiałeś, można przegrać na własne życzenie. przeciw publiczności, pogodzie, i sędziom, a nawet telewidzom, ale nie można bez podania przyczyny i jasnego przedstawienia sprawy przegrać z kimś tak beznadziejnym w dyscyplinie jaką jest tenis, jak Istomin, Greul, Simon, Granollers, czy Monaco tak grający jak w tym roku. selekcjonujemy zawodników na tych którzy grają beznadziejny tenis, i chociaż trochę lepszy. z tymi którzy grają beznadziejny należy wygrywać, chyba, że nie chce się z nimi grać np z braku szacunku do nich jako do rywala. a dla każdego kto zna się na tenisie, nie ulega wątpliwości że Istomin jest wprost beznadziejny. Chińczyk może być lepszy, a w wynikach Fogniniego często ukryte jest drugie dno, którego nie każdy umie się dopatrzyć.

          daj mi nieograniczoną władzę, pół Ziemi i surowców, 3 miliardy darmowej siły roboczej, kredyty w dolarach, technologie wręcz kosmiczne, bezkarność w międzynarodowych trybunałach, i z zadziwieniem świata nie będę miał żadnego problemu.

          Chuchan hihi, co to w ogóle jest za imię?????









          • Gość: Luka Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.14, 22:45
            Zachodnia cywilizacja oparta jest na kulturze antycznej i chrześcijaństwie, dokładniej na filozofii greckiej, prawie rzymskim, łacinie i wartościach chrześcijańskich, a nie żadnej kulturze liberalnej. Kultura Chin była dla całego Dalekiego Wschodu, również Japonii tym, czym dla Europy kultura Grecji i Rzymu, tyle że mobilni wyspiarze brali z niej to, co im bardziej pasowało. Ogniwem diametralnie różniącym od Kultury Zachodu, a łączącym wszystkie kultury Wschodu, wyłączając po części zeuropeizowaną Japonię, jest wyższość grupy, /narodu, społeczeństwa, czy rodziny/ nad jednostką, która żyje, pracuje gotowa do poświęceń dla dobra ogólnego. W skrajnej postaci mamy Państwo Islamskie i Dżihad, w bardziej umiarkowanej Chiny, Koreę, Rosję i to jest na dzisiaj problem zachodniego świata.
            W naszym świecie zachodniej cywilizacji coraz częściej ludzie nie są zdolni poświęcić się nawet sami dla siebie, a co dopiero dla innych i to jest na dzisiaj m In nasz problem, Polaków i nie tylko. To jest również produkt uboczny naszej cywilizacji.
            Ten Chińczyk o śmiesznym imieniu nie wygrał z Włochem dlatego, że jest tenisowo lepszy, bo nie jest, ale dlatego że był bardziej pracowity i nie zadufany w sobie, jak zresztą wielu innych tenisistów i tenisistek Dalekiego Wschodu, którzy powoli i po cichu wchodzą, może jeszcze nie ławą, ale coraz wyżej.
            Podobno, jak mówił pewien były premier mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, tylko jak kończy. Pracowity Chińczyk kończył mecz unosząc w górę dwie ręce, Fabio mógł pokazać tylko jeden palec w niechlubnym geście, pokazując wcale nie ukryte dno, którego nie trzeba było się dopatrywać w zachowaniu niby wyżej cywilizowanego Europejczyka.
            A Polska wygrywa z Mistrzami Świata 2-0 !
            • Gość: Ekspert Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.14, 14:46
              chamskie zachowanie publiczności, pomogło ukryć drugie dno Fabio który przyjechał po startowe i dał wygrać gospodarzom. piękny teatralny gest był rodzajem dyplomatycznej zagrywki objaśniającej powody przegranej, w której jednak było okryte drugie dno.

              pracowitość nie ma żadnego znaczenia w czymkolwiek, a już na pewno w jakości tenisa i tenisistów. to jest właśnie różnica między jakością a wydajnością. jakość to jest jak wypalę artystyczną rzeźbę raz na tydzień z porcelany czy tam gliny. a wydajność to jest jak wypalę 50 takich samych naczynek w tym samym czasie. bardziej opłaca się ta wydajność.

              jakie tam Chiny, było cesarstwo, ale co z Imperium Mongolskim, co z Japonią, co z Kambodżą, co z Tybetem, co z całą resztą, z wpływami hinduizmu i buddyzmu. Chińczycy mieli tylko rozbudowaną warstwę feudalną i dworską kulturę jak w średniowiecznej Anglii, czy we Włoszech a poza tym nic nie mieli. nawet takie osiągnięcia jak tradycyjna medycyna chińska, akupunktura, geomancja, architektura, sztuki walki to wszystko było z tybetańskich źródeł, indyjskich, albo japońskich. jedna gejsza w Japonii to więcej niż cała kultura Chin. Chińczycy jak to komuniści umieli tylko zbudować sobie mur, jeden w Berlinie, drugi w Chinach. potem wymyślili palenie książek i masz tą ich kulturę.

              to prawda że konfucjanizm jest po myśli komunistom a nie indywidualistycznie nastawionej naszej zachodniej kulturze. jednak zobacz jak komunistyczna czy socjalistyczna propaganda ma się dobrze w USA i na kontynencie! faszystowskie źródła też tkwią w państwowym narodowym socjalizmie. liberalna kultura stała się awangardą zachodniej kultury w XIX wieku, i dziś na liberalizmie właśnie jest ona oparta. źródła antyczne to prehistoria, możemy się tak cofać do feudalizmu, starożytności, judaizmu, ale w ten sposób możemy się cofać i do australopiteka.

              korzenie dawnej Europy tkwią w kulturze rzymskiej, która trochę czerpała z greckiej, oraz w cesarsko rzymskim chrześcijaństwie. korzenie Ameryki jednak mimo osadników z biblią tkwią w czymś zupełnie innym, wolnym dzikim zachodzie, gdzie biały człowiek oparł swoją nową liberalną kulturę na wolności i świętym prawie własności. później liberalna kultura po rewolucji francuskiej, i innych wolnościowo socjalistycznych i anarchistycznych rewolucjach zapanowała też na kontynencie europejskim, łącząc się z demokratycznym systemem państwowym, opartym na liberalnym modelu gospodarki. możemy krytykować gospodarkę za to że poza Ameryką nigdy nie była do końca liberalna, możemy system demokratyczny krytykować że nigdy nie był nawet w Szwajcarii w pełni demokratyczny, ale nie możemy twierdzić że nasza kultura jest rzymska, demokratyczna, czy chrześcijańska, tylko jest po prostu laicka i liberalna.

              w Chinach więc masz totalitaryzm, w Rosji masz "europejski" totalitaryzm, w Korei Północnej masz totalitaryzm komunistyczny i sekciarski oparty na reżimie wojskowym, a w Europie masz gospodarczy dyktat wypaczonego kapitalizmu państwowego. natomiast w krajach islamskich masz państwa religijne, tradycjonalistyczne, i czasami nawet mające silne korzenie narodowe, zwłaszcza jak dodamy do tego walczące o swoje niepodległości republiki typu Czeczenia, czy Kurdystan. tam mamy do czynienia z przeplataniem się kultury religijnej, z kulturą płci, która jawi się czasami bardzo ciekawie, rodzinnych i społecznych tradycji, oraz sponsorowanych organizacji terrorystycznych. brak poszanowania do liberalnych idei wolności jednostki, jest może cechą wspólną, bo żadna z tych kultur nie jest właśnie liberalna.

              praca u żółtków to dość powszechna cecha, ale zobacz że z tego wychodzi nie indywidualizm tylko automatyzm. w czym się specjalizują żółtkowie? w naukach ścisłych, technice, inżynierii, fizyce, matematyce, medycynie, oraz mimo tej gry zespołowej w biciu rekordów w sporcie. w ogóle jednak nie liczą się w sportach kreatywnych, na przykład w tenisie, ani wymagających planu gry. liczą się tylko czymś co wymaga automatycznej powtarzalności czy wyrobieniu normy jak to u komuchów. mogą wycisnąć więcej kilo, przebiec czy przepłynąć trochę szybciej natomiast nie mogą wygrać w tenisa, chyba że Fabio podaruje mecz.

              a tak w ogóle, jeśli mówimy o kulturze elit, to kultura Zachodu ma swoje korzenie w kulturze starożytnego Egiptu, oraz kulturze pochodzącej z obszarów dzisiejszego Iraku, część z tej dość tajemniczej i zarezerwowanej dla elit kultury kryje się jeszcze w starożytnej Afryce, i centralnej Azji. proponuję wytrwałym prześledzić wszystkie symbole jakie wykorzystują ludzie mający od wieków władzę w tzw świecie zachodnim, wielu już tą pracę wykonało.

              na wschodzie praktycznie nie ma elit, mimo zhierarchizowanego społeczeństwa, są tylko oligarchiczne grupy władzy, jednak skupione albo wokół jakichś kast, albo funkcji państwowych, czy partyjnych co w tamtym świecie oznacza jedno i to samo.

              mieszasz prawo chyba z kulturą w przypadku tych łacin, i wartości. czym innym jest prawo państwowe, a czym innym niekoniecznie odgórnie narzucona kultura.

              nie sądzę żeby w naszym świecie nie było skłonności do poświęceń. w naszej kulturze masz dużo więcej ruchów ideowych, nowych filozofii, ludzi oddających się różnym tam ideom. na wschodzie jest to w obliczu braku kultury liberalnej wszystko tłumione. Rosja byłaby tu wyjątkiem ale zanim nie zapanował tam realny socjalizm. jeśli jednak ominiesz Rosję, to sprawa wygląda tam czysto i przejrzyście. z tym że u nas nie ma społecznej gotowości do poświęceń, wynikających z obowiązku, resztę dokonują komuniści wierzący w teorię Darwina i dążący do eutanazji. u nas każdy sobie sam wybiera jakąś tam drogę, ideę, czy powinność, i jest to właśnie indywidualistyczne, czyli liberalne i jeśli ma jakieś korzenie dawne to w humanizmie i oświeceniu. a na wschodzie wszystko związane jest z systemem, z tradycją, z przynależnością, pozycją, z której wynika dalsze postępowanie. są dużo bardziej obowiązkowi, ale nie są przez to dużo bardziej ideowi, czy empatyczni.

              nie lubię piłki nożnej na poziomie narodowym, bo jest ona zbyt upolityczniona. wynik często jest ustawiany pod określone zapotrzebowanie polityczne. wszystko zależy jakie narody z jakimi w danym czasie trzymają, robią interesy, jaki premier przyjdzie na mecz i wynik z góry jest ustawiony. Niemcy nie miały z nami wygrać, miały być może zremisować, albo przegrać nieznacznie, dlatego wystawiono taki skład jaki wystawiono i tak grano jak grano. a teraz trzeba wyłączać telewizję bo piłka zastąpiła politykę i od rana do wieczora gadają więcej o tych piłkarzach niż kiedyś o Radwańskiej. proponuję rozpatrywać piłkę na obiektywnym poziomie drużynowym, i lokalnym. tu najlepsza jest Legia.





              • maksimum Re: Lepiej z Darwinem 15.10.14, 02:57
                Niestety na ekonomii nie znasz sie zupelnie a na kulturze jeszcze mniej.
                To Chiny byly kolebka kulturalna swiata przez tysiaclecia.Odpuscily troche w XIX i XX wieku i znowu sa w czolowce.
                Japonia i wszystkie inne okoliczne kraje przejmowaly kulture od Chinczykow przez tysiaclecia i teraz to samo juz nastepuje.
                Tybet jeszcze 50 lat temu to bylo glebokie sredniowiecze i Chinczycy wprowadzili ich do XXI wieku.
                Chinczycy maja Wynalazkow miz caly swiat razem wziety.

                en.wikipedia.org/wiki/List_of_Chinese_inventions
                Poczynajac od papieru,druku,prochu,kompasu,alkoholu,makaronu,garow do gotowania,banknoty,odlewy zeliwne i tysiace innych.
                My po prostu nie wiedzielismy o odkryciach chinskich i myslelismy ze makaror czy banknoty to wymysl Europejczykow.

                Plomby dentystyczne wynaleziono w Chinach w latach 618-907 AD a pozniej "wynalezione" ponownie w Eurropie w 1528r. czyli 630 lat po Chinczykach.
                Plug metalowy Chinczycy wynalezli w 500BC a Europejczycy w 400 AD "wynalezli" swoj.
                • Gość: Ekspert Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.14, 14:20
                  ale my tu o kulturze a nie o rzemieślnictwie żeśmy zaczęli rozmowę. kultura to prądy filozoficzne, myślicielstwo, teorie, sztuka, twórczość trochę mniej przyziemna, a bardziej abstrakcyjna. a w Chinach coś tam wynaleźli może typu trybik i kółeczko i nie ma czym się tu zajmować. Tybet w sensie intelektualnym prześcignął Chińczyków o całe epoki, nie wspominając o całym buddyzmie. Japonia stworzyła własną odrębną sztukę i kulturę, a Chiny co najwyżej mogły w jakimś tam okresie czasu mieć nieco wyższy stopień rozwoju cywilizacyjnego w postaci tych dóbr doczesnych o których wspominasz, ponieważ każde tam potężne militarnie cesarstwo, czy królestwo miało takie ośrodki doskonalenia rzemiosła, co nie znaczy że Chiny w czymkolwiek przodowały.

                  a o ekonomii to akurat ja wiem najwięcej.

                  co wy agentami chińskimi jesteście? Japonia najeżdżała całe Chiny kiedy i ile chciała, wyżynali ich w pień i narzucali swoje zwyczaje, Chińczyki nawet przy 1000 razy większej liczbie ludności nie potrafili dobrze naostrzyć noża, a wy mi tu o jakiejś kulturze wyjeżdżacie. podczas gdy Japońce wymyślali kolejne przyprawy i odławiali całe morze Chińczyki wpierdzielali ciągli ryż. Indie wynalazły parzenie herbaty a Chińczyki ciągle pili jedną i zieloną.



              • Gość: Luka Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.14, 13:26
                Liberalizm narodził się w opozycji do absolutyzmu i stosunków feudalnych, więc nie ma potrzeby cofać się do australopiteków, wystarczy do Oświecenia.
                Nie ma takiego pojęcia „kultura liberalna” którym szafujesz, kultura jest wytworem dóbr materialnych i niematerialnych typu normy i wzorce, tworzonych w czasie i przestrzeni na bazie utrwalonych wartości, dlatego każda kultura ma określoną konotację i kultury nie da się narzucić. Europejska, czy szerzej Zachodnia Kultura, jak wszystkie kultury pierwotnie czerpiące religii, źródłowo ukształtowała się na chrześcijaństwie. Skupienie się w pierwszej kolejności na człowieku jako jednostce i wartości życia, było gruntem, na którym rodziły się różne nurty, ruchy wolnościowe i kształtowały kluczowe dla kultury Zachodu wartości, w tym poszanowanie życia, wolność, demokracja, tolerancja. Na tym podłożu i w kontrze do feudalizmu i absolutyzmu zrodził się liberalizm, wynosząc indywidualizm i rozszerzając prawa człowieka o prawa do wolności, własności, ochronę własności, czy wolnych wyborów, na ideologię wiodącą w kształtowaniu się podstaw gospodarczych, stosunków politycznych, kultury i nowoczesnej cywilizacji Zachodniej Europy.
                Cywilizacje i Kultury Wschodu kształtowały się na zupełnie innych, odmiennych wartościach, zakorzenionych w wiodących religiach Wschodu, w których dobro grupy, ogółu, było zawsze wartością nadrzędną w stosunku do człowieka jako jednostki, od urodzenia mentalnie podporządkowanej grupie. Nawet jak były jakieś ruchy jak Powstanie Bokserów w Chinach, to też na silnym podłożu religijnym i przeciwko obcym i na takim wygodnym podłożu następowały zmiany, wykształcały, albo degenerowały ustroje polityczne. I nic dziwnego, ze nie ma tam elit, skoro z klucza systemu jednostki nie mają prawa wybić się ponad grupę.
                Pracowitość ma absolutnie kluczowe znaczenie w każdej dziedzinie na poziomie profesjonalnym, również w sporcie. Uproszczeniem i nadużyciem jest sprowadzanie pracowitości do wydajności, przeciwstawiając jakości. Wysoką jakość nie wysysa się z mlekiem matki, tylko wypracowuje w czasie, którego długość zależy od wielu czynników, w sporcie od miary talentu, jakości trenera, warunków w jakich się żyje i trenuje, oraz paru innych, w tym również przypadku i szczęścia. Dlatego jedni trudzą się dłużej i muszą pracować żmudnie, inni osiągają jakość łatwiej i prędzej, a jeszcze inni nawet osiągną jakieś wyniki, chociaż jakości u nich nie uświadczysz, czego najlepszym przykładem jest nasza ulubiona tenisistka. Tyle że z dużym prawdopodobieństwem bez wysokiej jakości, to nigdy nie będą to wyniki na najwyższym poziomie, a najwyższego poziomu nie osiągnie się bez poświęceń. Poświęcenie jest wtedy, jeśli coś osiąga się własnym kosztem, można to osiągać dla siebie, również dla innych, chodzi tylko o te koszty, nie tylko i nie zawsze materialne. Jak życie pokazuje, czasem słowo dziękuję, gratuluję, czy przepraszam zbyt drogo kosztuje.
                Nie twierdzę, że w naszej cywilizacji wszyscy są bezideowi, czy nie zdolni do poświęceń, tylko, że coraz rzadziej i mniej skłonni są do poświęceń małych i dużych ci, od których zależy dużo i ważnych rzeczy. Nasza cywilizacja ma również dużo ułomności, demokracja nie jest najbardziej doskonałym systemem, chociaż lepszego jak wiadomo nikt jeszcze nie wymyślił. Koniunkturalizm, wygodnictwo, krótkowzroczność, to cechy właściwe nie tylko wielu ludziom, ale też grupom, systemom, państwom, nie skłonnym do poświęceń dla wartości nawet wypisanych na czole, czy na sztandarach, co obecnie dość drastycznie pokazuje życie. Im więcej się posiada i lepiej się miewa, tym trudniej się poświęca.
                Historia uczy, ze wszystkie wielkie cywilizacje padałypod naporem barbarzyńców, tylko kto dzisiaj ma ochotę wyciągać nauki z historii.

                • Gość: Ekspert Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.14, 15:07
                  jeśli chodzi o systemy lepsza od demokracji to wymyślono, ale należy się skupić najpierw na tym że demokracji w pełnym tego słowa znaczeniu nigdzie nie ma. jest to demokracja fasadowa, która daje alibi rządzącym. i taka jest już w samym prawnym, teoretycznym założeniu systemowym. jaka jednak może być demokracja jeśli pewne grupy opanowują informację, a ludzie dokonują wyborów na podstawie przekonań budowanych w oparciu o tą informację? widzisz na powyższym przykładzie że Maciej został tak zmanipulowany propagandą chińską że wierzy że Chiny są kolebką cywilizacji, a przecież wiadomo że wystarczyło że byle Japoniec najechał ziemię chińską 200 km wgłąb, i było po Chinach.

                  poza demokracją są systemy bezpaństwowe, jak libertarianizm, i anarchizm, a także istnieje wiele modeli liberalnych w których państwo zapewnia jedynie gwarantowanie podstawowych praw, oraz zewnętrznych granic, z niemal stuprocentową wolnością jednostek i wyłaniających się w ramach organizmu państwowego autonomii.

                  a teraz to co mamy, to jest żadna demokracja, jaki masz wpływ na ONZ, NATO, UE, a tym bardziej Komisję Trójstronną, Klub Rzymski, Banki Centralne, przepływy kapitału w międzynarodowym systemie, drukowanie pieniędzy, tajne budżety, tajne służby, tajne projekty, patenty, prawa autorskie, koncentrację kapitału w kilku koncernach, które przenikają cały sektor finansowy, gospodarczy / surowcowy, oraz w końcu państwowy, rządowy, i samorządowy. przez tych samych ludzi jesteś "leczony", jesteś "karmiony", jesteś budowany, jeździsz ich samochodami, dajesz się podsłuchiwać ich komórkami i inwigilować ich komputerami, oraz społecznościowymi serwisami. i oni informują Cię właśnie o demokracji.

                  sam model teoretyczny demokracji już jest zły u założenia, dlatego pogląd Pana Janusza Korwina Mikke o tym że lepsza byłaby monarchia, ma swój sens, tylko przy założeniu że monarchia miałaby np z góry określony model przykładowo liberalny zapisany w konstytucji.

                  nie wiem czemu myślisz że oświecenie, a potem następne ruchy rewolucyjne w XIX i XX wieku w świecie zachodnim opierają się na modelu chrześcijańskiej cywilizacji. raczej wyrastały na negacji i opozycji, a kościół większość z nich gotów po dziś dzień posądzać prędzej o satanizm.

                  buddyzm nie zakłada jakiejś zbiorowości, wiele religii w bliższej źródeł interpretacji nie zakłada jakiegoś życia dla grupy, a raczej samodoskonaleniu się jako wyznawca i nawracaniu / karceniu niewiernych. religia jest źródłem postaw, postawy te są wspólne dla jakiejś grupy, jednak to religia a nie wspólnota pozostaje punktem odniesienia.

                  cały czas rozmawiamy o kulturze dzisiejszej której reprezentantem jest Fabio Fognini - Włoch. nie mieszałbym do tego jakiejś wielowiekowej tradycji wielkich cywilizacji, bo to dzisiaj już nie tak kultura. dzisiejsza kultura to jest kultura ulicy, kultura hiphopowa, kultura internetowa, mamy społeczeństwo konsumpcyjne i informacyjne, to nie za bardzo się ma do tych wszystkich korzeni do których próbujesz się odwoływać. i według niej pokazanie środkowego palca, jest całkowicie zrozumiałe i mile widziane w naszym kręgu cywilizacyjnym dziś. a Chińczyki po prostu stanowią niewychowane barachło, które jak małpie stado skanduje za swoim reprezentantem. jedno zachowanie jest kulturalne, drugie zachowanie jest chamskie.

                  kultura to jest tak z grubsza zbiór poglądów, zachowań, i postaw przynajmniej w płaszczyźnie w jakiej chyba tutaj je rozpatrujemy.

                  uważaj bo futurystów włoskich, i libertynów też uznawano za barbarzyńców a byli w awangardzie.

                  tylko zauważ, że jakoś często tak jest, że ci co mniej posiadają, i gorzej się miewają wcale o te wartości nie walczą, czemu mieliby ci którym może i to wszystko się tak bardzo nie podoba, ale mimo to jest im z tym dobrze?

                  jakość wynika z wizjonerstwa, pomysłu, koncepcji, a potem umiejętności wykonania. jeśli ktoś jest w czymś powiedzmy wybitny czy wyjątkowy czy genialny, to nie musi nad tym pracować. zresztą znowu jakby zamieniasz niby niuans, a traci się cały sens. chodzi o pracowitość w realizacji, a nie podnoszeniu kwalifikacji że tak to ujmę. mogę być artystą ceramikiem, i palić tą ich tam chińską porcelanę. jako jednostka z dużą inwencją twórczą wymyśliłem własny sposób obróbki, szkliwienia, wypalania, kształtowania itp tej porcelany, szkła, gliny czy czegokolwiek. praca moja wynika z natchnienia a to co robię jest twórczością a nie pracą, i nie opiera się na wydajności czy jakimś systematyzmie. ja mogę nic nie wypalić przez miesiąc i mogę coś co umiem tylko ja wypalać raz do roku. a obok stanie ktoś kto tłucze standard sto razy więcej tylko co z tego? zakładam że doszliśmy jakąś drogą do tego że jesteśmy już tym mistrzem. pracą czy czym innym. nie musimy pracować potem na regularne wyniki, albo intensywnie pracować w danym meczu tenisowym. jakość zobaczysz w tenisie tylko i wyłącznie dzięki że tak powiem wizji danego tenisisty. jeśli on tej wizji w głowie nie ma to nic nie wykreuje na korcie. jakość wykonania idzie za tym, ale jeśli chciał osiągnąć jakość w tenisie, to pewnie trochę nad tym wykonaniem pracował. co z tego jeśli ktoś jednak pracował nad wykonaniem, jak nie ma pomysłu na grę? są też czasami i tacy którzy ładnie odbijają piłkę, tylko że z tego kompletnie nic nie wynika, bo ciągle grają tak jak na treningu i jakości żadnej nie kreują.

                  jak to jest, nawet teraz taka redakcja "kultura liberalna", zapraszają czasem do studia w telewizji.





                  • maksimum Re: Lepiej z Darwinem 15.10.14, 16:34
                    Gość portalu: Ekspert napisał(a):

                    > e Maciej został tak zmanipulowany propagandą chińską że wierzy że Chiny są kole
                    > bką cywilizacji,

                    Bo tak rzeczywiscie jest,tylko ze ty o tym pojecia nie masz.

                    Zobacz sobie najwieksze miasta na swiecie w 100 AD:

                    geography.about.com/library/weekly/aa011201b.htm
                    W Europie byl Rzym z 450 tys ludzi a w Chinach Luoyang z 420 tys ludnosci.

                    geography.about.com/library/weekly/aa011201b.htm
                    To ze przecietny Europejczyk jak ty jest zamulony i nie zna historii swiata,to nie znaczy ze jej nie ma.

                    Cywilizacja to sa wielkie miasta i wsrod najwiekszych 7 miast na swiecie sa 3 chinskie i tam sie ryzu nie uprawia.

                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_cities_proper_by_population



                    • Gość: j. Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.14, 22:44
                      maksimum napisał:

                      > Zobacz sobie najwieksze miasta na swiecie w 100 AD: geography.about.com/library/weekly/aa011201b.htm

                      Zabawny jesteś, Macieju. Twierdzisz, że Chiny "są kolebką cywilizacji" i jako dowód dajesz link do listy największych miast świata w roku 100 n.e. A na tej liście wśród pierwszych pięciu pozycji mamy jedno miasto chińskie i trzy leżące na terytorium Cesarstwa Rzymskiego. I co ty chcesz w ten sposób udowodnić? A może po prostu nie wiesz, że Aleksandria i Antiochia syryjska w owym czasie były grodami rzymskimi?

                      Piąte miasto na tej liście, Seleucja, nie leżało wtedy w obrębie Imperium Romanum, ale miało genezę podobną jak wspomniane Aleksandria i Antiochia - wszystkie trzy zostały założone przez Aleksandra Wielkiego bądź jego politycznych spadkobierców i były centrami kultury greckiej. Tak więc, miły mój, spośród pięciu największych miast globu, wymienionych na twej liście, tylko jedno było chińskie, pozostałe cztery natomiast należały do cywilizacji grecko-rzymskiej. Słabo coś wyglądają te twoje argumenty.

                      Chiny są cywilizacją starą, wielką i bogatą - temu nie przeczę. Ale uznać je za uniwersalną kolebkę cywilizacji jest jednak nadużyciem. Europa, spadkobierca cywilizacji śródziemnomorskiej, na pewno nie ma powodu do kompleksów.
                  • Gość: j. Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.14, 22:54
                    Gość portalu: Ekspert napisał(a):

                    > Maciej został tak zmanipulowany propagandą chińską że wierzy że Chiny są kolebką cywilizacji

                    Jeśli propaganda chińska potrafi skutecznie manipulować mieszkańcami Nowego Jorku, to znaczy, że Chiny są supermocarstwem :)
                    • maksimum Najwieksze miasto 1.300 BC 16.10.14, 06:47
                      en.wikipedia.org/wiki/List_of_largest_cities_throughout_history
                      Pierwszym miastem na swiecie powyzej 100 tys ludnosci bylo Yinxu w Chinach w 1.300 BC ze 120 tys ludnosci.

                      Niemal do dzisiejszego dnia cala zachodnia cywilizacja uznawala TYLKO to sie dzialo w Rzymie,Egipcie,Grecji,Iraku i NIE MIALA zupelnie pojecia o tym co sie dzialo w tym samym czasie w Chinach.

                      Pierwszy jezyk pisany byl chinski 7 tys lat BC

                      en.wikipedia.org/wiki/History_of_writing
                      en.wikipedia.org/wiki/Jiahu_symbols
                      Chiny sa jedynym mocarstwem ,ktore kontynuuja swoja historie.
                      Starozytna Grecja,Rzym,Irak,Egipt upadly i nikt nie potrafi nawet odczytac ich hieroglifow.
                      Chiny sa JEDYNYM krajem z historia opisana od kilku tys lat BC do chwili obecnej.
                      Chiny byly mocarstwem najwiekszym na swiecie do XIX wieku i teraz znowu staja sie najwiekszym mocarstewm na swiecie.
                      Japonia,Korea,Wietnam-wszystkie przyjely alfabet chinski.
                      • Gość: Ekspert Re: Najwieksze miasto 1.300 BC IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.14, 14:25
                        pod naporem tych argumentów chyba będę musiał Ci przyznać jednak rację.

                        no tak, 100 tysięcy mieszkańców to jest jednak niepodważalne osiągnięcie, teraz ta cywilizacja komunistyczna doprowadziła do 3 miliardów żółtka i przydziałów na dziecko bo miski ryżu trzeba racjonalizować.

                        nie wiem na czym przede wszystkim opierasz to datowanie. według niezależnych źródeł ludzie żyli w tych samych czasach co dinozaury, co jest oczywiście cenzurowane przez zwolenników eugeniki, i wyznawców Galtona Darwina, wielkiej teorii ewolucji. w Chinach z tego co kojarzę znajdują się rzeczywiście wykute, bądź wyrzeźbione symbole, sylwetek dinozaurów sprzed nie wiadomo ilu, ale na pewno przynajmniej kilkuset, prawdopodobnie ponad 1000, a nawet 2000 lat. teraz mam do Ciebie pytanie. czy to oznacza że dinozaury nie żyły przed 60 milionami lat, czy że cywilizacja chińska ma minimum 65 milionów lat? czy też może, Chińczycy jako komuniści wymyślili już teorię ewolucji i odwzorowali wygląd dinozaurów przed naszą erą?

                        istnieje wiele zalanych miast starożytnej Afryki, Ameryki, Azji i Europy sprzed nie wiadomo jakiego wieku. odkryto wraki prawdopodobnie chińskich statków sprzed kilku tysięcy lat, które miały coś tam mieć, co europejczycy mieli wymyślić dużo później. istnieje bardzo wiele miast które się odkopuje, w Afryce, czy na Bliskim Wschodzie pod metrami piasku. nie wiadomo kiedy powstały, bo nawet na podstawie oficjalnych datowań możliwe że dużo wcześniej niż te Twoje z Chin. odkryto modele samolotów sprzed kilku tysięcy lat w różnych kulturach, np południowoamerykańskiej. w Indiach są dokładne opisy ciągle uchodzących za ufo statków powietrznych. skąd wiesz ile one mają lat?

                        Chińska Cywilizacja przetrwała tak samo jak Cesarstwo Rzymskie, masz tu wyraźniejszą kontynuację. nie jest to żadna cywilizacja chińska jeszcze raz Ci mówię, tylko kultura dalekiego wschodu, która nie miała stabilnej państwowości. Chiny jako Chiny nic nie wymyśliły, zawłaszczyły geograficznie cały obszar i teraz biorą to za swoje. w tym sensie co nie upadła chińska cywilizacja nie upadła dokładnie grecka, rzymska, celtycka i każda inna. w takim sensie to co opisujesz jest chińskie, jak to co jest np włoskie, polskie, czy angielskie jest unijne.

                    • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.14, 14:03
                      to o tym nie wiesz? w USA przecież działa Russia Today, i stąd Amerykanie czerpią wiedzę o wschodzie.

                      odkąd Google pracuje dla Chin, trudno wierzyć w bezstronność Stanów w nastawieniu do informacji o azjatyckim smoku. zapewne tak jak w czasach zimnej wojny gdzie pół Stanów zalała propaganda komunistyczna, dziś możemy mówić o zalewie propagandy państwa środka. Chiny niegdyś nie były w USA specjalnie traktowane. odkąd USA mają jakieś niejasne interesy wobec Chin, i zacieśniają z nimi współpracę na różnych polach, mówi się tam o Chinach coraz więcej, i coraz cieplej. Maciej pewnie ogląda tą propagandę w amerykańskiej telewizji która chce teraz pozytywnie nastawić Amerykanów do Chin. do tej pory nic o nich nie wiedzieli, teraz nagle okaże się że Chiny były najwspanialszym krajem na świecie bo potrzebna będzie przyjaźń chińsko-amerykańska dla przeprowadzenia kolejnych projektów geopolitycznych. na pewno tam działa agentura wpływu i jej bałamuceniu ulega Maciej.

                      • Gość: Luka Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.14, 23:47
                        Jak się normalne zachowania mierzy wpływami komunizmu, a burackie ubiera w postępową, nowoczesną zachodnią kulturę, nadto operuje pojęciami podkładając pod nie własny, wypaczony kontekst znaczeniowy, to się dojeżdża do takich absurdów jak cywilizacja dinozaurów.
                        Jakbyś wiedział, że pojęcie kultura wywodzi się od uprawy roli, to może też mniej byś się dziwił i oburzał na to, o czym pisze Maciej, wyjąwszy może wskaźnik zaludnienia miast, który nie jest sam w sobie wystarczającym wyznacznikiem poziomu cywilizacji, tak jak nie są same w sobie różne subkultury, twoja jak to nazywasz kultura ulicy, czy nawet kultura osobista, chociaż wszystkie są pochodnymi kultury w obrębie danej cywilizacji.
                        I jaką wartość ma ta kultura ulicy, albo różnych ulic, która niewątpliwie jest efektem zdobyczy naszej cywilizacji, bo te wszystkie zdobycze mają niewątpliwie jeszcze drugą i wcale niechlubną stronę medalu, również tą o której piszesz, chronioną przez wartości, które są też zdobyczami naszej cywilizacji. Mamy fantastyczne możliwości komunikacji, ilościowy wzrost sms-ów, połączeń komórkowych, wejść internetowych, tylko ilość i wzrost, nie przekładają się na poziom komunikacji, który ubożeje. Teraz z braku laku, możemy sobie podłubać w temacie zderzenia kultur z którego i tak wynika krzywe zwierciadło, bo nie ma takiego czasu, który starczyłby na wyczyszczenie, a i ten, odbywa się kosztem relacji innych, rzeczywistych, w naszym własnym, nie wirtualnym świecie.
                        A wszystko zaczęło się od jednego niepozornego Chińczyka i jednego pozera Europejczyka. Gdyby incydent miał miejsce na innym, niż azjatycki gruncie, prawdopodobnie reakcja widowni byłaby podobna, reakcja eksperta i argumenty od komunizmu do Darwina identyczne, tylko adresat by się zmienił w zależności od lokalizacji, bo jak się chce uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie. Tyle, że ten kij ma dwa końce i jeśli rzeczywiście reakcja innej, europejskiej, czy amerykańskiej widowni byłaby taka sama, to może kultury o których mowa, nie są już aż tak odległe, jak się może wydawać i zderzenie ich nie musi być tak bolesne, żeby na pogotowie jechać do prehistorii.
                        A zderzeń będzie coraz więcej. Młodziutkie Chinki, które nigdy jeszcze nie grały w topowych imprezach na najwyższym szczeblu, zagrały z równie młodziutkimi Amerykankami w finale Mistrzostw Świata Siatkarek, w którym nie znalazły się obrończynie tytułu, żadne potęgi medalowe i żadna europejska drużyna. I nie dlatego, ze były bardziej utalentowane, czy zdolne, tylko dlatego, że bardziej pracowite, podobnie jak Chińczyk o śmiesznym imieniu Chuhan, co na zimne dmuchał.
                        Podejrzewam, że nie trzeba będzie długo czekać, jak chińskie i inne pracusie ze Wschodu pokażą miejsce w szeregu różnym europejskim pseudo gwiazdkom, a ekspansji Wschodu i to nie w obszarze zalewu tandeciarskimi wyrobami, trudno nie dostrzec, podobnie jak coraz trudniej dostrzec ponoć wyższość naszej zachodniej kultury w zderzeniu z tymi, co piją tylko zieloną herbatę.
                        Zgadzam się co do wartości i bogactwa walorów intelektualnych naszej zachodniej cywilizacji i znajduję racjonalne uzasadnienie. Kreacja bliższa jest umysłowi wolnemu, wyzwolonemu, tylko ile z tego całego dorobku, przełożyło się na trwałą wartość, a ile rozmieniło, albo poszło nie w tą stronę. To Wschód w miarę upływu czasu korzystał ze zdobyczy cywilizacyjnych Zachodu, to na Zachód jedzie się po edukację. Tyle że Wschód pobierał i pobiera te zdobycze nie po to żeby je przyswoić i mechanicznie przenieść, tylko żeby poznać i wykorzystać dla własnych celów, głównie dla umocnienia własnej tożsamości, która w ten sposób rośnie w siłę. Nie da się też wykluczyć, że w przewidywalnej, bądź nieprzewidywalnej na dzisiaj przyszłości, ta siła urośnie na tyle, że może stać się realnym zagrożeniem dla wartości naszej cywilizacji.
                        • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.14, 22:40
                          a no widzisz jak Macieja zagiąłem tymi dinozaurami. na pewno o nich nie wiedział, i teraz szuka w Wikipedii czy rzeczywiście żyły z Chińczykami. bo może Chiny mają 65 milionów lat, według teorii ewolucji, a wtedy wyprzedziłyby naszą cywilizację znacznie.

                          Maciej, wiele wiesz o ekonomii, to wytłumacz nam skąd się wzięły te wszystkie symbole na banknocie jednodolarowym, bo to też jest ciekawe?

                          z właściwą sobie skromnością, przyznam że nie jestem nawet jakimś wielkim znawcą chin, ale będąc wcieleniem wysokiej kultury, muszę przyznać że komuniści nigdy pod tym względem nie umywali się do prawdziwej cywilizacji. o bekaniu zresztą już pisałem.

                          nie jesteś w stanie udowodnić, że zachowanie publiczności mniej barbarzyńskiej niż pochodząca z Chin, byłoby zachowaniem które zmusiłoby Fabio Fogniniego do wyrażenia bardzo kulturalnego gestu pod jej adresem. nie dziwne że stało się to właśnie w Chinach, gdzie komunizm przeformatowany do pseudo-para-kapitalizmu dla 1% rodzin uprzywilejowanych, doprowadził do wyjątkowego zdziczenia obyczajów. nie dość że komuchy, to jeszcze stworzyli w ramach tego ich totalitaryzmu klasę jakichś skośnookich yuppies którzy przychodzą na tenisowe mecze, i są żywym dowodem na to co by się stało gdyby komuchom dać pieniądze.

                          co do roli Chin, nie odgrywają one żadnej, poza spełnianiem oczekiwań tych liderów świata zachodniego którzy zaprojektowali banknot jednodolarowy, na swoim terenie. całkowicie kontrolują swój, ale tylko swój obszar, nie pozwalają wyrosnąć jakimkolwiek ruchom. realizują wszystkie koncepcje jakie przysyłają im pomysłodawcy zza oceanu. dostarczają surowców, taniej siły roboczej, i podwykonują technologie masowe dla zachodnich firm. są pionierami eksperymentów i zastosowań jakie planują wdrożyć państwo którzy zaprojektowali banknot jednodolarowy w późniejszym czasie i nam. od cenzury internetu, kontroli urodzeń, po masowe przenoszenie całej ludności do wielkich miast. łatwiej w Chinach całkiem legalnie zrobić to, czego legalnie zrobić na Zachodzie nie można. to na co nie zgodziłaby się Zachodnia Cywilizacja, czy też być może za szybko na co nie zgodzi się zachodnie społeczeństwo, żółtki dostaną bez pytania o zgodę. w razie czego można zawsze wytłumaczyć, że to taki kraj, w którym panują całkiem inne zasady. a do tego taki silny, potężny, ludnościowo, obszarowo, gospodarczo, politycznie że w ogóle, to co się dzieje tam w Chinach to nie nasza sprawa. nasza będzie, jak np Chiny będą potrzebne do spacyfikowania takiego Putina, czy innego agenta z FSB, rozwiązania problemu klimatycznego, walk z terroryzmem, bo jak wiadomo on czyha przecież w jaskiniach, i w ten sposób wysadza najwyższe budynki w ścisłym centrum Stanów Zjednoczonych. jak najbardziej jest to zagrożenie dla naszej cywilizacji, tylko że projektowane przez ludzi z naszej cywilizacji. dopóki nie dojdzie do historycznej fuzji, połączenia, jako oddzielny blok Chiny nie będą zagrożeniem poza bardzo mądrymi uczonymi, którzy będą chcieli jeździć i kopiować na nasz grunt bardzo "wydajne" i "skuteczne" chińskie rozwiązania. bo już widzisz na przykładzie Macieja jak zdanie przeciętnego nowojorczyka o Chinach ulega zmianie. niedługo będą im w CNN objaśniać że chiński model gospodarczy jest lepszy od amerykańskiego, nawet obecnego, bo już nikt tam u nich nie pamięta o tym sprzed 100 lat, będzie też zaraz korporacyjny, kultury pracy, psychologiczny, socjologiczny, medyczny, aż ani się obejrzysz a Maciej z dziećmi będą wierząc w teorię Ewolucji, mimo dinozaurów na starożytnych budowlach na obszarze centralnej Azji, eugenikę i komunizm!




                          • Gość: Luka Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.14, 13:16
                            Trudno nie odnieść wrażenia, że Twoje wyobrażenie o dzisiejszych Chinach z polami herbacianymi, polami ryżowymi co w wodzie mokną, tanią siłą roboczą na rzecz i pod auspicjami Zachodu, mają się tak do rzeczywistości, jak wyobrażenia niektórych Amerykanów o dzisiejszej Polsce z polami kartofli i wozami zaprzężonymi w konie na drogach.
                            Nie widzisz kosmicznego tempa rozwoju i postępu również kulturowego, dokonanego w ostatnich dwudziestu latach, skali urbanizacji, rozwoju infrastruktury, zastosowań najnowszych technologii, podniesienia standardów poziomu i jakości życia, rozwoju nauk, kultury, sportu i turystyki. To masowe przenoszenie ludności, o którym piszesz, jest niczym innym, jak korygowaniem prawa, zmieniającego realny status setek tysięcy ludzi, teraz zamieszkujących na terenach zurbanizowanych, a do niedawna będących nieużytkami zamieszkałymi przez ludzi z przypisanym im statusem mieszkańca wsi.
                            Program narodowy urbanizacji, który ma napędzać popyt, pomyślany jest tam, jako koło zamachowe rozwoju infrastruktury, usług i konsumpcji w wymiarze również edukacji, kultury, nauki, turystyki i rekreacji, realizowany w tempie i na poziomie do pozazdroszczenia nawet przez najwyżej rozwinięte kraje Zachodu. Nowoczesne, wysmakowane linie architektoniczne, autostrady, rozwiązania komunikacyjne, ekologiczne, ośrodki turystyczne, sportowe, rekreacyjne, sale koncertowe i koncerty, również plenerowe, wszystko na światowych standardach, z wkładem rodzimej duchowości i w otoczeniu pomników przyrody. Tak Chińczycy budują i obudowują wartość swojej cywilizacji, Chiny są i będą sprawą świata, również naszą sprawą.
                            Może czas zatoczyć koło, zejść z dinozaurów, komunistów, Darwina i Macieja na korty tenisowe, dostrzec jak rośnie ciężar gatunkowy turniejów na Wschodzie, podnosi się ich ranga, przyjrzeć burackim zachowaniom widowni na niektórych szlemach odbywających się w miastach pomnikach zachodniej kultury, a jak się mocno uprzeć, można jeszcze skonfrontować poziom kultury i inteligencji reprezentantki Chin Na Li, z poziomem kultury i inteligencji naszej reprezentacyjnej tenisistki, rodem z Krakowa, europejskiego miasta kultury 2000.
                            Na tym proponuję temat zakończyć.
                            • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Lepiej z Darwinem IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.14, 19:10
                              można zakończyć, ale nie w ten sposób.

                              na żadnym szlemie publiczność nie jest tak bezczelna jak w Chinach. nie wiem czy przypominasz sobie na US Open doping amerykańskiej publiczności dla swoich reprezentantów. często bardziej dopinguje się tam ich przeciwników, co świadczy o dużej gościnności, i pozbawionej uprzedzeń międzynarodowej kulturze. Chińczycy tylko dudnią za swoim, a powinni za tym kto lepiej gra.

                              ranga turniejów w Chinach rośnie, bo jest tam rynek zbytu, i zupełnie nowy rynek dla biznesu wokół tenisa się pleniącego. jak koncerny związane z przemysłem tenisowym, mają zrezygnować nawet tylko z kilku milionów, ale za to bardzo bogatych żółtków, to zupełnie nowy i całkowicie wygłodniały target dla tych firm.

                              nasza reprezentantka jest wyjątkiem braku dobrego wychowania w sakli światowej. i nie można jej porównywać. przyznasz że niektórzy pracują nad tym żeby w Polsce kibolstwo nie było mile widziane. ale już niektóre zachowania Janowicza, jak łamanie rakiety wyglądają całkiem sensownie.

                              prestiż turniejów w Chinach jest zerowy na tle turniejów Europejskich. natomiast rekompensuje to w tv nieco frekwencja która z racji tego że tenis w Chinach jest nowinką, a Chińczycy jak sam wiesz doświadczają zachodu od 2 dekad, jest całkiem momentami ciekawa. i to właśnie ze względu na zainteresowanie tych Chińczyków są tam turnieje. ale jakie to jest zainteresowanie? takie samo, jak Polaków w PRLu, którzy mogli zobaczyć McDonalda. nie wiem czy jesteś tak cywilizowany jak ja, i mieszkasz w stolicy, ale tutaj jak otworzono McDonalda to ludzie chodzili tam tak, jak by chodzili przynajmniej do najlepszej myśliwskiej restauracji. mimo że podają tam największy syf, ludzie chcieli sobie spróbować frytki, bo przyjechały z Ameryki. na tej samej zasadzie w tej chwili jest zainteresowanie Chińczyków wszystkim co zachodnie. bo do niedawna nie było, a teraz przyjechało, i jeszcze Chińczyków stać żeby takie imprezy sponsorować.

                              być może dla pojedynczych ludzi sprowadzanie do miast ze wsi, wydaje się awansem, związanym z nowym wykształceniem, pracą i warunkami mieszkaniowymi. ale chodzi tu o szerszy i bardziej długofalowy plan. przejęcia całkowitej kontroli nad wywłaszczoną ziemią, oddaną pod użytek państwu, bądź póki co koncernom, oraz nad społeczeństwem skupionym w wielkich metropoliach. podczas gdy biedaki wyjeżdżają do miast, na ich polach wielkie koncerny w tym te absolutnie nie chińskie ostatecznie, nawet jak pod inną nazwą spółek córek sadzą np wielkie plantacje eukaliptusa, modyfikowanego ryżu i budują przykładowo wielkie fabryki gmo.

                              i tak jest ze wszystkim w Chinach. pozorne otworzenie Chin na Zachód jest tylko przejściowym ulotnym etapem, który ma pośrednio doprowadzić do nowej, bardziej zaawansowanej cywilizacyjnie dyktatury. żeby to wprowadzić w Chinach, i przenieść na grunt amerykański, czy europejski, lepiej żeby Chiny do tego Zachodu w wielu cechach się zbliżyły.

                            • maksimum Kultura Radwanskiej i Wozniacki. 19.10.14, 19:33
                              Gość portalu: Luka napisał(a):

                              > można jeszcze skonfrontować poziom kultury i inteligencji reprezentantki
                              > Chin Na Li, z poziomem kultury i inteligencji naszej reprezentacyjnej tenisistk
                              > i, rodem z Krakowa, europejskiego miasta kultury 2000.
                              ------------
                              No wlasnie ,zadna z Chinek nie zachowala sie tak skandalicznie jak Radwanska i Wozniacki na kortach swiatowych z ciaglymi chamskimi klotniami.

                              Kultura rodziny Wozniackich w akcji:

                              www.youtube.com/watch?v=rzSW_Dw3fFc
                              I dziwicie sie ze narzeczony od niej uciekl?

                              www.youtube.com/watch?v=vbA9WOnh840
                              Przeciez to nie jest dunska kultura lecz czysto polska.
                              • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Kultura Radwanskiej i Wozniacki. IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.14, 21:40
                                to nie jest kultura polska, tylko małopolska. polska jest z Warszawy
                              • Gość: optymist Calkowity brak kultury u maksimum IP: *.cpe.webspeed.dk 20.10.14, 17:25
                                Biedny i schorowany nienawiscia do Wozniacki osobnik. Juz sama krytyka Caroline mu nie wystarcza, jego zacietrzewienie przechodzi na jej ojca i trenera Piotra.
                                Kto jak kto ale maksimum&Maciej nie powinien sie zajmowac kultura u innych jesli sam jej nie posiada.Wszyscy na tym forum wiedza ze jest to czlowiek bez ambicji,ordynarny w stosunku do innych - pewnie odziedziczyl to po swoich rodzicach. Zal mi tylko jego dzieci ,ze po tylu radosnych zapowiedziach z jego strony odnosnie sportowych sukcesow(hokiej,tenis) skonczyly na ping pongu. A moze juz nie graja w ping ponga?
                                • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Calkowity brak kultury u maksimum IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.14, 21:43
                                  może być coś w tym co piszesz.

                                  Woźniacka imitowała kiedyś Williams poprzez włożenie piłek za koszulkę co zostało z uznaniem przyjęte przez publiczność. Radwańska jest człowiekiem tak małej kultury że nawet jak by 2 razy takie piłki włożyła za koszulkę, do Williams miała by ciągle bardzo daleko.
                              • Gość: j. Temat "Chiny w dziejach" się wyczerpał... IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.14, 21:58
                                ... nasi historiozofowie wracają do czynności, w której realizują się najpełniej: do kąsania Radwańskiej po łydkach.
      • Gość: Luka Re: Jacy ludzie, taki świat IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.14, 23:30
        Widownia na szlemach gromadzi publiczność obeznaną w tenisie i kilkudziesięcioletnich tradycjach, a mimo to również ma swoje grzechy, tyle że grzechy, grzechom nierówne.
        Różnica polega na tym, że żaden Azjata na forum publicznym nie pozwoliłby sobie na zachowanie niegodne, czyli uwłaczające innemu człowiekowi, czy wartościom, które są świętością, bo zostałby wyklęty przez własne grupy odniesienia, z którymi się identyfikuje, a to oznaczałoby społeczną śmierć.
        Nasza reprezentacyjna tenisistka, być może również Włoch, nie ma żadnych grup odniesienia, nie identyfikuje się z żadną grupą, obce są jej elementarne wartości, wyjąwszy oczywiście wartość pieniądza. Nawet rodzina nie wymaga słowa przepraszam, za publiczne poniżenie rodzica na forum imprezy rangi światowej, nie mówiąc już o kraju, narodzie, który w głodzie sukcesu zniesie i wybaczy wszystko. Tożsamość narodowa, kulturowa, cywilizacyjna, wiąże się z posiadaniem pewnych wartości, zdolnością do ich obrony i poczuciem godności. Nasza tożsamość po okresie realnego socjalizmu nie zdołała się w pełni odbudować, okrzepnąć, a już marnieje na naszych oczach i przy naszym udziale. Zachodnia tak mocno się wykształciła, że zjada własny ogon w świetle jupiterów i już znalazła się na zakręcie. Wschodnia step by step, z czasem coraz większymi krokami buduje swoją potęgę na miarę wielkiego świata i w interesie świata jest, żeby to nie był świat małych ludzi.
        • Gość: Ekspert Re: Jacy ludzie, taki świat IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.14, 21:52
          teraz to nie rozumiem za bardzo o czym piszesz z kolei.

          gdyby Radwańska miała jakiś charakter strzelałaby piłkami w publiczność, przeklinała minimum jak Safina, i łamała rakiety jak Safin. to że raz jej się wymsknęło wynikało z braku kontroli emocji a nie z zamiaru błyśnięcia przed publicznością. pamiętajmy że zawsze wpierw należy oceniać intencje. u Janowicza już mam nadzieję że zachowanie jest bardziej kontrolowane, aczkolwiek nie ma maestrii w rozwalaniu rakiet takiej jak Gonzalez i to widać na pierwszy rzut oka.

          co do samej zasady to co próbujesz przedstawić za wadę jest cnotą i na odwrót, ponieważ prawdziwy indywidualizm charakterystyczny dla naszej liberalnej kultury żeby być wizjonerski musi zrywać z grupą odniesienia, bądź ewentualnie ostatecznie odnosić do niej na zasadzie alternatywy. sugerowanie się grupą odniesienia jest charakterystyczne dla socjalistów i wszystkich komuchów. u Polaków to jest różnie, w genach mamy anarchizm, pierwsi budowaliśmy w nowożytnych czasach demokrację poprzez nasze szlacheckie sejmiki, i mieliśmy konstytucję, walczyliśmy zawsze bohatersko i romantycznie z wrogiem, nie licząc na efektywność ale na efektowność. niestety lata komuny i straty wojenne zrobiły swoje, i z Prawdziwych Polaków zostałem tu w kraju prawie tylko Ja.

          • Gość: j. Gałczyński! IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.14, 22:08
            Gość portalu: Ekspert napisał(a):

            > z Prawdziwych Polaków zostałem tu w kraju prawie tylko Ja.

            No tak! Słusznie! Powiadał już przecież Gałczyński: ... A Polak to wariat... A wariat to lepszy gość!...

            Zaczynasz mi sie podobać, Ekspert! Nawijaj dalej, byle nie za długo, bo długie teksty to ja tylko na prawdziwym papierze czytuję; na ekranie wolę zwięźle.
          • Gość: Luka Re: Jacy ludzie, taki świat IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.14, 21:32
            Nie bardzo mi się chce, ale skoro nie rozumiesz, to jeszcze postaram się wyjaśnić.
            Jest zasadnicza różnica w ocenie zachowań wykraczających poza ogólnie przyjęte w świecie cywilizowanym normy, normy sportowe, czy regulaminowe. Jeśli ktoś łamie rakiety, rozwala sobie rakietą głowę, klnie, kopie w bandę, czy krzyczy, to może się nie podobać, budzić niesmak, politowanie, u wyjątków jak się okazuje nawet zachwyt, ale nie budzi pogardy, dopóki nie jest skierowane przeciwko rywalowi, innemu człowiekowi, a intencją /tu się zgadzam, że ważne są intencje/ nie jest poniżenie innego człowieka, uwłaczenie jego godności, umniejszenie jego zasług, czy wartości. Dlatego jedne zachowania są niegodziwe i zasługują na potępienie, a inne nie, nawet jak są niestosowne i wykraczają poza przyjęte normy.
            Zapewniam Cię, żeby być wizjonerem, czy indywidualistą wcale nie trzeba zrywać z żadną grupą odniesienia, ani istniejącą fizycznie, tym bardziej taką z którą łączy więź psychiczna, z uwagi na wspólne wartości. Wygląda, że bardzo ograniczone i zupełnie opatrzne znaczenie nadajesz grupom odniesienia, wiążąc je z komuchami, socjalizmem i sytuując w opozycji do indywidualizmu. Jedyną grupą odniesienia jaka jest i może być narzucona, to rodzina, której się nie wybiera i tylko w pierwszym okresie życia /później bywa różnie/, wszystkie inne mogą być tylko z własnego, nieprzymuszonego wyboru i z uwagi na wartości, które łączą i dla nich jest się w stanie poświęcić dużo, ich bronić i o nie walczyć, chociażby tak, jak ty się identyfikujesz z ekspertami tenisa, walczysz o przekonanie innych, do nadzwyczajnych umiejętności tenisowych Gonzaleza, Riosa, czy Tsongi i swojej oryginalnej filozofii. Często, właśnie te grupy są silną inspiracją do kreacji, rozwoju indywidualizmu, pod jednym tylko skromnym warunkiem, że się jakieś wartości przyswoiło, w nie się wierzy, że się je ma.
            A wracając do tematu, to Zachód, w przeciwieństwie do Wschodu, wraz z rozwojem materialnym, rozwijał się również duchowo, intelektualnie, ma w dorobku wartości uniwersalne, cenne i ważne dla pojedynczego człowieka, różnych narodów i współ egzystencji całej ludzkości. Takich warunków do indywidualnego i zbiorowego rozwoju, dostępu i możliwości korzystania z bogactwa dorobku światowego, dokonywania wyborów, również wyborów grup odniesienia, nie miał człowiek socjalizmu, komunizmu i nie mieli z pewnością zasiadający na widowni i przed telewizorami Chińczycy, ani Chińczyk o śmiesznym imieniu Chuhan.
            Zachowanie Włocha, demonstrującego ograniczenia własne i kulturowe wymierzone w zbiorową godność gospodarzy sprawiło, ze mogli jeszcze bardziej urosnąć i umocnić się w przekonaniu wyższości własnej kultury i słusznej drogi, która nie doprowadzi do takiego upadku, do jakiego kultura zachodnia doprowadziła włoskiego tenisistę.
            • maksimum Re: Jacy ludzie, taki świat 22.10.14, 22:42
              "Zachowanie Włocha, demonstrującego ograniczenia własne i kulturowe wymierzone w zbiorową godność gospodarzy sprawiło, ze mogli jeszcze bardziej urosnąć i umocnić się w przekonaniu wyższości własnej kultury i słusznej drogi, która nie doprowadzi do takiego upadku, do jakiego kultura zachodnia doprowadziła włoskiego tenisistę."

              Dokladnie tak.
      • Gość: Luka Re: Temat wraca i będzie egzamin IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.17, 22:04
        Tytuł wątku sprzed lat, przewrotny i prowokacyjny, ale temat jak najbardziej aktualny.
        Fabio Fognini, niechlubny sprawca wydarzeń, nie tylko sprzed lat trzech, został wreszcie dotkliwie ukarany za wulgarne, seksistowskie odzywki obrażające szwedzką Sędzinę.
        Nie chodzi tylko o wysoką karą finansową, bo ta jest do łyknięcia, ale czeka Go jeszcze trudny ponad dwuletni egzamin. Jeśli do końca 2019 roku dopuści się jeszcze jakiegoś występku w czasie WS, to zapłaci dodatkowo 48 tys. dolarów kary, oraz zostanie zdyskwalifikowany z dwóch turniejów WS, w tym z USO.
        Tak zdecydował Zarząd turniejów WS po rozpatrzeniu odwołania od pierwszej decyzji, automatycznie wykluczającej go z US Open i te warunki Fabio zaakceptował.

        Szczęście w nieszczęściu Włocha polega na tym, że egzamin obejmuje osiem turniejów WS, bo tam tylko sięga ręka Zarządu, która jest bardziej restrykcyjna od Międzynarodowej Federacji Tenisa i nie tak wspaniałomyślna i tolerancyjna, jak różne gremia ATP.
        Tym sposobem wielkich zakładów co do pomyślnego finału cyklu egzaminacyjnego pewnie nie będzie, bo gdyby sprawa miała tyczyć wszystkich turniejów, to obstawiacze bez żadnego ryzyka zaliczyliby raj.
        Inna rzecz, że znając wredny charakter i temperament świetnego zresztą tenisisty, to nawet te szesnaście tygodni w ciągu dwóch lat, będą bardzo trudne do przeżycia i mało kto zaryzykowałby w tym przypadku większe pieniądze, licząc na skuteczną resocjalizację.

        Póki co, widziałem po tych decyzjach tylko jeden mecz FF w Szanghaju i pomyślałem sobie, że wyciszony Włoch, to dopiero może być niezwykle groźny.
        Swoją drogą bardzo jestem ciekaw skutków tego eksperymentu.
        • Gość: Prestiżowy Ekspert Re: Temat wraca i będzie egzamin IP: *.static.masterinter.net 21.10.17, 01:02

          Fabia musiano przycisnąć niezłym szantażem że wyraził publiczne ubolewanie i uznał swoje zachowanie za przesadne, byłem początkowo mocno krytyczny wobec jego skruszonej postawy ale jednak brak udziału w RG do końca kariery może troszkę go tłumaczyć, wiadomo że z tych przeprosin nic sobie nie robi i najważniejsze że się nie zmieni.

          brawo że jest w turze trochę zawodników wysokiej klasy którzy mają na tyle charakteru żeby dać odpór poprawności politycznej mającej komunistyczne korzenie. Chińczykom się należy środkowy palec za kto zasiada u nich w rządzie i tandetę jaką produkuję i próbują wcisnąć w Europie.

          jeśli sędzia jest słaba to należy się jej stosowna opinia. dziś Fabio dostał odebranie punktu w Sztokholmie i tak się wku...ł że wygrał 4 gemy z Sockiem na wyprostowanych nogach

          Sock to jednak jest dupa

          • Gość: Luka Re: Temat wraca i będzie egzamin IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.17, 20:00
            O dożywotniej banicji z RG nic nie wiem, sprawa bardziej tyczyła USO.
            W cudowne nawrócenie notorycznej recydywy też nie wierzę, ale przyjemnie posłuchać kajającego się Fabio.
            Jeszcze przyjemniej jest i byłoby widzieć go na kortach w bardziej cywilizowanym wydaniu, ale to rzadkie przypadki i jako takie potwierdzają tylko regułę.
            Fabio cywilizowany, to Fabio właściwie chory, więc trochę podświadomie czeka się, kiedy choroba ustąpi i najczęściej nie jest to długie czekanie.
            W szlemach rozciągniętych w czasie, gdzie stawka najwyższa, będzie dopiero ciężko, chociaż szybka porażka, zawsze może uratować tyłek i kasę.
            Inna rzecz, że wcale nie ma gwarancji, że Fabio ucywilizowany, będzie równie atrakcyjnym grajkiem, jak Fabio zdemoralizowany, ale są przymiarki i jest nadzieja.
            Fabio utemperowany, nie będzie lekiem na rany.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka