Dodaj do ulubionych

Smutny Gość

26.03.10, 14:34
do knajpy na rogu, gdzie nie raz piłem,
wstąpiłem dzisiaj, pod koniec dnia,
jakoś tak życiem zmęczony byłem,
a w knajpie pusto - barman i ja...

i jeszcze w kącie, w półmroku sali,
samotnie siedział zgarbiony Gość,
w palcach papieros już dawno się spalił,
widać, że życie też dało mu w kość

barman mi nalał kufel bez piany,
bo takie właśnie zwykłem pić,
Gość w kącie mruknął - lekko pijany....
- jak długo jeszcze każą mi żyć...

barman pokiwał głową powoli,
więc zapytałem - a ten to kto ?
- ot zwykły człowiek... życie go boli...
widać nie wyszło i ciśnie go...

wziąłem swój kufel i w salę ciemną,
odmaszerować do stołu chciałem ,
lecz Gość mi kiwnął - napij się ze mną...
dawno z człowiekiem już nie gadałem...

w milczeniu siadłem więc naprzeciwko,
i nie wiedziałem, cóż mogę powiedzieć,
"- poczekaj, barman doniesie piwko,
o suchym pysku nie będziem siedzieć....

bo widzisz bracie, w życiu tak bywa,
że raz jest dobrze, a raz jest źle,
jednego dnia swobodnie pływasz,
by zaraz potem się znaleźć na dnie.

pamiętam czasy, gdy wszystko miałem,
forsę, gablotę, panienek full,
raz ostro piłem, raz pracowałem,
dziś mi pozostał po życiu ból.

już nie chcę nadziei, choć wciąż ją mam,
choć żyję w tłumie, wciąż jestem sam,
wciąż żal za domem, choć mam przecież dom,
wciąż chcę czegoś więcej, niż tylko ten kąt...

wszystko, co miałem, gdzieś diabli wzięli,
to co spaprałem - zabrać nie chcieli,
więc bracie widzisz - czemu mam dość..."
ja pomyślałem - to Smutny Gość...

lecz on już skończył, monolog o stracie,
pomięty banknot rzucił przed siebie
- jak brat słuchałeś, więc pozwól bracie,
dziś ja rachunek zapłacę za ciebie....

wracając do domu, bez przerwy myślałem,
jakie to życie pokrętne bywa,
facet, którego przypadkiem poznałem,
w obskurnej knajpie, przy kuflu piwa,

taki na pozór pijaczek drobny,
co to nie przetrwa nocki bez chlania,
uznał, że mogę być w pełni godny,
by przyjąć wysoki kredyt zaufania...

na świat musiałem spojrzeć inaczej,
przewartościować niektóre rzeczy...
przyjaźni nauczył mnie drobny pijaczek,
kiedy przyjaciel wpakował nóż w plecy...

i wyrzut sumienia, jak nocna zmora,
dręczy mnie dzisiaj, jak mało co,
nie sądźmy pochopnie ludzi po pozorach,
bo prawda czasem ma drugie dno...
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 obrazki z zycia 28.03.10, 20:25
      Nad wąską szklanką piwa
      mokrą od zimna potu
      zwieszoną na palcu kiwa
      myślą o upadku wzlotów.

      Na blacie stołu kałuża
      resztek minionych dni.
      Twarz się coraz wydłuża
      bo chwila i rozum śpi.

      Oczy zasnute oparów
      nikotynowym dymem.
      Dziś jedno z życia darów:
      piwo zastąpi winem.

      Papieros raz zajarzy
      i rodzi myśl pijaną,
      że to blask życia -marzy,
      i tak noc mija....rano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka